Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

niebo
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:20, 04 Mar 2011    Temat postu:

ika napisał:
Nie wyobrażam sobie, że spotkam się z bliskimi którzy zmarli, tylko że wszyscy ci ludzie nie są rozróżnialni, na bliższych mi i dalszych, na rodzinę i tych, których w życiu nie poznałam, są bezpostaciową materią, .


I tego sie obawiam... Jeszcze mi sie przypomnialo, ze w niebie z tego co czesto slyszy sie w kosciele bedzie sie oddawalo czesc i chwale Bogu. Zastanawiam sie, dlaczego Bogu tak bardzo jest to potrzebne, zebysmy mu oddawali stale chwale i czesc. Przeciez jest taki wielki, a ta potrzeba kojarzy mi sie z kims zakompleksionym, ktory potrzebuje byc caly czas w centrum uwagi zeby sie dowartosciowac?

Czego jeszcze ie obawiam? Przypuscmy, ze dostane sie do nieba a jakas niezwykle bliska mi na ziemi osoba bedzie potepiona. Jak mam sie w takim wypadku cieszyc, zyc w wiecznym szczesciu? Po ludzku to dla mnie niemozliwe! Ale w niebie bedzie to mozliwe, dlatego wydaje mi sie troche z ziemskiego punktu widzenia niedoskonale, bo nagle bede miec gdzies osoby, ktore kochalam, obojetne mi bedzie, ze sie beda "smazyc" w piekle. I vice versa czyli hipotetyczna sytuacja w ktorej ja ide do piekla a moja matka raduje sie w niebie... Smutny


Ostatnio zmieniony przez Olenkita dnia Pią 10:21, 04 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:37, 04 Mar 2011    Temat postu:

Olenkita napisał:

I wydaje mi sie troche z ziemskiego punktu widzenia niedoskonale, bo nagle bede miec gdzies osoby, ktore kochalam, obojetne mi bedzie, ze sie beda "smazyc" w piekle. I vice versa czyli hipotetyczna sytuacja w ktorej ja ide do piekla a moja matka raduje sie w niebie... Smutny


Jeszcze nawiazujac do tej sytuacji rzutuje to czasami na moj obraz kochajacego Boga, bo skoro w niebie(jak sobie wyobrazam) nastapi takie przewartosciowanie, to czym jest to nasze ziemskie bytowanie? Jakims egzaminem, castingiem. Bog siedzi na tronie i przyglada sie ludzkim zmaganiom na dole z zainteresowaniem , jak sobie poradzimy. Jak w grze komputerowej przyciska na konsoli jakis guzik i pojawia sie przeszkoda -zobaczymy, jak delikwent sobie z nia poradzi, wyjdzie obronna reka (czyt. zasluzy na niebo) czy nie (pieklo)? Wszelkie nasze zyciowe trudy, zmagania jawia mi sie jako taki wyscig szczurow w labiryncie, selekcja...ostatnio nawet na ten temat rozmawialismy z mezem i takie nas naszly refleksje.
Boje sie, ze nasze relacje ziemskie, milosci nie beda nic tam na gorze znaczyc, sa tylko kolejnym zadaniem do zrobienia w castingu... Bo dla mnie niemozliwe jest, ze czlowiek ktory kogos bardzo kocha, obojetnieje na los tej osoby po smierci ( jedna osoba w niebie, druga w piekle)!

Wychodzi na to, ze mam same zle skojarzenia dotyczace nieba Mruga ale to nie tak.

Faktycznie mam wiecej obaw niz nadziei. Oczywiscie z opcji posmiertnych wybieram niebo ale czy z potrzeby duszy? Moze tez bardziej ze strachu przed pieklem?


Ostatnio zmieniony przez Olenkita dnia Pią 10:39, 04 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dona
za stara na te numery



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 11829
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią 10:53, 04 Mar 2011    Temat postu:

jestem świeżo po lekturze "Tabletek z krzyzykiem" Holowni.. tam rozwiewa pewne stereotypy nt naszego postrzegania nieba, piekła, czysca..

ja jakos nie mam swojego wyobrazenia... tak sobie próbuje teraz cos "wymysleć na prędce" ale jakos mi si nie udaje, za mało-albo w ogóle- nie myśle o rzeczach ostatecznych..


Ostatnio zmieniony przez Dona dnia Pią 11:07, 04 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:59, 04 Mar 2011    Temat postu:

Pewnie w niebie tak to jest urzadzone, ze wszystko jest doskonale i ze bedziemy doskonale szczesliwi, tak to sobie usiluje tlumaczyc mimo ze nie pojmuje tego moim malym rozumkiem Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buba
za stara na te numery



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 14231
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie i dolnośląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:10, 04 Mar 2011    Temat postu:

Bo tego po prostu nie da się pojąć! Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:16, 04 Mar 2011    Temat postu:

Olenkita napisał:
ika napisał:
Nie wyobrażam sobie, że spotkam się z bliskimi którzy zmarli, tylko że wszyscy ci ludzie nie są rozróżnialni, na bliższych mi i dalszych, na rodzinę i tych, których w życiu nie poznałam, są bezpostaciową materią, .


I tego sie obawiam...

Kosciół mowi, ze w niebie kazdy zachowa swa indywidualnosc i tozsamosc, bo niebo to nie jest nirwana, a Bogu od poczatku do konca chdzi o relacje osobiste i osobowe. dlatego ja sie tego nie boje.


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Pią 11:17, 04 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:18, 04 Mar 2011    Temat postu:

Dona napisał:
jestem świeżo po lekturze "Tabletek z krzyzykiem" Holowni..

chcialam kiedys przeczytac - myslisz ze warto?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:29, 04 Mar 2011    Temat postu:

abeba napisał:
czy moja dusza przezyje moja smierc ma dla mnie drugorzedne znaczenie.

nie rozumiem o co chodzi, przeciez dusza jest niesmiertelna

a przedsmak nieba na ziemi? hmm, mysle ze nie zalezy od subiektywnego poczucia szczescia.
mysle, ze tam, gdzie jest sakrament (ktorykolwiek z siedmiu), tam moze byc przedsmak nieba. plus milosc oczywiscie. no ale milosc jest Jego darem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:33, 04 Mar 2011    Temat postu:

Olenkita napisał:
Bog siedzi na tronie i przyglada sie ludzkim zmaganiom na dole z zainteresowaniem , jak sobie poradzimy. Jak w grze komputerowej przyciska na konsoli jakis guzik i pojawia sie przeszkoda -zobaczymy, jak delikwent sobie z nia poradzi, wyjdzie obronna reka (czyt. zasluzy na niebo) czy nie (pieklo)? Wszelkie nasze zyciowe trudy, zmagania jawia mi sie jako taki wyscig szczurow w labiryncie, selekcja...ostatnio nawet na ten temat rozmawialismy z mezem i takie nas naszly refleksje.

za mną chodzi od kilku dni fragment
Cytat:
Złóż Bogu ofiarę uwielbienia,. i do Najwyższego skieruj swe modły. Wzywaj Mnie w dniu utrapienia. Ja cię ocalę, a ty Mnie uwielbisz." Ps 50,14-15

i tak wlasnie mysle
mysle, ze On nie gra nami, ze On nas naprawde kocha
inaczej nie poszedlby na krzyz...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kropla
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:40, 04 Mar 2011    Temat postu:

Kiedy ja marzę sobie o Niebie przypominam sobie chwilę kiedy byłam bardzo szczęśliwa i myślę sobie, że to nic w porównaniu do tego co będę czuła w Niebie.
Łatwiej mi jest wyobrazić sobie, że w Niebie nie będzie głodu, chłodu, smutku, samotności, niesprawiedliwości, fałszu, zbrodni itp, niż snuć jakieś wizje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:59, 04 Mar 2011    Temat postu:

Kropla napisał:

Łatwiej mi jest wyobrazić sobie, że w Niebie nie będzie głodu, chłodu, smutku, samotności, niesprawiedliwości, fałszu, zbrodni itp, niż snuć jakieś wizje.

o widzisz, a dla mnie takie myslenie jest zbyt abstrakcyjne
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 12:04, 04 Mar 2011    Temat postu:

Olenkita napisał:
Przypuscmy, ze dostane sie do nieba a jakas niezwykle bliska mi na ziemi osoba bedzie potepiona. Jak mam sie w takim wypadku cieszyc, zyc w wiecznym szczesciu? Po ludzku to dla mnie niemozliwe! Ale w niebie bedzie to mozliwe, dlatego wydaje mi sie troche z ziemskiego punktu widzenia niedoskonale, bo nagle bede miec gdzies osoby, ktore kochalam, obojetne mi bedzie, ze sie beda "smazyc" w piekle. I vice versa czyli hipotetyczna sytuacja w ktorej ja ide do piekla a moja matka raduje sie w niebie... Smutny

Ja się nad tym zastanawiam od niedawna. Nie umiem sobie tego wyobrazić.
Tzn. nie zakładam, że niebo jest niedoskonałe tylko nie umiem sobie wyobrazić jak to wygląda.
Ostatnio ksiądz pożyczył mi książkę "Powróci Chrystus Pan", tam jest wyjaśnione na podst. Pisma Św. jak może wyglądać piekło.
I o sadzie: "Częścią sądu nad chrześcijanami będzie określenie nagrody. Istnieją stopnie nagrody i chwały w niebie, uzależnione od stopnia miłości i służby w postępowaniu. Ci, na przykład, którzy skłonili innych do sprawiedliwości, otrzymają szczególne błogosławieństwo".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:11, 04 Mar 2011    Temat postu:

Czy to oznacza, ze w niebie tez bedzie jakas hierarchia? Rowni i rowniejsi? Myslalam, ze wszyscy bedziemy mieli ten sam udzial w radosci i nie bedzie stopni, nagrod, lepszych i "gorszych" miejsc przy stole...

Ostatnio zmieniony przez Olenkita dnia Pią 12:12, 04 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:16, 04 Mar 2011    Temat postu:

Ja juz wielokrtnie tez w roznych zrodlach koscielnych czytalam - ze w niebie i piekle hierarchia jest - na ile na ziemi kochasz i otworzysz se na milosc, na tyle bedziesz w stanie przyjac milosc Boga po tamtej stronie. chodzi o poszerzanie serca na ziemi w celu moznosci przyjecia Boga w niebie, a nie o to, ze Bog odgornie hierarchie wynaczy, w kazdym razie kzdy bedzie na maks wypelniony w niebie bOgiem (albo raczej bedzie w BOgu), po prostu -jeden ma duze serce, drugi male, ale kazdy bedzie miec je pelne
analogicznie z piekłem -im bardziej na Boga sie zamyka, tym czlowiek jest bardziej nieszczesliwy, tym nizej jest potem w piekle i jest dla niego udreka ze musi nienawidzic Boga (o tym piekle to wielokrotnie zostalo potwierdzone w objawieniach uznanych przez kKosciol
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:22, 04 Mar 2011    Temat postu:

Hmmm...to nawet jak uda mi sie dostac do nieba ( co bedzie wysilkiem nadludzkim i cudem) to bede tam pariasem, bo nawet jak moje serce sie otworzy na milosc Boga to gdzie mi tam do JPII, matki Teresy i wszystkich swietych...

Ostatnio zmieniony przez Olenkita dnia Pią 12:22, 04 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 2 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin