Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Roetzer, Bilingsi, Kippley...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Skuteczność w zapobieganiu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

stosuję:
Roetzera
70%
 70%  [ 79 ]
Billingsa
2%
 2%  [ 3 ]
Kippley
18%
 18%  [ 21 ]
polską Kramarek
0%
 0%  [ 0 ]
angielską
8%
 8%  [ 9 ]
Wszystkich Głosów : 112

Autor Wiadomość
heidi
za stara na te numery



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1870
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:03, 02 Maj 2015    Temat postu:

Wydaje mi się, że może być taka sytuacja, że para może chcieć w przyszłości mieć dziecko, tylko nie wie jeszcze kiedy - taką sytuację nazwałabym odkładaniem poczęcia i nauczanie KK nie ma tu nic do rzeczy Mruga

Jeśli chodzi o "odkładanie całkowite", to dla mnie to troszkę potworek językowo-logiczny, chociaż przyjmuję nauczanie KK. Bo osoby, którym z nim nie po drodze, mogą sobie przecież mówić jak chcą, a te, którym zależy na zgodności z KK, mogą powiedzieć, że nie chcą mieć już więcej dzieci, wciąż zachowując otwartość na życie Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4047
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:40, 03 Maj 2015    Temat postu:

Dla mni i FAM i NPR to prawie to samo, i jedno i drugie to antykoncepcja.
Generalnie bez względu na rodzaj metody efekt jest prawie ten sam. Piszę prawie, bo rozróżniam metody etycznie złe czyli poronne. Tu jest różnica, czym innym jest zapobieganie poczęciu, a czym innym pozbycie się już poczętego dziecka. Duża różnica jakościowa.
A dziwaczna konstrukcja KK .... jest dziwaczna.
Jak dla mnie chodzi o to, żeby mieć dzieci, a jeśli ma się powód to można nie mieć. Co jest powodem, każdy decyduje sam, i bez względu na metodę, można osiągnąć ten sam efekt, więc nie pojmuję czemu małżonkowie nie mogą sami wybrać metody.

W sumie to jest jeszcze bardziej skomplikowane, bo rozumiem konstrukcję KK, ale to jest bardzo ogólne założenie i nie mówi co zrobić w wielu szczegółowych, trudnych sytuacjach. Więc rozstrzygam sama.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agu
za stara na te numery



Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 3302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:46, 03 Maj 2015    Temat postu:

Hm... Może jakby wydarzył się cud i zniknęło kilka moich nieuleczalnych chorób oraz zmieniło się kilka innych spraw, to bym pomyślała o przerwie w "odkładaniu całkowitym". Ale generalnie mam odczucia takie, jak pisze Busola. Hm... Poza tym, że w kontekście list itp. wpisuję w ten sposób, to faktycznie... Wypadałoby chyba założyć listę dla tych, którzy po prostu planują nie mieć więcej dzieci.

Prawosławni mogą stosować antykoncepcję, która jest nieszkodliwa dla zdrowia i życia. Prościej chyba. Ale nie pisałabym, że lepiej. Coś jednak jest w stawianiu sobie celów i ideałach.


Ostatnio zmieniony przez agu dnia Nie 19:54, 03 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4047
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:57, 03 Maj 2015    Temat postu:

tylko pytanie, czemu właściwie te ideały służą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agu
za stara na te numery



Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 3302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:09, 03 Maj 2015    Temat postu:

Busola, to pytanie brzmi dla mnie jak temat referatu Mruga
Ideał - cel dążeń, wzór doskonałości. Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4047
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 8:59, 04 Maj 2015    Temat postu:

to rzucę następne Wesoly
dlaczego ten ideał ma wyglądać właśnie tak jak w nauce KK?
Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:00, 04 Maj 2015    Temat postu:

Taka całkowita otwartość na życie to starania albo na współżycie na zasadzie będzie co będzie, bez żadnych metod odkładania.
A jak ktoś w jakiś sposób unika poczęcia to gdzie tu otwartość? Gdzie tu logika? W tym sensie tłumaczenie KK też wydaje mi się bez sensu.
Bardziej rozumiem otwartość na życie mimo wszystko, gdy mimo że unikamy to w razie wpadki przyjmiemy z miłością dziecko. Jednak to jest niezależne od metody...nawet łatwiej o to stosując prezerwatywy niż NPR w trzeciej fazie.
Tak jak Busola nie potrafię tutaj zaufać Kościołowi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
heidi
za stara na te numery



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1870
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:26, 04 Maj 2015    Temat postu:

Ja rozumiem nauczanie KK, że otwartość na życie jest trochę niezależna od NPR. W sumie NPR traktowane antykoncepcyjnie jest uznawane przez KK za co najmniej niedoskonałość, w jakimś sensie grzech (no ale tu jeszcze dochodzi kwestia świadomości). Więc faktycznie można być otwartym na życie i stosować prezerwatywy i być "zamkniętym" na życie i stosować NPR. To nei jest tak, że NPR = otwartość na życie (w myśl KK). NPR jest tylko moralnie dopuszczalną metodą regulacji poczęć Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:11, 04 Maj 2015    Temat postu:

Heidi ale co to znaczy że NPR jest traktowane antykoncepcyjnie? jak się nie planuje dziecka albo planuje odlegle czyli na tą chwilę się unika ciąży i stosuje się do tego obserwacje płodności czyli NPR to jak to inaczej rozumieć jak nie antykoncepcyjnie? Czy chodzi ci o sytuację że ktoś nie przyjmie dziecka w razie nieplanowanego poczęcia? Tylko że to już by była postawa proaborcyjna.



Cytat:
Antykoncepcja, zwana również kontrolą narodzin lub kontrolą płodności – zbiór metod lub środków służących zapobieganiu ciąży


Trudno nie pomyśleć o NPR jako o metodzie na niezajście w ciąże i nie skojarzyć tego z tą definicją.

Jak dla mnie to KK zgodził się co prawda na regulację poczęć z ważnych powodów ale dopuścił jedną metodę która nie kojarzy się tylko i wyłącznie z antykoncepcją( bo dzięki npr można też się starać o dziecko). Ponadto w KK wolą tego nie nazywać antykoncepcją bo są niejako uczuleni na to słowo. I starają się zachowywac pozory że to co innego. Zresztą nie chcą żeby wyszło że nagle zmienili zdanie co do innych metod. A problem i tak hierarchów(bezpośrednio) nie dotyczy tylko wiernych, a większość i tak ma to gdzieś i stosuje typową antykoncepcję. A niestety do NPR jest wiele osób tez uprzedzonych.


Ostatnio zmieniony przez Itka dnia Pon 18:26, 04 Maj 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
heidi
za stara na te numery



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1870
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:16, 04 Maj 2015    Temat postu:

Hmm, powiedziałabym tak, że jest otwartość na życie mentalna i techniczna.

Techniczna służy przede wszystkim ocenie moralnej metod kontroli urodzeń i polega na tym, czy następuje bezpośrednie blokowanie poczęcia i czy jest możliwość mentalnej otwartości na życie (co odpada w przypadku wszystkich środków wczesnoporonnych).

Mentalna z kolei jest trochę niezależna od metody (można być otwartym na życie mentalnie, stosując środki barierowe) i trochę trudno mi ją wyjaśnić... Polega trochę na zaufaniu Bogu, trochę na stawianiu rodziny, dzieci ponad różnymi trudnościami...

Mam wrażenie, że KK posługuje się trochę inną definicją antykoncepcji niż ta szeroko przyjęta. W sensie nie chodzi w niej tylko o zapobieganie ciąży, ale uwzględnia aspekt postawy otwartości na życie charakterystyczny tylko dla KK Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:37, 06 Maj 2015    Temat postu:

Cytat:
Polega trochę na zaufaniu Bogu, trochę na stawianiu rodziny, dzieci ponad różnymi trudnościami...

nie wiem co to ma wspólnego z metodą na unikanie ciąży. Oczywiście nie mówię o środkach wczesnoporonnych.

Cytat:
W sensie nie chodzi w niej tylko o zapobieganie ciąży, ale uwzględnia aspekt postawy otwartości na życie charakterystyczny tylko dla KK Mruga


No właśnie czyli niezrozumiały dla większości...tak można wytłumaczyć wszystko. Kiedyś też sobie tak tłumaczyłam ale w końcu stwierdziłam że to oszukiwanie samego siebie, w sensie mówienie że jest się otwartym na życie jednocześnie unikając poczęcia, nieważna że wykorzystując do tego naturalną niepłodność cykliczną.TO jest stwarzania pozorów że jest się otwartym na życie.

Ja rozumiem że można być przeciwnym typowej antykoncepcji ale te argumenty KK o otwartości na życie sa na prawdę bez sensu. I nie dziwię się że jak się tego niektórzy ludzie nasłuchają to i tak robią swoje i są uprzedzeni do NPR.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gyal
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 706
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:57, 06 Maj 2015    Temat postu:

dla mnie to dość enigmatyczne wyrażenie "otwartość na życie" wiąże się z tym, że daje się pole do działania Panu Bogu, że zostawia się ten margines prawdopodobieństwa dla Niego. Mamy rozum, wolę, obserwujemy, wyciągamy wnioski, określamy nasze warunki materialne, kondycję naszej rodziny itd., no i podejmujemy współżycie albo nie. A jednocześnie mamy poczucie, że nie wszystko zależy od nas (w przypadku odkładania, jak i starania się). Korzystając z I fazy, ma się świadomość, że bardziej lub mniej prawdopodobne jest poczęcie nowego życia. Ci, którzy stosują sztuczną antykoncepcję, pokładają całą pewność w gumce/tabletkach etc., a gdy jednak dojdzie do poczęcia, to są oburzeni bardziej lub mniej, że środki zawiodły (z takim nastawieniem zazwyczaj się spotykam).
To są subtelne zawiłości, rzeczywiście, to bardzo trudna i delikatna kwestia, zobaczymy, jak będę się wypowiadać za lat 5, 10 czy 15.

Inna rzecz, mam wrażenie, że ciągle magluje się temat, czy npr antykoncepcyjny, koncepcyjny, dobry, zły, pieszczoty - grzech, nie grzech, KK zagląda pod kołdrę, nie zagląda... Przekonałam się wielokrotnie, że nauczanie KK w sprawie małżeństwa, seksualności i rodziny jest piękne, nie zawsze łatwe, ale piękne i logiczne. I na wszystkie te moralne dylematy trzeba przede wszystkim nałożyć optykę miłości i dobra małżonków Wesoly i z taką samą miłością szukać odpowiedzi na pytania, z pozytywnym nastawieniem, z otwartością (nie na życie ), ale na dialog Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buba
za stara na te numery



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 14229
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie i dolnośląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:04, 06 Maj 2015    Temat postu:

gyal napisał:
Korzystając z I fazy, ma się świadomość, że bardziej lub mniej prawdopodobne jest poczęcie nowego życia. Ci, którzy stosują sztuczną antykoncepcję, pokładają całą pewność w gumce/tabletkach etc., a gdy jednak dojdzie do poczęcia, to są oburzeni bardziej lub mniej, że środki zawiodły (z takim nastawieniem zazwyczaj się spotykam)


Korzystając z prezerwatywy, też bierzesz pod uwagę, że jest czas płodny i teoretycznie może pęknąć...
Liczysz się z tym, bo zawsze może być błąd ludzki.
Przy NPRze - III faza, zakładasz, że ma 100% bo obserwujesz się, masz doświadczenie itd..

Na NPR też bym była wściekła, gdyby mnie "III faza" zawiodła - i to bardziej, bo przecież miało być 100 %. Wesoly

Dla mnie logiki tu nie ma. Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gyal
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 706
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:13, 06 Maj 2015    Temat postu:

ja spotkałam się tylko z jedną dziewczyną, która miała świadomość tak na oko swojego cyklu i w okresie płodnym nie podejmowała współżycia nawet z prezerwatywą. w pozostałych przypadkach u moich znajomych świadomość tego, co dzieje się w organizmie, była zerowa, podobnie z liczeniem się z tym, że guma może pęknąć, takie luzackie podejście.
buba, no racja, gdyby III faza zawiodła, to też pewnie byłabym zła, bo mam to poczucie 100%
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:31, 06 Maj 2015    Temat postu:

Gyal sama chyba widzisz że ta otwartość na życie mimo tzw wpadki zalezy od podejścia a nie od metody. A nieświadomość swojego cyklu czy liczenie na to że gumki dają 100 % to inny problem, niezwiązany z Kościołem.

I dlatego przypisywanie otwartości TYLKO NPR jest zwyczajnie nieuczciwe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Skuteczność w zapobieganiu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następny
Strona 11 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin