Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

dzieci dwujęzyczne
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 17012
Przeczytał: 44 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:39, 30 Sie 2011    Temat postu:

oczywiscie, ze latwiej!!

z tym drugim jezykiem to po czasie nie musisz sie zastanawiac tylko mowisz odrazu. poprostu sie przestawiasz na inny jezyk. ale to sa lata i zycie w obcym kraju. nie nauka w szkole!! nie zapomne jak na poczatku tlumaczylam wszystko w myslach Wesoly teraz to juz nie musze, poprostu sie rozumie. a i niejednokrotnie mysli w obcym jezyku, szczegolnie w pracy/na studiach/robiac cos po niemiecku przy czym nalezy sie skupic.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 16447
Przeczytał: 48 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:45, 05 Wrz 2011    Temat postu:

jeszcze jedna uwaga, której tu nie przeczytałam: w domu jest język przewodni, w którym się wydaje główne polecenia.

a z takim problemem idzie się przede wszystkim do logopedy, a nie psychologa Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 17012
Przeczytał: 44 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:45, 05 Wrz 2011    Temat postu:

z tymi poleceniami to tak chyba nie do konca, bo jak pogodzic z tym jeden rodzic jeden jezyk? polecenia bedziemy nagle mowic w jednym?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 16447
Przeczytał: 48 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:53, 05 Wrz 2011    Temat postu:

Kasik, ja piszę tylko to, co wiem od znajomych - małżeństwa polsko-francuskiego, którzy właśnie porykają się z tym problemem. jeden język dominuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anbi
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 22 Paź 2010
Posty: 114
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:11, 30 Lis 2011    Temat postu:

A jak Wam się udaje to w praktyce? Moja corka jeszcze jest malutka ale staram sie do niej mowic tylko po polsku i jakos ciezko mi idzie zaglowanie dwoma jezykami (teraz to jeszcze nie takie wazne ale musze zaczac sie przyzwyczajac). Od szesciu lat mowie praktycznie tylko po francusku (w domu, w pracy, ze znajomymi), nie mam praktycznie zadnego kontaktu z Polakami i czasem zamiast po polsku to juz automatycznie mowie po francusku... a jak tata jest obok to jest jeszcze ciezej... on nie rozumie polskiego (oprocz kilku slow) i musze powtarzac dwa razy jesli chce tez zrozumiec. Troche mnie to przeraza a chcialabym, zeby mogla pozniej z dziadkami po polsku rozmawiac. Czy Wam na poczatku tez bylo ciezko?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4513
Przeczytał: 41 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:50, 02 Lip 2015    Temat postu:

odkopuję

ika napisał:
Ale takiemu dziecku później chyba łatwiej się uczy innego języka jeszcze, bo ma w głowie w jakiś sposób wgrane szybkie przestawianie się na inny język
według naukowców to niestety tak nie działa Wesoly chyba, że nowy język, ktorego uczy się dziecko ma dużo wspólnego z językami, które już zna (np wszystkie trzy języki europejskie). Natomiast wielu rodziców dzieci dwujezycznych twierdzi, że ich dzieci posiadają zdolności językowe.

to ja może ze strrony teoretycznej Mruga
Jeśli chodzi o rozwój mowy u dziecka to trwa on do około 6roku życia (faza rozumienia, język używany pragmatycznie), a następnie rozwijają się abstrakcyjne formy pojmowania. Jeśli chcemy wychować dziecko dwujezyczne to nie powinno się tego pierwszego procesu przerywać (np przeprowadzką, zaprzestaniem uzywania drugiego języka).
Trzeba też określić (co jest bardzo trudne), ktory język chcemy traktować jako pierwszy, na który kłaść większy nacisk. Badania przeprowadzane na baskijskich nastolatkach udowodniły, że nie ma czegoś takiego jak idealna dwujęzyczność. Człowiek zawsze tworzy sobie dwa (lub więcej) zasoby "słownikowe" i nawet jeśli są one zbliżone "pojemnością" to jeden zawsze będzie dominujący.
Tak jak ktoś już wczesniej napisał - dziecku łatwiej jest rozgraniczyć języki jeśli używanie ich zależy od sytuacji lub osoby. Jeśli języki się miesza dziecko może zacząć kojarzyć je z emocjami. Wtedy np smutne zacznie mówić w drugim języku. Trzeba zadbać, aby taki schemat się nie powielał. Ogólnie jeśli chodzi o przyswajanie języka to zalecana jest schematyczność, bo to ułatwia dziecku pojmowanie Wesoly
Ważne jest aby dziecka nie poprawiać gdy miesza języki, ale pokazać mu prawidłowe wyrażenie. CZyli jak dziecko towie "to jest my home"to nie odpowiadamy "Zosiu nie mówi się to jest my home tylko to jest mój dom" ale odpowiadamy "tak Zosiu, to jest twój dom"

Dwujęzyczność jest w dzisiejszym świecie niewątpliwą zaletą. Dziecko bardzo się rozwija już od najmlodszych lat, a wiek 2-6lat to najlepszy wiek na naukę języka. Ja jednak napiszę o wadach, o których trąbi się w naukowym świecie, a jakoś są ignorowane
- dzieci dwujęzyczne mają większe trudnosci w postrzeganiu abstrakcyjnym, zajmuje im ono więcej czasu dlatego rodzice powinni o tym wiedzieć i starać się im pomóc na tym etapie rozwoju
- dziecko, które zna dwa języki może (ale jak wynika z tego co napisałam na początku nie musi) mieć kłopoty z przyswajaniem kolejnych języków
- dziecko może mieć problem z nazywaniem przedmiotów w języku pierwszym, jeśli wcześniej nauczyło się nazywać obiekt w języku drugim
- bardzo częstym problemem jest mieszanie gramatyk. Dziecko może uzywać gramatyki L1 przy mówieniu w L2 i na odwrót. Może się zdarzać, że postępuje tak również w dorosłym życiu - bardzo trudne do oduczenia
- żarty słowne w obu językach mogą być dla dziecka/dorosłego trudniejsze do załapania/pojęcia (chociaz nie wiem czy to taka znowu tragedia Mruga )
jak mi się coś jeszcze przypomni to napiszę (o ile kogoś temat interesuje )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 17012
Przeczytał: 44 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:05, 02 Lip 2015    Temat postu:

Możliwe ze bedą problemy, ba napewno. Mimo tego korzyści wychodzące z dwujezycznosci przewyższają te wszystkie mozliwe wady. Ja tam nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko nie mówiło po polsku i nie mogło sie z dziadkami dogadać. No ale wiem, ze ten polski nie będzie taki perfekcyjny bo mój po latach tez nie jest. A tylko ode mnie sie moze uczyć. Niemiecki jednak będzie stał na pierwszym miejscu. Nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko poszło do przedszkola bez znajomosci niemieckiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4513
Przeczytał: 41 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:10, 02 Lip 2015    Temat postu:

Karafko, jasne Wesoly sama napisałam, że korzyści jest sporo i podzielam Twoje zdanie.
Napisałam o wadach jako o niebezpieczeństwach - większości z nich da się uniknąć lub zminimalizować jeśli ma się odpowiednie podejście.
Mój mąż cześć tych wymienionych "minusów" dwujęzyczności niestety ma, dlatego uważam, że rodzice dziecka "skazanego ( ) na dwujęzyczność" powinni choć trochę orientować się w temacie Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 17012
Przeczytał: 44 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:11, 02 Lip 2015    Temat postu:

Oczywiście ze powinni, jest zreszta mnóstwo literatury na ten temat Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koszatniczka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Lut 2013
Posty: 6749
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:49, 02 Lip 2015    Temat postu:

super Iskra, dzięki za tak ciekawe podsumowanie
W sumie powinnam zacząć się w temat wgryzać bardziej, bo moje dziecko nie będzie miało wyjścia - dwa języki na pewno.
Fajnie, że napisałaś o minusach, trzeba będzie zwrócić na to szczególną uwagę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 17012
Przeczytał: 44 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:53, 02 Lip 2015    Temat postu:

Umieć tak od urodzenia dwa języki to musi być super, ech. Na starość już tak nie wchodzą Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 3240
Przeczytał: 31 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:40, 03 Lip 2015    Temat postu:

mam w rodzinie dwujęzyczne dzieci - mieszkające w niemczech od urodzenia, ale mówią ładnie po polsku. Rodzice w domu mówią tylko po polsku (choć już ich ojciec jest też praktycznie dwujęzyczny i ma właśnie wady te o których Iskra pisała np. miesza gramatykę trochę). Ale pomimo mówienia w domu tylko po polsku - jezyk niemiecki wyraźnie u nich dominuje. rodzice nigdy nie mówili do dzieci po niemiecku - nawet kiedy dzieci były malutkie, nie mają też w domu telewizora. Uczyły się niemieckiego na ulicy, od sąsiadów, na placu zabaw, a potem w przedszkolu. I na żadnym etapie nie miały problemów z porozumiewaniem się.
Ale tak na marginesie jezyk polski wypowiadany przez te dzieci i ich ojca - brzmi dla mnie koszmarnie . Jakby mówili w guncie rzeczy po niemiecku . ale jak przyjechali do nas do pracy ludzie ze śląska to brzmiał dla mnie podobnie - twardo, brzydko i nieprzyjemnie dla ucha. Wyraźna, bardzo duża różnica w porównaniu z brzmieniem polskiego, jakie słyszę na codzień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 7530
Przeczytał: 24 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:04, 03 Lip 2015    Temat postu:

Ludzie ze śląska brzmią super !Gdzie tam twardo ha ha!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Miśka
za stara na te numery



Dołączył: 30 Cze 2012
Posty: 2153
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:02, 03 Lip 2015    Temat postu:

To ja z perspektywy dziecka dwujęzycznego napiszę, że z wad jakie wymieniła Iskara:
- postrzeganie abstrakcyjne faktycznie było problemem i wymagało u mnie dużej pracy własnej w doroślejszym życiu,
- mieszałam gramatyki gdzieś do 4/5 klasy podstawówki
- żartów słownych nie rozumiem do dziś, ale to może wynikać z mojego poczucia humoru Mruga

Z wad dodałabym jeszcze to, o czym pisała Busola. Mój polski po przeprowadzce do Polski miał fonetykę na zasadzie "jak się uda po polsku to dobrze, a najpewniej się nie uda". Uczyłam się tego dopiero później.
Za to w dorosłym życiu uczyłam się jeszcze dwóch języków. Już całkiem świadomie i muszę powiedzieć, że te języki opanowałam znacznie lepiej. Jasne, trwało kilka lat, zanim dorobiłam się w nich zasobu słownictwa na poziomie polskiego, ale nie miałam żadnych problemów z rozróżnianiem gramatyki i fonetyka uczona świadomie, od początku nauki też była dla mnie łatwiejsza do opanowania.
Dla kontrastu mój starszy brat (także kiedyś dwujęzyczny), dziś posługuje się tylko polskim, norweski jest dla niego mocnym wysiłkiem i zawsze twierdził, że nie ma głowy do języków. Także, różnie z tymi językami bywa.

Ale muszę powiedzieć, choć sama jestem dwujęzyczna, i operuję na co co dzień dwoma językami to nasze dzieci na pewno dwujęzyczne nie będą. nie planujemy tez uczyć dzieci innych języków od "maleńkości". Dla mnie łatwiej i sprawniej było poprawnie nauczyć się języka świadomie od podstaw, niż dzięki dwujęzyczności, z która później miałam więcej problemów w oduczaniu się jakiś naleciałości innego języka.

A propos' dominacji języka, w mojej parze "natywnej" norweski-polski, norweski był dominujący na początku. Dziś już nie. I w parach polski-angielski i polski-niemiecki (czyli tych nauczonych później) też nie mam dominującego. Wniosek (dla mnie): żeby uniknąć dominacji należy uczyć się języka "standardowo" a nie na zasadzie dwujęzyczności. Oczywiście mówię tu o konkretnej nauce,a nie nauce na zasadzie "15 minut dziennie", czy nauce w szkole.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4513
Przeczytał: 41 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:44, 03 Lip 2015    Temat postu:

Miska, ale nie unikniesz dominacji. Nie ma na swiecie osoby bez dominujaceg języka Wesoly po prostu dla Ciebie był to norweski a teraz jest polski.
a tego zdania o braku dominacji w jezykach nabytych niestety nie rozumiem. Mozesz wyjasnic?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 2 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin