Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Konferencja Czy Kościół zmieni nauczanie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
elusiaczek
za stara na te numery



Dołączył: 08 Wrz 2010
Posty: 3793
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:49, 22 Sie 2011    Temat postu:

Ale przecież rzadko się zdarza, że ktoś popełnia tyle ciężkich grzechów.. Szczególnie jeśli ktoś aktywnie uczestniczy w życiu Kościoła i regularnie się spowiada - np. co miesiąc. Gdyby trzeba było spowiadać się tylko z grzechów ciężkich, chyba mało osób musiałoby rzeczywiście iść do konfesjonału.. Bo ktoś stwierdzi, że ten grzech to lekki, tamtego nie chciał, ten to pod wpływem emocji a jeszcze inny z jeszcze innego powodu był lekki albo jeszcze z czymś się nie zgadza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smużka
za stara na te numery



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:10, 22 Sie 2011    Temat postu:

Mnie uczono inaczej (a skonczylam liceum u zakonnic).
Grzechy lekkie warto wyznawać w konfesjonale, ale nie ma takiego obowiazku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:22, 22 Sie 2011    Temat postu:

Pierwsze slysze... Troche mi sie to dziwne wydaje. W takim razie po co wysylac dzieci do spowiedzi? Razcej ciezkich grzechow na bank nie popelniaja a podkresla sie waznosc comiesiecznej spowiedzi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smużka
za stara na te numery



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:27, 22 Sie 2011    Temat postu:

Moj znajomy ksiadz tez zadawal wielokrotnie to pytanie. Wg niego do pierwszej komunii dzieci powinny przystepowac bez spowiedzi. A starsze dzieci jak najbardziej potrafia grzeszyc ciezko. Niestety pamietam, co robilam (calkiem swiadomie i z premedytacja bywałam potworem dla moich rodziców, poza tym kradłam zabawki koleżankom).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
elusiaczek
za stara na te numery



Dołączył: 08 Wrz 2010
Posty: 3793
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:48, 22 Sie 2011    Temat postu:

Nie wiem kiedy się u mnie zaczyna religia ta dla dorosłych, ale mam nadzieję, że już we wrześniu, bo na pewno zadam to pytanie
A co do grzechów natury seksualnej i mojego zastanawianai się czy w ciąży pieszczoty z orgazmem to też grzech - doszłam do wniosku, że nawet jeśli, to nie mam się co się tym przejmować, bo u nas jak już się coś zacznie, to zawsze się kończy normalnym seksem bo dla nas obojga to jest ta najwspanialsza forma Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lanolina
nauczyciel NPR



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 683
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 17:28, 22 Sie 2011    Temat postu:

elwiraaa napisał:
Tak jak mamy państwo świeckie i prawo świeckie, należy go przestrzegać, mimo że każdy wie, że np. w polskim prawie jest dużo dziwnych przepisów, żeby tylko więcej się nachodzić i utrudnić ludziom życie.


Elwira tylko róźnica jest taka, że w państwie demokratycznym masz jakiś minimalny wpływ na to prawo poprzez wybory czy konsultacje społeczne, a Kościół jest instytucją o zupełnie innym charakterze...

Ja nie widze nic złego w nadziei na zmiany, bo to jest fakt, że Kościół się zmienia i jest to powód do jego radości i dumy. Uważam, że choćby ostatnie zmiany, jak to że można ochrzcić nieślubne dziecko, postawić krzyż na grobie samobójcy, czy pochować ciałko poronionego dziecka w poświęconej ziemi udowadniają, że Kościół jest w stanie dostrzec niespójności w swojej doktrynie i je po prostu usunąć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:41, 22 Sie 2011    Temat postu:

a nie jest tak, ze dzis a)
siłą rozpędu od czasów Kanta już idzie się za subiektywizmem moralnym?
b) wielu ludzi nei ma wyrzutow sumienia z powodu takich czy innych rzeczy zwiazanych z seksem - z tej przyczyny, ze sa to rzeczy dosc powszechnie wystepujace? (coś na zasadzie "wsyzsy tak robią"? (chodzi mi o takie podswiadome dzialanie takiej sytuacji, nie jakies chorobliwe tlumaczenie
c) wydaje sie nam, ze skoro panstwo jest demokratyczne, to Kosciol w kwestii moralnosci tez musi byc demokratyczny, a nie hierarchiczny (co de facto - tzn demokratycznośc Kościoła- jest sprzeczne z Biblią) ?
PS osobiscie wierze (naprawde) w to, ze Kosciol w kwestii etyki seksualnej i nietylko sie nie myli, ale dojscie do tego zajelo mi, liczac od mojego zarzucenia ateizmu, jakies zarza zaraz, kojaerze to z pewnymi wydarzeniami z mojego zycia - zajelo mi to 10 lat (10 lat od czasu, kiedy juz sie stalam wierząca w Boga w ogole)
aha, "kradłam" Komunię (i spowiedzi) przez około 2 lata - i żałuję tego do dziś (też czułam zaproszenie, wołanie itd) nikt mnie za to nie zrugał, nie nakrzyczał itd. ale żałuję, i w życiu bym tego nie zrobiła więcej - nie dlatego, ze się czułam z tym tak czy inaczej, tylko dlatego, ze po latach odkryłam jak wielkie znaczenie ma dla Boga nasze ludzkie posłuszeństwo Kościołowi, i jak Kościół jest mądry, choc wydaje się czasem, ze plecie głupoty
po latach naprawde bliska mi jest koncepcja, okreslenie i...rzeczywistość pt Ecclesia Mater, matka Kościół.
z reką na sercu moge powiedzieć, ze to JEST moja matka. serio.


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Pon 17:48, 22 Sie 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 17:48, 22 Sie 2011    Temat postu:

kukułko, a co myślisz o dawnych czasach, kobietach w czasie miesiączki itp.? pytam z ciekawości, czytasz dużo to pewnie spotkałaś się z tym tematem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:51, 22 Sie 2011    Temat postu:

tak, czytałam
i tu nie jest to kwestia omylności samego KK w sensie nadprzyrodzonym (tzn tego, z enp nagle Duch Św opuścił KK czy cos) tylko po prostu tego, ze normy etyczne buduje sie w oparciu o wiedże naukową, a wiedza naukowa średniowiecza byla jaka byla i do niej odnoszono etykę KK, tak jak dzis wiedza jest jaka jest (ogolna, nie koscielna) i do niej odnosi sie etykę (np w kwestii leczenia nieplodnosci)
Inaczejh mowiac - jesli w serdniowieczumedycyna uznawala ze cos szkodzi to zgodnie z naukowa wiedza Kosciol uznawal ze to co szkodzi zdrowiu jest grzechem - to jest nic innego jak bardziej konkretne zawstosowanie przekyazania "nie zabijaj - czyli rowniez nie szkodź zdrowiu" w swietle owczesnej wiedzy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
elusiaczek
za stara na te numery



Dołączył: 08 Wrz 2010
Posty: 3793
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:53, 22 Sie 2011    Temat postu:

lanolina napisał:
Ja nie widze nic złego w nadziei na zmiany, bo to jest fakt, że Kościół się zmienia i jest to powód do jego radości i dumy.

Wiesz, tylko co innego nadzieja że coś się zmieni i może rzeczywiście tak będzie lepiej, a nadzieja, że zmieni się to już zaraz, więc nie tracę czasu i już teraz np. używam prezerwatyw i tłumaczę sobie że to jednak nie grzech, bo potem, jak już zmiany nastąpią będę w gorszej sytuacji od tych młodszych, którzy nie muszą się powstrzymywać itp. Tu na forum akurat może nie ma takich osób, ale ogólnie sporo jest takich, którzy uważają, że skoro wszyscy tak robią, to znaczy że Kościół jest zacofany i nie ma co go słuchać w tej sprawie. A co jeśli nie zmieni? Ale tak szczerze, naprawdę wydaje Wam się, że Kościół może zmienić zasady w związku z antykoncepcją? Ja po prostu w to nie wierzę, bo całkowicie rozumiem postawę Kościoła w tej sprawie. Zawsze to rozumiałam, tak jakoś w sercu, a teraz słowami też potrafię to wyjaśnić. Może będzie jakiś wyjątek np. w sytuacji jakichś chorób, gdzie bardzo trudno stosować npr (tak jak u ańdźki na przykład), tak jak są chyba jakieś wyjątki przy aborcji (chociaż tu nie jestem dokładnie zorientowana jaka jest postawa Kościoła).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 17:55, 22 Sie 2011    Temat postu:

kukułka napisał:
tak, czytałam
i tu nie jest to kwestia omylności samego KK w sensie nadprzyrodzonym (tzn tego, z enp nagle Duch Św opuścił KK czy cos) tylko po prostu tego, ze normy etyczne buduje sie w oparciu o wiedże naukową, a wiedza naukowa średniowiecza byla jaka byla i do niej odnoszono etykę KK, tak jak dzis wiedza jest jaka jest (ogolna, nie koscielna) i do niej odnosi sie etykę (np w kwestii leczenia nieplodnosci)
Inaczejh mowiac - jesli w serdniowieczumedycyna uznawala ze cos szkodzi to zgodnie z naukowa wiedza Kosciol uznawal ze to co szkodzi zdrowiu jest grzechem - to jest nic innego jak bardziej konkretne zawstosowanie przekyazania "nie zabijaj - czyli rowniez nie szkodź zdrowiu" w swietle owczesnej wiedzy

chyba Cię nie rozumiem, czyli co z tą kobietą w czasie miesiączki? możesz bardziej łopatologicznie? Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:56, 22 Sie 2011    Temat postu:

ja pamietam jak umieral JP2
ja wtedy bralam tablety anty
i liczylam ze ten JP2 stary zacofany, przyjdzie nowy papiez, bardziej wspolczesny, pozwoli na antyki
a tu...
Ratzinger
i lipa
wtedy pamietam - jakbym w leb dostala
i pierwsza moja mysl: "szkoda"
druga:"kurcze jak sie to logicznie uklada w calosc mimo tak zwariowanego swiata.
i wtedy zaczelam myslec, ze w KK to jednak MUSI byc ten Duch Świety
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:58, 22 Sie 2011    Temat postu:

walecznaS napisał:
kukułka napisał:
tak, czytałam
i tu nie jest to kwestia omylności samego KK w sensie nadprzyrodzonym (tzn tego, z enp nagle Duch Św opuścił KK czy cos) tylko po prostu tego, ze normy etyczne buduje sie w oparciu o wiedże naukową, a wiedza naukowa średniowiecza byla jaka byla i do niej odnoszono etykę KK, tak jak dzis wiedza jest jaka jest (ogolna, nie koscielna) i do niej odnosi sie etykę (np w kwestii leczenia nieplodnosci)
Inaczejh mowiac - jesli w serdniowieczumedycyna uznawala ze cos szkodzi to zgodnie z naukowa wiedza Kosciol uznawal ze to co szkodzi zdrowiu jest grzechem - to jest nic innego jak bardziej konkretne zawstosowanie przekyazania "nie zabijaj - czyli rowniez nie szkodź zdrowiu" w swietle owczesnej wiedzy

chyba Cię nie rozumiem, czyli co z tą kobietą w czasie miesiączki? możesz bardziej łopatologicznie? ;)

wystarczy pogrzebać, co o miesiaczce mowili sredniowieczni medycy np ;)
opierali się głównie na zdaniu Pliniusza, który twierdził że że krew miesiączkowa przeszkadza w dojrzewaniu zbóż, wpływa na wychudzenie zwierząt domowych, kontakt z nią powoduje obumieranie roślin, drzewa tracą owoce, żelazo rdzewieje, psy dostają wścieklizny. I że dzieci poczete w czasie @ sa rude, potem dolaczono do tego ospe i rózyczke paer analogiam (w sredniowieczu bylo takie myslenie, uwazane wtedy za naukowe, a rodem razcej z dostrzegania na pierwszy rzut oka analogii w swiecie przyrody (pisze o tym Frazer w "Złotej gałęzi" W trosce o zdrowie dzieci bano się współżyć w czasie miesiączki. Wierzono, ze przez te choroby organizm oczyszcza sie z krwi meisiaczkowej, ktora weszla w pory skory w czasie poczecia.... a ze ludzie wtedy czesto na te choroby umierali to miesiaczka wowczas naukowo byla postrzegana jako zrodlo wszelkiego zla
i to byla wtedy wiedza oparta na naukowcach starozytnych, a wiec poglad naukowy, stad @ uzawana za szkodliwa w medycynie, wiec to co zawiazane z @ jako szkodliwa uznawano za grzech w swietle owczesnej wiedzy
tak wiec zrodlem medycznej wiedzy wtedy na ten temat byla "Historia naturalna" Pliniusza (Starszego)


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Pon 18:09, 22 Sie 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
elusiaczek
za stara na te numery



Dołączył: 08 Wrz 2010
Posty: 3793
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:00, 22 Sie 2011    Temat postu:

kukułka napisał:

i tu nie jest to kwestia omylności samego KK w sensie nadprzyrodzonym (tzn tego, z enp nagle Duch Św opuścił KK czy cos) tylko po prostu tego, ze normy etyczne buduje sie w oparciu o wiedże naukową, a wiedza naukowa średniowiecza byla jaka byla i do niej odnoszono etykę KK, tak jak dzis wiedza jest jaka jest (ogolna, nie koscielna) i do niej odnosi sie etykę (np w kwestii leczenia nieplodnosci)

Moim zdaniem podobnie jest z npr. Jest to najskuteczniejsza metoda odłożenia poczęcia (III faza) i jest to dowiedzione naukowo i same o tym wiemy. Gdyby nie było takiej metody, a byłby tylko kalendarzyk, może sytuacja z antykoncepcją wyglądałaby inaczej i tu też Kościół by szedł "za postępem". Moim zdaniem jednak idzie, przekonując do npru.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:02, 22 Sie 2011    Temat postu:

elwiraaa napisał:
kukułka napisał:

i tu nie jest to kwestia omylności samego KK w sensie nadprzyrodzonym (tzn tego, z enp nagle Duch Św opuścił KK czy cos) tylko po prostu tego, ze normy etyczne buduje sie w oparciu o wiedże naukową, a wiedza naukowa średniowiecza byla jaka byla i do niej odnoszono etykę KK, tak jak dzis wiedza jest jaka jest (ogolna, nie koscielna) i do niej odnosi sie etykę (np w kwestii leczenia nieplodnosci)

Moim zdaniem podobnie jest z npr. Jest to najskuteczniejsza metoda odłożenia poczęcia (III faza) i jest to dowiedzione naukowo i same o tym wiemy. Gdyby nie było takiej metody, a byłby tylko kalendarzyk, może sytuacja z antykoncepcją wyglądałaby inaczej i tu też Kościół by szedł "za postępem". Moim zdaniem jednak idzie, przekonując do npru.

otóż to!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 4 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin