Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

satysfakcja z seksu - kłopoty z orgazmem :-(
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 36, 37, 38 ... 61, 62, 63  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Smużka
za stara na te numery



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:04, 09 Paź 2011    Temat postu:

strzyga napisał:
Smużko, tylko teraz książek nie pożyczysz. Te, z których ja uczyłam się 6 lat temu są niedobre, więcej - zmieniły się już ze 2 razy!

Ja nie o podręcznikach mówiłam. Tylko o "normalnych" książkach.
Mój mąż baaardzooo dużo czyta. Pochłania książki tonami i miał tak od dziecka. Teraz czyta głównie w necie, więc mniejsze koszty.
Ale jako dzieciak pożyczał książki, gdzie tylko się dało.
Jako student kupował, a po przeczytaniu sprzedawał dalej.
Jego rodzice na studiach nie utrzymywali. Sam pracował, miał kredyt studencki itd. W sumie żadnego z dzieci po maturze moi teściowie nie utrzymywali - bo jak, skąd, za co?
To nauczyło ich zaradności i tego, że nie wyciągają nigdy łap po coś, licząc, że im się należy. Na wszystko każde z nich zapracowało samo i nikt się nie skarży... No z wyjątkiem najmłodszej (15 lat ma), która uważa się za pępek świata i chce kasę od każdego, a sama nawet garów nie pozmywa... No, ale ona była od dziecka oczkiem w głowie i rozpieszczaną księżniczką.. To jak tu się dziwić?

Ale chyba daleko od orgazmów odeszłyśmy. Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 15318
Przeczytał: 44 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:07, 09 Paź 2011    Temat postu:

Książki za darmo pożyczysz w bibliotece Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smużka
za stara na te numery



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:13, 09 Paź 2011    Temat postu:

Nie każdą książkę masz w bibliotece. Nawet w W-wie ja osobiście nie raz i nie dwa nie znalazłam tego, czego szukałam (np."Miłość i śmierć Krzysztofa Kamila" nigdzie nie znalazłam - tylko w czytelni w Bibliotece Narodowej, ale nie umiem czytać książek poza domem), a co dopiero w małej miejscowości, z której pochodzi mój W.
Dla mnie to są inne realia, bo nas zawsze było stać na książki.
Co jak co, ale jeśli zażyczyłam sobie książkę, to zawszę ją dostawałam, bo książki to kultura, rozwijanie się itd... No, ale my mieliśmy dość dobrą sytuację materialną, no i dzieci tylko 3.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aniąt
za stara na te numery



Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 5125
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:18, 09 Paź 2011    Temat postu:

z tymi książkami, też myślałam o podręcznikach Mruga
nie rozumiem podejścia, że MUSZĘ koniecznie mieć, jeśli nie mogę, zresztą u nas coraz mniej miejsca jest.

fantada, rozumiem Twoje poglądy ale jako matka trojga po niedawnej mega schizie ciążowej zapewniam, że ani otwartość na życie ani npr nie zawsze jest super łatwe...

na szczęście umiem się cieszyć każdą fazą i I i III, a niechcący się okazało w zeszłym cyklu, że w II jest bardzo fajnie Mruga, ale I i III są jak najbardziej dla mnie OK (że tak wrócę do tematu)


Ostatnio zmieniony przez Aniąt dnia Nie 18:22, 09 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 18:30, 09 Paź 2011    Temat postu:

tak w temacie kosztów...
prawie już kończymy roczną rehabilitację (prywatną, w sąsiednim mieście bo w naszym szpitalu to porażka) młodszej córki i się okazało, ze starsza ma skoliozę, przesunięcie miednicy, jedną krótszą nóżkę... wymaga pracy z fizjoterapeutą
Smutny

no a ja tez mam problemy z kręgosłupem, skoliozę i zwyrodnienia, wizytę u ortopedy czy fizjoterapeuty, o której myślałam sobie po prostu daruję

no na wszystko nie starczy
a służba zdrowia jaka jest, wszyscy wiemy, nie da się wszystkiego na NFZ

co do podręczników szkolnych obecnie- to jest jakaś masakra, strasznie mnie to bulwersuje, marnowanie pieniędzy, na które rodzice muszą ciężko harować a bywa, że się zapożyczać!


Ostatnio zmieniony przez walecznaS dnia Nie 18:31, 09 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 16628
Przeczytał: 46 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:38, 09 Paź 2011    Temat postu:

że też do cholery ja nie mogę być takim kolejnym pięknym świadectwem Boga i że moje dziecko nie urodziło się z bochenkiem pod pachą. (sorry, jak słyszę ten tekst, to się we mnie gotuje).
/mój ostatni wpis w tym wątku, dalej nie czytam/
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buba
za stara na te numery



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 13986
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie i dolnośląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:39, 09 Paź 2011    Temat postu:

Waleczna, przykro mi z powodu córy, biedna. Smutny
No widzę, że w ogóle problemy zdrowotne macie.


Podręczniki szkolne to jest wielkie nieporozumienie.
Znam nauczycielkę, która pracuje już któryś rok nad podręcznikami i już chyba raz co najmniej mieli wydawać, ale zmieniła się podstawa programowa i trzeba było znów zmieniać.
O kosztach druku i kupna przez rodziców nie wspomnę.


Fatanda, mnie bardzo cieszy, że masz takie optymistyczne podejście. Wesoly
U mnie to wszystko przede mną, więc trudno się tak wypowiadać.
Ale na początku nie wyobrażam sobie, żeby było lekko finansowo.
Studia mnie ograniczają na tyle, że mogę nawet marzyć o dziecku, pytanie czy po studiach będzie lepiej...


Ostatnio zmieniony przez buba dnia Nie 18:40, 09 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 18:47, 09 Paź 2011    Temat postu:

buba napisał:
Waleczna, przykro mi z powodu córy, biedna. Smutny
No widzę, że w ogóle problemy zdrowotne macie.

no mamy, nie powiem, ile ostatnio wydaliśmy na leki Smutny jak się obie rozchorowały Smutny
a chore praktycznie non stop od lipca/sierpnia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 24827
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:03, 09 Paź 2011    Temat postu:

Smutny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 15318
Przeczytał: 44 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:16, 09 Paź 2011    Temat postu:

Waleczna, rozumiem Cię. Nam ostatnio oboje chorują. Młoda wychodzi z choróbska, ale z Franiem gorzej, wiec jutro do prywatnego lekarza (100 zł wizyta), no i leki (a przecież już sporo poszło).

Muszę rpzyznać, ze denerwują mnie b. pytania typu Fantady, że tyo 2 chcemy itp. Jak sobie pomyślę, jaką cenę zapłaciłam za narodziny Frania, to po prostu szkoda słów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buba
za stara na te numery



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 13986
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie i dolnośląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:32, 09 Paź 2011    Temat postu:

fiamma75 napisał:
Muszę rpzyznać, ze denerwują mnie b. pytania typu Fantady, że tyo 2 chcemy itp. Jak sobie pomyślę, jaką cenę zapłaciłam za narodziny Frania, to po prostu szkoda słów.



Rozumiem, że miałaś jakieś powikłania?
Myślę, że Fatanda nie miała na myśli nic złego, po prostu jest młoda, pełna entuzjazmu, ideałów (ja mam nieraz podobnie).
A z tego co się orientuję Fiamma, jesteś trochę starsza, to jest oczywiste, że nie musisz mieć siły i zdrowia na kolejne dzieci.
Ba, nie musisz mieć ochoty, czy pragnienia.
I to jest całkiem naturalne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 19:36, 09 Paź 2011    Temat postu:

fiamma75 napisał:


Muszę rpzyznać, ze denerwują mnie b. pytania typu Fantady, że tyo 2 chcemy itp. Jak sobie pomyślę, jaką cenę zapłaciłam za narodziny Frania, to po prostu szkoda słów.

fatanda jest wg mnie niedoświadczona (to moje myślenie na podstawie tego co pisze) no bo tych dzieci jeszcze nie ma
a Twojej sytuacji chyba nie zna za bardzo


Dopiero, jak się człowiek znajdzie w danej sytuacji to wie, ile np. zwykłe zapalenie oskrzeli czy zapalenie gardła kosztuje Mad
pomnożyć to razy ilość dzieci razy ilość razy zachorowania
a to przecież coś najnormalniejszego, dzieci CHORUJĄ
o przypadkach, gdy dziecko wymaga stałej opieki lekarskiej z jakiegoś powodu nie wspomnę

my ogólnie nie chodzimy prywatnie do lekarzy, raz byliśmy u alergologa z młodszą, raz u neurologa
ale rehabilitacja u nas to już prywatnie...

ale moje leczenie to już tylko prywatnie... bo po długiej tułaczce po lekarzach i szpitalach z moimi stawami skroniowo-żuchwowymi (zwichnięty staw) i obecnym leczeniu aparatem ortodontycznym nie mam wyboru
jedna wizyta u pani od stawów 100zł + dojazd prawie 100km
jedna wizyta u ortodontki 300zł + dojazd podobny
to i tak szczęście w nieszczęściu, że w końcu po długim szprycowaniu się silnymi lekami przeciwbólowymi znalazłam lekarzy, którzy rozpoznali, że staw jest zwichnięty i podjęli się leczenia (pani ortodontka w porozumieniu z tą od stawów)
na aparat 5 tys dali mi rodzice, mieliśmy brać kredyt...


Ostatnio zmieniony przez walecznaS dnia Nie 19:38, 09 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 15318
Przeczytał: 44 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:45, 09 Paź 2011    Temat postu:

Waleczna, pewnie masz rację.Ale jeśli ktoś pisze na tym forum, ze nie planuje więcej dzieci, to przecież jasne że nie z takich powodów jak zachowanie olśniewajacej figury czy wczasy w tropikach.

Co do leczenia prywatnego - my też tylko w ostateczności. Ale moja rehabilitacja to tylko prywatnie była możliwa.

Bubo, u mnie ciaże powodują rozchodzenie się spojenia łonowego. Po Franiu m.in. podwichnął mi się staw biodrowo-krzyzowy, miałam w ciaży i rok po urodzeniu Frania rwę kulszową, prawą stronę mam słabszą do tej pory. Kolejna ciąza to ryzyko niedowładu a co za tym idzie wózka inwalidzkiego,
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 24827
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:50, 09 Paź 2011    Temat postu:

fantada-nie planować więcej dzieci nie oznacza nie chcieć. Czasem sie chce więcej ale nie można bo kogoś nie stać-czy finansowo czy emocjonalnie,czy jeden małżonek chce a drugi nie chce itd. A poza tym na dana sytuację każdy reaguje inaczej -i nie mówię tu o sobie w sensie że ja nie chce dzieci. Ogólnie fantada życie jest złożone bardzo. Ja np pewnie będę mieć mniej dzieci niż bym chciała-no chyba że wygram w totka. Więc to że ktoś ma "tylko"ileś tam dzieci nie zawsze z automatu oznacza że nie chciałby więcej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 19:52, 09 Paź 2011    Temat postu:

fiamma75 napisał:
Waleczna, pewnie masz rację.Ale jeśli ktoś pisze na tym forum, ze nie planuje więcej dzieci, to przecież jasne że nie z takich powodów jak zachowanie olśniewajacej figury czy wczasy w tropikach.


tylko, że dla fatandy chyba nie ma czegoś takiego, jak Twój własny powód, który akurat teraz jest dla Ciebie ważny...
tak odbieram jej posty

wiesz, dla mnie - pomijając moje długie bezrobocie i to, że mąż nie chce kolejnego dziecka są też i inne powody, takie bardziej "tylko moje" jak np. to, że nie wiem, jak miałabym poradzić sobie z takim rzyganiem w ciąży, jakie miałam i tymi pobytami w szpitalu z tego powodu, jak nie mam komu powierzyć opieki nad córkami...
druga rzecz - to złe samopoczucie, łapanie dołów po porodzie, które miałam - chyba nie jestem gotowa przechodzić przez to kolejny raz...


Ostatnio zmieniony przez walecznaS dnia Nie 19:53, 09 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 36, 37, 38 ... 61, 62, 63  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 36, 37, 38 ... 61, 62, 63  Następny
Strona 37 z 63

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin