Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

satysfakcja z seksu - kłopoty z orgazmem :-(
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 61, 62, 63  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dorotkl
znawca NPR



Dołączył: 25 Paź 2008
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 0:18, 24 Sie 2009    Temat postu:

ade napisał:
To pewnie zależy od pary, ale my chyba za dużo idealnie sobie wyobrażaliśmy... Po bardzo krótkim stażu małżeńskim raczej uważam, ze seks jest przereklamowany. Ale uwaga "seks" czyli fizyczność, bez całej naszej więzi, małżeństwa itp. to wszystko było by dla mnie mocno obojętne. Ot, taka dodatkowa rozrywka. Zawsze jednak zdecydowanie bardziej pragnę zbliżenia ze względu na nas, nasze bycie razem, w sobie, a nie na jakieś tam dodatkowe atrakcje
Całkowicie się zgadzam!! I z dalszą praktyką dochodzę do wniosku, że rzeczywiście: ćwiczenie czyni mistrza. Powodzenia Ade (i sobie też Mruga )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 7:11, 24 Sie 2009    Temat postu:

ade napisał:
Ciekawe, ciekawe i w temacie:
[link widoczny dla zalogowanych]


Wiele rzeczy pozytecznych i oczywistych jak i wiele bledow-deprecjonowanie orgazmu lechtaczkowego, ukazywanie wyzszosci pochwowego itd. Wspolczesna seksuologia inaczej sie na to zapatruje niz pastorowa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fantada
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:16, 29 Paź 2009    Temat postu:

Czas mija, mija, a ja nie mam poczucia, że jest lepiej...
Powiedzcie, ile sobie dawać czasu? Mnie to wszystko jednak dobija, bo seks jest cholernie TRUDNY!

Na npr nie narzekam. II faza nam służy, bo odpoczywamy, robimy sobie smak na III fazę, ale III faza mnie frustruje. Przed i w trakcie jest dobrze, po słabo. Sama nie umiem sobie jakoś do końca z tym wszystkim poradzić. Czasami (raczej rzadko) jest super - kompletny odlot duchowy, jedność ciał, jedność dusz. A czasami jakoś słabo: szukamy, szukamy i albo się kończy za wcześnie (bo męża organizm słabo go słucha) albo trwa to tyle, że już zaczynam mieć dość.
Orgazm poza stosunkiem w ogóle mnie nie satysfakcjonuje. Jest przyjemny, fajny, ale mam go gdzieś właściwie. Chciałabym TO przeżywam kiedy mąż jest ze mną, we mnie... Ech.

Jak długo powinnam być cierpliwa? Ile czasu można tak szukać? Kiedy zacząć się poważnie martwić?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 17102
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 15:28, 29 Paź 2009    Temat postu:

to niech on bedzie w tobie i w trakcie niech cie stymuluje rozniasto i dojdz jak on bedzie w tobie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
vanillka
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 28 Sie 2008
Posty: 327
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:57, 29 Paź 2009    Temat postu:

kasik napisał:
to niech on bedzie w tobie i w trakcie niech cie stymuluje rozniasto i dojdz jak on bedzie w tobie.

Dokładnie. Możesz też na początek sama się stymulować podczas gdy mąż jest w Tobie, w końcu to Ty najlepiej wiesz co na Ciebie działa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okoani
za stara na te numery



Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 1873
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Roztocze ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:37, 29 Paź 2009    Temat postu:

ade napisał:
Czas mija, mija, a ja nie mam poczucia, że jest lepiej...
Powiedzcie, ile sobie dawać czasu? Mnie to wszystko jednak dobija, bo seks jest cholernie TRUDNY!
Sama nie umiem sobie jakoś do końca z tym wszystkim poradzić. A czasami jakoś słabo: szukamy, szukamy i albo się kończy za wcześnie albo trwa to tyle, że już zaczynam mieć dość.
Chciałabym TO przeżywam kiedy mąż jest ze mną, we mnie... Ech.
Jak długo powinnam być cierpliwa? Ile czasu można tak szukać? Kiedy zacząć się poważnie martwić?


to ja mam podobny problem z tym, że jak do tej pory ani razu nie "doszłam" Yellow_Light_Colorz_PDT_32 Yellow_Light_Colorz_PDT_33 Yellow_Light_Colorz_PDT_34
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 24827
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:47, 29 Paź 2009    Temat postu:

są 2 wyjścia -albo niech on działa na 2 fronty, albo w ogóle przestać się przejmować kwestia równoczesnosci. Drugie wyjście ma te zaletę że może zaowocować twoim kilkakrotnym szczytem, w tym któryś z nich może przypaść na równi z czasem szczytu u męża. Wg mnie najlepsze wyjście to połączyć opcję nr 1 i nr 2
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fantada
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:44, 29 Paź 2009    Temat postu:

Ech, chyba niespecjalnie rozumiecie mój problem...
Stymulacja to słowo, które w ogóle mnie zniechęca do seksu. I w ogóle przeszkadzają mi pieszczoty łona w czasie jedności. I nie chodzi tu o równoczesność.

Okoani, wobec tego możemy się wspierać Mruga Ja "doszłam" tylko poza samym aktem, ale mnie to w ogóle nie bawi, bo mi zależy na przeżyciu wszystkiego w jedności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 21:08, 29 Paź 2009    Temat postu:

Ade, to ja dobrze załapałam, że o ten brak orgazmu podczas penetracji chodzi...
Ja też nie lubię "symulacji" Mruga
Już gdzieś to pisałam, ale się powtórzę -wypróbowaliście różne pozycje?
Ja mam zawsze (o ile nic/nikt nam nie przeszkodzi) orgazm ten "pochwowy" ale pod warunkiem, że stosujemy określone pozycje, są takie, w których szanse na oragazm u mnie są naprawdę maleńkie...


Ostatnio zmieniony przez walecznaS dnia Czw 21:09, 29 Paź 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okoani
za stara na te numery



Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 1873
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Roztocze ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:19, 29 Paź 2009    Temat postu:

ade napisał:
I w ogóle przeszkadzają mi pieszczoty łona w czasie jedności. I nie chodzi tu o równoczesność.
Okoani, wobec tego możemy się wspierać Mruga Ja "doszłam" tylko poza samym aktem, ale mnie to w ogóle nie bawi, bo mi zależy na przeżyciu wszystkiego w jedności.


dokładnie - nawet gdybym doświadczyła orgazmu poza aktem, to i tak to nie byłoby "TO".
Cóż- pozostaje chyba rzeczywiście wypróbowywać różne pozycje, stwarzać odpowiedni nastrój, przedłużać grę wstępną... i tak aż do "sukcesu" Wesoly
No i przede wszystkim nie podchodzić do każdego aktu na zasadzie "no to może tym razem się uda", bo nadmierne skoncentrowanie się na problemie może z kolei zablokować psychicznie i też nic z tego nie będzie...
Heh...a na filmach to tak zawsze prosto i "ładnie" wygląda
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 21:30, 29 Paź 2009    Temat postu:

okoani napisał:
Heh...a na filmach to tak zawsze prosto i "ładnie" wygląda

tak i dziewczyna się nie musi wycierać, nic jej nie wypływa, nie widać, żeby mieli gumkę/coś z nią robili po i w ogóle to są spoceni jakby nie wiem co robili... no owszem, bywa wyczerpujące ale żeby aż tak się potem oblewać? też jesteście tacy oblani potem ? bo my jakoś niekoniecznie Laughing Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:36, 29 Paź 2009    Temat postu:

A propos sugerowania sie filmami, to tu byl kiedys fajny temat Mruga

http://www.naturalnemetody.fora.pl/font-color-darkblue-strefa-gadania-o-wszystkim-i-niczym-color,13/absurd-amerykanskiego-filmu,533.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okoani
za stara na te numery



Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 1873
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Roztocze ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:37, 29 Paź 2009    Temat postu:

walecznaS napisał:
tak i dziewczyna się nie musi wycierać, nic jej nie wypływa, nie widać, żeby mieli gumkę/coś z nią robili po i w ogóle to są spoceni jakby nie wiem co robili... no owszem, bywa wyczerpujące ale żeby aż tak się potem oblewać? też jesteście tacy oblani potem ? bo my jakoś niekoniecznie Laughing Laughing


i nie zapomnijmy o wręcz bajkowym obrazie 1szego razu, gdzie nie ma bólu (ani w trakcie, ani po), krwi, a po odbytym stosunku oboje się ubierają i gdzieś wychodzą albo od razu przechodzą do "drugiej rundy" .... normalnie żyć nie umierać Laughing
tyle, że czasami dla kogoś kto uwierzy w te "obrazki" rzeczywistość może być naprawdę szokiem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 21:48, 29 Paź 2009    Temat postu:

okoani, ale u nas krwi nie było, bólu też. Była za to nieprzyjemna suchość -wstrzeliliśmy się pewnie w III fazę ale nie prowadziłam wtedy obserwacji a w tej III fazie to żadne podniecenie nie usunie do końca tego problemu...
no ale Offtopic się robi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fantada
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:48, 29 Paź 2009    Temat postu:

Sęk w tym, że pozycje przy których może łatwiej nie są dla mnie tak budujące emocjonalnie, bo często wiążą się z jakąś odległością ciał od siebie Czyli: i tak źle, i tak nie dobrze. Dobrze, że mąż kochany i jakoś przez to razem przebrniemy.
To wszystko upewnia mnie tylko w tym, że 1. warto czekać z seksem do ślubu (bo to rzecz, która solidnie oprze się na więzach małżeńskich) 2. obraz seksu w kulturze jest straaaaszliwie zakłamany i współczuje nastolatkom, które mu ulegają. Stracenie dziewictwa w wieku nastoletnim - to musi być koszmar!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 61, 62, 63  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 61, 62, 63  Następny
Strona 8 z 63

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin