Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

czy którąś z was namówił mąż? zainicjował rozmowę o dziecku?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Starania o dziecko
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Edwarda
junior admin



Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 12519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 15:44, 31 Lip 2015    Temat postu:

Z tym brakiem czasu na ważne rzeczy i zmęczeniem to akurat bardzo rozumiem Smutny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gitka
mistrz NPR-u



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 743
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:49, 31 Lip 2015    Temat postu:

Addis, nie mam zamiaru oceniać Waszej sytuacji, ale wydaje mi się, że tryb w jakim żyjecie nie nadaje się na dłuższą metę. Bo co z tego, że więcej kasy będzie jak zdrowie zacznie szwankować, a małżeństwo będzie tylko na papierku? Na budowanie relacji potrzeba czasu, a skoro macie go dla siebie niewiele, to jak mają istnieć?
Czy mąż ma chociaż wolne weekendy? Ma w ogóle czas na odpoczynek?
Może zbyt surowo do tego podchodzę, ale sama już przeszłam podobną drogę i wiem jakim jest zabójstwem dla zdrowia fizycznego i psychicznego, a także dla relacji z bliskimi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 3692
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Pią 16:52, 31 Lip 2015    Temat postu:

Sezon urlopowy, to leca nadgodziny, cale szczescie platne. Zasadniczo ja koncze prace o 16 on o 17, no to przeciez sa luksusowe warunki na te czasy,nie uwazam by to bylo szkodliwe dla rodziny.
To zupelnu inn czasy niz 12-13 lat temu w zwiazku na odleglosc, gdy spotykaja sie mielismy 48h tylko dla siebie, a bedac osobno moglismy codziennie godzine czy 2 na gadu gadu rozstrzasac jak bardzo sie kochamy...
Wlasnie znalazlam zeszyt z Rekolekcji Spotkania Malznskie z 2013. Juz wowczas mu pisalam o pragnieniu dziecka... chyba to byla ostatnia wzmianka na ten temat. Ponad 2 lata...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:56, 31 Lip 2015    Temat postu:

Jak ponad 2 lata to on pewnie myśli, ze Ci sie odwidziało
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gyal
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 706
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:04, 31 Lip 2015    Temat postu:

to może powrót do pisania jest dobrym sposobem? swego czasu jak miałam trudności z mówieniem o tym, co mi lezy na sercu, to pisałam listy i było to dla nas bardzo owocne. napisac jest łatwiej, niż powiedzieć, bo można spokojnie dobierać słowa, poprawiać itd.
skoro byliście na rekolekcjach Spotkania Małżeńskie to dla męża taki list nie będzie aż takim zaskoczeniem, tam się dużo mówi o różnych sposobach dialogu.

jak mój Mąż też ma dużo nadgodzin i spotykamy się tylko żeby zjeść i położyć się spać, to też chwyci mnie tęsknota za beztroskimi czasami liceum, kiedy mogliśmy chodzić sobie na wagary i całować się godzinami Mruga ale jak uświadomię sobie, jak bliskie relacje zbudowaliśmy przez te lata i co mamy teraz, to przechodzą mi smuty "jak to było kiedyś". czasu nie zatrzymasz, a warto wykorzystywać to, co jest i zadbać o Wasze małżeństwo, póki nie jesteście zbyt daleko od siebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 3692
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Pią 17:16, 31 Lip 2015    Temat postu:

Ale na prawde trzeba byc kretynem, zeby nie slyszc jak ja naszemu dzicku odpowiadam na jego teksty o braciszku cz o samotnosci. Jak smutno- nerwowo reaguję na kolejne ciaze kolezanek, na dzidzie znajomyc na fejsie.
A on sie zabezpiecza na rok naprzod.

Poza rekolekcjam nie pisze, dotad nie odpisal mi na list-walentynke z 2008 (zapamietalam, by pisana w ciazy).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gyal
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 706
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:22, 31 Lip 2015    Temat postu:

mężczyźni nie domyślają się wielu rzeczy albo rzadko kiedy im się to zdarza i nie ma to nic wspólnego z byciem kretynem. on może zupełnie inaczej interpretować Twoje reakcje.

szczera rozmowa to rozwiązanie, które chyba wszystkie dziewczyny tu poleciły.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gitka
mistrz NPR-u



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 743
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:37, 31 Lip 2015    Temat postu:

Wtedy kiedy kończycie pracę o podobnych godzinach, może wtedy udałoby się Wam wyroić godzinkę albo dwie na rozmowę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:40, 31 Lip 2015    Temat postu:

Jest taki typ facetów, którzy po ślubie noe odpisuja na nic. No chyba ze co kupić albo coś w tym stylu, a piszą tylko na etapie zakochania przed ślubem. Mężczyźni tak maja.
Poza tym z niektórymi trzeba wprost.
A nerwowość rów ie dobrze można zinterlretowac: wkurza się ma czyjąś ciążę bo się boi własnej.
Mój mąż ma powiedzenie, że chłop to proste zwierzę.


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Pią 17:42, 31 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18835
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:27, 31 Lip 2015    Temat postu:

Adidis, akurat u mojego męża chęć posiadania dziecka nie wynikała z wieku... /Za to moja obecna decyzja o tym, że na jednym koniec z tego właśnie się wzięła/

Jednym słowem - jeśli uważasz, że stać Cię teraz na ciążę - porozmawiałabym z mężem. Jeśli nie, to chyba bym się nie zdecydowała. Ze swojego doświadczenia wiem, że rozmowy w takich okolicznościach wywołują tylko frustracje.

Aha, ja z Bogiem jestem niestety raczej na bakier (też się tak zdarza w życiu), ale myślę, że wcale nie to determinuje moje podejście, żeby nie skakać w przepaść. Wiadomo - wypadki chodzą po ludziach i pracę można stracić z dnia na dzień w obecnych czasach, jednak świadome pchanie się w takie sytuacje jest nie dla mnie.

Co do pomocy rodziców - mieszkamy daleko, jesteśmy zdani sami na siebie. Dziecko w czasie studiów - super, w końcu dzięki temu ich nie dokończyłam, tylko zakończyłam na pierwszym stopniu. Pomoc mojej mamy polegała na tym, że znalazła mi świetną opiekunkę - 25zł/h, która na koniec i tak miała pretensje (że nie przedłużyłam tej współpracy). Koniec końców taki, że kupa kasy wydana, a studia i tak nieskończone Confused Przykład jak to się czasem nie układa Ani opiekunki ani wydawania kasy by nie było gdyby jeden jedyny wykładowca zgodził się, żebym zamiast w pon przychodziła na jego zajęcia w śr. Ale akurat nie miał ochoty się na to zgodzić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 3692
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Pią 20:26, 31 Lip 2015    Temat postu:

Gitka napisał:
Wtedy kiedy kończycie pracę o podobnych godzinach, może wtedy udałoby się Wam wyroić godzinkę albo dwie na rozmowę?

A wiesz, ze nasze dziecko o tej godzinie konczy tez przedszkole? Taki drobiazg, ktory przeszkadza w rozmowie i roznych innych rzeczach, ktore mozna robic we dwoje.

Strzyga, bardzo mi przykro, brzmi to wszystko koszmarnie (i wykladowca, i koszt opiekunki, tozto dwukronosc normalnej stawki w tym czasie i rejonie!)

Wiecie co, ja naprawde nie zdawalam sobie sprawy, ile to lat narasta, tkwi w czlowieku, a jednoczesnis do tematu sie nie wraca na co dzien.


Ostatnio zmieniony przez Addis dnia Pią 22:22, 31 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krówka
za stara na te numery



Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5594
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:26, 31 Lip 2015    Temat postu:

mam znajoma co skonczyła medycyne i urodziła 2 dzieci na studiach.Maz tez lekarz.

ja czasem pisze smsy do meza z wiadomosciami... a czasem dzwonie jak trude spr. wtedy wiem ze lepiej to przyjmie bo zanim sie spotkamy on ochłonie i przetrawi temat...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gitka
mistrz NPR-u



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 743
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:43, 31 Lip 2015    Temat postu:

Addis napisał:
Gitka napisał:
Wtedy kiedy kończycie pracę o podobnych godzinach, może wtedy udałoby się Wam wyroić godzinkę albo dwie na rozmowę?

A wiesz, ze nasze dziecko o tej godzinie konczy tez przedszkole? Taki drobiazg, ktory przeszkadza w rozmowie i roznych innych rzeczach, ktore mozna robic we dwoje.

Strzyga, bardzo mi przykro, brzmi to wszystko koszmarnie (i wykladowca, i koszt opiekunki, tozto dwukronosc normalnej stawki w tym czasie i rejonie!)

Wiecie co, ja naprawde nie zdawalam sobie spraw ile to lat narasta, tkwi w czlowieku, a jrdnoczesnis do tematu sie nie wraca na co dzien.


Nie, nie wiedziałam, bo tego nie napisałaś, a wróżką nie jestem Mruga
I nie chodziło mi, że od razu jak wrócicie z pracy, ale może jak już zjecie obiad, dziecko zajmie się swoimi sprawami, może wtedy by się udało?
Nie wiem, strzelam, nie znam Twojej rodziny, próbuję tylko pokazać możliwości, a co z tym zrobisz, to Twoja sprawa Wesoly
Tak jak już dziewczyny wspomniały, tylko rozmowa może rozwiać wątpliwości, a gdybanie może tylko jeszcze bardziej sfrustrować. Może on na taką rozmowę czeka, ale sam nie chce zainicjować?
Myślę, że często czas to kwestia ustalonych priorytetów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18835
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:51, 01 Sie 2015    Temat postu:

Nie trzeba być wróżką. Większość przedszkoli jest czynna do takich głupich godzin
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jadzia
mistrz NPR-u



Dołączył: 01 Lis 2006
Posty: 750
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 8:01, 02 Sie 2015    Temat postu:

A dla mnie to jest szukanie dziury w całym. Przedszkole mogło by być czynne i do 24, jak się nie zainicjuje rozmowy, sama raczej nie przyjdzie. Są przecież weekendy, można małemu włączyć jakaś bajkę a drugim pokoju pogadać lub oddać na parę godzin do dziadków. Ale tu jest raczej kwestia blokady psychicznej Addis, tak dlugo dusi ten temat w sobie, że chyba po prostu nie może tego wydusic przed mężem.
Ja jak chcę poruszyć coś trudnego, uprzedzam męża, że chcę pogadać na ważny temat, żeby przygotował się psychicznie ( bo on też niestety nie lubi za długo rozmawiać na poważne dla mnie tematy), potem pytam go, kiedy umawiamy się na tą rozmowę, następnie oddajemy małą do babci i idziemy do jakieś zacisznej kawiarni lub jak nie ma możliwości innej, mąż ja kładzie spać a ja w tym czasie szykuje kolację z winem. Jak zrobię już taki grunt, to już wtedy muszę wydusic o co mi chodzi. I oczywiście w 90% okazuje się, że mąż nawet nie pomyślał, że coś jest dla mnie problemem. I dlatego też sam nie poruszał tej kwestii, co mnie oczywiście irytowalo. Trzeba się pogodzić z tym, że pewne kwestie muszą wyjść od nas, nie męża, ale przecież ostateczna decyzja zależy i tak do obu stron. Tu też nie ma innego wyjścia niż rozmowa. Nie wiem, czy znacie anegdote o bułce: mąż i żona od 30 lat jedzą na śniadanie bułkę. Mąż zawsze bierze dół, żona górę. W końcu żona po 30 latach nieśmiało pyta, czy mogła by dostać dół. Mąż na to: ja przecież wolę górę, ale całe życie myślałem, że ty też.
I właśnie choćby po to musicie pogadać, żeby za 10 lat nie było takiej rozmowy- jak ja chciałem drugie dziecko, jak to, myślałam, że nie chcesz. Jak to, myślałam, że to ty kategorycznie nie chcesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Starania o dziecko
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Następny
Strona 9 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin