Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

która z Was ufa na 100%?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Skuteczność w zapobieganiu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Natalka
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 937
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nowy Sącz
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:28, 14 Lut 2008    Temat postu:

Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gagusia
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 5046
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 20:52, 14 Lut 2008    Temat postu:

Natalka napisał:
A co do tej otwartości par stosujących tylko gumki,to jakoś w to nie wierzę....Znam wiele takich ludzi i ręczę glową,że ewentualna ciąża bylaby dla większości z nich wielkim problemem.Niestety niejednokrotnie wymagającym usunięcia Smutny

No to na tym forum masz szansę poznać takich, którzy nie wpadli by na pomysł usunięcia ciąży, choćby przyszła w nie wiem jak niewygodnym czasie Wesoly . Ja wiem, że prawidłowo stosowana prezerwatywa (stosuję FAM, nie NPR) daje mi około 5-10% szans zajścia w ciążę, to jednak mniej niż około 30% w "niezabezpieczonej" fazie płodnej, nie? I liczę się z ewentualną "wpadką", która wprawdzie pokrzyżowałaby mi nieco w tej chwili plany życiowe, ale myślę, że bardzo to by mnie nie zmartwiła Very Happy .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18847
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 0:55, 04 Mar 2008    Temat postu:

A ja nadal zaufać do końca się boję... chyba musze skończyć z lmm, bo stamtąd mam tyle obaw... Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bystra
za stara na te numery



Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 1339
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:34, 04 Mar 2008    Temat postu:

Co? Przecież na lmm megaortodoksi mają osławioną katolicką "otwartość na życie" i się nie boją ani I fazy, ani stosowania naciąganego NPR "dla jedności małżeństwa".

Nie zarazili Cię tym podejściem?
Czym Cię zrazili?

W cuda bajki, że i w III fazie można zajść (bez megacudownej boskiej interwencji), chyba nie uwierzyłaś?


Ostatnio zmieniony przez Bystra dnia Wto 8:39, 04 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18847
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:55, 04 Mar 2008    Temat postu:

Bystra, rozumem nie uwierzyłam... ale... no włąśnie to "ale" Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bystra
za stara na te numery



Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 1339
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:16, 04 Mar 2008    Temat postu:

Strzyga,
zasadniczo to my długo jechaliśmy tylko na III fazie. Cel był jasny - zero nieplanowanych poczęć przez jakiś czas. Uwierzyłam Rozetzerowi bez zastrzeżeń - zwłaszcza temu kawałkowi, gdzie pisze, że jeśli para naprawdę nie może już pozwolić sobie na dziecko (np. względy zdrowotne), to może korzystać tylko z III fazy. W jego badaniach, na tyle tysięcy przesłanych kart, NIGDY nie doszło do poczęcia z dobrze wyznaczonej III fazy. W ciąży nie jestem.

Przy mojej ostrożności korzystamy z III fazy czując się naprawdę bezpiecznie i... nie mam schizy ciążowej, jak jest taki cykl, że pierwszy seks jest w III fazie. Jak mam wątpliwość np. co do dnia szczytu, to po prostu robię najbardziej restrykcyjną intepretację i koniec. Zwykle to zabiera jeden bezpieczny dzień, ale za to jestem spokojna.

Wiem też jedną rzecz - Bóg jest DOBRY. Jeśli zdarzy się komuś CUD (pamiętaj, że cuda są RZADKIE) poczęcia z III fazy, to trzeba to wziąć za interwencję Boga, który wie w tym cudownym przypadku na pewno, co robi i nie nałoży na nikogo ciężaru nie do uniesienia (tak robią niektórzy z LMM).

Z I fazą jest inaczej. Tu nie dopatruję się cudów, tylko mechanizmów naszej biologii. Wcześniejsze owulacje się zdarzają i dlatego PI dla NPR nie równa się zero.


Ostatnio zmieniony przez Bystra dnia Wto 10:18, 04 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16196
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:25, 04 Mar 2008    Temat postu:

Strzyga, Bystra fajnie to napisała.
Nie ma żadnego sposobu poza całkowitą abstynecją, żeby nie ryzykować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18847
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:58, 04 Mar 2008    Temat postu:

Bystra, nie wiem jaką książkę roetera masz, ale w mojej było czarno na białym o co najmmniej jednym takim niewytłumaczalnym przzypadku.
Wink
moje cykle są raczej przejrzyste i łatwe do interpretacji, więc raczej nie mam się czym przejmować, a jednak co innego wbiło się w moją psychikę po któręjś dyskusji z lmm.
A w cuda to już nie wierzę...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bystra
za stara na te numery



Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 1339
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:22, 04 Mar 2008    Temat postu:

Mam "Sztuka planowania rodziny" wyd. Vocatio 2005 i tam NIE BYŁO nic o poczęciu z III fazy.

Za to chyba jest taki JEDEN przypadek (i nie można do końca wykluczyć błędu użytkownika!) u Kippleyów, a swego czasu była dyskusja na gazecie - potem LMM przechwycił ten wątek. W to ostanie jako cudowne poczęcie nie wierzę, bo kobieta, która niby tego doświadczyła bardzo nie chciała najpierw podać zapisków z cyklu, ani przyznać się, czy oprócz seksu niby dobrze wyznaczonego dnia, wcześniej nic nie było (np. zaawansowanych pieszczot), i wykazywała pewne braki w znajomości NPR. I popełniła jeden zasadniczy błąd - miała wątpliwości, a przychyliła się do najmniej ostrożnej interpretacji.

Jak się chce skutecznie odkładać i stosować czysty NPR, to przy każdej wątpliwości trzeba zastosować metodę "dzisiaj szklanka wody zamiast." W przypadku FAM taki w taki niepewny dzień trzeba się albo powstrzymać albo zastosować dodatkowe zabezpieczenie.


Ostatnio zmieniony przez Bystra dnia Wto 12:24, 04 Mar 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
darus
nauczyciel NPR



Dołączył: 27 Wrz 2007
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: slask

PostWysłany: Wto 12:55, 04 Mar 2008    Temat postu:

Ja czytam Rotzera wyd. przez Vocatio... nie umiem teraz na szybko znaleźć tego cytatu... ale nie pisali tam o "co najmniej jednym " poczęciu.

Strzyga, jak piszesz "czarno na białym" i że to tak bardzo zapamiętałaś, podaj mi proszę w którym to jest dziale - pragnę to skonfrontować

Kochana, masz tu doświadczenia tylu osób... masz książkę... i czujesz że to nie 100% ? Jeśli piszesz, że to trochę przez lmm, to mnie martwisz... miałam zamiar tam się zalogować... Myślałam, że to może poszerzyć moje horyzonty... ale jeśli miałoby zasiać wątpliwości do skuteczności metody... Smutny

Mam już trójkę dzieci, ale ufam III fazie nie czuję stresa... Ach! nie czuję stresa, jeśli nie mam ZADNYCH wątpliwości, że to już III faza!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18847
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:11, 04 Mar 2008    Temat postu:

nie piszę, ze to "trochę przez lmm", tylko całkowiecie! A ja cholera wpływowa jestem...
ja nie mam Wesoly że np. od wczoraj wieczór jestem w III fazie. nawet ff, jak pisałam zmienił interepratcje na moją... ale co innego teoria, co innego praktyka (no dobra,nei wiem co chciałam przez to powiedzieć....)
dziś mi się włączyło jakieś czarne myślenie po prostu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niania
Site Admin



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 7935
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:22, 04 Mar 2008    Temat postu:

Je III też ufałam na 100%, nawet byłam leniwa - i max restrykcji nie stosowałam, tylko zakładałam - był skok -był, no to ciach Wesoly jak coś jeszcze ze śluzu pozostało to nie zawsze brałam go pod uwagę... - przez 4 lata nie zaszłam w ciążę
A jak patrzę na dziewczyny starające się o dziecko 5, 6, 10 cykl... to myślę... to nie jest w sumie takie proste Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bystra
za stara na te numery



Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 1339
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:33, 04 Mar 2008    Temat postu:

Nie rozumiem.

Przecież na LMM są w większości entuzjaści NPR, nie mający żadnych wątpliwości (albo się do nich nie przyznają), uważający tę metodę za doskonałą razem z jej minusami typu wstrzemięźliwość. Głęboko przekonani, że jak już się zdarza nieplanowane poczęcie, to jest to wyraz woli Bożej, którą po prostu się akceptuje i żyje normalnie, szczęśliwie i radośnie dalej.

Nie wiem, jak to ująć... ale celem forum LMM chyba nie jest tak zastraszyć ludzi, żeby się seksu bali, lecz odwrotnie, żeby mieli dużo seksu i czuli się przy tym bezpiecznie, bo NPR ma tak niskie PI jak żaden śrdoek antykoncepcyjny, i jeszcze jest się w zgodzie z naturą i nauką Kościoła. Hasło: NPR zdrowe dla ciałą, bezpieczne dla duszy.

Hmmm (dodane później po przemyśleniu)... Chyba się trochę zapędziłam... mianowicie w kwestii, że ludziom z lmm, chodzi, żeby katolicy mieli dużo seksu. Niestety NPR polega na znaczącym limitowaniu współżycia i "zasadniczo na wstrzemięźliwości". Nie można mieć akwarium i rybek jednocześnie w wersji ortodoksyjnej. Chyba, że nie ma się limitu na dzieci... ale wtedy w sumie NPR tak średnio jest potrzebny.


Czego się przez nich boisz?

Jak ciąża przed ślubem jest niewskazana, to wiesz, co robić (a czego nie).


Ostatnio zmieniony przez Bystra dnia Wto 15:57, 04 Mar 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
darus
nauczyciel NPR



Dołączył: 27 Wrz 2007
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: slask

PostWysłany: Wto 16:16, 04 Mar 2008    Temat postu:

Bystra napisała :" Jak ciąża przed ślubem jest niewskazana, to wiesz, co robić (a czego nie)."

pierwsza myśl która mi przyszła : wziąć ślub!!!

Jednak wejdę tam i się przekonam... choć też bardzo wpływowa jestem... Smutny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18847
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:42, 04 Mar 2008    Temat postu:

nie, Bystra, akurat zupełnie nie w tym sensie myśle
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Skuteczność w zapobieganiu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 14, 15, 16  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 14, 15, 16  Następny
Strona 6 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin