Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

NPR NIE OK 2 czyli jacy my jesteśmy okropni...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 9:10, 28 Sty 2011    Temat postu:

http://www.naturalnemetody.fora.pl/font-color-darkblue-pogaduszki-color,8/dyskusja-o-npr-z-forum-wielodzietnych,2520.html
tutaj już dyskutowaliśmy na ten temat
nie pamiętam dobrze, ale chyba tutaj pisałam, co mi o. Knotz odpisał na pytanie o zarzuty tamtych osób Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
silva
Moderator



Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 5888
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:23, 28 Sty 2011    Temat postu:

jest fragmencik
ktoś się podjął dyskusji i co ciekawe - mężczyźni między sobą
Cytat:

Tomasz
Jeśli małżonkowie mają ważne powody do tego aby nie starać się o kolejne potomstwo to śmiało mogą stosować NPR. Decydujące jest tu sumienie małżonków. W razie wątpliwości są poradnie i/lub konfesjonał.
Tomasz
W czasie ślubu małżonkowie przyrzekają przyjąć i po katolicku wychować dzieci. Jeśliby kolejne "przyjęcia" przeszkadzałyby w jakiś sposób "wychowaniu" już "przyjętych" to małżonkowie w swoim sumieniu winni rozważyć sensowność kolejnych "przyjęć".
Spioch
Tomasz, zawsze w jakiś sposób przeszkadzają ... tu chodzi o obiektywnie wazne przyczyny.
Spioch
Problem z NPRem jest taki, że jego stosowaniem obarcza się wyłącznie sumienie małzonków. Unika się dyskusji o przyczynach, unika się wskazywania jakie przyczyny są istotne. W zasadzie mówi się tak: jeżeli małżonkowie uznają, że nie chcą mieć dzieci to niech stosują NPR. Inni nie mają prawa oceniac ich decyzji. W efekcie jest jak jest.
Tomasz
Nigdy nie odważyłbym się na orzekanie z zewnątrz nt. tego, czy dane małżeństwo ma ważkie powody aby nie starać się o kolejne dziecko.
Tomasz
Pioszo, bo to są sprawy zbyt skomplikowane i intymne aby ktoś z zewnątrz mógł je opisać i skatalogować. Tylko Bóg ma wgląd w nasze serce.
Mateusz.25.07.1968
Gregorius
Wktórym miejscu? Inoccent XIII potępiał OIDP

odkąd metody naturalne zostały odkryte i dopracowane - czyli mniej więcej lata 40ste XX wieku, wszyscy papieże potwierdzają jej zgodność z zamysłem Bożym. Wcześniej Kościół na ten temat nie zabierał głosu, choć nigdy nie zabronił małżonkom zachowywać wstrzemięźliwości - a przecież to także swoisty NPR
Spioch
Tu nie chodzi o koncentrowaniu sie na danym małżeństwie ale na konkretnych przyczynach.
Mateusz.25.07.1968
Spioch
roblem z NPRem jest taki, że jego stosowaniem obarcza się wyłącznie sumienie małzonków. Unika się dyskusji o przyczynach, unika się wskazywania jakie przyczyny są istotne. W zasadzie mówi się tak: jeżeli małżonkowie uznają, że nie chcą mieć dzieci to niech stosują NPR. Inni nie mają prawa oceniac ich decyzji. W efekcie jest jak jest.

ale przecież tak było przez całe wieki, nie tylko w chrześcijaństwie - jeśli jacyś ludzie nie chcieli mieć dzieci to nie współżyli - i tyle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:56, 28 Sty 2011    Temat postu:

kukułka napisał:
jak oni obgaduja to wy tez
piaskownica normalnie.... Laughing Laughing Laughing Laughing Laughing


kukulko, to nie tak. Zauwaz, ze na naszym forum nikt sie pogardliwie nie wypowiada o wielodzietnych,przeciwnie-jak juz rozmawiamy o nich to zawsze z wielkim szacunkiem. Moze mamy inne poglady i nie lansujemy podobnego stylu zycia ale zawsze w wypowiedziach z szacunkiem odnosimy sie do ich decyzji, wielodzietnosci. Oni natomiast nie. Jak juz dyskutuja o nas to zawsze w formie ataku, traktuja z buta, wysmiewaja. I to jest przykre. Takie komentarze, czasami wrecz chamskie.

Czy oni nie rozumieja, ze kazdy ma inne powolanie? Ich forum jest dla osob powolanych do wielodzietnosci, nasze dla tych powolanych do mniejszej ilosci dzieci i co, na powolania bedziemy sie licytowac i klocic? W niczym im przeciez nie zagrazamy ani ich nie szykanujemy to po co te napastliwe ataki? Bardzo to chrzescijanskie, bardzo Confused


Ostatnio zmieniony przez Olenkita dnia Pią 9:57, 28 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okoani
za stara na te numery



Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 1873
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Roztocze ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:00, 28 Sty 2011    Temat postu:

Nie dziwie się, że jak jacyś niekatolicy trafiają na strony "katolików", to później mówią, że są oni obłudni, że nienawidzą drugiego człowieka, że się wywyższają nad innych... Gdyby Ci agresywni wielodzietni skupili się na merytorycznych argumentach, a nie pluciu jadem, to może i można by ich było podawać za przykład katolika prawdziwie ufającego Bogu. A tak... są przykładem pasującym do co najmniej dwóch określeń, tj. "kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem" i "widzi źdźbło w oku drugiego, a w swoim belki nie widzi". No i jeszcze nie spotkałam eNPeeRowca, który przeczyłby faktowi, że może się on stać naturalną antykoncepcją
Dyskusja byłaby ciekawa, gdyby wyłączyć z niej emocje i poczucie, że zna się tą jedyną słuszną drogę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:38, 28 Sty 2011    Temat postu:

[quote="Olenkita"][quote="kukułka"]jak oni obgaduja to wy tez
piaskownica normalnie.... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:[/quote]

kukulko, to nie tak. Zauwaz, ze na naszym forum nikt sie pogardliwie nie wypowiada o wielodzietnych,przeciwnie-jak juz rozmawiamy o nich to zawsze z wielkim szacunkiem. Moze mamy inne poglady i nie lansujemy podobnego stylu zycia ale zawsze w wypowiedziach z szacunkiem odnosimy sie do ich decyzji, wielodzietnosci. Oni natomiast nie. Jak juz dyskutuja o nas to zawsze w formie ataku, traktuja z buta, wysmiewaja. I to jest przykre. Takie komentarze, czasami wrecz chamskie.

Czy oni nie rozumieja, ze kazdy ma inne powolanie? Ich forum jest dla osob powolanych do wielodzietnosci, nasze dla tych powolanych do mniejszej ilosci dzieci i co, na powolania bedziemy sie licytowac i klocic? W niczym im przeciez nie zagrazamy ani ich nie szykanujemy to po co te napastliwe ataki? Bardzo to chrzescijanskie, bardzo :?[/quote]
to uwazam, ze im to trzeba powiedziec, nie za plecami gadac - o to mi chodzilo ( w mysl zasady - jak masz cos do kogos to najpierw wal w 4 oczy). - bo za plecami to tez bardzo chrzescijanskie jest :?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:42, 28 Sty 2011    Temat postu:

Moze sie kiedys wlacze w ich dyskusje z tym , ze mnie zjedza... A ich za plecami i moje za plecami...to sa dwie rozne rzeczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
minnesota
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1179
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Dolny Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:50, 28 Sty 2011    Temat postu:

wyć mi się chce, jak czytam takie rzeczy Smutny

Chcę mieć dziecko już... Gdzieś w głowie telepie się idea całej gromadki... Nie wiem, czy się uda. Pewnie podjęłabym "ryzyko" mając dwie niewysokie pensje albo jedną dobrą.

Ale wyć mi się chce, jak czytam takie rzeczy, zastanawiając się, jak kupić jedzenie w przyszłym miesiącu, bezskutecznie starając się coś dorobić do połowy etatu, myśląc, po co zaczęłam leczyć te zęby, myśląc, czy nie zmienić tej nędznej pracy, ale w zawodzie który kocham, na coś, co da jakiekolwiek pieniądze.

Nie potrafię zacząć współżyć bez myślenia o ciąży, mając nadzieję, że jakoś to będzie i Bóg pomoże. Czy to nie byłoby wystawianie Go na próbę?
Wiem... pewnie, jestem za mało przebojowa, odważna, żeby tę sytuację zmienić, albo inaczej - za dużo lęków mam, które są zasadniczo grzeszne, tak? Modlę się jak wariatka o uleczenie tych lęków i sama pracuję nad sobą, ale niestety, cud się nie zdarzył jeszcze.
W efekcie ryczę i po prostu zazdroszczę tym, co mogą mieć dzieci... Może dlatego oni się czują ode mnie lepsi, bo ja jestem gorsza - to dla mnie całkiem logiczne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
silva
Moderator



Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 5888
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:07, 28 Sty 2011    Temat postu:

Minnesoto, to nie tak
nie daj sobie wmówić, że jesteś gorsza, bo nie masz przynajmniej 5 dzieci a nawet jednego!

zauważyłam, że na wielodzietni.org 4 dzieci to śmieszne możliwości NPRowców i to jeszcze zdarza im się z wpadki, bo nie zmierzyli temperatury - najlepiej tam nie zaglądać i sobie oszczędzić frustracji

zauważ, że tu u nas na forum, są i dzieciate bardziej, i mniej, i te co chcą, ale odkładają, i te co się boją i nie wiedzą, na kiedy odkładają, i te, co decydują się na FAM, i te co chcą, a nie mogą zajść w ciążę

jestem na tym forum raptem od maja ub.r. i NIGDY nie zauważyłam, nie poczułam, by ktokolwiek był oceniany
owszem dyskutuje się nad stawianymi problemami
owszem zdarzyło się, że Smużka Kukułce coś personalnie napisała, ale gęsto się wytłumaczyła, że to jej problem, a nie wina Kukułki
jeśli cokolwiek się pisze to raczej na temat, a nie o autorze (wyjątkiem może jest Susa i Rayban , ale ich wątki są bardzo osobiste i raczej na ich temat niż o jakimś temacie)
ALE NIGDY żadne oceny nie są stawiane przez pryzmat ilości posiadanych dzieci
i nikt nikogo nie poniża, a jeśli zdarzy się, że ktoś się źle o kimś wyrazi, czy wścieknie za bardzo, to inni na to zwracają uwagę i biorą w obronę tę drugą stronę - jeden drugiego przeprosi, gdy zrobi przykrość itp.
CMOK :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
silva
Moderator



Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 5888
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:14, 28 Sty 2011    Temat postu:

PS> a w ogóle mój mąż mi kiedyś powiedział pół żartem pół serio, że się naczytałam tego forum o NPR i dlatego świruję, że chcę jeszcze dziecko Mruga

zatem to zdanie przeczące temu, iż stosujemy tu NPR jak antykoncepcję, a nie jak NPR
nie jesteśmy zwierzętami i dlatego planujemy naszą rodzinę, a nie rzucamy się na siebie, mówiąc będzie, co będzie

Minnesotko, jeszcze rok nie upłynął od Waszego ślubu, macie prawo zaplanować swoją wieżę, zdobyć środki chociażby na fundamenty i dopiero rozpocząć budowę, poza tym tym bardziej masz prawo odkładać teraz swoje macierzyństwo, skoro na Was dwoje brakuje Wam do pierwszego... nie oszukujmy się, ale trzeba mieć chociażby na te pieluchy wielorazowe (choć nie wiem, czy to faktycznie tańsze od pampersów?)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
minnesota
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1179
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Dolny Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:22, 28 Sty 2011    Temat postu:

Dziękuję, Silva... Poryczałam się też przy Twoich odpowiedziach
Też to widzę, że ta tym forum jest inaczej i to jest naprawdę fajne. Że można zyskać wsparcie, takie normalne, od człowieka dla człowieka, a nie tylko poparcie dla słuszych według kogoś decyzji.
Po prostu... chyba nigdy nie było u mnie, u nas tak krucho z kasą i zaczynam świrować Smutny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mamma
za stara na te numery



Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 7586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:27, 28 Sty 2011    Temat postu:

silva napisał:
PS> a w ogóle mój mąż mi kiedyś powiedział pół żartem pół serio, że się naczytałam tego forum o NPR i dlatego świruję, że chcę jeszcze dziecko Mruga

zatem to zdanie przeczące temu, iż stosujemy tu NPR jak antykoncepcję, a nie jak NPR
nie jesteśmy zwierzętami i dlatego planujemy naszą rodzinę, a nie rzucamy się na siebie, mówiąc będzie, co będzie

Minnesotko, jeszcze rok nie upłynął od Waszego ślubu, macie prawo zaplanować swoją wieżę, zdobyć środki chociażby na fundamenty i dopiero rozpocząć budowę, poza tym tym bardziej masz prawo odkładać teraz swoje macierzyństwo, skoro na Was dwoje brakuje Wam do pierwszego... nie oszukujmy się, ale trzeba mieć chociażby na te pieluchy wielorazowe (choć nie wiem, czy to faktycznie tańsze od pampersów?)


Dokładnie, zgadzam się z Silvą, ja też bardzo chciałabym mieć już dziecko, ale teraz jeśli ledwie nam w dwójkę starcza, byłoby to egoizmem z naszej strony, tak myślę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buba
za stara na te numery



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 14229
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie i dolnośląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:29, 28 Sty 2011    Temat postu:

Minnesota, w Odległym planowaniu się wczoraj żaliłam...
Podobna sytuacja, bardzo chcę, pragnę, a nie ma warunków.
Ale pamiętaj, że wartość człowieka mierzy się nie tym ile ma dzieci, samochodów, domów czy czegokolwiek, ale tym co sobą prezentuje przed sobą, ludzmi, a przede wszystkim przed Bogiem. Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
silva
Moderator



Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 5888
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:34, 28 Sty 2011    Temat postu:

ja temu forum też dużo zawdzięczam
gdyby nie ono, gdyby nie Dziewczyny, gdyby nie to, że tu nie trzeba
się bać mieć własne zdanie, odmienne od większości, niezgodne z KK
nie odważyłabym się "sama" na pewne kroki
a tak ubezpieczałyście tyły - tak sobie mówiłam,
w razie czego, będzie kogo się poradzić, gdybym nie dawała rady Mruga

potem trafiałam na "nawiedzone" posty Kukułki, które były dla mnie rekolekcjami
też były momenty, że niemal zamykałam oczy, by nie słyszeć jej argumentów albo przewijałam wątek, by nawet nie zerknąć,
potem nauczyłam się je czytać, potem już dyskutowałam zawzięcie
i na forum, i sama ze sobą, i z mężem, a Bóg i tak robił swoje Kwadratowy

PS>
3majcie się razem mocno
wbrew powiedzeniu, że jak bieda się do drzwi przywleka, to miłość kominem ucieka
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smużka
za stara na te numery



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:50, 28 Sty 2011    Temat postu:

Przeraża mnie to, co czytam u wielodzietnych.
Jak już masę razy mówiłam, wychowałam się w duchu neokatechumenatu - Wszyscy znajomi, przyjaciele moich rodziców mają co najmniej 4-5 (do 9) dzieci.
Moi rodzice do neo trafili dość późno jak na swoje możliwości rozrodcze, więc była nas tylko 3 (z czego Kasia wpadkowa).
Wcześniej nie zauważyłam takiego pogardliwego traktowania innych ludzi.
Teraz mam wrażenie, że jak nie masz stada dzieci, to jesteś gorszej kategorii. Smutny
Boli mnie to, bo żyję z ogromnym pragnieniem potomstwa już ponad 10 lat.

Inna sprawa, że mnie bardzo hm... (brak mi neutralnego słowa) dziwiło, zaskakiwało to, że można mieć tyle dzieci..
Już tłumaczę. Wybaczcie porównanie.
Mam szczury od 15 lat. Od jakiś 8 jestem na szczurzych forach.
Początkowo miałam małe stadka - tak po 2-3 sztuki. Potem rozrosły mi się do 5-7. Od wielu lat nie miałam małego stada. Na forum ludzie mają nawet i 30-40. Są też tacy, co mają 2-3 i w ich wypowiedziach widać postawę, jaką i ja miałam mając tak małe stado. Tęsknie za tym, czytając ich.
Ja przy 7 już się pogubiłam. Owszem, nadal każdego znałam, każdego kochałam, ale moja więź w porównaniu z poprzednimi latami, bardzo, ale to bardzo się zmniejszyła. Okazało się, że w stadzie są ulubieńce i tło. Sa takie, po których rozpaczałam tygodniami oraz takie, których choroba czy śmierć mało mnie dotykały. Straciłam osobisty kontakt z każdym z nich mając ich za dużo.

Wiem, doskonale wiem, że dzieci to nie szczury i że kogoś samo porównanie może oburzyć. Ale ja dzieci nie mam, a marze o nich - moje zwierzęta zawsze były dla mnie wypełnieniem tęsknoty za rodziną. A jednak stało się, jak się stało.
Mając 2 zwierzaki każdy był moim oczkiem w głowie.
Teraz mam ich łącznie 10. Oczkiem jest tylko kilka. Reszta jest, bo jest. Resztę kocham, dbam o nie jak tylko potrafię, ale serio.. one są, bo są. Wolałam swoje relacje z mniejszą ich liczbą, ale nie umiem się do tego etapu cofnąć.

Zastanawiam się, czy z dziećmi nie miałabym podobnie.
Zawsze się nad tym zastanawiałam, gdy widziałam, że ktoś ma więcej dzieci niż ja szczurów. Nadal się zastanawiam. Nadal nie mam pojęcia.
Ale zaczynam wierzyć, że dobrze, że moje życie toczy się, jak się toczy.
Może ja nie umiałabym być wielodzietną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
silva
Moderator



Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 5888
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:14, 28 Sty 2011    Temat postu:

Smużka napisał:
Wybaczcie porównanie

spoko - załapałam Wesoly
Smużka napisał:
Zastanawiam się, czy z dziećmi nie miałabym podobnie.
Zawsze się nad tym zastanawiałam, gdy widziałam, że ktoś ma więcej dzieci niż ja szczurów. Nadal się zastanawiam. Nadal nie mam pojęcia.
Ale zaczynam wierzyć, że dobrze, że moje życie toczy się, jak się toczy.
Może ja nie umiałabym być wielodzietną.

ja też dużo o tym myślę, i kiedy nie ogarniam spraw szkolnych córki, kiedy nie mam czasu stanąć, gdy coś muszę zrobić w domu przed wyjściem, i cierpliwie poczekać, aż dziecko wyduka, co chce mi powiedzieć, zaczynając "mamo, czy mogę Cię o coś zapytać?" a dopiero potem "mamo, czy..."
gdy kładę dzieci spać i czytanie na dobrano zwalam na tatę, choć dziecko mnie od tygodnia prosi, bym jej poczytała przez snem, bo muszę siadać jeszcze do roboty i coś wysłać
... to myślę sobie, że gdybym miała być wielodzietna, to po pierwsze musiałabym zrezygnować z wszelkiej pracy, nawet dorabiania, bo nie wiem, jak bym ogarnęła każde dziecko, by się czuło wyjątkowe i kochane...
nie po to robiłam kolejne fakultety, wydawałam kasę za międzynarodowe certyfikaty, uczyłam się, zarywałam noce, by teraz to odłożyć na półkę i dalej się nie rozwijać...
nie chcę kolejnego dziecka, jeśli już narodzone miałyby mnie niejako stracić
myślę o trzecim, bo myślę, że w końcu psychicznie może bym już dała radę, poza tym córki mam już w dużej mierze samodzielne, starsza wczoraj sama uśpiła młodszą, czytając jej bajkę, więc wiem, że starsza mi jakoś pomoże, ale nie mogę oczekiwać, że starsze dzieci zaczną przejmować moje obowiązki rodzicielskie nad młodszymi
ale też myślę o swoim zdrowiu, chcę móc doczekać ich dzieci, a teraz nawet okazuje się, że muszę się wstrzymać z kolejnym nie tyle z uwagi na sprawy zawodowe, ile właśnie zdrowotne...
tia...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin