Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

edukacja seksualna młodzieży
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 21:38, 29 Lis 2013    Temat postu:

Ja myślę, że to świadome wulgaryzowanie. Chodzi o to by nikt się ze mnie nie śmiał a tak to wszyscy jadą na tym samym wózku. Pamiętam tie z lekcji wych seks. Mieliśmy zadac pytania na kartce i chłopcy wszyscy pytali co znaczą określenia i tu padały wszystkie możliwe potoczne nazwy masturbacji. Nie wiedzieli? Skąd. Dobrze wiedzieli. Pytanie tylko czemu o to pytali?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
glr
za stara na te numery



Dołączył: 26 Wrz 2012
Posty: 2492
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:54, 30 Lis 2013    Temat postu:

emma napisał:

I wolałabym aby dziecko ode mnie się dowiedziało o swojej płci, nie od obcej panu. Choćby właśnie po to by się naiczylo, że sprawy związane z seksualnością są wyjatkowe i nie rozmawia się o nich z obcymi ludźmi, np dziwnym panem w parku...


Ja też bym wolała i dołożę wszelkich starań aby moje dziecko tych rzeczy dowiedziało się we właściwym czasie ode mnie lub męża. Tylko problem polega na tym, że nie każdy rodzic myśli tak, jak my...I wtedy takie zajęcia są ratunkiem dla dzieci, które by nigdy z ust rodziców nic na ten temat nie usłyszały. Z różnych powodów, niektórzy traktują seks, narzady płciowe jako temat tabu, inni z kolei być może zbyt swobodnie ( nigdy nie zapomnę widoku rozebranej do naga pani z dzieckiem, która swobodnie poruszała się ze swoimi wdziękami po szatni, krępując tym mnie i myślę inne osoby też).

Ja myślę, że w nas pokotują jeszcze dawne czasy, kiedy faktycznie o TYCH sprawach się nie mówiło z dziećmi. Ja sobie nie przypominam żeby moja mama cokolwiek powiedziała mi na temat moich narządów rodnych, na temat seksu, jedynie jak dostałam pierwszą miesiączkę to chyba dała mi podpaskę, ale ja już sama wtedy wszystko wiedziałam...od koleżanek...
Ale to chyba kwestia wychowania, bo pamiętam jak się moja mama obruszyła, gdy mówiłam do mojego synka (przy przewijaniu) "pokaż babci gdzie masz ucho, nosek, a pokaż gdzie masz siusiaka..." Dla mnie to ta sama część ciała - chyba dobrze żeby dziecko wiedziało gdzie co ma Mruga No ale mama była chyba poruszona umiejętnością mojego syna:P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koszatniczka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Lut 2013
Posty: 6900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:39, 30 Lis 2013    Temat postu:

Zgadzam się z Emmą, jest coś w tym, że nie chciałabym, żeby dziecko uważało, że o intymnych częściach ciała można rozmawiać z każdym. Ale z drugiej strony, ja wiem, że na pewno pogadam z nim o genitaliach (kwestia słownictwa wciąż jest dla mnie łamigłówką), natomiast w zamierzeniu takich zajęć jest dotrzeć do tych dzieci, które nie mają szansy dowiedzieć się tego od rodziców. No i ok, to jest argument.

Tylko no własnie - słownictwo. Penis i pochwa - tak? Z tym, że na zewnętrzne narządy płciowe kobiety nie ma tak naprawdę sensownego określenia (oprócz uroczego słówka "srom").

ą,
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 10:42, 30 Lis 2013    Temat postu:

wagina i penis, po prostu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mamma
za stara na te numery



Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 7586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:49, 30 Lis 2013    Temat postu:

fresita napisał:
Ja uważam, że dzieci jak najbardziej w przedszkolu powinny poznać kulturalne nazwy narządów płciowych. Potem ida do gimnazjum i nie umieją tego zrobić, chłopcy mają"siusiaczki" a dziewczyny "cipki". Moja starsza od zawsze wiedziała, że ma pochwę, a chlopcy penisa.


ja też uważam, że tak właśnie powinno być, samej mnie mama nauczyła właśnie takich nazw... tak samo brata, miał od zawsze penisa, a nie siusiaka Mruga

i faktycznie lepiej żeby dziecko uczyło się od rodziców, i tak sama zamierzam uczyć własne dzieci,
no ale niestety wielu rodziców, nie chce albo nie potrafi i lepiej żeby się dziecko tak dowiedziało w przedszkolu, niż od kolegów, dopiero jak będzie do tego w trudnym okresie dojrzewania...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 11:49, 30 Lis 2013    Temat postu:

U nas jest siusiak i sisia. Od sikania. Bo na razie głównie do tego służą, a poza tym siusiak to potoczna nazwa. A sisia miała być analogicznie, żeby chłopcy kojarzyli z czym to łączyć.
A ponieważ z mężem nie używamy w potocznym języku (mówiąc o sobie) słów pochwa czy penis to nie uważam bym miała sztucznie ich używać mówiąc o narządach dzieci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:52, 30 Lis 2013    Temat postu:

Ale wagina/ pochwa to przecież wewnętrzny narząd płciowy Mruga.
Ja moim synom nie mówilam, że siostra ma wagonem a oni nie, bo ich interesują na razie różnice zewnętrzne.
Ręka do góry te matki, które majac 2-letnich synów wołają za nimi: popraw sobie majtki bo ci penis wystaje Mruga

Uczyć dzieci nazw medycznych i dorosłych -tak, ale nie w przedszkolu, tylko tak ok 11-12 roku życia. Tak uważam.
No chyba że spytaja wcześniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agu
za stara na te numery



Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 3302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:18, 30 Lis 2013    Temat postu:

"wagina" i "pachwina" to trudne słowa i się mylą
ale 11-12 lat to bardzo późno moim zdaniem


Ostatnio zmieniony przez agu dnia Sob 13:20, 30 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fresita
Moderator



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 18111
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:20, 30 Lis 2013    Temat postu:

ja tez tak uwazam Kwadratowy od zawsze z moim męzem jak rozmawiamy używamy określeń pochwa i penis, dlatego dla mnie to nie jest sztuczne slównictwo Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mamma
za stara na te numery



Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 7586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:34, 30 Lis 2013    Temat postu:

fresita napisał:
ja tez tak uwazam Kwadratowy od zawsze z moim męzem jak rozmawiamy używamy określeń pochwa i penis, dlatego dla mnie to nie jest sztuczne slównictwo Mruga


my też takich właśnie słów używamy głównie, dla mnie to normalne słownictwo, jak już pisałam wcześniej takie z domu wyniosłam, dla mnie siusiak brzmi śmiesznie Mruga
a mąż znał tylko wulgaryzmy, bo w domu żadnych słów nie usłyszał na te tematy, więc się dostosował do mnie Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gam
za stara na te numery



Dołączył: 22 Sie 2006
Posty: 5297
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 14:38, 30 Lis 2013    Temat postu:

kukułka napisał:

Ręka do góry te matki, które majac 2-letnich synów wołają za nimi: popraw sobie majtki bo ci penis wystaje Mruga
j.

Kukułko ! Czad
Wszystko w swoim czasie, jeżeli dziecko nawet to 3-4 letnie dopytuje o te sprawy to nie kryć przed dzieckiem fachowego nazewnictwa , niech wie co i jak ale osobiście na codzień wolałam w użyciu zastosować zwrot np pamiętaj synku umyj dobrze siśka a nie penisa Cool jakoś tak bleee , zreszta z waginą, sromem podobnie te ostatnie maja jakieś negatywne konotacje .
Moim zdaniem to tak jak z określeniem boli mnie brzuch a nie boli mnie Jama brzuszna , mam pypcia w buzi a nie w jamie ustnej, niby to samo a jednak inaczej delikatniej.... Yellow_Light_Colorz_PDT_04


Ostatnio zmieniony przez gam dnia Sob 14:49, 30 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mamma
za stara na te numery



Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 7586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:44, 30 Lis 2013    Temat postu:

pewnie każdy do innego słownictwa jest przyzwyczajony Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 15:35, 30 Lis 2013    Temat postu:

Też tak myślę. Dlatego właśnie to nazewnictwo w przedszkolu mnie mierzi, bo ja takiego w domu nie używam. A np Fresita nie widzi w nim nic złego, bo właśnie je stosuje. Ale dla mnie jest to dowód, ze te zajęcia nie są dobrze zorganizowane...

A np jak nazywacie pierś? Ja bardzo nie lubię, drażni mnie jak ktoś mówi do dziecka czy ogólnie, że "daje dziecku cyca" czy "że jest na cycu". Ja od zawsze "daje dzieciom mleko". A to mleko jest w piersi.
Dla mnie pojęcie "cyc, cycki" jest obraźliwe... I zwracam uwagę by nie używali takich pojęć przy moich dzieciach. Choć wiem, że jest społeczna akceptacja i chyba nikt nie odbiera tych słów negatywnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16199
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:02, 30 Lis 2013    Temat postu:

A u mnie pierś karmiąca to był cycuś, cycek a nawet cyc Wesoly Pierś niekarmiąca to pierś czy biust.

!1-12 lat to za późno.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gam
za stara na te numery



Dołączył: 22 Sie 2006
Posty: 5297
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 16:14, 30 Lis 2013    Temat postu:

fiamma75 napisał:
A u mnie pierś karmiąca to był cycuś, cycek a nawet cyc Wesoly Pierś niekarmiąca to pierś czy biust.
.


U mnie dokładnie tak samo plus jeszcze cycuch
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 5 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin