Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

in vitro
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 25, 26, 27  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
minnesota
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1179
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Dolny Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:56, 18 Lis 2010    Temat postu:

no, karpie też są odzierane ze świętości. Znaczy zaczną być, za niecały miesiąc
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aglaia
za stara na te numery



Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 1559
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 21:00, 18 Lis 2010    Temat postu:

ciekawe tylko, że kk nie potrafi dostrzec, że in vitro można zrobić bez mrożenia zarodków, bez preselekcji (albo selekcja ale na etapie komórki jajowej/plemnika - nie połączonych - pracuje się nad taką metodą).

do jednego worka wrzuca się osoby, które podejmują ryzyko wszczepienia jak największej liczy zarodów, mrożenia, preselekcji itd. z osobami, które decydują się na wszczepienie jednego/dwóch zarodków bez tworzenia tzw."mrozaków" oraz osoby, które decydują się na adpocję zarodów.

dlaczego kk uzurpuje sobie jedynie słuszne prawo do twierdzenia co jest godne a co nie (to jest generalnie problem podejścia kk do seksualności - wytrysk w pochwie godny, poza - a fuj)?

preselekcja pod względem płci w niektórych kulturach jest bardzo nasilona i bez in vitro.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25823
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:10, 18 Lis 2010    Temat postu:

a zwiekszona ilosc chorob i wad po iv? aglaja, to wg Ciebie nie jest argument?
nie wiem cyz zauwazylas, ale artykul, choc z katolickiej gazety, akurat porusza problem od strony nie religijnej, a naukowej - dlatego go tu wstawilam

a co do KK - kwestia sluchania go jest kwestią wybru więc o co te nerwy. jak kogos wkurza, ze KK "uzupruje" t przeciez moze go nie sluchac? mnie nie wkurza ze islam uzurpuje sobie prawo do mowienia w co sie ma ubierac kobieta itp itd. niech sobie "uzurpuje", nie slucham.
nie rozumiem, co sie tak co chwile czepiacie tego "uzurpowania".
Wolny kraj. czy ktos kogos do czegos zmusza?
jakos nikt nie mowi, ze judaizm czy buddyzm cos sobie uzurpuje, a to KK - zawsze. wrrrrrrrr
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fresita
Moderator



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 17275
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:21, 18 Lis 2010    Temat postu:

nie smuzko, malgorzatce chyba chodzilo o to ze swiat deliberuje nad problemami zwierzac a tak naprawde nie zajmuje sie waznymi zagadnieniami jakim jest np. ochrona i godnosc zycia czlowieka.zwierzeta sa z natury na nizszym szczeblu, trzeba je kochac szanowac,nie krzywdzic ale to sa nadal zwierzeta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
silva
Moderator



Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 5886
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:34, 18 Lis 2010    Temat postu:

kukułka napisał:

nie rozumiem, co sie tak co chwile czepiacie tego "uzurpowania".
Wolny kraj. czy ktos kogos do czegos zmusza?
jakos nikt nie mowi, ze judaizm czy buddyzm cos sobie uzurpuje, a to KK - zawsze. wrrrrrrrr

bo tu jest Polska, tu KK jest w większości i to "nasz" Kościół a nie "cudzy"
jak się wściekać to na swojego a nie obcego
poza tym to forum trafia do specyficznej grupy docelowej z KK właśnie związanej bardzo mocno
choć na KK się tu wściekamy, to my też jesteśmy tym Kościołem Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aglaia
za stara na te numery



Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 1559
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 21:36, 18 Lis 2010    Temat postu:

kukułka napisał:
a zwiekszona ilosc chorob i wad po iv? aglaja, to wg Ciebie nie jest argument?


nie do końca i nie zawsze. podejrzewam, że to nie wynik "procedury" samej w sobie tylko tego, że kobieta po in vitro dostaje zwiększoną dawkę leków przeciw poronieniu i jest w stanie donosić ciążę z "wadliwym" płodem. Zapewne w naturze też dochodzi to zapłodnienia z "wadliwych gamet" tylko takie ciąże są ronione na tak wczesnym etapie, że kobieta nawet o tym nie wie.

czyżby życie takich chorych dzieci było dla Ciebie mniej warte niż "pełnowarościowego" dziecka poczętego naturalnie?

kukułka napisał:
nie wiem cyz zauwazylas, ale artykul, choc z katolickiej gazety, akurat porusza problem od strony nie religijnej, a naukowej - dlatego go tu wstawilam


Tak, zauwałyłam, że to katolicka prasa (u mnie w kościele też ją sprzedają) i jak każda jest nacechowana pewną ideologią nawet w podwaniu faktów naukowych (wszystko można odpowiednio opakować) - nie dziwi mnie to tak samo jak nie dziwią mnie niektóre artykuły w Gazecie Wybiórczej. Mimo to mam prawo to komentować.

Co do "uzurpacji" generalnie można nie słuchać - masz rację - ale pomysły w stylu zabrońmy iv pod groźbą kary godzą nawet w tych co nie chcą słuchać. Nie twierdzę, że to wynika z tego artykułu - to generalna refleksja.


Ostatnio zmieniony przez Aglaia dnia Czw 21:38, 18 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fresita
Moderator



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 17275
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:42, 18 Lis 2010    Temat postu:

mnie artykul sie podoba bo jest wlasnie bez nagonki religijnej a jedynie naukowej.
jestem przeciw Iv z kilku powodow:
a) bo wkurza mnie ze ktos ma postawe roszczeniowa ze dziecko mu sie nalezy, a jak ma juz kase to mu sie nalezy podwojnie
b) bo tworzy sie czlowieka juz nie wnikam czy wyselekcjonowanego czy nie wpuszcza sie do macicy i tam albo zyjesz albo wyrok.wiem ze w naturze to tez dziala 50% ciaz ulega samoistnemu poronieniu, ale tu zdaje sie ze organizm sa decyduje, nikt sie do tego celowo nie przyczynia. a tu kobieta wlasciwie naraza sama swoje dziecko na to ze albo poleci albo nie-szkola przetrwania taka.
c) bo zarabiaja na tym kliniki dla ktorych sie licza wyniki i zyski a nie czlowiek jako taki-polecam ksiazke "Dziecko z chmur"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aglaia
za stara na te numery



Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 1559
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 21:53, 18 Lis 2010    Temat postu:

Szanuję Twoje zdanie ale to nie do końca tak

fresita napisał:
mnie artykul sie podoba bo jest wlasnie bez nagonki religijnej a jedynie naukowej.
jestem przeciw Iv z kilku powodow:
a) bo wkurza mnie ze ktos ma postawe roszczeniowa ze dziecko mu sie nalezy, a jak ma juz kase to mu sie nalezy podwojnie


Ja nie rozumiem skąd wynika założenie. Ludziom, którym naturalnie się powiodło nikt nie wypomina motywacji a mogła być dokładnie taka sama.

A w krajach gdzie iv jest refundowane też się podwójnie należy.

Ludzi, którzy się na to decydują często wcale nie są super majętni, często zaciągają na to kredyty, odmawiają sobie wielu rzeczy to nie jest takie proste przełożenie mam kasę = iv (jeszcze najlepiej z założeniem, że nie chce mi się bzykać to dziecko sobie inaczej zrobię bo mi się należy)

Cytat:

b) bo tworzy sie czlowieka juz nie wnikam czy wyselekcjonowanego czy nie wpuszcza sie do macicy i tam albo zyjesz albo wyrok.wiem ze w naturze to tez dziala 50% ciaz ulega samoistnemu poronieniu, ale tu zdaje sie ze organizm sa decyduje, nikt sie do tego celowo nie przyczynia. a tu kobieta wlasciwie naraza sama swoje dziecko na to ze albo poleci albo nie-szkola przetrwania taka.


W "naturze" jesteś krok wcześniej - sama decyzja o współżyciu może doprowadzić do śmierci.

Cytat:
c) bo zarabiaja na tym kliniki dla ktorych sie licza wyniki i zyski a nie czlowiek jako taki-polecam ksiazke "Dziecko z chmur"


Czy to nie za duże uogólnienie? Co to za książka - chętnie przeczytam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25823
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:01, 18 Lis 2010    Temat postu:

aglaia, oj zdziwilabys sie, co mysle o dzieciach chorych
moj syn pierwszy, zdrowiuski mial byc jk ryba, nagle, tuz po ur okazuje sie, ze ma wade wrodzona, ktora bezposrednio i w tej chili zagrza jego zyciu i jest w cizy nie do rozpoznania na usg. to jest wada pojawiajaca sie raz na 50 tys urodzen, padlo akurat na nas, jest to jedna z wad, ktora duuuoz czesciej wystepuje po iv, czego jednoznacznie dowiedziono
pmijajac inne argumenty nawet, NIGDY W ZYCIU po tym co przeszlismy odratowujac naszego dyna (niektore dziewczyny z forum znaja w szczegolach medycznych te nasza historie) nie odwazylabym sie na iv, wiedzac, ze chocbuy ulamek procenta wieksze jest prawdopodobienstwo tej wady wskutek mojego postepowania
skoro nasze, naturalnei poczete dziecko, bez przyczyny, "przypadkiem" te wade mialo,choc my jestesmy jako rodzice zupelnie zdrowi (nie jets to wada genetyczna, tylko rozwojowa), to az boje sie myslec o zwieksoznym prawdopodobienstwie wad wskutek iv.
b to sietak fajnei cyzta, jakw encyklopedii-choroba taka, siaka, owaka (u nas to bylo zarosniecie odbytu, w dodatku w stopniu wysokim-chirurgicznie baaardzo skomplikowana sprawa, 3 operacje, tygodnie glodowek, dziekco wyje z glodu, Ty mu nie mzoesz dac piersi, wyciaga wenflony i inne cuda, w pokoju obok umiera inne dziekco z podobna wada, bo organizm nie wytrzymal tylu operacji idawek antybiotykow)- kto nie przezyl, nei wie, co to znaczy ale nIKT ni chcialby zwiekszyc chocby o ulamek procenta prawdopodobienstwo przezycia przez swoje dziecko czegos takiego, kto ma dzieci po przejsciach, po realnym zagrozeniu zycia, ten wie, co mowię
malo tego, moi rodzice oboje są nieslyszacy od ur, ja i siostra - zdrowe
sama odpowiedz sobei an pytanie, czy chrych ludzi mamza takih nizszej kategorii
po prostu -nie mam sumienai chocby na milimetr przyukladac reki do prawdopodobiestwa czyjejs choroby, a juz tym bardziej choroby wlasnego dziecka tylko dlatego, ze ja mam żądanie miec dziecko, bo mnie sie nalezy.
juz wolalabym tego dziecka nie miec i inne dziecko adoptowac.
i z pelną swiadomoscią to mówię, jako podwojna mama, ktora bardzo wiele przeszla z tą wadą "przypadkową" mojego syna (cudzyslow, bo nie wierzę w przypadki, tylko w dopuszczenie Bożę). Nie znioslabym swiadomosci, ze to ja np prze iv mglabym synowi zafundowac to pieklo.

aglaja - czy to, ze motywacja roszczeniowa wystepuje u niektorych byc moze par poczynajacych dzieci naturalnie ma byc usprawiedliwieniem roszczeniowej postawy zwolennikow iv?
grzech sąsiada jest usprawiedliwieniem mojego wlasnego?
to by byla etyka z poziomu piaskownicy - zwalanie winy a kolegę - "bo on zaczął"
juz tu gdzies pisalam - mnie totalnym przeciwnikiem iv nauczyla byc moja przyjaciolka - 4 lata staran, blagan, prosb, 3 poronienia, jedyny cel w zyciu-miec dziecko, powiedziala iv? - absolutni nie. Ona stwrcy nei wydrze dziecka na sile. modlitwa latami, modlitwa jej przyjaciol, w koncu - upor na maksa, zaufanie jak nigdy w zyciu do Boga (ona i tak super ufajaca byla) - i wiel, wiele reczy, ktore są tajemnica jej serca. dzis nianczy 9 mies syna. na ktorego czekala 4 koszmarne lata, wiedziala, ze dzieci moze nie miec nigdy, ze do koca zycia mzoe oplakiwac kolejne nawykowe poronienia. i zawsze byla zdania - iv? - absolutnie nie!


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Czw 22:08, 18 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 15929
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:08, 18 Lis 2010    Temat postu:

Generalnie zgadzam się z Aglaią. Może zrobić IV na naturalnym cyklu bez preselekcji zarodków, bez mrożenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25823
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:09, 18 Lis 2010    Temat postu:

i coz z tego, skoro
a)
to wyprodukowanie dziecka, odarte z tajmnicy
b) te cholerne wady
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 15929
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:14, 18 Lis 2010    Temat postu:

Mnie to akurat nie rusza. Takie dzieci są oczekiwane z wielką miłością, często większą niż tych rodziców, którym dziecko przypadkiem wyszło.
Co do wad - wszystkie dzieci z wadami, które znam, nie są z IV.

Dużo częściej zdarzają się wady, gdy kobieta w ciąży pali czy pije. Żadna matka po IV tego nie zrobi.

Co do tajemnicy - tajemnicą zawsze jest samo powstanie życie, cud poczęcia czy in vivo czy in vitro zawsze jest cudem.


Ostatnio zmieniony przez fiamma75 dnia Czw 22:18, 18 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 17819
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:15, 18 Lis 2010    Temat postu:

Odarte z tajemnicy? Brak mi slow ... plytko myslisz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
silva
Moderator



Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 5886
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:17, 18 Lis 2010    Temat postu:

kukułka napisał:
u nas to bylo zarosniecie odbytu, w dodatku w stopniu wysokim-chirurgicznie baaardzo skomplikowana sprawa, 3 operacje, tygodnie glodowek, dziekco wyje z glodu, Ty mu nie mzoesz dac piersi, wyciaga wenflony i inne cuda, w pokoju obok umiera inne dziekco z podobna wada, bo organizm nie wytrzymal tylu operacji idawek antybiotykow

moja chrześnica ma tę wadę [nie sorki, to było niewykształcenie się jeszcze odbytu], urodziła się w 7 m.c., ważyła tyle co pół torebki cukru, ciocia, aby ją ubrać kupowała ubranka dla lalek...
dodatkowo ma niedobór hormonu wzrostu. to, co przeżywa to dziecko jest nie do opisania...
codzienne zabiegi na odbycie, żeby się nie zrósł, lewatywy, raz na pół roku czyszczenie jelit w narkozie, bo mięśnie źle pracują..., zastrzyki codziennie w brzuch, by urosnąć 2 cm na rok... do tego guz na kręgosłupie, który raz już był operowany...
no koszmar, co się do tego jednego dziecka przyczepiło...
do tego jej matka jest narkomanką, dla której dziecko nie okazało się błogosławieństwem, a ojciec pochodzi ze Środkowej Afryki, wychowują ją dziadkowie, ojca oczywiście nie zna...

jestem w stanie sobie wyobrazić Kukułko, co przeszliście... masakra

co do i.v. - osobiście jestem za adopcją
gdybym nie mogła mieć swoich dzieci, adoptowałabym
poza tym nie wykluczam adopcji w przyszłości, to jedno z moich marzeń
chciałabym pomóc jakiemuś dziecku, które nie jest już piękne i różowe, i na pomoc nie ma nadziei

nie ryzykowałabym sprowadzania chorego dziecka na ten świat
i tu nie chodzi nawet o Boże prawo, ale o to, że natura często wie, co robi, nie dając potomstwa niektórym parom
są takie choroby, których nawet ludzie są nieświadomi, a jednym z objawów jest niepłodność bądź lekkie upośledzenie plemników, i lepiej, żeby dziecko nie odziedziczyło tej choroby...


Ostatnio zmieniony przez silva dnia Czw 22:20, 18 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 15929
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:23, 18 Lis 2010    Temat postu:

silva napisał:

co do i.v. - osobiście jestem za adopcją
gdybym nie mogła mieć swoich dzieci, adoptowałabym
poza tym nie wykluczam adopcji w przyszłości, to jedno z moich marzeń
chciałabym pomóc jakiemuś dziecku, które nie jest już piękne i różowe, i na pomoc nie ma nadziei

nie ryzykowałabym sprowadzania chorego dziecka na ten świat
i tu nie chodzi nawet o Boże prawo, ale o to, że natura często wie, co robi, nie dając potomstwa niektórym parom
są takie choroby, których nawet ludzie są nieświadomi, a jednym z objawów jest niepłodność bądź lekkie upośledzenie plemników, i lepiej, żeby dziecko nie odziedziczyło tej choroby...


Tu się zgodzę z Tobą.
Też wybrałbym adopcję.

Ale co z tymi, którzy nie mogą mieć z dzieci z przyczyn "technicznych" czyli np. niedrożne jajowody? Tego się nie dziedziczy przecież.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 25, 26, 27  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 25, 26, 27  Następny
Strona 2 z 27

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin