Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dlaczego jest tak wiele singli?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
adwersarz
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 04 Lis 2010
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:06, 01 Lut 2011    Temat postu:

[/quote]a ja znam malzenstwo, w ktorym zona zyla jak singiel, maz jakos probowal to zniesc (dzieic nie mieli, on chcial, ale ona twierdzila ze sie zbajerowac nie da), w koncu po ok 15 latach po slubie ona wniosla o rozwod i odeszla, zyje juz oficjalnie jako singiel, jezdzi tu i tam, robi kursy wspinaczki i inne cuda - wiecznie cos, takie zycie ją ekscytuje, bardzo jeste ciekawa, co bedzie mowila, majac lat 60-70, wrcajac do pustego domu. tym bardziej ze jej byly maz (mieli slub protestancki) to calkiem fajny chlop jest[/quote]
No właśnie to takie durne podejście do zawierania małżeństwa, takie sprawy jak posiadanie dzieci powinny być jasno określone przed a nie po, bo odpowiedz typy "teraz jeszcze nie czas na myślenie o tym" to nie odpowiedz.
Teraz ludzie mają straszny problem ze zdecydowaniem się na cokolwiek to raz a 2 wydaje im się że miłość romantyczna pokona wszelkie trudności ble ble ble... ogólnie za dużo oglądania telewizji i czytania pism kobiecych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:18, 01 Lut 2011    Temat postu:

tak. Bo wszyscy mają problemy ale my nie będziemy mieć bo się kochamy. W ogóle wielu myli się miłość z zakochaniem i jak tego drugiego przez moment brakie to już klops
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8040
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:47, 01 Lut 2011    Temat postu:

kukułka napisał:
Ja (staz malzenski 7-letni)śmiem twierdzic, ku zgrozie susy pewnie, ze zycie w pojedynke jest o wieeeeeeeeeeeele latwiejsze niz malzenstwo. Finansowo tez.


Zgadzam się, naprawdę tak jest. Dodam od siebie, że nie tyle łatwiejsze co dużo wygodniejsze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18174
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:51, 01 Lut 2011    Temat postu:

ja nie wiem skad wy to bierzecie? taniej i latwiej? przeciez mieszkanie dwa razy mniej nie kosztuje, prad i oplaty tez nie... do tego druga osoba zawsze cos moze pomoc, wygodniej jest razem Wesoly

w dwojke do gara latwiej niz w pojedynke. sama mialabym kiedys naprawde problem u utrzymaniem sie. jak razem zamieszkalismy to bylo odrazu lepiej. nawet dwom studentom sie lepiej zylo razem niz osobno.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16220
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:52, 01 Lut 2011    Temat postu:

Małgorzatko, jak długo żyłaś sama na własnym utrzymaniu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18887
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:54, 01 Lut 2011    Temat postu:

kasik, z ust mi to wyjęłaś!!!

właśnie miałam to napisać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16220
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:56, 01 Lut 2011    Temat postu:

kasik nie wiem, mam wrażenie, że to teorie - sama na początku musiałam wynajmować mieszkanie z 2 innymi koleżankami, bo w pojedynkę nie miałabym szans. Przeżyłam też utratę pracę, będąc osobą od wielu lat na swoim utrzymaniu i wiem jak to jest ciężkie przeżycie, jaki lęk, brak pieniędzy. Gdy jest się we dwójkę, taka sama sytuacja nie jest aż tak groźna.
Zresztą znam koleżanki-singielki i wiem, ile one mają ciężej - wyliczenia, żeby starczyło na kredyt, opłaty i jedzenie, rezygnacja z wielu rzeczy, na które ja meżatka mogę sobie pozwolić.

Zresztą polecam ten cytat

Korzyści płynące z życia wspólnego

9 Lepiej jest dwom niż jednemu,
gdyż mają dobry zysk ze swej pracy.
10 Bo gdy upadną, jeden podniesie drugiego.
Lecz samotnemu biada, gdy upadnie,
a nie ma drugiego, który by go podniósł.
11 Również, gdy dwóch śpi razem,
nawzajem się grzeją;
jeden natomiast jakże się zagrzeje?
12 A jeśli napadnie ich jeden,
to dwóch przeciwko niemu stanie;
a powróz potrójny niełatwo się zerwie.


Ostatnio zmieniony przez fiamma75 dnia Wto 21:58, 01 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8040
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:01, 01 Lut 2011    Temat postu:

Na własnym jako takim (swoje mieszkanie) nie, bo nie musiałam, ale też niczego mi nie dawano na tacy. Pracowałam, dokładałam się do wszystkiego co trzeba w domu, łącznie z remontami, sama prałam, sprzątałam i gotowałam jak na swoim, więc moim zdaniem te 3 lata teoretycznego "nie martwienia się o innych tylko o siebie i swoje potrzeby", pozwalają mi wysnuć wniosek, że jest wygodniej.

Sama dla siebie porządkuje-nikt mi się robi syfu, co ugotuję to i zjem, swoje pieniążki mam dla siebie i nie musiałam wszystkiego konsultować ani z mężem ani z nikim. Jak ktoś napisał "sama sobie rzepkę skrobałam" miałam tak jak sobie pościeliłam. Dlatego uważam, że nie jest łatwiej ale dużo wygodniej.


Ostatnio zmieniony przez Cera dnia Wto 22:04, 01 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16220
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:06, 01 Lut 2011    Temat postu:

Wybacz, Małgorzatko, ale dla mnie takie bycie na swoim jak Ty to opisałaś, nie jest byciem na swoim. Bycie na swoim, to jest wyjście z domu, niemieszkanie z rodzicami i całkowite usamodzielnienie się. Nic dziwnego, że Tobie wydaje się, ze bycie singlem jest łatwe i przyjemne. Tak jak Ty to ja miałam na studiach po pierwszym roku, gdy miałam stypendium naukowe. I wtedy to było łatwe i przyjemne, ale nie przyszłoby mi do głowy nazywac to samodzielnym życiem Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18174
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:06, 01 Lut 2011    Temat postu:

fiamma, moje czytanie ze slubu.... przewala oczami

zgadzam sie z toba calkowicie. moja przyjaciolka singielka po studiach, praca panstwowa, ale samemu zyc to kosmos. samo wynajecie mieszkania ile kosztuje! mieszka z rodzicami dalej. na szczescie ma dobre warunki, mieszkanie dosc duze i rodzentwo na swoim.

z facetem ktory by tak zarabial jak ona a nawet mniej moze spokojnie razem mieszkac Wesoly

aaa a zapomnialyscie, ze sibgiel tak samo musi kupic sobie meble, urzdzic kuchnie, pralke, etc. na dwoc latwiej!


Ostatnio zmieniony przez Karafka dnia Wto 22:07, 01 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18887
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:07, 01 Lut 2011    Temat postu:

z tym to się zgodzę. jak się samemu nie utrzymuje to można 'wolność' traktować w ten sposób.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8040
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:13, 01 Lut 2011    Temat postu:

fiamma haha to ja do tej pory na swoim nie jestem hahah, dobre!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16220
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:17, 01 Lut 2011    Temat postu:

teraz to masz swoją rodzinę.

Rozumiem, ze jak byś się nie dołożyła do wspólnego mieszkania, to rodzice wyrzucili by Cie z domu?

Jakoś znam mnóstwo osób, które odkąd zaczęły pracować, nie korzystały z pomocy rodziców, ale aktywnie uczestniczyły w wydatkach itp. ale pierwszy raz się spotykam się ze stwierdzeniem, ze oznacza to bycie na swoim Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8040
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:30, 01 Lut 2011    Temat postu:

Tak (pewnie się uczepiłam, cóż ..), ale napisałaś, że bycie na swoim, to wyjście z domu, a ja nie wyszłam tylko przeniosłam się dwa piętra wyżej to raz. Dwa, na dodatek dalej teoretycznie dokładamy się z bratem i jego rodziną do rachunków, bo to duża oszczędność finansowa z samych opłat stałych i wszystko przez 3 rodziny dzielimy, także zakup opału na 3, remont na 3 ...więc wg Twojej opinii nie jestem chyba na swoim. Dobrze zrozumiałam czy się mylę??

Wiadomo, że prąd (mamy taki elektomierze specjalne pod licznikami) każdy płaci ile wyfurka, żeby nie było. Woda, my i brat po równo (tyle samo członków rodziny), rodzice mniej itp.


Ostatnio zmieniony przez Cera dnia Wto 22:33, 01 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:39, 01 Lut 2011    Temat postu:

mówicie że łatwiej dzielić wydatki na dwóch. Dobra dobra,jak się ma dwie pensje. A jak się żyje z jednej?przykładowa rodzina jakich wiele w mojej rodzinie:on pracuje,ona nie. Albo ona pracuje ale po porodzie pracę traci. Ślub,dzieci,potem ona znaleźć pracy nie może. Jemu jako singlowi byłoby finansowo łatwiej. Ona jako singiel może by szybciej pracę dostała bo by np skończyła studia a nie odeszła z pracy/szkoły w ciąży/po ciąży mając lat 22 np. A to sytuacja wcale nie teoretyczna,tylko dość często spotykaną na wsiach i w małych miasteczkach,gdzie bywam,gdzie jednak młodzi odchodzą na swoje bo nie chcą mieszkać z rodzicami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 4 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin