Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ciekawe artykuły / materiały z sieci - tu wrzucamy :)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24, 25  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aglaia
za stara na te numery



Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 1563
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 12:01, 12 Lut 2018    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Tylko dla ludzi o mocnych nerwach .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 3692
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Pon 14:11, 12 Lut 2018    Temat postu:

W Rzeczypospolitej?!?
Ale wiesz, ja się z tym wszystkim w sumie zgadzam (no gdzieś do tego momentu i siewcy i tym że kobieta jest pasywna). Bo niestety dokladnie taki ciąg przemian obserwuje w swoim malzenstwie. Tylko na ile to jest skutek samej postawy antykoncepcyjnej, a na ile indoktrynacji Kościoła i wkładania na barki poczucia winy i tworzenie asocjacji sex=wina?
A co do tego żeby mężczyzna wybrał odpowiedni czas lub powstrzymał się od siania... To ja bym księdzu profesorowi pokazała dwa zestawienia: moje poporodowe obserwacje rok bez @ i nasz stan konta bliski 0 i ciekawe jaki by odpowiedni czas wybrał na działanie... Chyba pozostałoby mu tylko po męsku patrzeć z zachwytem i obejść się smakiem cały rok albo i dwa. "Kobiety jak te kwiaty kto żonaty ten wie, oglądać tak, dotykać nie..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muflon
za stara na te numery



Dołączył: 05 Gru 2015
Posty: 1551
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:52, 12 Lut 2018    Temat postu:

Cytat:
„Jest uderzające – zauważała dr Półtawska – że małżeństwa, które stosują antykoncepcję, zupełnie nie potrafią okazać sobie bezinteresownej czułości (...)”

Cytat:
„Wszelkie bowiem wyliczanie jest sprzeczne z podstawową tendencją kobiecości skierowanej ku macierzyństwu i stąd kierowanie płodnością pary małżeńskiej powinno spoczywać w rękach mężczyzny. Świadomy swojej odpowiedzialności kochający mężczyzna, uwzględniając sytuację fizjologiczną w organizmie kobiety, idąc po linii naturalnych męskich skłonności, decyduje o chwili działania i realizuje je” – pisała Wanda Półtawska.


Yellow_Light_Colorz_PDT_37 Yellow_Light_Colorz_PDT_38

Nie wiem, czy spotkałam kiedykolwiek cytat z Półtawskiej, od którego by mi nie skoczyło ciśnienie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krówka
za stara na te numery



Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5594
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:00, 12 Lut 2018    Temat postu:

jeże się... o rety przykre takie uogólnianie. Jak piszę to swiecka kobieta to przeraza, bo facet z celibatem to jeszcze...

Ja mam jakies jej artykuły w domu ale lubię czytać jak piszę o dzieciach i miłosci. Temat antykoncepcji jest jakby pisał to papiez Paweł VI i encyklika...


Ostatnio zmieniony przez krówka dnia Pon 16:02, 12 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tilia
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 1139
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:58, 12 Lut 2018    Temat postu:

Może ona lubi po prostu jak mąż tak robi
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muflon
za stara na te numery



Dołączył: 05 Gru 2015
Posty: 1551
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:11, 12 Lut 2018    Temat postu:

Tylko to jest o tyle mało śmieszne, że napisała to lekarka i psychiatra. Wsciekly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krówka
za stara na te numery



Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5594
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:34, 12 Lut 2018    Temat postu:

tylko w tym fragm. to kobieta idzie na "macierzyństwo" więc zle ze to ona wylicza lepiej niech to facet zrobi. Tu z kolei pan idzie po "naturalnych skłonnosciach"... o rety jakie to zagmatwane... To zrzucanie winy na drugą str. trochę... Ona chce dziecka a on seksu wg W.P. ... Mruga czy to naditerpretuje..

Choć to psychologiczne podejscie jak facet decyduje to ma budować w nim swiadomosc i odpowiedzialność. W końcu facet do siebie nie bedzie miec pretensji a do kobiety owszem o błąd w sztuce wg lit. NPR...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muflon
za stara na te numery



Dołączył: 05 Gru 2015
Posty: 1551
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:11, 12 Lut 2018    Temat postu:

Jak by tego nie rozkładać na czynniki pierwsze, pomysł, żeby „płodnością pary” kierowała jedna płeć, bo druga się do tego inherentnie nie nadaje – jest dla mnie nie do obronienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 3692
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Pon 21:24, 12 Lut 2018    Temat postu:

Hej, a czy to nie jest trochę tak, że ludzi trzeba namawiać do tego z czym im trudniej. Jak w cytacie żony bądźcie poddane mezom, mężowie kochajcie żony (bo kobuety kochają, ale chętnie zawsze miałyby rację, a panowie kochają nie dość mocno). Tutaj byłoby to podejscie- mężczyzno, który chętnie byś tylko uprawiał seks, pomysł o dzieciach i przystopuj, kobieto która obsesyjnie boisz się ciąży i przez to stałaś się oziębła, wyluzuj i daj się uwieść mężowi.
A nie że kobieta jest za głupia by wyliczać dni płodne... Każda z nas umie to doskonale. Tylko jaki jest efekt 100% odpowiedzialności kobiety za NPR? Jej możliwość reglamentowania seksu, manipulowania co mu powie, jej obsesja tym czy dobrze zinterpretowala, powiększająca lęk przed ciążą, i do tego facet, który nie wie czy może ją dziś uwodzić czy nie i czeka na pozwolenie jak szczeniak.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krówka
za stara na te numery



Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5594
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:33, 12 Lut 2018    Temat postu:

Addis mysle, ze własnie tak jak piszesz.
To maż ma wiedziec od rana, bo sam nanosi na wykres Wesoly i zna się na cyfrach i wykresach jak się moze zakończyc dzisiejszy dzien... czy warto się starać o wiecej tez... moze uwodzić od rana - sielanka pełna.

Jakby nie patrzec to zycie w sferze seksu zalezy od tego co nam powie termometr... jeszcze co na to okolicznosci losu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muflon
za stara na te numery



Dołączył: 05 Gru 2015
Posty: 1551
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:35, 12 Lut 2018    Temat postu:

Ale to jednak myślenie stereotypami... Poza tym jak by nie rozumieć tej „naturalnej męskiej skłonności”, wychodzi jakoś krzywo – nie wiem, czy chodzi o skłonność do odpowiedzialności i podejmowania decyzji (bo kobieta takich skłonności mieć nie może, a facet musi?), czy o skłonność do uprawiania seksu (bo dla kobiety nie jest to skłonność naturalna, a przynajmniej nie typowa? i skoro facet podejmuje decyzję o seksie idąc za tą skłonnością, to czy jednak przypadkiem nie traktuje kobiety przedmiotowo?). Co w sytuacji, kiedy decyzja mężczyzny jest taka, żeby współżyć w dni płodne? Kobieta też się poddaje bez gadania, nawet, jeśli nie chce?

Poza tym ja „kierowanie płodnością” rozumiem całościowo, również jako podejmowanie decyzji o staraniu/odkładaniu, nie tylko chłodną, męską decyzję (znowu: stereotypy!) w konkretnym przypadku „nie schizuj, kobieto, jest już na pewno III faza” albo „hola hola, ponosi nas, a tu już był objaw W”... I tutaj naprawdę nie potrafię zaakceptować powierzania tego tylko jednej stronie...

No i problemy wynikające ze 100% odpowiedzialności kobiety rozwiązuje podejmowanie decyzji wspólnie. Seks można reglamentować nie trzymając łapy na wykresach, wystarczy „ból głowy”.


Ostatnio zmieniony przez Muflon dnia Pon 22:48, 12 Lut 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 3692
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Wto 9:40, 13 Lut 2018    Temat postu:

No im chyba chodzi o to, by facet stereotypowo idący za skłonnością do seksu wziął na siebie odpowiedzialność za swoje poczęcie i na tej podstawie się jednak powstrzymal. Nie żeby jego chuć powodowała ryzykowanie poczęcia gdy byłoby to głupie.
A jeśli już facet zdecyduje że w płodne, to znaczy że czuję się na siłach utrzymać sam rodzinę i wspierać żonę w opiece. A milczące założenie jest że żona pragnie dzieci ile wlezie, tylko się boi. Więc facet zdejmując lek realizuje ukryte pragnienie kobiety, a nie do czegoś zmusza.powierzanie decyzji no dziecku jednej stronie oznacza skłanianie mężczyzny by zdecydował się na dziecko, bo kobieta zdecydowana jest z założenia. Nie ma zmuszania kobiety, tylko jej wsparcie przez mężczyznę.
(Ile z was w praktyce doświadczyło by mąż sam pragnął dziecka i to wyraził, a nie zgodził się pod wasza presją?)
Oczywiście to wszystko nie bierze pod uwagę, że mieszkają w małym mieszkaniu zdala od rodziny, w mieście gdzie nie ma miejsc w żłobku i przedszkolach, a do spłaty kredytu przez najbliższe 25lat potrzeba dwóch pensji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4049
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:23, 13 Lut 2018    Temat postu:

nie bierze tej prostej rzeczy pod uwagę - że kobieta też MOŻE NIE CHCIEĆ MIEĆ DZIECKA!! Mój mąz sam z siebie faktycznie nie chciał - ale nie było tak ze milczaco się zgadzał na to co ja decydowałam. to on był motorem tego - że z jakiegoś powodu musimy poczekać. To był głos rozsądku. Ale decyzję za każdym razem podejmowaliśmy razem - w tym też decyzję o tym, że uprawiamy seks bez zabezpieczenia. I nie było zonku/obwiniania/rozczarowania. Za to znam małżeństwa gdzie decyzję, że nie mają dzieci więcej (lub w jednym przypadku nie mają wcale) podejmuje sama kobieta - bo ona nie chce.
dodatkowo- to że facet decyzuje się na dziecko nie oznacza, że będzie zmieniał pieluszki/wstawał w nocy/chodził na wyaidówki/spędzał z dzieckiem czas/.....*
* niepotrzebne skreślić, ewentualnie dopisać własną wersję
Mój mąż to wszystko ww robi. W zyciu bym sie nie zdecydowała na trzecie dziecko gdyby tego nie robił, gdybyśmy nie wychowywali naszych dzieci naprawdę we dwoje. wizja mojego męża na trójke jest taka, że on się zajmuje po pracy synami, a ja siedzę z niemowlakiem. albo jeszcze lepiej - Wesoly on idzie z trójką na plac zabaw i z kubkiem kawy Wesoly - i jest bohaterem wszystkich mamuś na tym placu Mruga.
Wszystkie moje starsze sąsiadki mi zazdroszczą takiego ojca dla dzieci Wesoly.
a wkład mojego męża w nasze dotychczasowe stosowanie Fam -> bliski zero.

Edit: A artykułu świadomie nie przeczytałam, bo to co napisałyście mi sugeruje, że mnie tylko niepotrzebnie zdenerwuje.


Ostatnio zmieniony przez Busola dnia Wto 10:25, 13 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muflon
za stara na te numery



Dołączył: 05 Gru 2015
Posty: 1551
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:41, 13 Lut 2018    Temat postu:

Krówko, Addis – raczej nie ma szans, żebyśmy się tu zgodziły, bo chyba z innej perspektywy patrzymy na ten tekst, ale cieszę się, że potraficie ten cytat zinterpretować pozytywnie. Wesoly

Chociaż przyznaję, że tak ogólnie to zgadzam się z ogólnym przesłaniem tekstu z Rzepy (i etyki seksualnej KK), że płodność nie powinna budzić lęku, że lepiej nią zarządzać, niż się bać, bo strach w każdej sytuacji paraliżuje i odbiera wolność. Tylko nie pasuje mi argumentacja, założenie, że tylko przy NPR tego strachu może nie być, i generalizowanie (że antykoncepcja=brak czułości, że kobieta=chce dzieci, ...).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18851
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:17, 13 Lut 2018    Temat postu:

Mój mąż sam chciał Laughing to ja się opierałam Wink

Aż normalnie przeczytałam ten artykuł po Waszych komentarzach i szczerze mówiąc dla mnie to nie ma o czym dyskutować - to (bez 2, może 3 akapitów) jeden wielki bełkot... Yellow_Light_Colorz_PDT_29 wróbelki ćwierkają, motylki latają, świat jest idealny, tylko ci małżonkowie tacy wyrodni W mur

A "idąc po linii naturalnych męskich skłonności" to NATURALNE to jest współżycie w fazie płodnej, a nie powstrzymywanie się wtedy od niego
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24, 25  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24, 25  Następny
Strona 23 z 25

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin