Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Odległe planowanie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 105, 106, 107, 108  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Starania o dziecko
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8021
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:42, 16 Sty 2017    Temat postu:

Mam porównanie z większa i mniejszą różnicą wieku. Super jest to, że bliska różnica wieku to wspólne zabawy i fajna komitywa to raz. Dwa to odchowujesz dzieci za jedym razem pomalu jak bliznieta. Z najmłodszym mimo, że za nim szaleją i bardzo kochają i umieja zaopiekować i zabawic jedak czesto im zwyczajnie dokucza np. kiedy grają w karty, kiedy robią swoje sprawy. Chce z nimi robić dosłownie wszystko a niekoniecznie im się to podoba. Nigdy tego w takim nasileniu z dziećmi rok po roku nie miałam. On rozwijali się niemalże jednocześnie . Syn jak bawił się autami to córka z klocków robiła mu garaże. Inne zabawy ale wspólne. Teraz widzę różnicę wieku i plusy i minusy.

Osobiście nie wiem jakie muszą być super warunki "na dzieci". Tak to trud wychowywać dzieci i nikt chyba nie uważa że to hop siup. Ewentualne już wygoda...ale to już całkowicie inna historia.


Ostatnio zmieniony przez Cera dnia Pon 21:43, 16 Sty 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18144
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:12, 16 Sty 2017    Temat postu:

Na dzieci jedno po drugim cero...
A mianowicie aspekt fizyczny ( niektóre kobiety po ciazy, porodzie czy połogu czy nawet pózniej czy przez to wszystko razem czy czy czy nie sa w stanie byc zaraz e ciazy, rodzic czy chować potem dziecko bez ogromnego uszczerbku na własnym zdrowiu), psychiczny ( przykładowe depresje poporodowe czy cała paletą innych psychicznych problemów ), rozwojowy ( niektóre kobiety potrzebują innego czegoś do normalnego funkcjonowania niz pieluchy przez pare lat pod rząd), materialny ( wiadomo, kasa), kariera zawodowa ( najcześciej tu o kasę nie chodzi- wiąże sie duzo tez z aspektem rozwojowym ), warunki mieszkaniowe, możliwa pomoc w razie spraw losowych ( przy dwójce to inna sprawa niz przy jednym ), nastawienie małżonka i ostatni wygoda. Uważam ze kazdy ma prawo do swojego pojmowania wygody i gowno innym do tego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4047
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:23, 16 Sty 2017    Temat postu:

Albo nie stawia się wcale bo się już nie chce 😊. Znam takich dużo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:00, 16 Sty 2017    Temat postu:

Z ta różnicą wieku to wiadomo, ze wszystko ma plusy i minusy. Fajnie jak dzieciaki razem się bawią, dorastają. Jednak przy troszkę większej różnicy wieku typu 3-4 lata tez zdarzają się wspólne zabawy, sama pamiętam ze swojego dzieciństwa. Pewnie zależy od dziecka tez. A warunki to jak Karafka pisze tez maja znaczenie. Może nie dla każdego takie same. Dla mnie problemem na razie są warunki lokalowe, bardzo male mieszkanie, plany kredytu na cos swojego. I boje się tez ze jakby trzeba było leżeć w drugiej ciąży to co z dzieckiem które jeszcze wymaga tyle opieki jest mega ciężko. Myślę ze 3 latek więcej zrozumie niż 1-1,5 letnie dziecko w rej kwestii.A nie mam blisko pomocy ze strony babci dziecka. No i trochę powodem jest praca, trudniej wrócić z dwójka małych dzieci, które mogą na zmianę chorować w przedszkolu czy żłobku. A w moim zawodzie nie powinnam mieć zbyt długiej przerwy tez. Choć czasem sobie myślę ze fajnie jest za jednym razem odchować dwójkę. A tak to wrócę do pracy i za chwile trzeba myśleć o staraniach o drugie żeby nie wyszła zbyt dużą różnica wieku, a jeszcze nie wiadomo czy od razu się uda zajść w ciążę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8021
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:10, 17 Sty 2017    Temat postu:

Właściwie to chodzi o to, ze osobiście każdą z tych wymienionych przez Karfke rzeczy emocjonalnych i psycho-fizyzycznych przezywalam oprocz braku lokum. Ciąża z pół rocznym dzieckiem mnie wprawila w stean grozy i wywrocila na poczatku świat do góry nogami i wpadłam w rozpacz. Miałam inne plany. Calkiem inne niż dziecko. Dlugo nie mogłam się pozbierać. A jak już doszłam do siebie i stwierdziłam, że tak już jest i będzie dobrze . I faktycznie. Nic bardziej pięknego ale i trudnego jednocześnie mnie nie spotkalo. Cieszę się, że tak wszystko się potoczyło w zasadzie obok mnie bez planowania. Dziecko się pojawiło i my je (ja) je przyjelam z calym inwentarzem.
Nie zgadzam się z tym, że innym guwno do tego. Dobre slowo, że idzie temu podołać i może być dobrze a nie źle i nie gniewaj się ale dodam, że na własnym doświadczeniu a nie domyslach to calkiem inna perapektywa. Nikt nikomu do łóżka nie wchodzi i nie każe mieć dzieci siła. Mówię natomiast, że duże rodziny sa fajne i idzie sobie poradzić i czerpać z tego ogromną siłę i radość. Można pójść do pracy, do szkoły i na kursy. Można pójść na bal i do kina, na randkę czy imprezę firmowa. Można być atrakcyjną kobietą a nie rozgoryczona pukwą w rozciagnietych gaciach i tłustych włosach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agu
za stara na te numery



Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 3302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 8:18, 17 Sty 2017    Temat postu:

dla mnie 3 lata to jedno po drugim
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krówka
za stara na te numery



Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5594
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:36, 17 Sty 2017    Temat postu:

agu rok po roku a po 3 to róznica Wesoly ja cieszę sie ze jednak mamy te 3 lata... Starszak bez pieluch i kumaty a młody jest jeszcze na tyle atrakcyjny ze nie moze sie doczekac kiedy beda sie razem bawić... to z plusów. Pamietam jak bardzo chciałam miec za" jednym wózkiem 2w1 dwojkę". Jestem z rodzeństwa rok po roku i dla nas to jakbysmy byli bliżniaczkami za to moja mama wspomina pierwsze 3 lata jako jedno wielkie poswiecenie sie dzieciom... fajne ale ciezkie... czasy tetry, kolejek, kartek i braku wszystego co potrzeba w sklepach, mały fiat i wielki wozek...

kazdy ma inne warunki i róznie wychodzi. Wszystko ma plusy i minusy... Trojki dzieci rok po roku sobie nie wyobrazam. Malutki dzieci potrzebuja sporo czasu i uwagi a zarwane noce na to... buu... Mam bliska osobe z 3 dzieci w 4 lata...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18144
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:37, 17 Sty 2017    Temat postu:

Nie cero, ty nie miałaś tych problemów o jakich ja pisze. Bo ja nie

pisze o problemach typu psychiczny szok po wpadce!
Ludzie naprawdę maja problemy, ciąża grozi kalectwem...

Szok po wpadce to naprawdę najcześciej norma i prawie kazda kobieta potrafi sie po tym pozbierać. Gorzej jak ciąża to wyrok, wtedy sie czeka a nie płodzi dzieci. O takie warunki mi chodzi...

Odnośnie ostatniego to widać masz z kim i za co zostawiać te dzieci ale Wielu ludzi nie ma takich możliwości i siedzi na dupie. No ale mozna na dupie siedziec i byc bardziej atrakcyjna i zadbana jak niejedna ciekajaca
po dancingach Laughing ale to tak na marginesie. Zeby isc tez do pracy to trzeba miec opiekę, jak dziecko jest chore tez musisz cos mocnzorganizowac, a jak masz tych dzieci wiecej to problem jest znow większy.

i tak, gowno wszystkim do tego bo co komuś czyjeś doświadczenia jak każdy ma inne te warunki. To ze ty dałaś rade bo miałaś warunki nie znaczy ze ktoś inny da. Takie pieprzenie mozna se naprawdę darować. Ciepłe słowo mozna powiedzieć jak sie wie ze ktoś ma możliwości ale pauszalizowac w temacie ciazy i dzieci nie mozna.

Tak, duza rodzina to napewno jest super sprawa! Wielu by taka chciało miec, oddało by prawie wszystko za to ale miec nie mogą... szczegolnie ci co nie mogą kochają tych mądrzących sie wielodzietnych jak to wszystko jest super i mozliwe do zrobienia.

Life is brutal.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8021
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:37, 17 Sty 2017    Temat postu:

Karafko. Dramatyzujesz macierzynstwo i gdybym była dopiero co starajaca się po Twoim optymistycznie brzmiacym poscie chyba znoecheciła. Nie fajnie. Na szczęście miałam wielu ludzi optymistycznie nastawionych i dobrym słowem, doswiadczeniem i rada. Zdecydowanie pomogło szczególnie w kryzysach różnej maści.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anuszkaja
za stara na te numery



Dołączył: 18 Sie 2014
Posty: 1359
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:48, 17 Sty 2017    Temat postu:

Moja upragniona, planowana ciaza. Przyplacilam zdrowiem fizycznym i psychicznym (i nie mowie tu o "szoku" czy wahaniach hormonalnych, ktore przezywa wiekszosc ciezarnych). Cala ciaza strach czy w ogole z tego zywe dziecko bedzie. Porod, przy ktorym myslalam, ze umieram. Potem dziecko umierajace na intensywnej. Potem szok, moje dziecko przez 6mies ryczy 24h na dobe. Przez pol roku spie max 1h nieprzerwanym snem, czesto w sumie 2h/dobe. Macierzystwo, ktore mialam w wyobrazeniach a to, ktore mnie spotkalo to jak raj i pieklo. Nie chce demonizowac, ale ja naprawde potrzebowalam.sporo czasu, by relacja z moim dzieckiem dawala mi radosc.
Bylam od niej oddzielona, hormony nie zagraly, moje dziecko to byl troche taki obcy byt, ktory mi dali i kazali sie nim zajac. Ja jej daje co moge najlepszego, nie spie prawie w ogole a ta wyje i wyje i wyje. No depra gwarantowana.
Ktos, kto ma w miare spokojna ciaze, porod i czas z niemowlakiem na pewno inaczej patrzy na kolejne potomstwo.
Ja marzylam o dzieciach rok po roku. Chcialam ich miec troje. Na dzien dzisiejszy mysl o ciazy przyprawia mnie i mdlosci przerazenia. 3 dzieci? Dobre sobie. Nie wiem czy mloda jedynaczka nie bedzie.
Marzy mi sie spokojna, bezpieczna ciaza, piekny porod, w miare nie ryczace dziecko. Dostalam cos zupelnie odmiennego.
Zgadzam sie ze wszystkim co napisala Karafka. Ktos, kto ma inne doswiadczenia, nigdy mnie nie zrozumie. Duzo nieznanych do konca ludziom aspektow rzutuje na moja sytuacje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18144
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:51, 17 Sty 2017    Temat postu:

Ja jestem z natury realistka. I na własnej skórze wiem co to znaczy ciężka ciąża i zagrożenie kalectwem przy następnej. Wiem ile kosztuje mnie opieka nad dzieckiem i co sie dzieje jak jestesmy cała rodzina chorzy i nie mamy nikogo do pomocy. Ot to jest to co nas różni i dlatego widzimy wiele rzeczy inaczej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8021
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:28, 17 Sty 2017    Temat postu:

Moje drogie. Moja pierwsza ciąża zagrożona. Lezalam plackiem w szpitalu 4 miesiace. Kolejne 2 w domu . Zalozony passar, leki. Nie jesteacie same i niestety to sie dzieje i dziać będzie. Porody. Coz. Życie bywa wyboiste i różne rzeczy się dzieją podczas porodów. Powiklania poprodowe. Ryczace dzieci i brak snu plus studia i praca i zycie.. Przerobione. Choroby dzieci, szpitale. Przerobione i przepracowane. Ryzyko zwiazanie z kolejną ciąża też znam od podazewki.
Być może to kwestia nastawienia, checi i charakteru. Wizyt u specjalistów z wieloma niewiadomymi i przepracowanych miesięcy nad sobą. Dużo robi mi osobiście wsparcie męża.

Podsumowując: planujemy odlegle ale planujemy kolejne dzieciatko. Jeśli bedzie to tylko możliwe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18144
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:30, 17 Sty 2017    Temat postu:

Kto sie opiekował twoim dzieckiem nr 1 jak w ciazy z drugiem lezalas plackiem w domu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agu
za stara na te numery



Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 3302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:41, 17 Sty 2017    Temat postu:

Cera, tu akurat muszę zgodzić się z Karafką. Jesteś w stanie postawić się w sytuacji kogoś, nawet nie musi być samotnej matki, kto nie ma z kim zostawić dziecka, żeby wyjść gdziekolwiek? Kiedy jedyną opieką poza Tobą i mężem jest żłobek/przedszkole? Jakie latanie na dancingi? Kiedy przynajmniej jedno musi pracować i to w takich godzinach, że drugie też nie ma jak wyjść bez dziecka. Mi się gorzej robi jak czytam, że co to za problem. No to jest problem, jak nie masz rodziców, teściów, rodzeństwa, przyjaciół czy kogokolwiek, komu możesz zostawić dziecko, a tym bardziej dwójkę czy więcej dzieci.

Napisałam, że dla mnie 3 lata po jedno po drugim, bo dla mnie tak jest.

Można bardzo chcieć trzeciego i kolejnego dziecka ale nie móc. Smutny I przykro czytać, jak to jest niezrozumiałe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16189
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:46, 17 Sty 2017    Temat postu:

Zgadzam się z Karafką i z Agu.

Cero, jesteś typowym przypadkiem pliszki co swój ogonek chwali I brak w Tobie jakiejkolwiek empatii dla tych, co teoretycznie mogą ale praktycznie nie mogą..
Naprawdę nie rozumiem co w dzieciach rok po roku jest lepsze niż np. po 3-4 latach? Przecież za 20-30 lat nie ma to żadnego znaczenia dla rodzeństwa Laughing Niech każdy wybiera to, co może i chce, co woli a nie mami innych - moje jest lepsze -dla jednego lepiej rok po roku dla kogoś innego po 10 latach Laughing Najważniejsze, ze chce i może i to się liczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Starania o dziecko
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 105, 106, 107, 108  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 105, 106, 107, 108  Następny
Strona 106 z 108

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin