NPR - Naturalne Planowanie Rodziny

czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie.

Forum NPR - Naturalne Planowanie Rodziny Strona Główna -> Starania o dziecko -> czy ktoś na forum się jeszcze stara? Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 287, 288, 289 ... 600, 601, 602  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Pon 14:23, 18 Lip 2011
Smużka
za stara na te numery

 
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2974
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta





fiamma,

Spoko. Widać dobrze, że nie mam dzieci.
Ciesz się. Nie powiedziałam, że zazdroszczę ciężarnym kobietom, tylko że mnie to wkurza, a to ogromna różnica!

A kozła ofiarnego mieć jest rzeczą ludzką. Chcę go mieć. Chcę się na kimś wyładowywać.
I nie mówię, że to dobrze. To bardzo źle. To zupełnie niesłuszne i niczemu nie służy, a mimo to nadal tak chcę. Bo mi tak łatwiej.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:23, 18 Lip 2011
kukułka
za stara na te numery

 
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 20434
Przeczytał: 55 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





Smużka napisał:

Mam tez kryzys dziecka adoptowanego.
Kiedyś wierzyłam, że chcę takie mieć. Teraz uważam, że chyba niekoniecznie. Wygodnie mi się żyje bez dzieci. Więc obcych chyba jednak wychowywać nie zechcę.
To też dla mnie nowość. Dopiero od jakiegoś miesiąca takie myśli mam.

a moze tu jest pies pogrzebany? z emoze podswiadomie nei bardzo teog dziecka chcesz
przepraszam, ale czy uwazasz, ze dziecko Ci sie nalezy jak psu micha?
ja do dzis, choc mama 2 dzieci, serio uwazam, czuje i mysle,z enei zasluzylam
z eone mi sie nie nalezaly
ze to jest totalny dar, ktorego Bog mi wcale dac nie musial... serio
PS pzrze lata mialam manie myslenia, ze pewnie nei zajde jak bede chciala ( wlasnie dlatego,z e nie zasluzylam)
ech, ale to osobny temat, bo uwazam, z ena nic, co mam i cyzm jestem nei zasluzylam, ze to wszystko serio jest darem za darmo
co mnie jakos nie przygnebia specjalnie - to neizaslugiwanie
czuje sie wobec Boga jako totalna bidota obszarpana jak zebrak na ulicy (nie dlatego, ze On chce abym sie tak czula, ale dlatego, ze mam poczucie, ze to jest prawda).
i dobrze mi z tym, serio

z tym poczuciem bidoty obszarpanej się znaczy Wesoly

quote="fiamma75"]Smużka, a wziać d... w troki, zrobić badania sobie, mężowi, zmienic tryb życia itp. , to co nie łaska. Lepiej biadolić, och jaki ten PB złośliwy, bo nie chce spełnić zachcianki dzieciaka. To tak jak mój dwulatek - coś mu weźmiesz, to się wścieka, albo che mieć to, co siostra itd. Bo dziecko musi byc teraz, b ja tak chcę, bo taki jest mój plan życiowy, bo mi teraz tak pasuje, a te inne kobiety to jak smiały zajśc przede mną, jak mogą z tymi brzuchami na ulicę wychodzić, przecież ja cierpię...
Wrr jak mnie wkurzają kobiety tego typu. Smużko, co Ty wiesz o każdej tej ciężarnej - skąd wiesz, które to dziecko, może kilkoro już poroniła? albo sama latami czekała albo choruje.... a Ty jej zazdrościsz... a nawet gdyby byłó wszystko ok, to i tak nie masz prawa jej osądzać. W sumie dobrze, ze jeszcze nie masz dziecka, do tego trzeba dojrzeć a nie traktować jak należną gwiazdkę z nieba. Warto szukać odpowiedzi czemu jeszcze nie, ale nie ma gwarancji na znalezienie tej odpowiedzi.
Każdy człowiek nosi w sobie ból, ale co z nim zrobi, to już jego decyzja.[/quote]

zgadzam się z fiamma
a dlaczego kozłem ofiarnym ma być Bóg?
bo nie da Ci w pysk?
uwierz, On na bycie kozłem ofiarnym szczególnie nie zasłuzył


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Pon 14:28, 18 Lip 2011, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:30, 18 Lip 2011
fiamma75
za stara na te numery

 
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 11107
Przeczytał: 89 tematów

Ostrzeżeń: 0/3





Smużko, nie cieszę sie, bo niby czemu? Myślisz, że reaguję na Twoje wynurzenia tak jak Ty na kobiety ciężarne? Dla mnie nie ma różnicy między tym, ze się wkurzasz na Bogu ducha winne kobiety a zazdrościsz. No niby czemu się wkurzasz? Z miłości? Wesoly

Też nigdy nie zakładałam, ze dziecko mi się należy. Ba, patrząc na swoja historię zdrowotna nie miałam pewności, czy je będziemy mieć w sposób naturalny.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:31, 18 Lip 2011
Smużka
za stara na te numery

 
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2974
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta





Nie, nie uważam, że mi się należy. Ale to w praktyce zupełnie nic nie zmienia.

P.S.
A sperma mojego faceta miała nie raz i nie dwa okazję dostać się do mojego krwiobiegu.
Wystarczą ranki po goleniu chyba? Masę razy się zacinam. A sperma mimo rewelacji na stronie o.Knotza zamiast się wchłaniać, wypływa ze mnie (po tychże rankach).

Być może nie chcę dziecka podświadomie.
Boję się, że będzie drogie w utrzymaniu, aja mam manię kontrolowania wydatków.
Właśnie przeraża mnie kredyt na samochód i to, że przestaliśmy wynajmować pokoje. Czyli mamy jakieś ponad tysiaka mniej dochodów, a tysiak więcej wydatków (+ paliwo itd, czyli z 1500 lub więcej nawet).

Ale moja koleżanka też dzieci nie chciała. Pisałam o niej tu nie raz. Brzydziła się dzieci i wyklinała je całą ciążę, a jednak jej organizm się tym nie przejął i zwykł bardzo łatwo dawać się zaciążać.


Fiammo,

Wkurzam się nie na te kobiety przecież!


Ostatnio zmieniony przez Smużka dnia Pon 14:32, 18 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:35, 18 Lip 2011
luka
posiadacz wiedzy tajemnej NPR

 
Dołączył: 02 Lut 2011
Posty: 1085
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





Badania wykazały, że kobiety z problemem niepłodności wykazują podobny poziom lęku i depresji co osoby chore na raka, choroby serca czy HIV. Prokreacja jest najsilniejszym ludzkim instynktem. Zarówno uwarunkowania genetyczne jak i społeczeństwo wywierają swoista presję na posiadanie dziecka. Człowiek w takiej sytuacji może czuć się bardzo samotny.

Niepłodność może mieć wpływ na dosłownie każdą dziedzinę życia. Może również wpływać na relacje z partnerem. Kobieta i mężczyzna reagują zupełnie inaczej na problem. Kobiety zazwyczaj silniej wyrażają swoje emocje, chcą więcej i częściej o tym rozmawiać, są szybciej gotowe na podjęcie leczenia. Ponadto kobiety w odróżnieniu od mężczyzn, mają tendencje do bycia zazdrosnym o kobiety w ciąży, unikają małych dzieci. Często unikają one spotkań towarzyskich, jeśli wiedzą, ze ich znajome właśnie zaszły w ciąże. Ponadto niepłodność ma również wpływ na życie seksualne pary – kobieta może być zainteresowana seksem wyłącznie w połowie cyklu, na co partner może pomyśleć, że jedynym powodem skłaniającym ją do uprawiania miłości jest chęć wydobycia nasienia z jego ciała.

Niepłodność ma również wpływ na relacje z rodziną i przyjaciółmi. Rodzeństwo, przyjaciele obok nas powiększają swoje rodziny. Wiele osób unika spotkań rodzinnych, ponieważ widok bliskich w ciąży jest zbyt bolesny Trudno jest również otrzymać wsparcie ze strony rodziców, którzy mogą nie zrozumieć problemu, mogą nie popierać metod leczenia lub po prostu mogą mieć na głowie własne problemy. Trzeba pamiętać, ze przez unikanie znajomych, którzy z powodzeniem budują swoje rodziny możesz stracić ich wsparcie, kiedy będziesz tego potrzebować.

Problemy z płodnością mogą mieć również wpływ na pracę. Godziny pracy często kolidują z leczeniem, możesz się często spóźniać bądź brać dni wolne na wykonanie badań czy zabiegów. Ponadto, o ile można unikać przyjaciółek w ciąży, trudno jest uniknąć współpracowników oczekujących na dziecko, co może negatywnie wpływać na atmosferę w pracy. Niepłodność może też powodować wiele napięć finansowych.

Niepłodność jest często również przyczyna duchowego kryzysu. Wiele osób stwierdza, że Bóg nie odpowiada na ich modlitwy, że jest to kara za wcześniejsze postępowanie lub, że Bóg uważa ich za złych kandydatów na rodziców. Ponadto niektóre religie zabraniają lub zniechęcają do pewnych form leczenia, co może powodować dylematy moralne.

Jakby tego było mało, jest to jedna z niewielu chorób w których poszkodowani obwiniają się za jej stan. Podsumowując wszystkie opisane wyżej czynniki łatwo zgodzić się, że niepłodność może być przyczyna ogromnego stresu. Jednak nabierając odrobinę dystansu do problemu oraz za pomocą kilku zasad i technik, można jego poziom znacznie obniżyć.

Wiele osób dotkniętych niepłodnością twierdzi, że jest to najbardziej stresujący okres ich życia. Jeśli uważacie tak samo – nie jesteście sami. Trzeba zawsze pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze nie jesteście samotni w tym problemie, dziesiątki tysięcy ludzi w tym kraju walczy z niepłodnością. Po drugie, uczucie przytłoczenia i izolacji są całkowicie normalne. Po trzecie, jeśli czujesz się zestresowana przez większość czasu nie tylko obniża to jakość twojego życia, ale również może wpływać na skuteczność leczenia. Pamiętaj, że jest to tymczasowy kryzys. Najważniejszą rzeczą do wbicia sobie do głowy jest to, że nie ważnej jak twój problem zostanie rozwiązany – będzie dobrze.


Fiamma, Kukułka czasami jak Was czytam to mnie mdli - sorka ale taka prawda...


Jest milion takich tekstów jak kobiety, które pragną dziecka reagują na ciążę innych kobiet, jak walczą z kryzysem duchowym itp... Dajcie sobie spokój z ocenianiem nas. Fiamma nie masz pojęcia o czym piszesz.


Ostatnio zmieniony przez luka dnia Pon 14:38, 18 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:37, 18 Lip 2011
kukułka
za stara na te numery

 
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 20434
Przeczytał: 55 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





jajak się człowiek wkurza, z ektoś coś/kogoś ma a on nie (niewazne czy sie wkurza na Boga czy na tego kogoś, czy na siebie) to, co to jest, jak nei zazdrość? Hę?
luka, to, co opisujesz jako psychologiczne skutki niepłodnosci, znam z autopsji, choc z innej dziedziny zycia, wiem w pewnym sensie wiem, co czują takie osoby (nie urwałam sie z choinki)


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Pon 14:39, 18 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:38, 18 Lip 2011
fiamma75
za stara na te numery

 
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 11107
Przeczytał: 89 tematów

Ostrzeżeń: 0/3





Luna, przykro mi

Moje słowa odnosiły się jedynie do Smużki, o której nie można powiedzieć, ze cierpi na niepłodność (nawet nie poszła do lekarza a od misiecy pisze na jeden temat)

Sama o pierwsze dziecko starałam się rok, lecząc się, czyli więcej niż niektóre z Was.


Ostatnio zmieniony przez fiamma75 dnia Pon 14:44, 18 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:42, 18 Lip 2011
luka
posiadacz wiedzy tajemnej NPR

 
Dołączył: 02 Lut 2011
Posty: 1085
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





Po co oceniacie Smużkę?
Bo ma kryzys i żal do Boga? Kukułka naskoczyłas na nią. Ja zrozumiałam to tak jakbyś jej powiedziała Smużka to Twoja wina bo łykasz spermę męża sama jesteś sobie winna. Dziewczyny trochę empatii.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:44, 18 Lip 2011
Smużka
za stara na te numery

 
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2974
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta





Przepraszam, że śmiem się mylić i nie umiem się fachowo wysławiać. Oczywiście wszystkie macie rację.
A ja jestem zeschizowaną wariatką i Bogu dziękować, że mnie nie raczył skopiować dla potomnych.
Światu będzie lepiej bez moich genów. Smutny

Sorry, ale spadam.
Możecie mnie wykreślić z listy staraczek. Po co mam tam tkwić, jesli z własnej winy, lenistwa, głupoty, buty i skąpstwa.. "nie mam zamiaru" z niej zniknąć w pozytywniejszy sposób?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:45, 18 Lip 2011
kukułka
za stara na te numery

 
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 20434
Przeczytał: 55 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





luka, nie oceniłam nikogo, zauwaz prosze
napisalam tylko,z e to moglo miec wplyw
i ze nie za wszystko Bóg jest odpowiedzialny


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Pon 14:46, 18 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:47, 18 Lip 2011
luka
posiadacz wiedzy tajemnej NPR

 
Dołączył: 02 Lut 2011
Posty: 1085
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





za wszystko tego mnie uczono od dziecka
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:47, 18 Lip 2011
fiamma75
za stara na te numery

 
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 11107
Przeczytał: 89 tematów

Ostrzeżeń: 0/3





Smużka ma wieczny żal do Boga (odkąd jest na forum), tylko biadoli zamiast zabrać się do rzeczy np. zrobić badania.

I jeszcze - postawcie się na miejscu tych kobiet w ciąży obrzucanych wściekłym spojrzeniem. Czy w ogóle zdajecie sobie sprawę jak to jest przykre i bolesne? Tak, bo to się da wyczuć! Chciałybyście, żeby na wasze dziecko ktos spoglądał w ten sposób?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:51, 18 Lip 2011
Smużka
za stara na te numery

 
Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2974
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta





Nigdy na nikogo wściekłym spojrzeniem nie patrzyłam, a mam wrażenie że mi się to teraz sugeruje.
Zazwyczaj się rozczulam, wyobrażając sobie, jakby to było gdybym to ja miała taki brzuszek. Uśmiecham się z zamyśleniu, a potem dopiero robi mi się przykro.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:53, 18 Lip 2011
kukułka
za stara na te numery

 
Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 20434
Przeczytał: 55 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





fiamma75 napisał:
Smużka ma wieczny żal do Boga (odkąd jest na forum), tylko biadoli zamiast zabrać się do rzeczy np. zrobić badania.

I jeszcze - postawcie się na miejscu tych kobiet w ciąży obrzucanych wściekłym spojrzeniem. Czy w ogóle zdajecie sobie sprawę jak to jest przykre i bolesne? Tak, bo to się da wyczuć! Chciałybyście, żeby na wasze dziecko ktos spoglądał w ten sposób?

otóż to
a jak jej chciec pomóc, to się obraża, bo nasze zdanie/sugestie nie zgadzają się z jej "nalezy mi się" (mówię tu stricte o Smużce, luka, nie o Tobie i innych staraczkach)
mam wrażenie, ze Smuzka jest w stanie w tej kwestii zaakceptowac tylko to, co się zgadza z jej roszczeniowa postawa (szantażując, ze jak nei, to ona sie weźmie i obrazi - PS a obraź sie albo i nie, twoja decyzja, ja o nieobrażanie sie prosić Cie nei mam potrzeby)
chciałabyś, zeby Bóg tańczył jak Mu zagrasz?
sorry, ale to se neda, bo On jest Bogiem (i Ojcem), a nie automatem z puszkami z Colą
Jego można "tylko" poprosić + robic po ludzku co się da (badania)
a skoro Ty ani jedno, ani drugie to naprawde, uważam, pretensje do Niego sa nie na miejscu, bo to tak jak z facetem co sie w powodzi modlił o ratunek i utonął, bo na helikopter, na statek nie wsiadł tylko czekał na objawienie z nieba


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Pon 14:55, 18 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pon 14:55, 18 Lip 2011
luka
posiadacz wiedzy tajemnej NPR

 
Dołączył: 02 Lut 2011
Posty: 1085
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





Smużka napisał:
Nigdy na nikogo wściekłym spojrzeniem nie patrzyłam, a mam wrażenie że mi się to teraz sugeruje.
Zazwyczaj się rozczulam, wyobrażając sobie, jakby to było gdybym to ja miała taki brzuszek. Uśmiecham się z zamyśleniu, a potem dopiero robi mi się przykro.


Mi to się już nawet nie chciało tego komentować. Fiamma na prawdę myślę, że jednak nie rozumiesz... I ja jednak żal i zazdrość bym rozgraniczyła.


Ostatnio zmieniony przez luka dnia Pon 14:56, 18 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
czy ktoś na forum się jeszcze stara?
Forum NPR - Naturalne Planowanie Rodziny Strona Główna -> Starania o dziecko
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 288 z 602  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 287, 288, 289 ... 600, 601, 602  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin