Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak rozmawiać z dziećmi o Bogu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:30, 21 Sty 2008    Temat postu:

podpisuje sie pod fiamma, channel i juka Wesoly, strzyga, jak bedziesz miec dzieci, to zmieni ci sie podejscie. wiekszosc rodzicow nie lubi zwracac na siebie uwagi
a chodzilyscie do kosciola z kilkumies dziecmi? [ytam, bo ja nie chodze, bo moj maly w wozku czy chuscie nie wytrzyma godzine, jesli sie glowa nie kiwa Wesoly
bedzie sie darl i tyle, wiec ja musialabym chodzic po kosciele w te i z powrotem po bocznej nawie z dzieckiem w chuscie przez godzine. a nie chce robic z siebie widowiska. pol biedy w te iz powrotem,ze bede chodzic, gorzej,ze w chuscie, bo skoro za chusta sie ludzie na ulicy ogladaja, to nei wiem, co byloby w kosciele, a nie chche ludzai8 rozpraszac. powinnam sie, waszym zdaniem, przejmowac, czy nie? bo juz mi zal,z e tak dawno w kosciele nie bylam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maria
Moderator



Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 8806
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Irlandia jak narazie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:43, 21 Sty 2008    Temat postu:

Moze chodzcie z mezem na zmiane moze...Znaczy jak Ty w kosciele, to on z Krzysiem w domku.
Tu u Gail (proststanci) jet bardzo pozytywne podejscie do malych i tych malenkich dzici na nabozenstwach. Pare razy bylam i widzialam nawet niemowlaczki w objeciach mamus Wesoly Anna i Andrew uwielbiaja spiewac w kosciele A zaraz po nabozenstwie pol godzinki dzieciaki maja na wybieganie sie na wielkiej sali gimnastycznej a rodzice pija sobie kawusie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:49, 21 Sty 2008    Temat postu:

hmm, jak zostanie z mezem przez 1,5 h (liczac dojscie i powrot z kosciola), to tez sie bedzie darl. bo on chce do chusty do mamy
chyba nadrabia stracony miesiac
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18887
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:53, 21 Sty 2008    Temat postu:

kukułko, nie sądzę, mimo że mnie tak usilnie przkonujecie Wink
ale się już nie będę odzywać na wszelki wypadek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:20, 21 Sty 2008    Temat postu:

strzyga, ja w wielu sprawach tez "nie sadzilam", poki mi sie dziecko nie urodzilo. dzieci naprawde zmieniaja optyke. i nikt w to nie wierzy, poki sam sie dzieciaty nie stanie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 15:27, 21 Sty 2008    Temat postu:

strzyga napisał:
ale się już nie będę odzywać na wszelki wypadek.


na jaki wypadek??? Hyhy
nie wiem jak koleżanki, ale ja cię nie zamierzam zlinczować za odmienny pogląd w tej sprawie Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18887
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:41, 21 Sty 2008    Temat postu:

juka, na wszelki wypadek, żebym za dużo nie musiała potem odszczekiwać Laughing
kukułka, wiem, że zminia się optyka, ale też wiem, że będę wyrodną matką i sama współczuję swojemu dziecku już teraz

A tak na poważnie to przeważnie te same dzieci, które mają problem z zachowaniem się w kościele mają problem ogólnie z posłuszeńśtwem w domu. Mówię to, co widzę, jak choćby wspomniana przeze mnie para. Znam ich bliżej, bo byliśmy kiedyś w tej samej wspólnocie. Rodzice kompletnie sobie nie radzą z chłopcem. Byli na różnych biegunach chociażby z inną dzieciatą parą z tej samej wspólnoty. Wszystkie dzieci - żywe srebra, z tą różnicą, że jedne reagują na polecenia rodziców. (I naprawdę nie chodzi mi o to, że jak się im powiedziało siedź w ławce, to siedziało, ale nie sprawiały, że zastnawiałam się w czasie mszy jak się nazywam).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fresita
Moderator



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 18153
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:50, 21 Sty 2008    Temat postu:

ja tez nie, ale zanim urodzilam Amelke, myslalam jak Strzyga Wesoly bardzo mi dzieciaki przeszkadzaly we mszy sw. Teraz wiem, ze to nie jest do konca wina ani wychowania ani samych dzieci tylko jak dziewczyny napislaly wlasnie temperamentu. My zaczelismy chodzic z nasza jak miala okolo 20 miesiecy, najpierw byla to droga krzyzowa, bardzo jej sie podobalo, potem na krotkie nabozenstwa i przyszla kolej na msze. bywalo roznie, ale musze przyznac, ze nienajgorzej. co prawda kiedys odbywala sie msza za moja babcie w malenkim wiejskim kosciolku, Amelka miala wtedy 2 latka, byla bardzo grzeczna, wysiedziala w lawce, wiec my zacheceni jej dobrymi manierami za tydzien na wieczorna msze. i co sie okazalo? zachowywala sie skandalicznie, zdejmowala buty i rzucala w siedziacych naprzeciwko ludzi, normalnie koszmar, zostala wyniesiona natychmiast z kosciola i maz z nia urzedowal na dworze. Ale pozniej juz nie bylo tak zle.
Wczoraj byla poprostu aniolkiem, bardzo grzecznie stala, nie biegala, ladnie juz odpowiada na wezwania, spiewala koledy, troche tanczyla poprostu wspaniale Wesoly zobaczymy jak bedzie za tydzien Mruga Juz jest coraz starsza, duzo rozumie, modlimy sie z nia codziennie razem, opowiadam jej o Bogu, sama zadaje tez pytania. chociaz na kazanie do oltarza jeszcze sie nie odwaze jej wyslac
Powrót do góry
Zobacz profil autora
novva
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mała Wieś przy Drodze

PostWysłany: Pon 16:00, 21 Sty 2008    Temat postu:

Przez kilka lat byłam animatorką na Mszy dla dzieci i widziałam wiele. Jeśli coś jest rzeczywiście dla nich i umie się je wciągnąć, to nie ma zazwyczaj problemu z zachowaniem (mówię o tych nieco starszych). Oczywiście, taka Msza nie może trwać godzinę czy dłużej - 40-45 minut to wszystko, na co można sobie pozwolić. I to rzeczywiście musi być Msza dla nich i z nimi, a nie tylko "formalnie do dzieci". Dzieci wyczuwają różnicę. Na naszej Mszy zawsze siedziały najbliżej ołtarza, na wykładzinie, były najważniejsze. Prosiliśmy wręcz niektórych "gorliwych dorosłych", żeby przeszli trochę do tyłu i zrobili miejsce dla małych. Formularze liturgiczne i muzyka do tych najmłodszych były dostosowane. Ale w różnych miejscach jest różnie - w mojej obecnej parafii dzieci mogą podejść bliżej ołtarza, ale przez całą Mszę stoją na baczność, a kazanie bynajmniej wcale nie jest dla nich, bo to, że czasem któreś powie słowo do mikrofonu to po prostu pic na wodę i tyle.

Teraz na Mszach dorosłych widuję dzieci cały czas i czasem jest dziwnie. Bo np. zachowania dziecka czepiają się dorośli, którzy sami bynajmniej nie zachowują się najlepiej, rozmawiają, podśmiewają się i nie umieją się skupić. A już tragiczne jest, jeśli uwagę zwracają księża, wrzeszcząc np. "Proszę zabrać stąd to dziecko" (sytuacje autentyczne). Zawsze się gotuję w środku i pytam samą siebie, na jakiej podstawie oni się spodziewają, że nieco większe dziecko będzie gorliwie w liturgii uczestniczyć. I ciekawe, czy pamiętają, co na ten temat mówił ten, którego nazywają Nauczycielem i Panem.

Kukułko, nie wiem, jak jest u Was, ale u nas nikogo chyba nie dziwi, że rodzice z małym dzieckiem chodzą po kościele. Wiadomo, że ono w miejscu nie usiedzi i wiadomo, że z zupełnym maluchem też czasem trudno stać w miejscu. Więc już się przyzwyczaiłam i zupełnie mi to nie przeszkadza, a wręcz uważam, że to fajne, że są te maluchy. Oczywiście, czasem jest i tak, że z dzieckiem, którego w żaden sposób uspokoić się nie da, rodzice wychodzą po chwili - bo nie ma wyjścia. My na razie nie wiemy, oczywiście, jaki temperament się nam trafi, ale planujemy z założenia wspólne chodzenie jak najwcześniej się da.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18887
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:08, 21 Sty 2008    Temat postu:

Dzięki Fresita Smile
Novva, u mnie w kościele nie brakuje mszy - do wyboru, do koloru - dla przedszkolaków, dla podstawówek, gimnazjum + LO (choć teraz powstała luka, bo proboszcz skasował chcąc wykurzyć oazę z parafii), akademicka, suma, dla dorosłych. I są one naprawdę świetnie prowadzone. Ksiądz w czasie kazania siada z przedszkolakami przed ołtarzem i rozmawia itp.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
micelka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 10005
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 16:08, 21 Sty 2008    Temat postu:

novva napisał:
My na razie nie wiemy, oczywiście, jaki temperament się nam trafi, ale planujemy z założenia wspólne chodzenie jak najwcześniej się da.

I my mamy takie plany, zwłaszcza, że synek urodzi się późną wiosną. Dla nas wspólna msza to ważny punkt tygodnia, zresztą do spowiedzi prawie od początku znajomości też chodzimy razem, modlimy się razem i mam nadzieję, że uda nam się do tych rytuałów włączyć dziecko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 16:11, 21 Sty 2008    Temat postu:

my chodzimy z dzieciakami od urodzenia. i żaden ksiądz na mnie nie wrzeszczał, ani w ogóle nikt (no, niechby spróbował Confused ). chociaż nie, raz jedna pani zwróciła nam uwagę, że jej przeszkadza...poruszanie wózkiem, w którym spała córka Yellow_Light_Colorz_PDT_40 Yellow_Light_Colorz_PDT_38 Yellow_Light_Colorz_PDT_29 Yellow_Light_Colorz_PDT_37 . zaproponowaliśmy jej, żeby sobie usiadła bliżej ołtarza, tam żadnych wózków nie ma (staliśmy z tyłu) Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fresita
Moderator



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 18153
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:17, 21 Sty 2008    Temat postu:

no wlasnie, przez cala msze siedzi obok mnie jakas babcia i klepie rozaniec, to jest dopiero uczestnictwo we mszy sw., ona mi autentycznie przeszkadza jak tak szepce
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:32, 21 Sty 2008    Temat postu:

novva, wiekszy problem i wieksze zdziweinie to u nas ta chusta niz samo chodzenie, a bez chusty ja sie nie rusze, bo w chuscie wygodnie i Krzysiowi, i mnie. no glupio mi tak w kosciele wyskoczyc z chusta, ludzie sie naprawde ogladaja
fresita, te babcie z rozancem tez mnie wkurzaja


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Pon 16:35, 21 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
micelka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 10005
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 19:19, 21 Sty 2008    Temat postu:

Kukułko, jeśli msza dla Ciebie jest bardzo ważna, to spróbuj mimo wszystko iść z chustą do kościoła. A może idź na mszę w sobotę albo w ciągu tygodnia, jeśli np. Krzyś nie wytrzyma zbyt długo? Albo może jednak dobrzy by było wziąć wózek, którym nie będziesz musiała chodzić po całym kościele, tylko bujać go w jednym miejscu?
Kurcze, nie wyobrażam sobie nie móc zostawić dziecka na godzinę czy 1,5 godziny z mężem i pójść gdzieś- ot, choćby do lekarza, czy załatwić coś w mieście.


Ostatnio zmieniony przez micelka dnia Pon 19:20, 21 Sty 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin