Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Internetowa aborcja w Polsce
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 28, 29, 30, 31  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hebanowe noce
za stara na te numery



Dołączył: 20 Sty 2012
Posty: 1651
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 16:33, 16 Cze 2012    Temat postu:

Przekleję swój post wcześniejszy, bo o taką sytuację właśnie mi chodzi:

Trudna sytuacja, w której kobieta zostaje zgwałcona przez nieznanego mężczyznę i jest na etapie starań o dziecko z mężem. Ja bym tej ciąży nie usunęła, ale chyba nie dochodziłabym kto jest biologicznym ojcem. Z drugiej strony taki mąż może nalegać na potwierdzenie lub wykluczenie swojego ojcostwa po narodzinach dziecka. A jeśli jednak nie jest ojcem i nie chce zaakceptować dziecka, a kobieta chce je pokochać to co wtedy - rozwód? Bo nie wyobrażam sobie życia z mężem w takiej sytuacji, w której on nienawidzi mojego dziecka. No i myślałabym sobie, że jego postawa jest znakiem braku miłości do mnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
konstancja
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 06 Mar 2012
Posty: 1048
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:09, 16 Cze 2012    Temat postu:

jeśli mąz nienawidziłby to dziecko to znaczy że to człowiek że tak powiem małego serca. Nikt mu nie kazałby go kochac. Ale przecież gdyby wiedział że ukochana żona została zgwałcona to nie powinien dodatkowo sprawiac jej bólu rozdarcia między dzieckiem a mężem. Tak naprawdę to dużo prostsza sytuacja niż wybaczenie zdrady, według mnie. Jeśli nie mógłby patrzeć na dziecko to powinien rozważyć z żoną oddanie go do adopcji. Ja wiem że mój mąż by przyjął takie dziecko gdybym ja nie chciała go oddać. Dlatego m.in. został moim mężem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:43, 16 Cze 2012    Temat postu:

konstancja napisał:
jeśli mąz nienawidziłby to dziecko to znaczy że to człowiek że tak powiem małego serca. Nikt mu nie kazałby go kochac. Ale przecież gdyby wiedział że ukochana żona została zgwałcona to nie powinien dodatkowo sprawiac jej bólu rozdarcia między dzieckiem a mężem. Tak naprawdę to dużo prostsza sytuacja niż wybaczenie zdrady, według mnie. Jeśli nie mógłby patrzeć na dziecko to powinien rozważyć z żoną oddanie go do adopcji. Ja wiem że mój mąż by przyjął takie dziecko gdybym ja nie chciała go oddać. Dlatego m.in. został moim mężem

dokladnie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
minnesota
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1179
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Dolny Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:45, 16 Cze 2012    Temat postu:

Kościół nie akceptuje rozwodu zasadniczo w żadnym wypadku, więc w tym też nie... Też sobie pomyślałam o moim mężu i uśmiechnęłam się, że byłoby chyba dobrze Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Edwarda
junior admin



Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 12519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 21:17, 16 Cze 2012    Temat postu:

minnesota napisał:
Kościół nie akceptuje rozwodu zasadniczo w żadnym wypadku, więc w tym też nie... Też sobie pomyślałam o moim mężu i uśmiechnęłam się, że byłoby chyba dobrze Wesoly


Grzechem wg Boga jest seks w nowym związku a nie rozwód...
Co ma zrobić żona, której mąż nalega na rozwód, straszy ją grozi, że zabije itp.

A wracając do syt. wymyślonej przez hebanowe to co Twoim zdaniem ma zrobić ta kobieta? Dokonać aborcji bo nie może wziąć z mężem rozwodu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
minnesota
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 11 Cze 2010
Posty: 1179
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Dolny Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:49, 17 Cze 2012    Temat postu:

Edwarda napisał:
minnesota napisał:
Kościół nie akceptuje rozwodu zasadniczo w żadnym wypadku, więc w tym też nie... Też sobie pomyślałam o moim mężu i uśmiechnęłam się, że byłoby chyba dobrze Wesoly


Grzechem wg Boga jest seks w nowym związku a nie rozwód...
Co ma zrobić żona, której mąż nalega na rozwód, straszy ją grozi, że zabije itp.

A wracając do syt. wymyślonej przez hebanowe to co Twoim zdaniem ma zrobić ta kobieta? Dokonać aborcji bo nie może wziąć z mężem rozwodu?



masz rację, pewnie w niektórych sytuacjach rozwód jest jakimś, czasem najlepszym, wyjściem; ja pytanie zrozumiałam jako pytanie o to czy Kościół uzna że właśnie nie będzie grzechu w zawarciu następnego związku i zgłupiałam

natomiast w sytuacji gdy mąż nie akceptuje dziecka z gwałtu, to w czym pomoże rozwód? jeżeli mąż ją zostawi i rozwiążą związek cywilny, to co Kościołowi do tego, że tak kolokwialnie zapytam? Nie sądzę żeby coś się zmieniało z punktu widzenia Kościoła ze względu na to, że dziecko z gwałtu. są różne bardzo trudne sytuacje które ludzie próbują rozwiązywać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hebanowe noce
za stara na te numery



Dołączył: 20 Sty 2012
Posty: 1651
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 19:52, 17 Cze 2012    Temat postu:

kukułka napisał:
konstancja napisał:
jeśli mąz nienawidziłby to dziecko to znaczy że to człowiek że tak powiem małego serca. Nikt mu nie kazałby go kochac. Ale przecież gdyby wiedział że ukochana żona została zgwałcona to nie powinien dodatkowo sprawiac jej bólu rozdarcia między dzieckiem a mężem. Tak naprawdę to dużo prostsza sytuacja niż wybaczenie zdrady, według mnie. Jeśli nie mógłby patrzeć na dziecko to powinien rozważyć z żoną oddanie go do adopcji. Ja wiem że mój mąż by przyjął takie dziecko gdybym ja nie chciała go oddać. Dlatego m.in. został moim mężem

dokladnie


No to ja się nie zgadzam, bo jak dla osób, które walczą o dobro dziecka dobro męża ma być ważniejsze od dobra dziecka. Niby można się kłócić, że lepiej byłoby mu w rodzinie zastępczej czy innej, ale dlaczego kobieta ma oddać ukochane dziecko, bo mąż tego żąda i stawia ją przed wyborem - on albo dziecko. Dla mnie oddanie takiego pokochanego dziecka byłoby bardziej traumatycznym przeżyciem od zdrady i jak to to ogóle można porównywać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
konstancja
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 06 Mar 2012
Posty: 1048
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:57, 17 Cze 2012    Temat postu:

ja o tym oddaniu napisałam w sytuacji gdyby kobieta też nie chciała wychowywać tego dziecka. gdyby jednak chciała to stawianie ultimatum przez męża pokazałoby że ma gdzieś przysięgę małżeńską, którą składał na dobre i na złe. Tym bardziej że żona nie sprzeniewierzyła się mu w zaden sposób - co innego zdrada, nie wiem czy potrafiłabym wybaczyć. Tzn pewno wybaczyłabym ale nie wykluczyłabym separacji
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hebanowe noce
za stara na te numery



Dołączył: 20 Sty 2012
Posty: 1651
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 20:10, 17 Cze 2012    Temat postu:

konstancja napisał:
ja o tym oddaniu napisałam w sytuacji gdyby kobieta też nie chciała wychowywać tego dziecka. gdyby jednak chciała to stawianie ultimatum przez męża pokazałoby że ma gdzieś przysięgę małżeńską, którą składał na dobre i na złe. Tym bardziej że żona nie sprzeniewierzyła się mu w zaden sposób - co innego zdrada, nie wiem czy potrafiłabym wybaczyć. Tzn pewno wybaczyłabym ale nie wykluczyłabym separacji


Dokładnie, to byłby znak braku miłości do żony... no bo jak to nazwać, a czy da radę żyć w takim małżeństwie? Może da, ale w imię czego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:04, 18 Cze 2012    Temat postu:

Wiecie co, ja starając się o dziecko,bardziej bym sie bała że zajdę w ciążę a w wypadku gwałtu ją stracę przez ogromny stres.Wydaje mi sie to bardziej prawdopodobne.Chociaż ciąże z gwałtu też sie zdarzają, nie mówię że nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buba
za stara na te numery



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 14229
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie i dolnośląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:19, 18 Cze 2012    Temat postu:

Edwarda napisał:
Buba, wierzę Ci, wiadomo Mruga
Tym bardziej, że opierasz się na badaniach

Ale jak stwierdzić czy ktoś jest "owocem miłości" to z DNA takie rzeczy się czyta



Źle odebrałyście to, co napisałam. Mruga
Z tym "owocem miłości" to chodziło mi o to, że dziecko jest z łoża małżeńskiego, a nie z gwałtu.
Czyli przy aborcjach po gwałcie dużo częściej okazuje się, że jednak to było dziecko z małżeństwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Edwarda
junior admin



Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 12519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 19:26, 20 Cze 2012    Temat postu:

buba napisał:


Źle odebrałyście to, co napisałam. Mruga
Z tym "owocem miłości" to chodziło mi o to, że dziecko jest z łoża małżeńskiego, a nie z gwałtu.
Czyli przy aborcjach po gwałcie dużo częściej okazuje się, że jednak to było dziecko z małżeństwa.


Źle napisałaś, skoro tyle nas jest Mruga
Czyli po prostu chodzi o ustalenie ojcostwa, tak?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buba
za stara na te numery



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 14229
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie i dolnośląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:30, 20 Cze 2012    Temat postu:

Ale był cudzysłów! Mruga
Ok, pewnie ja jedna wiedziałam co mam na myśli, chodzi mi rzeczywiście o ustalenie ojcostwa - mąż - nie mąż (gwałciciel).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:18, 27 Cze 2012    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:26, 28 Cze 2012    Temat postu:

dla facebookowiczów - facebookowa akcja Bractwa Małych Stópek (wymyslona przez pewniego ksiedza, nazwiska jego zapomnialam, ale na fb w ktoryms z jego wpisow jest jego nazwisko i nr tel nawet)
[link widoczny dla zalogowanych] tu poczytajcie kilka wpisow wstecz, jest cala akcja z dzownieniem i zamawianiem piguł, sa tez z linkami do yt nagrania rozmow, MASAKRYCZNYCH rozmow, tzn straszni sa ci sprzedający te piguły
tu linki do samych filmow
http://www.youtube.com/watch?v=sn5ECxDvw1o&feature=youtu.be
http://www.youtube.com/watch?v=Aw_lQWhJJs8&list=UUFe2cmggNPz7Ac8zh4V3N8A&index=1&feature=plcp
ja, dosc twarda baba, nie bylam w stanie przesluchac wszytskich nagranych tam rozmow, po 2 (tzn po wypowiedziach 2 dilerow) mialam dosc, wiecej nei sluchalam, a rozmow bylo wiecej, tu wybrane sa najbardziej hardcorowe
wiecie ile kosztuje kpl pigul do zabicia dziecka? 750 zl, tyle jest warte zycie ludzkie, kompletnei bezbronne


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Czw 13:58, 28 Cze 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 28, 29, 30, 31  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 28, 29, 30, 31  Następny
Strona 29 z 31

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin