Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

święta, święta!
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Kuchnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 10:07, 29 Lis 2006    Temat postu: święta, święta!

kobitki, co w waszych rejonach należy do wigilijno-świątecznego menu? szukam jakiś inspiracji... Yellow_Light_Colorz_PDT_02
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sagitta
mistrz NPR-u



Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 11:30, 29 Lis 2006    Temat postu:

zamiast kutii (bo nie lubimy): mak (przegotowany i bardzo drobno zmielony) przesmażony z miodem i cukrem i wymieszany z olbrzymią ilością bakalii - podawany z łamańcami
Chociaż czy gdzieś jeszcze w Polsce się kutię podaje? Moi rodzice obydwoje pochodzą z Wileńszczyzny, więc stąd może te sentymenty..........Tato co roku przy wigilii snuje przedwojenne opowieści z dzieciństwa.......

do barszczu uszka (ciasto jak na pierogi, nadzienie z suszonych grzybów, sklejane w "świńskie uszy" i gotowane)

pieczone ziemniaki przekrojone na pół i trochę wydrążone, w wydrążeniu nadzienie z pieczarek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 12:07, 29 Lis 2006    Temat postu:

a jak się robi łamańce?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sagitta
mistrz NPR-u



Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 12:47, 29 Lis 2006    Temat postu:

opiszę Ci, jak mama przysle mi maila z przepisem:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
abeba
Gość






PostWysłany: Śro 13:09, 29 Lis 2006    Temat postu:

babcia z Wołynia też robi kutię, w niewielkich ilościach ok.
Do maku u mnie w domu wrzuca sie kawałki drożdżowej chałki Pycha.
PRoste: kasza jęczmienna drobna podana z sosem grzybowym.
Ja w tym roku jadę do teściów i czeka mnie skosztowanie: uszek nie w barszczu a w kapuśniaku na wywarze grzybowym, knedli z nadzieniem makowym.
A na deser kompot z suszonych owoców (przy okazji - świetny też w Nowy Rok na kaca)
Powrót do góry
Niania
Site Admin



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 7935
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:12, 29 Lis 2006    Temat postu:

kluski z maczkiem tak jak u sagitty (my tradycja wschodnia hhiii witaj) kluski jemy zwykłe, maczek z rodzynkami, miodem i orzechami włoskimi i słodką śmietanką.

a na drugie - ziemniaczki z surową cebulką i kapusta z grzybami.

bez makowca ani rusz, bez różnych rybek - a to śledzi z rodzynkami, a to makreli w warzywach, al to śledzika pod pierzynką....

mmmmm


ech - mniam

mojemu męzowi za to święta kojarzą się z mandarynkami, pierogami i uszkami.
(tradycja zachodnia)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
micelka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 10003
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 18:34, 29 Lis 2006    Temat postu:

Barszcz, drogie panie! I to koniecznie z uszkami (a w uszkach grzyby). Karp smażony. Kluski z makiem moje ukochane! Pierniki. Strudel z makiem. Kompot z suszonych śliwek. Dużo orzechów włoskich i mandarynek.
No, to chyba tyle Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
novva
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mała Wieś przy Drodze

PostWysłany: Śro 18:43, 29 Lis 2006    Temat postu:

Piernik i makowiec
kompot z owoców suszonych (nie przepadam, ale to tradycja Mruga)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kajanna
za stara na te numery



Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 4040
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 19:14, 29 Lis 2006    Temat postu:

A u mnie w domu zawsze na Wigilię była zupa grzybowa, a teraz u teściowej jest barszcz z uszkami.
W domu karp smażony - a u męża w galarecie. Yellow_Light_Colorz_PDT_29 Rodzina męża to w ogóle maniacy ryb, więc jest jeszcze karp w jakiejś dziwnej mazi, śledziki na różne sposoby, masakra.
Muszę się więc zadowolić pierogami i kapustką z grzybami, nie narzekam.
Ze slodkości makowiec, piernik i obowiązkowo sernik.
Za kompotem z suszu też nie przepadam.
Moja mama robi jeszcze panierowane pieczarki, które uwielbiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18144
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:42, 30 Lis 2006    Temat postu:

no to ja moze napisze jak jest u nas na wigilijnym stole.

Najpierw jemy barszcz cerwony z uszkami (z grzybami oczywiscie). Potem co kto chce...smazony karp, kapusta z grochem, pierogi z kapusta (albo z kapusta i grzybami, ale zadko), sledzie w oleju, ryba po grecku bedzie tez w tym roku, kapelusze podgrzybkow smazone w jajku i w bulce tartej jak schabowe (moja ulubiona potrawa!)...chyba wsio. A do tego obowiazkowo kompot z suszu!! mniam Wesoly Potem ciasto...sernik, makowiak obowiazkowo!! i jakas ucierana babka bo dzidzius uwielbia, jablecznik niekiedy. potem gadamy, smiejemy sie, jedni jada do siebie, babcia z dziadziusiem zostaja troche dluzej, dziadzius obowiazkowo browarka z tatkiem moim. My idziemy z moja przyjaciolka na pasterke do Katedry jak co roku, a reszta rodzinki rano leci do Kosciola. oczywiscie w Boze Narodzenie nie wyspimy sie, bo jemy snaidanie razem Yellow_Light_Colorz_PDT_07 na obiad resztki z Wigilii, potem cala rodzina kawa u kogos i ciasto w drugi dzien sniadanie i najczesciej gdzies jedziemy razem, albo ja zmiatam do stajni. Swieta Swieta i po Swietach....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kajanna
za stara na te numery



Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 4040
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 16:01, 30 Lis 2006    Temat postu:

Przypomniało mi się jeszcze, że u teściów dzieli się oplatkiem maczanym w miodzie. Ktoś jeszcze zna ten zwyczaj?

Skoro kasik już zaczęła, to mam pytanie - u kogo spędzacie Święta? Kto organizuje Wigilię? I jak to się zmieniało z czasem, na przykład po pojawieniu się dzieci? Do niemężatek- spędzacie Wigilię z narzeczonymi?

Moi rodzice są z Łodzi i kiedy byłam młodsza zawsze na Boże Narodzenie jeździliśmy do dziadków, najpierw na jedną Wigilię, potem na drugą. pamietam też kilka Wigilii spędzanych tylko we troje (jestem jedynaczką Yellow_Light_Colorz_PDT_04 ), ale na resztę świąt zawsze obowiązkowo jeździliśmy do rodziny.
Kiedy poznaliśmy się z mężem (jeszcze przyszłym), pierwsze święta spędzaliśmy osobno, ale już po zaręczynach zostałam zaproszona razem z rodzicami na Wigilię do teściów i tak juz zostało. I muszę powiedzieć, że strasznie te Święta u nich polubiłam. Moja mama zawsze desperowała, że tyle do zrobienia, że się musi w kuchni umęczyć, nawet jak jej pomagaliśmy, to radości w tym wiele nie było.
A u teściów jest wielka kuchnia, mąż ma dwie siostry, i przez cały dzień przed Wigilią i w Wigilię cała rodzina siedzi w tej kuchni, lepi pierogi, robi ciasta, wszyscy sobie żartują, przekomarzają się, naprawdę jest strasznie fajnie! Już się nie mogę doczekać! Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18144
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:32, 30 Lis 2006    Temat postu:

kajanna, ja jeszcze nie bylam zareczona a swieta spedzalismy razem u moich rodzicow. Kiedys jeszcze byly u babci, taraz mama moja przejela. w tamtym roku, moi rodzice byli u nas, bo mysmy nie dostali urlopu niestety.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pysia
pierwszy wykres



Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 19:14, 30 Lis 2006    Temat postu:

Opłatek maczany w miodzie to zwyczaj z kresów wschodnich. Wiem od taty, że było tak w rodzinie moich ś.p. dziadków (lwowiacy). Tylko podobno z małą modyfikacją polegającą nie na maczaniu, ale na smarowaniu miodem całego opłatka z jednej strony i sklejaniu go z drugim, co w sumie dawało efekt opłatkowo -miodowego 'markiza', no i takimi 'markizami' dzielono się składając życzenia. Pamiętam z dzieciństwa, że raz w domu zaeksperymentowaliśmy i posmarowaliśmy w ten sposób opłatki, ale jakoś się nie przyjęło. Za to co roku na wigilii u rodziców jest tradycyjna, przedwojenna kutia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 21:08, 30 Lis 2006    Temat postu:

ale fajnie, duża różnorodność jak widzę Very Happy . my święta spędzamy różnie, rodzina daleko....w tym roku w piątkę. ale jak są dzieci, to radości jest po uszy Yellow_Light_Colorz_PDT_06 . czasem jeździliśmy do rodziców i tam wigilia zawsze jest u dziadków - teraz już ponad 30 osób ! ostatnio nawet zabraliśmy się za zbiorowe kolędowanie , no, do Steczkowskich nam daleko Yellow_Light_Colorz_PDT_03 , ale było super! je się różne ryby, kapustę z grzybami, pierogi, grzybową, kompot a na deser mak z bakaliami , bitą śmietaną i owocami. u mojego męża w domu jeszcze ziemniaki gotowane Shocked i racuchy. alkoholu żadnego, dopiero na drugi dzień do obiadu można.

teraz ma my już swoje tradycje dom owe Yellow_Light_Colorz_PDT_02 , np mąż po kolacji wychodzi z dziećmi szukać św. Mikołaja. tyle że cwaniak i tak włazi przez okno zostawić prezenty Yellow_Light_Colorz_PDT_01 . a potem siedzimy dopóki dzieci nie popadają i śpiewamy...
na początku adwentu pieczemy z dzieciakami pierniczki i i nne kruche ciasteczka, które potem leżakują aż do świąt... no i własnoręcznie robimy świąteczne kartki . [/url]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mk,
za stara na te numery



Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 6829
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: podkarpackie

PostWysłany: Pią 22:10, 08 Gru 2006    Temat postu:

u nas (a pochodzę z podkarpacia) to dobiero jest wigilia dań jest 12(bo tak nakazuje tradycja-12 apostołów)
pierogi z ziemniakami i serem(ruskie)
pierogi z kapusty
gołąbki z ryżu
gołąbki z kaszy jęczniennej
gołąbki z kaszy gryczanej
kapusta z grochem
barszcz czerwony z uszkami
kwasówka
ryba smażona
grzyby smażone
kutia
proso + smażona cebulka
kompot z suszonych owoców
Mówię wam dziewczyny ból brzucha gwarantowany tyle pyszności,dodam tylko,że dawniej zamiast gołąbków jadło się kaszę i ryż,ale zostało to zmodyfikowane bo tak wygodniej i smaczniej.A wigilię jadamy u moich rodziców i teściów.Trzeba naprawdę jeść minimalne porcje aby przezyćWesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Kuchnia
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin