Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prezerwatywy i konfesjonał - fakty czy mity?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Inne problemy z npr
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18152
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:18, 17 Maj 2013    Temat postu:

skok poprzedza owulacje?? skok byl poprzedzony owulacja. albo ja nie umiem juz calkiem po polsku Mruga

mozna miec skoki, dwie kresi na tescie LH i pecherzyk nie pekac co nie zmienia faktu, ze jest to faza nieplodna Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:28, 17 Maj 2013    Temat postu:

Cytat:
a co do tej żony, to co ma udawać, że ten seks z gumką był nieprzyjemny, przecież wtedy by okłamywała męża

Tutaj masz rację, ale żeby jej było dobrze musiała najpierw sie na ten seks (grzeszny dla męża) zgodzić, i tu tkwi szkopuł...Jakbym faktycznie wierzyła ( a z tą wiarą mam problem) że prezerwatywa to grzech ciężki to nie potrafiłabym sie takim seksem cieszyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brain
za stara na te numery



Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 2904
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:40, 21 Maj 2013    Temat postu:

Cytat:
współmałżonek też dostał prawo wyboru, prawo żeby dojrzeć, własne sumienie


optymistyczna wizja widzenia w popełnianiu grzechu śmiertelnego realizację prawa do dojrzewania. nie mówię, że tak nie może być (wręcz przeciwnie), ale Kościół chyba tak dużego zrozumienia w tej materii nie daje.

nie można popełniać grzechu śmiertelnego i jednocześnie tak po prostu dojrzewać, rozwijać się. tak na mój rozum. po prostu popełnienie grzechu śmiertelnego kojarzy mi się właśnie z tragedią, ogromnym złem, którego nie da się ot tak po prostu popełnić i jeszcze mieć jakąś z tego radość, jak np. w przypadku kobiet czerpiących satysfakcję z seksu, gdzie druga strona używa prezerwatywy. dzieje się wielkie zło, bardzo ciężki grzech, zerwanie relacji z Bogiem, a tu o. Knotz poleca, by się tym faktem cieszyć, szukać przyjemności, normalnie angażować się w miłosną relację nie rezygnując ze starań, aby polepszyć życie seksualne.. dla mnie nie do pojęcia jest ten temat, nielogiczne i niespójne rozumowanie jak dla mnie. albo nie robimy wielkiego halo z antykoncepcji, ale np. zachęcamy małżonków do bardziej harmonijnego podejścia w tej kwestii, albo nieodwołalnie zakazujemy i gardzimy tak samo jak morderstwami, gwałtami, itd. bo przecież mają ten sam ciężar. spieszę się więc przepraszam za chaotyczność. mam nadzieję, że da się to jakoś ogarnąć i zrozumiećWesoly pozdrawiam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomekmat91
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 13:29, 21 Maj 2013    Temat postu:

Brain

Właśnie dokładnie o to mi chodzi Wesoly

Albo antykoncepcja jest grzechem śmiertelnym, tak jak mówisz, wyrządzająca te same skutki w sercu człowieka morderstwo, zdrada itp. (też grzechy ciężkie) i nie można jej NIGDY akceptować - czyli żona powinna ODMAWIAĆ współżycia mężowi, nawet za cenę dobra małżeństwa, bo przecież "nie można stosować zła, żeby czynić dobro" - HV. Żona powinna mieć na na uwadze przede wszystkim duchowe dobro męża,to aby nie grzeszył śmiertelnie, bo przecież (ja tak pojmuję małżeństwo) - chodzi o wzajemnę odpowiedzialność za drugą osobę.

Albo po prostu nie demonizujemy tak prezerwatyw, pozwalamy w pewnych konkretnych przypadkach zdawać się na sumienie małżonków, rozmowę z księdzem, a nie patrzymy na wszystko wyłącznie przez literę prawa.


Dlatego uważam, że o. Knotz mąci w głowie ludziom. Z jednej strony bezwględnie opowiada się przeciw antykoncepcji, a z drugiej piszę " o czerpaniu przyjemności i radości" z seksu w poruszonym przypadku. Dla mnie to też kompletnie nielogiczne. Jak żona ma czerpać przyjemność z seksu z mężem, który właśnie w tym momencie popełnia przecież jeden z najciężych grzechów (wg. nauczania Kościoła)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:02, 21 Maj 2013    Temat postu:

Cytat:
Dlatego uważam, że o. Knotz mąci w głowie ludziom.


Myślę że on chce to trochę załagodzić, jednak trudno to wszystko logicznie pojąć ze świadomością tego grzechu ciężkiego. Zresztą dyspensa jest możliwa, ktos pisał że jest o tym w vademecum dla spowiedników, tylko nie wiem czy tam pisze ogólnie o dyspensie czy w kontekście prezerwatywy.To dziwne że w kwestii grzechu ciężkiego można tak łatwo dostać dyspensę.Przez tą nielogiczność przestałam ufać Kościołowi w 100% w tej kwestii. Już nie potrafię parzeć na prezerwatywy jako na zło.


Ostatnio zmieniony przez Itka dnia Wto 16:04, 21 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mamma
za stara na te numery



Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 7586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:29, 21 Maj 2013    Temat postu:

jak współmałżonek popełni inny grzech ciężki to rozumiem, że żona ma się do niego też nie zbliżać, udawać obrażoną, a najlepiej się wyprowadzić, albo jego wywalić z domu Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brain
za stara na te numery



Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 2904
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:49, 21 Maj 2013    Temat postu:

Na prawdę wiele mogę zrozumieć. Rozumiem, że HV było stanowczą opozycją dla rewolucji seksualnej wywołanej m.in. pigułkami, które otworzyły drogę do traktowania seksu instrumentalnie, gdzie ewentualne rodzicielstwo w następstwie seksu zostało usunięte ze świadomości ludzkiej. I to popieram całym sercem. Ale chyba nie ma drugiego takiego uczynku, gdzie ludzie grzeszyliby ciężko, z taką łatwością. I do jakiegoś czasu NPR było rzeczą nie do ruszenia - z założenia gwarantowało otwarcie na nowe życie, pogłębienie relacji między małżonkami, a wręcz nadanie jej 'prawdziwego' sensu. Skupię się tutaj na tym otwarciu na dziecko. To jakby fundament założeń tej metody. Jednak dziś trochę się sprawa "rypła", że tak powiem, bo nie da się w 100% pewności i słuszności powiedzieć, że wraz ze stosowaniem NPR człowiek wykształca w sobie postawę rodzicielską. Nie da się również potwierdzić, że ktoś stosujący anty, takiej postawy nie ma.
Albo otwieramy się na dziecko, albo zachwalamy 100% pewność tej metody w unikaniu poczęcia - faza niepłodna (nie raz spotkałam się z tym hasłem na katolickich stronach promujących metodę). Powiem tak - stosuję prezerwatywy, których skuteczność w odkładaniu jest niższa, niż fazy niepłodnej, wobec tego, de facto daję Bogu większą szansę na powołanie nowego człowieka, niż ortonpr-owiec. Ale nie - ja i tak nie jestem otwarta na życie. Nawet jak mam wewnętrzną postawę prorodzinną, że tak to ujmę, to i tak jej wg Kościoła nie mam. Dla mnie to demagogia i zasiewanie w człowieku niepewności, co do własnego ja. Wiem przecież czy jestem otwarta na życie, czy nie. Mimo to Kościół mówi mi, że nie, co więcej gwarantuje mi piekło. Niestety przejęcie się nauką Kościoła przepłaciłam zaburzeniami na tle nerwowym i chyba nie jestem w tym odosobniona.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brain
za stara na te numery



Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 2904
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:57, 21 Maj 2013    Temat postu:

bebe napisał:
jak współmałżonek popełni inny grzech ciężki to rozumiem, że żona ma się do niego też nie zbliżać, udawać obrażoną, a najlepiej się wyprowadzić, albo jego wywalić z domu Mruga


Nie, ale na pewno nie próbować szukać satysfakcji w tym grzechu.

Zresztą na co dzień, nie licząc VI przykazania Mruga, ile człowiek tych grzechów ciężkich popełnia.. To nie jest takie "hop siup".

Tak więc rady by sobie spokojnie szukać spełnienia, podczas gdy mąż rani ciężko Boga, są dla mnie niepojęte.


Ostatnio zmieniony przez brain dnia Wto 15:58, 21 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:09, 21 Maj 2013    Temat postu:

Cytat:
jak współmałżonek popełni inny grzech ciężki to rozumiem, że żona ma się do niego też nie zbliżać, udawać obrażoną, a najlepiej się wyprowadzić, albo jego wywalić z domu Mruga


Bebe, naprawdę nie widzisz różnicy? Ten seks z prezerwatywą uprawiają razem przecież, jakby żona się nie zgodziła to nie byłoby tego seksu a także i grzechu ciężkiego dla współmałżonka. Dlatego trudno się godzić na ten współudział w grzechu i jeszcze się cieszyć. Gdyby to był chociaż grzech lekki to przymknęłabym oko ale jeśli chodzi o tak ciężką materię (wg KK) to nie potrafię tego zrozumieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomekmat91
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 16:22, 21 Maj 2013    Temat postu:

Dokładnie - tu nie chodzi o obrażanie czy wyrzucanie z domu. Jeśli mąż popełni jakiś grzech ciężki, nie wiem np. oszuka kogoś na sporą sumę, żona raczej nie będzie czerpać z tego przyjemności, no chyba, że "zarobione" w nieucziwy sposób pieniądze z radością wyda Wesoly

A tu chodzi o prawdziwe czerpanie radości z współżycia.

Brain

Tu raczej nie chodzi o kwestie otwarcia na dziecko, bo moim zdaniem, jeśli tak byśmy usprawiedliwiali stosowanie npr to nie było by różnicy pomiędzy npr a antykoncepcją, szczgólnie jeśli III faza daje 100 procent pewności.

Chodzi tu o bardziej o zakceptowanie własnej płodności. Takie wyjaśnienia znajdywałem najcześciej. Bóg stworzył fazę niepłodności świadomie, tak aby w tym czasie kobieta nie zachodziła w ciążę. Stworzył też fazy płodne, a przez antykoncepcję (prezerwatywy, tabletki) ingerujemy w naturę, a dokładniej w boskie rozwiązania.

Innego logicznego tłumaczenia nie ma.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brain
za stara na te numery



Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 2904
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:34, 21 Maj 2013    Temat postu:

tomekmat91 napisał:
jeśli tak byśmy usprawiedliwiali stosowanie npr to nie było by różnicy pomiędzy npr a antykoncepcją


O tym właśnie mówięWesoly

Co do argumentu o naturalności, to chyba to jeszcze jako tako spina tą teorię, choć z tego co pamiętam, Jan Paweł I twierdził, że latanie samolotem też jest nienaturalne dla człowieka, ale nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby uważać to za grzech.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomekmat91
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 16:35, 21 Maj 2013    Temat postu:

Itka

Dyspensy na prezerwatywy nie można (przynajmniej "oficjalnie") dostać. W vademecum jest tylko mowa o tym współudziale w grzechu małżonka, a to nie jest dyspensa, bo przecież nie ma tu pozwolenia na gumki. Dlatego dziwi mnie osobiście, jak tyle osób wspomina o tej dyspensie, że dostało itp. Spotkałem się wielokrotnie z argumentacją, że nie istnieje coś takiego jak dyspensa na prezerwatywy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18152
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:55, 21 Maj 2013    Temat postu:

„Wie także doskonale Kościół święty, że nieraz jedno z małżonków raczej znosi, niż popełnia grzech, zezwalając, wbrew własnej woli, z ważnego na ogół powodu, na naruszenie właściwego porządku. W takim wypadku jest ta strona bez winy, byleby nie zaniedbała obowiązku miłości bliźniego i byle starała się drugą stronę odwieść od grzechu” (Casti Connubii, n. II.1/16).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:17, 21 Maj 2013    Temat postu:

Cytat:
„Wie także doskonale Kościół święty, że nieraz jedno z małżonków raczej znosi, niż popełnia grzech, zezwalając, wbrew własnej woli, z ważnego na ogół powodu, na naruszenie właściwego porządku. W takim wypadku jest ta strona bez winy, byleby nie zaniedbała obowiązku miłości bliźniego i byle starała się drugą stronę odwieść od grzechu” (Casti Connubii, n. II.1/16).


Kasik dobrze że to dodałaś. Tylko nadal wydaje mi się to nielogiczne, jak tu drugą stronę odwieść od grzechu i równocześnie cieszyć się z tego współżycia z prezerwatywą.

Cytat:
Chodzi tu o bardziej o zakceptowanie własnej płodności. Takie wyjaśnienia znajdywałem najcześciej. Bóg stworzył fazę niepłodności świadomie, tak aby w tym czasie kobieta nie zachodziła w ciążę. Stworzył też fazy płodne, a przez antykoncepcję (prezerwatywy, tabletki) ingerujemy w naturę, a dokładniej w boskie rozwiązania.


Kiedyś ten argument do mnie trochę przemawiał, teraz nie potrafię tak czarno-biale na to patrzeć. Z drugiej strony przecież Pan Bóg dał nam mózg który ciągle tworzy i wymyśla przeróżne rzeczy które ułatwiają nam zycie i to też jest naturalne, że korzystamy z naszego rozumu i kreatywności. Dlaczego w tej sferze to jest takie zło? Wiem ze nie wszystko co wymysli człowiek jest dobre i w tym tkwi szkopuł, ale nie można negować wszystkiego. Np poddanie w wątpliwość moralności tabletek anty ma uzasadnienie, bo nie wiadomo jakie to przyniesie skutki zdrowotne, poza tym wiele pigułek ma działanie również czasem wczesnoporonne. Ale prezerwatywy nie szkodzą zdrowiu. Co do tych dni płodnych i niepłodnych to czasem jest tak że nie wie się czy dzień jest płodny czy nie, np po porodzie jest trudniej zaufać obserwacjom. Pierwsza faza też nie jest taka pewna. A seks też jest ważny i zbyt długa wstrzemięźliwość może źle wpłynąć na małżeństwo. Drugi aspekt współżycia(jednoczący) też jest bardzo ważny, niezależnie od płodności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mamma
za stara na te numery



Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 7586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:27, 21 Maj 2013    Temat postu:

Naturalne metody też się jak najbardziej opierają na rozumie, nauce, nawet technice jak choćby termometr i też nie wiedziano o nich od zawsze Mruga

jejku przecież nie ma się z tej gumki cieszyć, tylko z seksu, który sam w sobie nie jest przecież zły
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Inne problemy z npr
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin