Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy antykoncepcja to grzech?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Inne problemy z npr
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 2911
Przeczytał: 20 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Czw 11:44, 14 Cze 2018    Temat postu:

Cytat:
III faza może być trudna dla kobiety przez brak chęci, wtedy kobieta powiedzmy będzie się zmuszać... Trudno mi się oprzeć wrażeniu, czy przypadkiem w takich sytuacjach nie czułaby się w pewnym sensie wykorzystywana... właśnie wtedy gdy jest "zgodnie z normami".... III faza może być krótka i/lub umknąć w codzienności, co wtedy...? Oddalanie się małżonków i męczenie się bo "inaczej nie wolno" nie buduje jedności. To działanie na szkodę sakramentalnego małżeństwa. Co jest ważniejsze? Normy czy miłość?


Bo my moje drogie mamy tu nieprawidłowy punkt wyjscia.
Najpierw ma być miłosć do Bogai chęć bycia w zgodzie z nim.
I to do tego mamy dostosować małżeństwo i codzienność.
Po pierwsze - w ogóle nie ograniczać współżycia z banalnych powodów, tylko zaufać Bogu i przygotować się na wiecej dzieci (analogicznie - przygotować się na niepłodność a nie zakładać, że jakby nie wychodziło to w imię miłości zrobimy in vitro).
Jeśli już musimy odłożyć poczęcie, to nieranienie Boga ma być na pierwszym miejscu, a wspołżycie należy dostosować. III faza nie może wówczas umykać w codzienności, tylko nastawiamy się na celebrowanei seksu w narzuconym nam terminie. Nikomu z nas Boże NArodzenie nie umyka w codzienności, ani nikt nie przekłada go na tydzień później bo taką ma ochotę. Czy któraś z nas nie siądzie do wigilijnej kolacji 24.12 bo "boli mnie głowa"?
[Ja nie mówię, że ja tak żyję, tylko usiłuję Wam pokazać na jakiej logice należy się oprzeć by zyć w zgodzie z Bogiem, a nie wmawiać sobie, że używamy antyków z miłości bo nie mamy innego wyboru]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gam
za stara na te numery



Dołączył: 22 Sie 2006
Posty: 5288
Przeczytał: 30 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 12:20, 14 Cze 2018    Temat postu:

„Miłość porusza się na dwóch nogach: jedną z nich jest miłość do Boga, drugą do ludzi. Rób wszystko, żebyś nie kuśtykał, ale biegnij na obu, aż do samego Boga.”
Św. Augustyn 😉
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 3828
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:24, 14 Cze 2018    Temat postu:

Gam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 15653
Przeczytał: 45 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:24, 14 Cze 2018    Temat postu:

gam napisał:
„Miłość porusza się na dwóch nogach: jedną z nich jest miłość do Boga, drugą do ludzi. Rób wszystko, żebyś nie kuśtykał, ale biegnij na obu, aż do samego Boga.”
Św. Augustyn 😉


W punkt Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muflon
za stara na te numery



Dołączył: 05 Gru 2015
Posty: 1386
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:25, 14 Cze 2018    Temat postu:

Gam Wesoly Ok!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gam
za stara na te numery



Dołączył: 22 Sie 2006
Posty: 5288
Przeczytał: 30 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 12:38, 14 Cze 2018    Temat postu:

😉
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dona
za stara na te numery



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 10692
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 12:59, 14 Cze 2018    Temat postu:

I to naprawdę Augustyn powiedział Mruga?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muflon
za stara na te numery



Dołączył: 05 Gru 2015
Posty: 1386
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 14:15, 14 Cze 2018    Temat postu:

Addis napisał:
Nikomu z nas Boże NArodzenie nie umyka w codzienności, ani nikt nie przekłada go na tydzień później bo taką ma ochotę. Czy któraś z nas nie siądzie do wigilijnej kolacji 24.12 bo "boli mnie głowa"?


Zależy, jak boli. Z migreną zwalającą z krzesła albo, z przeproszeniem, grypą żołądkową uniemożliwiającą przyswojenie tej kolacji – nie, nie usiadłabym. Tak samo jak nie kocham się z mężem, kiedy myśl o seksie budzi tylko irytację albo kiedy ochota jest, ale boli, co w III fazie niestety się zdarza. I nie potrafię wyobrazić sobie, że właśnie tego Bóg chce, że to go cieszy – patrzeć, jak się męczymy, że bardziej rani go wytrysk w niewłaściwych okolicznościach, niż trupy dobrych uczuć w naszej relacji, po których osiągniemy NPR-ideał, bo takiego Boga kochać nie chcę i nie potrafię.


Ostatnio zmieniony przez Muflon dnia Czw 14:29, 14 Cze 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 3828
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:15, 14 Cze 2018    Temat postu:

Dokładnie, ja też nie chcę mieć nic wspólnego z takim Bogiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zielona_marchewka
pierwszy wykres



Dołączył: 28 Maj 2018
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:44, 14 Cze 2018    Temat postu:

Muflon - dokładnie!

Addis napisał:
Najpierw ma być miłosć do Boga i chęć bycia w zgodzie z nim.
I to do tego mamy dostosować małżeństwo i codzienność.

Chodzi o to, że według nas antykoncepcja nie wyklucza bycia w zgodzie z Bogiem. Ja staram się żyć zgodnie z nauką Jezusa - a według mnie wszechwiedzący Bóg-człowiek tak ważnej kwestii (bo jeśli to miałby być grzech ciężki, czyli śmiertelny, to byłaby to ważna kwestia) nie pominąłby w nauczaniu. Zwłaszcza, jak wspomniała jedna z komentatorek, środki antykoncepcyjne są dostępne od starożytności.

Niestety świat kręci się wokół seksu i Kościół też temu uległ. Dlatego nie roztrząsa się czyjegoś zachowania pełnego pogardy i nienawiści (czyli łamania najważniejszego przykazania, którego istotę podkreślił sam Jezus), a roztrząsa się antykoncepcję, która powinna być problemem marginalnym (o czym nie było ogóle wspomniane).

Co ciekawe, wszystkie Kościoły chrześcijańskie poza KK (o ile się nie mylę), kwestię antykoncepcji pozostawia małżonkom. A ponoć modlimy się do tego samego Boga...

Ja jestem przekonana prawie na pewno, że Kościół zmieni swoje oficjalne stanowisko, tak jak zmieniał je w kwestii przeszczepów czy tego, że seks służy nie tylko prokreacji. Pytanie tylko kiedy.


Ostatnio zmieniony przez Zielona_marchewka dnia Czw 19:45, 14 Cze 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 2911
Przeczytał: 20 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Pią 7:13, 15 Cze 2018    Temat postu:

ależ to nie będzie zmuszanie się po trupach relacji, tylko oboje małżonkowie będą przeszczęśliwi, że swoim małżeństwem słuzą Panu. W literaturze można napotkać np. radę, by żona której się nie chce modliła się o podniecenie i na pewno Bóg ją wysłucha i zrobi się wilgotno gdzie trzeba Wsciekly
A będą oboje mieć tę samą postawę, bo ważne dla obojga było wybrać wierzącego narzeczonego, a najlepiej poznali się w duszpasterstwie. Broń Boże żeby się spotnanicznie zakochać w koledze ze studiów czy z pracy bez sprawdzenia jego strony moralnej.

Augustyn to sorry ale nie jest dla mnie autorytetem. Tyle ile się nacieszył życiem, to jego, a potem że mu się odmieniło.... jego problem, i bliskich osób które skrzywdził. Może sobie pisać bon moty, ale trzeba pamiętać co za tym stoi. Jego noga do ludzi była mocno kulawa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krówka
za stara na te numery



Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5470
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:18, 15 Cze 2018    Temat postu:

Addis Mruga znam tą literaturę nawet mam w domu... modlitwa o to zeby się chciało... pomiedzy praniem, sprzątaniem i PMSem... a wczesniej w czasie płodnym zeby się nie chciało i wtedy robi się wielkie pranie, sprzatanie i cała mase rzeczy zeby zając rece i umysł a z mezem na romantyczne spacery... Jeszcze w tej literaturze były przykłady na podgrzanie atmosfery w alkowie...

Gam super fragment

Rozwijanie relacji w II fazie odpychac meza i obrzydzac sobie tą bliskość a w III fazie wbrew sobie rozkładać się na meblach. Zaciskać zeby i dbać o seks w czasie niepłodnym, ograniczać w ten sposób miłosc do faz i podporzadkować wszystko wykresom... Zrobić z npr wyznacznik bliskosci... skupić sie na wskaznikach niz na mezu... rozprawiac z mezem o sluzach... pokazywać fotki bobaska na przytulasy w czasie II fazy... Gdzie w tym jest drugi cżłowiek i jego potrzeby, ciagle sciaganie do poziomu zeszytu z cyklem...

Przy problemach zdrowotnych jak PMS, bolesne cykle po owu az do kolejnej owu... okres potop i przez wiekszość cyklu srodki przeciwbólowe takie tez bywają zwiazki... Jesli para wybiera inne formy bliskosci a im to odpowiada... albo korzysta z dostepnych dni cyklu zeby poczuć komfort a nie bol... no sorry gdzie tu hedonizm... jeszcze się spowiadac z tego ze w czasie ciazy zamiast nasienia w pochwie miała je na włosach czy piersiach...

Jezus potępiał faryzeuszy ze nie skupiali sie na cżłowieku tylko na prawie... zamiast widziec potrzeby człowieka oceniali je na podstawie "wyprodukowanego prawa na kazda okoliczność..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muflon
za stara na te numery



Dołączył: 05 Gru 2015
Posty: 1386
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:31, 15 Cze 2018    Temat postu:

Addis, ale po co Ty się biczujesz i katujesz takimi rozkminami? Mamy wolność słowa, ktoś sobie w „literaturze” (nie: w Piśmie Świętym ani chociażby encyklice) wypisuje farmazony, to niech wypisuje, jeśli się od tego lepiej czuje. Jak Ty się od tego gorzej czujesz, to po co czytać i roztrząsać?

Myślę, że dobrym tropem, żeby to sobie poukładać, jest to, co się tu przewija, i o czym chyba też pisałaś w jakimś wątku. Ludzie już tak mają, że się seksem interesują i chętnie ten temat obracają w głowach i rozmowach, Kościół to ludzie, więc też na tę ludzką przypadłość cierpi. We wszelkich aspektach życia jest podejście z rozsądkiem i poprawką na to, że żyjemy na ziemi, nie jesteśmy aniołami, mamy wolną wolę, rozum i realia, które nie są zero-jedynkowe. A w sprawach łóżkowych niektórzy dostają bzika, i mogą zrobić ogromną krzywdę co wrażliwszym. Bo to jest sfera życia nie tylko wielce zajmująca i intrygująca, ale też bardzo intymna i delikatna. Tak samo, jak Kościół chce chronić tę wrażliwą sferę przed „uprzedmiotowieniem” i seksem oderwanym od miłości i odpowiedzialności, powinien chronić ją przed stłamszeniem i podeptaniem przez samozwańczych stróżów moralności, którzy (tak podejrzewam) sami nierzadko wylewają tak jakieś swoje kompleksy, które też nie wzięły się z próżni.

Augustyn ma swoje za uszami, oj ma, ale cytat mi się podoba i inspiruje, bez względu na to, czy autor go faktycznie wcielał w życie. Wesoly

EDIT
krówka napisał:
Rozwijanie relacji w II fazie odpychac meza i obrzydzac sobie tą bliskość a w III fazie wbrew sobie rozkładać się na meblach. Zaciskać zeby i dbać o seks w czasie niepłodnym, ograniczać w ten sposób miłosc do faz i podporzadkować wszystko wykresom... Zrobić z npr wyznacznik bliskosci... skupić sie na wskaznikach niz na mezu... rozprawiac z mezem o sluzach... pokazywać fotki bobaska na przytulasy w czasie II fazy... Gdzie w tym jest drugi cżłowiek i jego potrzeby, ciagle sciaganie do poziomu zeszytu z cyklem...


Ja się w tym kontekście w dużym stopniu zgadzam z tym, co się powtarza w postach Addis. NPR nie jest celem i sensem katolickiego małżeństwa, i gdyby wszyscy mogli sobie pozwolić na (prawie) nieograniczony seks, bo przyjęcie kolejnych dzieci nie wiązałoby się z żadnym problemem (ani finansowym, ani lokalowym, ani psychologicznym, itd...), to oczywiście wszyscy żyliby na luzie i NPR by nie był potrzebny. Ale to jest nierealne, nie było i nie będzie! Kiedyś dzieci rodziły się bez ograniczeń, ale dziesiątkowały je choroby, a relacje małżeńskie też wyglądały nieco inaczej, więc ten seks bez termometru i śluzu też niekoniecznie był takim cementem dla związku, jakim byłby teraz.

Ale żyjemy w takim a nie innym świecie. Można ubolewać, że NPR (czy jakakolwiek inna forma kontroli urodzeń) jest nam potrzebny, ale nie obwiniać się za to.

Jeśli Bóg dał nam taki świat tylko po to, żeby piętrzyć wymagania, a potem na Sądzie Ostatecznym pokazać nam figę, to jest jakimś złośliwcem, a my jego wymyślnym eksperymentem, i nie widzę powodu, żeby chcieć Go oglądać przez Wieczność. Jeśli tak bardzo go interesują łóżkowe figle małżonków, jak niektórzy by chcieli, to jest jakimś zbereźnym podglądaczem, i patrz wyżej. Lepiej mi się żyje, odkąd staram się przede wszystkim uwierzyć, że Bóg jest niewyobrażalnie lepszy i większy, niż projektowana na niego czasem ludzka małostkowość.


Ostatnio zmieniony przez Muflon dnia Pią 11:27, 15 Cze 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sigma
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 01 Sie 2017
Posty: 65
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:50, 16 Cze 2018    Temat postu:

Muflon napisał:
Lepiej mi się żyje, odkąd staram się przede wszystkim uwierzyć, że Bóg jest niewyobrażalnie lepszy i większy, niż projektowana na niego czasem ludzka małostkowość.

Też się tak staram ufam, że Bóg widzi więcej niż ksiądz który moralizuje jak faryzeusz. Chyba już to napisałam parę linijek wyżej, ale naprawdę mnie to uderzyło, jak przeczytałam słowa Papieża Franciszka, że grzechy poniżej pasa są najlżejsze... Ale ja byłam wtedy zdziwiona - jak to? tak mówi Papież? - przecież wg Kościoła te grzechy są wszędzie, na każdym kroku i najgorsze, niszczące itp itd. Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zielona_marchewka
pierwszy wykres



Dołączył: 28 Maj 2018
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:07, 17 Cze 2018    Temat postu:

Sigma - już nieraz tutaj pisałam o tym... Świat ma bzika na pukcie seksu i niestety dotknęło to też kościoła. Najważniejsze jest przykazanie miłości, być dobrym - sam Jezus to przedstawił na pierwszym miejscu, a ile więcej osób potępia jakieś drobne zachowania na tle seksualnym, które nawet nie wiadomo czy są grzechem, niż ludzi, którzy są podli i nienawidzą innych...

Pytanie do osób, nie uważających antykoncepcję za grzech - jak rozwiązujecie ten aspekt wiary, żeby być w zgodzie ze sobą i Kościołem? Spowiadacie się z tego, mimo że nie uważacie tego za grzech czy normalnie przystępujecie do komunii? Wiem, że pytanie jest osobiste, jednak może ktoś z was chciałby się tym anonimowo podzielić... Ciekawa jestem podejścia innych osób o podobnych poglądach...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Inne problemy z npr
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 7 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin