Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zapraszamy na rekolekcje małżeńskie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Gdy nie ma dzieci w domu, to... :)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kajanna
za stara na te numery



Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 4040
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 10:53, 17 Lis 2006    Temat postu:

To ja jeszcze raz spróbuję odpowiedzieć na to pytanie abeby: "No bo co konkretnie Ci nie odpowiada w podjeściu Kościoła, skoro, wg Knotza, jest ono afirmacją i celebracją seksu, a nie jego ograniczaniem?" (chociaż pewnie się powtórzę, bo już wielokrotnie o tym pisałam)
Otóż moim zdaniem jest dużym ograniczeniem i to czasem bardzo dotkliwym.
Po pierwsze nie rozumiem, dlaczego seks musi zawsze zachowywać owo wewnętrzne przeznaczenie do przekazywania życia.
Po drugie odbieram jako swoisty paradoks fakt, że ta sfera, ponoć tak piękna, jest terenem tak strasznie grząskim, gdzie wykroczenie poza sztywno wyznaczone ramy (na jakiej podstwie Kościół je ustalił? w Biblii nie ma o tym ani słowa?) grozi grzechem ciężkim - zerwaniem więzi z Bogiem!
Tu pozwolę sobie zacytować coś, co już kiedyś napisałam:
"Z tej nauki wyłania się wizja człowieka jako jakiejś chutliwej istoty, która bez przerwy musi panować nad swoimi popędami, pożądliwością. To popęd seksualany jest postrzegany jako coś negatywnego, co trzeba stłamsić, bez przerwy opanowywać, bo inaczej grozi to uprzedmiotowieniem drugiej osoby. To wywołuje u większośći ludzi poczucie winy, rodzi frustrację.
Mam wrażenie, że Kościół usiłuje mi wmówić, że to, co robię z mężem, nasza bliskość, jest zła, chociaz ja tak tego zupełnie nie odczuwam. Dlaczego o tym ma rozstrzygać jakiś zewnętrzny autorytet? Moim zdaniem takie podejście przyczynia się właśnie do zohydzania tego, co może być piękne, rodzi poczucie winy. "
Jak można się nie zadręczać, czy zgrzeszyliśmy, czy nie - skoro ta sfera jest obwarowana tak ciężkimi sankcjami? A potem ojciec Knotz ze stoickim spokojem stwierdza, że "trzeba unikać owego zbyt surowego oceniania grzechów". Łatwo powiedzieć... Dla mnie to jest totalna schizofrenia.
abeba napisał:

Grzech smiertelny= ciężka materia (to zawsze jest w seksie)+ pełna swiadomość (znajomość oceny tego czynu przez KK, czyli np. że pigulka niby wczesnoporonna)+pełna zgoda ( i to jest kluczowe w interpretacji np. pieszczot w okresie płodnym)
W grzechach dot. seksu zawsze jest cieżka materia, ale czasami brak pełnej zgody.


Tylko że we własnym sumieniu trudno to ocenić - jak ktoś ma tendencję do obwiniania się i zadręczania, to zawsze sobie powie, że zgoda była.

Wczoraj zaspana byłam - analogia odzieżowa fajna, ale nie bierze pod uwagę tego, że czasem taki zwykły ciuch może się zmienić w wystrzałową kreację (taki codzienny seks też się może skończyć fajerwerkami). A to, co miało być wyjątkowe i szczególne (seks w III fazie) kończy się totalną klapą...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
abeba
Gość






PostWysłany: Pią 16:01, 17 Lis 2006    Temat postu:

kajanna napisał:

A to, co miało być wyjątkowe i szczególne (seks w III fazie) kończy się totalną klapą...

nie, tego Knotz nie obiecuje. Z góry mówi, że w III fazie to ciężka praca, która czasem może zaowocować. Ale że w III fazie nie ma co marzyć o fajerwerkach. Zdaje się, ze naprawdę duchowy, w pełni oddania się może być tylko seks w okresie płodności.
to że owa wizja zakłada słabość człowieka i potrzebę prowadzenia za rączkę to fakt, póki co się zgadzam. Ale w sumie to całe chrześcijaństwo wymaga od czlowieka uznania, ze jest grzeszny, mały i słaby, wymaga od nas pokory i uznania, że w gruncie rzeczy od nas niewiele zależy.
Powrót do góry
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 16:21, 17 Lis 2006    Temat postu:

kajanna napisał:
W moim przypadku cała sprawa się rozbija o to, że nie uznaję do końca tej nauki. Widzę w niej sprzeczności, niedopatrzenia, nie podoba mi się takie spojrzenie na ludzką seksualność. No i co tu robić?
abeba napisał:

Może więc byc tak, że ktoś nie może jeszcze zastosować sie do zasad HV:
-małżonkowie są w taim kryzysie, że normalnie rozmawiać nei umieją, wiec nei ma co od nich wymagać cudownego porozumienia w seksie
- ktoś nie ufa jeszcze Bogu, nie nawrócił się

A ojciec Knotz nie przewidział takiej możliwość, że problem nie leży w braku zaufaniu do Boga, tylko do Kościoła? Bo tutaj moim zdaniem leży problem (tzn. u mnie).


kajanna- ja też to czuję. i jest mi smutno,bo w innych sprawach ufam kościołowi. ten problem zasiewa we mnie poważne wątpliwości :sad: .


abeba - dzięki za pracochłonne opisy Smile . nie wiesz, czy można kupić te konferencje drogą pocztową?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 16:22, 17 Lis 2006    Temat postu:

abeba napisał:
Z góry mówi, że w III fazie to ciężka praca, która czasem może zaowocować. Ale że w III fazie nie ma co marzyć o fajerwerkach. Zdaje się, ze naprawdę duchowy, w pełni oddania się może być tylko seks w okresie płodności.


a ja miewam fajerwerki w 3 fazie. w wyniku ciężkiej pracy Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kajanna
za stara na te numery



Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 4040
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 16:46, 17 Lis 2006    Temat postu:

abeba napisał:
Ale w sumie to całe chrześcijaństwo wymaga od czlowieka uznania, ze jest grzeszny, mały i słaby, wymaga od nas pokory i uznania, że w gruncie rzeczy od nas niewiele zależy.

To prawda, że jesteśmy grzeszni, ale z drugiej strony zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo samego Boga!
Jak to niewiele od nas zależy?
Po to otrzymaliśmy wolną wolę, po to mamy sumienie, żeby się nim kierować. To mało?

Szczerze? Ja z pokorą mam problem. Rodzice wpoili mi nieufność wobec wszelkich odgórnych autorytetów, no i teraz mam...
juka napisał:

kajanna- ja też to czuję. i jest mi smutno,bo w innych sprawach ufam kościołowi. ten problem zasiewa we mnie poważne wątpliwości.

Ja chciałabym wierzyć, że Kościół robi to w trosce o nasze dobro.
A że może nie zawsze wie, co jest dla nas najlepsze? To tak jak z rodzicami - też się o nas troszczą, ale bywają nadopiekuńczy...
Chociaż muszę przyznać, że odnoszę wrażenie, że w tej kwestii Kościół idzie jakby w zaparte i jak raz powiedział A, to będzie się tego trzymał, choćby nie wiem co...
Ale pojawiają się jaskółki - chociażby ten tekst Sporniaka zalinkowany przez novvę. Wprawdzie o in vitro, ale ściśle związany z kwestią współżycia malżeńskego w ogóle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 16:57, 17 Lis 2006    Temat postu:

no tak, ale jeśli jesteś dzieckiem, to słuchasz rodziców czy nie? kościół przecież niczego zabronić ci nie może, nie grożą za to żadne rzeczywiste sankcje. możesz wierzyć albo nie,możesz słuchać albo nie...
dla mnie pytaniem zasadniczym jest nie to, co jaki ksiądz powie, tylko jak jest naprawdę . chciałabym w tej kwestii ufać kościołowi, bo sama nie potrafię tego rozeznać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
novva
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mała Wieś przy Drodze

PostWysłany: Pią 17:06, 17 Lis 2006    Temat postu:

kajanna napisał:
Ale pojawiają się jaskółki - chociażby ten tekst Sporniaka zalinkowany przez novvę. Wprawdzie o in vitro, ale ściśle związany z kwestią współżycia malżeńskego w ogóle.

Zwróć tylko uwagę, że to jest tekst pisany przez świeckiego. Z perspektywy duchownego (vide: oponent Sporniaka) sprawy wyglądają nieco inaczej. Kiedy czytałam tekst o. Plicha, niektóre fragmenty wydały mi się dziwne i wręcz okrutne.
Ten lęk przed ludzką seksualnością jest jeszcze bardzo zakorzeniony w Kościele, zgadzam się tu z Kajanną. Wszystko zmienia się bardzo powoli. Miło, że są tacy ludzie, jak choćby o. Knotz, którym słowo "seks" czy "orgazm" w ogóle przechodzi przez usta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kajanna
za stara na te numery



Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 4040
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 17:19, 17 Lis 2006    Temat postu:

Juka, nie jestem pewna, czy do końca dobrze zrozumiałam, o co ci chodzi.
Dziecko słucha rodziców, owszem (a przynajmniej powinno Very Happy , choć są oczywiście wyjątki).
Ale rodzice bywają nadopiekuńczy nawet w stosunku do swoich zupełnie dorosłych już dzieci.
Pytanie brzmi - czy Kościół ma nas traktować jak dzieci, czy jak dorosłych?
I nie jest prawdą, że nie grożą sankcje, bo dla osoby wierzącej groźba grzechu śmiertelnego jest sankcją dość poważną jednak.
Przecież właśnie dlatego największego dylematy i rozterki w tej kwestii przeżywają osoby głęboko wierzące - inne w ogóle sobie tym głowy nie zawracają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 17:49, 17 Lis 2006    Temat postu:

kajanna, tojest paradoks, ale "sankcja" grzechu ciężkiego jest ważna właśnie dla tych, którzy ufają kościołowi... przecież jeżeli ktoś stwierdza - wierzę w Boga, ale kościół nie ma dla mnie znaczenia, to po prostu będzie robił co mu serce dyktuje. dla mnie to jest bardzo ważne pytanie - czy rzeczywiście wierzę, że Chrystus powołał kościól, że dał mu władzę stanowienia o takich sprawach? no i, czy w związku z tym, ja chcę należeć do tego kościoła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tato
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 733
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 21:24, 17 Lis 2006    Temat postu:

kajanna napisał:

Chociaż muszę przyznać, że odnoszę wrażenie, że w tej kwestii Kościół idzie jakby w zaparte i jak raz powiedział A, to będzie się tego trzymał, choćby nie wiem co...


dowodem na to jest praktycznie brak dyskusji w Kosciele na ten temat
3/4 katolikow nie przestrzega zakazu antykoncepcji i co ? gucio ....
nikt nie podejmuje tematu
nikt uczciwie nie rozmawia ale szerzy się propagandę
od swieta są takie konferencje na ktorych - wbrew zapowiedziom - rowniez nie ma dyskusji
Powrót do góry
Zobacz profil autora
abeba
Gość






PostWysłany: Nie 13:56, 19 Lis 2006    Temat postu:

Rany, im bardziej tak nad tym wszystkim myslę, to ja nietylko z HV sie nie zgadzam. Ale i w Eucharystię, zmartwychwstanie nie wierzę, ani w zycie wieczne. Tyle z nas zostanie co dzieci i wnuki zapamiętają, więc warto być dobrym, co by nas dobrze zapamiętali, żadnych zaswiatów ni ma. Zadnych grzechów pierworodnych (że niby poród boli, bo Ewa jabłko wzięła? bzdura, niekorzystna anatomia i tyle) ani zbawienia, bo i po co? I tyle. Co ja jeszcze w tym Kościele robię, jak sie z niczym nie zgadzam i w nic nie wierzę?!
Powrót do góry
gam
za stara na te numery



Dołączył: 22 Sie 2006
Posty: 5297
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 22:35, 19 Lis 2006    Temat postu:

Abebo a ty chyba dziś u spowiedzi byłaś...... Yellow_Light_Colorz_PDT_06 i takie wątpliwości masz, właśnie teraz.... Yellow_Light_Colorz_PDT_05 ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
abeba
Gość






PostWysłany: Pon 8:26, 20 Lis 2006    Temat postu:

jak widzisz, większego sensu nie ma.
Niestety spowiedz jest dla mnie rozmową z kapłanem i rytuałem zmuszająym do powiedzenia głośno swoich in. Przebaczenia nie czuję - pewnie dlatego, że mocnego postanowienia poprawy tez nie mam.
Powrót do góry
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 11:05, 20 Lis 2006    Temat postu:

Shocked to po co chodzisz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16189
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:14, 20 Lis 2006    Temat postu:

juka napisał:
Shocked to po co chodzisz?


No właśnie Shocked
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Gdy nie ma dzieci w domu, to... :)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 7 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin