Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Plan porodu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Ciąża
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nana
za stara na te numery



Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 3108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:15, 07 Lis 2011    Temat postu:

co do energii po... mimo, że pierwsze skurcze miałam po 5 nad ranem, a urodziłam po 21, to później gadałam z mężem, jak zostałam sama wysyłałam emski do rodziny... tak chyba do 23 czy 24 miałam energię. Leżałam, nie marnowałam jej. Ale byłam szczęśliwa i chyba to dodawało mi skrzydeł. W nocy przywieźli mi syncia na karmienie. Położna położyła go przy mnie i karmiłam bez trudu. Problem pojawił się dopiero wtedy, kiedy chciałam zmienić cyca - nie miałam siły go przenieść, a i sama nie mogłam go obskoczyć. Nie chciałam dzwonić do położne, bo dzwonek dzwonił na korytarzu (wył), nie chciałam budzić współpacjentów zamiast pisnąć gdzieś w pokoju pielęgniarek. Więc w bezsilności drzemaliśmy z młodym ciągle w jednej pozycji. Dopiero nad razie przyszła pielęgniarka to mi pomogła. Jakiś czas później przyszła, żeby każdą z nas zaprowadzić do wc (3 kobiety z wieczorowo-nocnego rodzenia). Ja radziłam sobie świetnie sama, mogłam prawie że biegać, druga kobitka też była w formie, trzecie tylko ciągle miała zawroty głowy, więc jej nie męczyli.
Przez następne 2 noce nie chciało mi się spać. Drzemałam co jakiś czas przez całą dobę. Takie prawdziwe zmęczenie przyszło później... ale nigdy się go nie pozbyłam, nawet w domu, bo jak człowiek spał z pobudkami co 3 h na karmienie... ehh ale to już inna bajka.


WalecznaS, nie wiem jakbym się zachowywała w innej sytuacji. I już nie chcę porównywać naszych porodów. Ja tylko cały czas chcę podkreślić, że bywają porody do przeżycia, żeby podtrzymać na duchu nowe ciężarówki, żeby się nie bały aż tak. Bo ciągle słychać tylko o tych przerażających porodach. No i chcę pisać, że pozytywne nastawienie ma dużą rolę. I nie czepianie się pierdół (uśmiech/brak uśmiechu położnej, lekarz-kibic, prawie 2 h pod ktg...), o wszystko nic nie znaczy w obliczu pojawienia się nowej osoby na świecie. Miałam to szczęście, że trafiłam na ludzi, którzy nie zniszczyli mi tego jedynego dnia i wierzę w to głęboko, że nie jestem jedyna na świecie, która dobrze wspomina poród (co już kilka dziewczyn podkreśliło w tym wątku).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ika
junior admin



Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 14939
Przeczytał: 35 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:26, 07 Lis 2011    Temat postu:

Mój plan porodu wyglądałby pewnie tak jak szpaczka, tzn. chciałabym żeby było tak ja szpaczek zaplanował, ale na razie nastawiam się, że pewnie tak nie będzie. Może się miło zaskoczę Wesoly Moje marzenia są takie:
- nie zacząć rodzić na uczelni
- mieć męża pod ręką kiedy się to zacznie i żeby mu pozwolili ze mną zostać na cały czas porodu
- trafić na fajną położną (nie musi być 24h z uśmiechem na twarzy, byle nie rzucała głupich uwag i żartów no i była pomocna przede wszystkim)
- żeby się dziecko nie zaklinowało albo coś i żeby mi go nie uszkodzili w czasie porodu
- nie pęknąć do odbytu, ale jak się da zachować krocze całe
- żeby mnie nie szyli na żywca
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 21:21, 07 Lis 2011    Temat postu:

Nana napisał:

No i chcę pisać, że pozytywne nastawienie ma dużą rolę.

oczywiście, że tak, nigdzie nie napisałam, że jest inaczej

mój pierwszy poród zaczął się wesoło a nawet bardzo śmiesznie, jak mi wody zaczęły mocno odchodzić i mąż nie wiedział co robić, pies podchodził do kałuży na podłodze a on nie wiedział - pozwolić mu powąchać czy odganiać go Laughing a później nie mogłam się ubrać i jechałam do szpitala z ręcznikiem bo mi się tak lało
w szpitalu to samo, zanim trafiłam na "porodówkę" spędziłam jakiś czas na zwykłej sali z tymi odchodzącymi wodami, z dziewczyną, która wtedy leżała na tej sali oczekując porodu (widzimy się czasami) śmiałyśmy się z tego - bo co się poruszyłam to było wielkie "chlust" i podłoga zalana
nie sądziłam, że tych wód jest aż tyle
a później jak przyszły skurcze i trafiłam na salę do rodzenia to miło nie było
oczywiście poród zakończył się dobrze bo dziecko zdrowe, bez komplikacji itd.
a do tego mogłam trafić jeszcze gorzej - gdyby do tej położnej trafiła mi się jedna pani ginekolog, która jest okropna! ale trafił mi się obecny ordynator, taki wesołek raczej

a dzisiaj widziałam położną, przy której rodziłam drugą córkę bo mieszka niedaleko mnie i w Kościele ją też widuję
jakaś super uśmiechnięta itp. to ona nie jest ale wiecie, że przyszła na drugi dzień po porodzie do mnie na salę, i zapytała czy wszystko OK?

nikt mi nie wmówi, że to zupełnie bez znaczenia, przy kim się rodzi dziecko

ja też miałam plan porodu (drugiego):
nie dać się naciąć bez poważnej przyczyny
a gdyby mi kazali leżeć plackiem (również bez ważnej przyczyny) to ostro protestować
te rzeczy mi się udały
natomiast podano mi oksytocynę (chyba jednak niepotrzebnie) a tego chciałam uniknąć, w moim przypadku raczej by wystarczyła pionowa pozycja Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 17228
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:46, 07 Lis 2011    Temat postu:

waleczna, jak dostałam przeciwbólowe to mi było naprawdę wszystko jedno. Nie pamiętam ludzi, którzy tam byli. nie rozpoznałam nawet lekarki na obchodzie (ona mnie tak).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 21:52, 07 Lis 2011    Temat postu:

ale przeciwbólowe podczas porodu dostałaś?
mi chodzi o położną, konkretnie o to, że nie jest dobrze mieć taką, która nie pozwoli z łóżka zejść! bez żadnej przyczyny (powiedziała mi, że podłoga brudna)
widziała, że źle to znoszę a akcja porodowa ustaje to zawołała lekarza, aby zezwolił na oksytocynę (chyba bo co innego by mi podali na przyspieszenie?)
żadnej możliwości podgonienia naturalnie...

nie chodzi mi o to, kto na salę wchodzi czy mnie widzi itd.
chodzi mi o położną i lekarza, którzy wykonują konkretne czynności przy rodzacej
a to, czy ktoś tam wejdzie czy nie to faktycznie w takim momencie mało ważne


Ostatnio zmieniony przez walecznaS dnia Pon 21:54, 07 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 17228
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:13, 07 Lis 2011    Temat postu:

Waleczna, nie denerwuj się tak Mruga
jak mnie zaczęły skurcze boleć to chciałam i dostałam. poza tym nic mnie nie interesowało. położna i lekarz też. ja tam się położyłam na tym łóżku i ani myślałam schodzić dlatego mi było bez różnicy.
poza tym ja jestem taka, że jakbym naprawdę chciała to bym zeszła - no siłą przecież by mnie chyba nie trzymali!
Tak jak mąż mi próbował wejść na salę, to natychmiast oprzytomniałam i 'wywaliłam'.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 22:27, 07 Lis 2011    Temat postu:

strzyga, ale ja się nie denerwuję, wspominam swoje porody
dla mnie to po prostu nadal niepojęte, że nie pozwoliła mi wstać

no siłą może by i nie trzymała, ja byłam pod ktg ciągle więc najpierw położna by musiała łaskawie je odpiąć
tak jak pisałam - na chwilę zeszłam z łóżka ale kazała mi natychmiast wchodzić bo brudna podłoga...
ja już wtedy chyba nie myślałam zbyt racjonalnie i nie protestowałam, pamiętam to ale byłam już w kiepskim stanie, że tak to ujmę

u nas nie ma tak, że jak się chce to dadzą przeciwbólowy podczas porodu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 17424
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:34, 07 Lis 2011    Temat postu:

ja nie wiem, co to bylby za p-bolowy zeby pomogl....mnie novalgina nie ruszy przy bolach miesiaczowych, o ketonalu nie wspomne...no ja troche przedozuje novalginy to mi ulzy, ale troche.
na porodzie to trzebaby w jakies opiaty, ale tego przeciez nie dadza...albo?


Ostatnio zmieniony przez Karafka dnia Pon 22:36, 07 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mag_dre
za stara na te numery



Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 2696
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:43, 07 Lis 2011    Temat postu:

Kasik a robiłaś badania w sprawie endometriozy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 17228
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:52, 07 Lis 2011    Temat postu:

chyba dolargan mi dali.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 23:06, 07 Lis 2011    Temat postu:

strzyga napisał:
chyba dolargan mi dali.

podobno może "ogłupiać" ten lek (przepraszam za wyrażenie, nie przychodzi mi inne na myśl obecnie), tak mi ciotka lekarka mówiła
i chyba, że może być bardzo niebezpieczny


Ostatnio zmieniony przez walecznaS dnia Pon 23:06, 07 Lis 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:07, 07 Lis 2011    Temat postu:

walecznaS napisał:
tak jak pisałam - na chwilę zeszłam z łóżka ale kazała mi natychmiast wchodzić bo brudna podłoga...


To co oni, kurde, podlog nie myja w szpitalu? Taki syf i brud w miejscu, ktore powinno byc niemal aseptyczne? Rece opadaja...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 23:17, 07 Lis 2011    Temat postu:

Olenkita napisał:
walecznaS napisał:
tak jak pisałam - na chwilę zeszłam z łóżka ale kazała mi natychmiast wchodzić bo brudna podłoga...


To co oni, kurde, podlog nie myja w szpitalu? Taki syf i brud w miejscu, ktore powinno byc niemal aseptyczne? Rece opadaja...


myją, myją... Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 17228
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:34, 08 Lis 2011    Temat postu:

ojej, no po prostu nie chcieli, żeby ona zabrudziła - pani w przyszłość wybiegała Mruga

dolargan to chyba słabsza wersja morfiny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 15534
Przeczytał: 50 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:10, 08 Lis 2011    Temat postu:

mi dali - nic bólu nie zmniejsza, a tylko dziecko ospałe
waleczna, ja z młodą prawie cały poród pod ktg (tylko pierwsze 3 godz. mogłam sobie chodzić i wtedy było ok) i do tego potem z oxy - dla mnie to koszmar.
Z perspektywy czasu wiem, że ta oxy była niepotrzebna - po prostu opłaconej położnej spieszyło się do domu - bez oxy jest dużo mniejszy ból.
Gdyby nie mąż, to nie wiem jakbym urodziła. To on np. się zoientował, że mam atak paniki...
Ech a można urodzić inaczej. Jak myślę o porodzie synka, to się uśmiecham (choć tu mnie ostro bolało po i wiem, że gdybym rodziła poza Polską, to by mnie wcale nie bolało).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Ciąża
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin