Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

szkolne mundurki oraz dress code w pracy i prasowanie :D
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 16563
Przeczytał: 67 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:00, 10 Wrz 2011    Temat postu:

Smużka napisał:
Cenę danej rzeczy podziel przez ilość razy, jaką ją użyjesz (żeby mieć koszt jednorazowego założenia ubrania). W ten sposób byle sweterek wyjdzie dużo droższy niż mundurek, który się nosi codziennie.


nie wyjdzie, bo sweter i tak musisz kupić.

elemka, pomoc finansowa to w dużej mierze fikcja - na wszystko trzeba mieć odpowiednie świstki, bo inaczej nie przyznają.

Agrafka, ale kto mówi o pępku na wierzchu, wg mnie taki ubiór do szkoły nieodpowiedni, ale czy trzeba go od razu tępić mundurkiem? a widoczne stringi/majtki z tyłu to nie tylko wina od razu dziewczyn, ale producentów(!) spotkać normalne, dopasowane dżinsy nie-biodrówki, to dla mnie wyczyn, a w dobrej cenie - prawie cud. ja sama mam może 2 pary - jedne calvina kleina, drugie levisa (żadne nie kupione w Pl), bo niestety(?) mam szerokie biodra i wcięcie w talii.

ps. a tak z ciekawości - do jakiej szkoły chodziłyście?


Ostatnio zmieniony przez strzyga dnia Sob 11:01, 10 Wrz 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smużka
za stara na te numery



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:06, 10 Wrz 2011    Temat postu:

strzyga,

Ale jak nosisz sweter codziennie do szkoły, to się zniszczy i zdążysz kupic ich kilka.
Jeśli dzieciak chodzi w mundurku/fartuszku to zniszczenie rozkłada się, rozcieńcza i możesz zużyc mniej swetrów w tym samym czasie.

Do L.O. SS Nazaretanek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 16563
Przeczytał: 67 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 11:39, 10 Wrz 2011    Temat postu:

ale sweter i tak zakładasz, nosisz (po szkole bez niczego na wierzchu), pierzesz itp. i tak samo musisz mieć na zmianę, bo nie chodzisz tylko w jednym.

ja też zastanawiałm się nad pójściem tam dopóki nie wpadł mi w ręce folder tej szkoły Wink zaczynał się od słów 'jeśli chcesz zostać nazaretanką...' serio, dalej nie odważyłam się czytać Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 15291
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:07, 10 Wrz 2011    Temat postu:

Rozumiem, że szkoła prywatna może narzucać mundurki, ale osobiście nie życzę sobie, żeby tak robiła szkoła publiczna. Określone zasady dotyczące stroju powiny być - i tu się każdy zgadza. Noe rozumie czemu popadacie w skrajność mundurki albo pępki i biusty na wierzchu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smużka
za stara na te numery



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:11, 10 Wrz 2011    Temat postu:

Ja nie miałam wyboru.
Rodzice zadecydowali o mojej szkole.
I była to ostatnia ich decyzja o moim życiu.
Więcej do powiedzenia nie mieli już nigdy i mieć raczej nie będą (przez 10 lat nie mogłam im wybaczyć, że wybrali za mnie liceum).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 16563
Przeczytał: 67 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:17, 10 Wrz 2011    Temat postu:

Smużka, ja miałam ograniczone pole wyboru. Chciałam iść do Reja (nie wiem jak teraz, kiedyś dość dobre liceum, w czołówce), ale mama się nie zgodziła, bo (!) przechodziła kiedyś obok i słyszała przeklinającą młodzież (!) i poszłam do Norwida (liceum dobre jakieś pokolenie wstecz). Różnica w rankingu kilkadziesiąt miejsc. Moja mama posunęła się o krok dalej - wybrała mi jeszcze studia i do dziś się czasem zżymam co by było gdyby było... Confused Smutny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
channel
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 4444
Przeczytał: 38 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 13:20, 10 Wrz 2011    Temat postu:

Fiamma - w szkołach publicznych takąż decyzję nie podejmuje dyrektor tylko Rada Rodziców. Rada Rodziców - to trójki klasowe (rodzice) z wszystkich klas danej szkoły.

U nas podjęli taką decyzję już wiele lat temu (jak przyszłam tu do pracy to mundurki już były). W tym roku sporo pierwszaków ma mundurki z "drugiej" ręki" - argument wysokiej ceny odpada ( u nas oczywiście). Średnio starcza na 2-3 lata (na rok jak młodzież zgubi). Na mundurku figuruje tarcza szkoły. Nie ma problemu z zidentyfikowaniem w szkole naszego i "cudzego" ucznia.

Strzyga
- co do ilości ubrań - (u nas są tylko "nakładki"- kamizelka - tunika), jak posyłasz dziecko do szkoły z pełnym mundurkiem czyt: spódnica/spodnie, sweter, polo itp. (kupujesz np. 2 zestawy ) to owszem kosztuje, ale do domu kupujesz zdecydowanie mniej. Ze 2 zestawy wyjściowe i jeden domowy. No, chyba że po domu śmigasz w tym w czym wychodzisz. U nas zawsze był zwyczaj "przebierania" się w domu - jakiś dres,koszulki, jakieś "gorsze" ubrania do piaskownicy, wyjściowe na spacer, wspólne wyjścia, zajęcia pozalekcyjne. I następowała rotacja ubrań. Te zużyte (sprane, może lekko poplamione) ubrania przechodziły jako "domowe" lub "podwórkowe" a kupowało się "wyjściowe". Przy pełnym umundurowaniu - koszt byłby zbliżony - ponieważ liczba ubrań jakie trzeba by zakupić byłaby zbliżona.

Co do zasadności mundurka pisała nie będę - Fresita, elemka, agrafka - napisały chyba wszystko.

Nana - tak na marginesie - prawa polskiego też nie zamierzasz przestrzegać bo trzeba się dostosować a Ty nie znosisz się dostosowywać? (owszem przejaskrawiam)

A może należy zacząć uczyć dzieci że nie zawsze robimy to na co mamy ochotę i norm społecznych należy przestrzegać. Może mniejsze wtedy będziemy mieć problemy z nastolatkami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nana
za stara na te numery



Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 3108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:34, 10 Wrz 2011    Temat postu:

channel napisał:


Nana - tak na marginesie - prawa polskiego też nie zamierzasz przestrzegać bo trzeba się dostosować a Ty nie znosisz się dostosowywać? (owszem przejaskrawiam)

A może należy zacząć uczyć dzieci że nie zawsze robimy to na co mamy ochotę i norm społecznych należy przestrzegać. Może mniejsze wtedy będziemy mieć problemy z nastolatkami.


nie zabijam, nie kradnę, przechodzę na zielonym i płacę podatki. Więc nie jest chyba ze mną aż tak źle
Ale mundurki to dla mnie przedobrzenie. Cieszę się, że sama nie musiałam przechodzić przez to, bo wiem, że bardzo bym się męczyła. Miałam swój styl - nawet jeśli nazwać go buntowniczym.. był mój i dobrze się w nim czułam. Masa moich znajomych chodziła ubrana jak im się podobało i wszyscy wyszli na ludzi - nikt nie trafił za kratki dlatego, że nosił skateowskie spodnie, albo miał dziesięć kolczyków w uszach. A i większość z tych charakterystycznych ludzi (przynajmniej u mnie w szkole) była na wysokim poziomie nauki i KULTURY, więc nauczyciele nie czepiali się i nie traktowali inaczej niż tych grzecznie ubranych.

Dla mnie ważne jest, żeby być czystym i nie biegać półnagim. A reszta niech będzie do wyboru.

Obecnie pracuję w pracy z klientami. Widzę, że czasem osoby nowo przyjęte chodzą "zbyt krótko" (dekolt i spódniczka) alb bluza dresowa. Wiem, że tak nie można, bo normy nakazują jakąś kulturę. Więc nie widzę problemu, żeby takich upomnieć i żeby samemu chodzić w czystym, nie wyzywającym, ale z drugiej strony nie nudnym. I wszystko jest ok. W szkole tak samo można pracować nad młodzieżą (ale to powinno wyjść z domu, a nie z zakazów szkolnych). Masz wyglądać tak, żeby nie gorszyć, nie śmierdzieć, nie rozpraszać np. stringami. Jak to wszystko jest ok - to ja problemu nie widzę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
channel
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 4444
Przeczytał: 38 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 16:12, 10 Wrz 2011    Temat postu:

Tylko, że my piszemy (chyba???) o różnym wieku naszych dzieci. Ja o podstawówce i gimnazjum, a Ty o szkole średniej.

Może gdyby tych Twoich klientów ktoś w wieku szkolnym nauczył gdzie i jak się ubierać nikt nie musiałby musztrować dorosłych ludzi, bo petent - klient sam wiedziałby co wypada a co nie.

Nie mam nic przeciwko byciu ekscentrycznym, ale po szkole i pracy. Jakby wyglądała asystentka dyrektora ( noo, np. w KGHM) w glanach, porwanych spodniach i ze stojącymi włosami? Sama do pracy śmigam w spodniach - dżinsach (siadam z dzieciakami na dywanie, pokazuję ćwiczenia, maluję farbami etc. ) i t-shirtach, ale na zebrania z rodzicami - ubieram się elegancko (z szacunku do tych ludzi).

I dlatego właśnie mundurki są ok - uczą dzieci że na wszystko jest miejsce i czas. Dorosłym nie trzeba byłoby zwracać wtedy uwagi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nana
za stara na te numery



Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 3108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:37, 10 Wrz 2011    Temat postu:

no fakt, ja mówię o nastolatkach. Z młodszymi nie mam styczności, więc nie wiem a i sama nie sięgam tak daleko pamięcią
Szacunek do rodziców - fajnie. Ale szacunek do rodziców można wyrazić też w szkole ubiorem, nie koniecznie identycznym jak reszta klasy. Lepiej jest chyba, jak dziecko samo dojdzie do tego, że należy wyglądać porządnie, niż zostanie do tego zmuszone. jeszcze raz powtarzam - ciężar wychowania powinien być na barkach domu rodzinnego, a nie szkoły.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 16563
Przeczytał: 67 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:59, 10 Wrz 2011    Temat postu:

channel, ja w 98% po domu chodzę w tym, w czym wychodzę /teraz się trochę zaciera, bo żadko wychodzę w ogóle/.
i nie bardzo rozumiem - jeśli to są 'nakładki', to przecież i tak trzeba kupić rzeczy pod spód. A nawet jeśli nie, tylko pełny strój, to potem i tak się dziecko w domu przebiera, żeby gdzieś wyjść.
ja chodziłam w mundurku: nakładce - tunice(?) z długim rękawem, ale pod spód codziennie musiałam przecież założyć normalne ciuchy - spódnicę, bluzkę. jakoś to ilości potrzebnych ubrań nie zmniejsza. (a w moim przypadku zwiększyło, bo trzeba było dokupić kilka spódnic)
o takie paskudztwo:
[link widoczny dla zalogowanych]

Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
w wersji na wyjścia to była granatowa spódnica i biała bluzka z kołnierzem:
[link widoczny dla zalogowanych]

Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez strzyga dnia Sob 17:05, 10 Wrz 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
elemka
za stara na te numery



Dołączył: 31 Sie 2011
Posty: 2180
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:12, 10 Wrz 2011    Temat postu:

Nie uważam tego za skrajność. Koło mojego osiedla jest liceum, gimnazjum i podstawówka. Przeraża mnie fakt, że co raz młodsze dzieciaki ubierają się ekhm niestosownie ? To rodzice powinni o to zadbać żeby dziecko szło ubrane do szkoły tak jak powinno się tam chodzić ubranym. A jeśli oni tego nie robią to niech pozwolą szkole zadbać o wygląd- mundurki. Nie mam na myśli glanów itp. TYlko za przeproszeniem Dupska na wierzchu, cycków i do tego makijażu jak pierwsza lepsza pani lekkich obyczajów. Tak wyglądają realia i nie tylko w liceum, ale już w gim. Ba nawet w podstawówce zaczyna się rewia. 11 i 12 latki maszerują z tipsami.
Fiamma75 no właśnie to rodzice nie przestrzegają ubioru. Oni powinni zwrócić uwagę w co ubiera się ich dziecko. A im się nie chce! Albo sądzą, że skoro to szkoła publiczna to nic im nie wolno narzucić. Paradoks, a potem szok jak córka lat 16 pije, pali itp. Samym ubiorem pokazuję swą dorosłość potem to już z górki.
Strzyga nie wiem kal to u Was wygląda. W szkole u mego brat. tak było i o fikcji czy zaświadczeniach nie było mowy. Jeśli nie dociera już do ludzi tłuczenie non stop i rodzicom i dzieciom, że to nie jest odpowiedni strój, a nadal się to powtarza to ja jestem za !
A na marginesie całkiem nie dawno oglądałam program o ciuchach dla dziewczynek z podtawówki. Szczerze? Zgięło mnie to! Jakie ciuchy są produkowane np dla 9 latek !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nana
za stara na te numery



Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 3108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:20, 10 Wrz 2011    Temat postu:

strzyga, minuty nie wytrzymałabym w czymś takim Wesoly

elemka, to może zamiast mundurków wystarczy zarządzić, żeby spodnie/spódniczki były min. za kolana, dekolt standardowy (jak w polo), bluzka/bluza/sweter za dupsko. I koniec. I tego rygorystycznie wymagać. Bez wnikania w kolorystykę i markę. cycki i gacie się schowają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agrafka
za stara na te numery



Dołączył: 27 Sie 2008
Posty: 1708
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:07, 10 Wrz 2011    Temat postu:

Ale zażarta dyskusja Shocked
Z ciekawości spytałam męża o zdanie i też jest za tym, by obowiązywały jakieś zasady, jeśli chodzi o strój do szkoły. Powtarzam, nie chodzi mi o workowaty fartuch czy coś innego w czym wygląda się fatalnie, ale żeby jednak nie było miejsce na rewię. To moja opinia.
Co da zasad panujących w szkole, mój mąż dodał jeszcze, że uczniowie powinni nosić identyfikatory.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
channel
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 4444
Przeczytał: 38 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 20:10, 10 Wrz 2011    Temat postu:

Nie chce mi się przerzucać zdjęcia - link do mojej szkoły. To zdjęcie pochodzi ze ślubowania klas I w tamtym roku. Dzieci mają białe bluzki - dziewczyny tuniki ( w normalny dzień wkładają je do spodni, spódnic i zwykłych bluzek), chłopcy mają zwykłe spodnie (jakie kto ma) białe koszule i kamizelki.
[link widoczny dla zalogowanych]

Strzyga - tak pod tunikę, kamizelkę zakłada dziecko "zwykłe" ubrania które trzeba kupić, ale on kosztuje 60-70 zł na 2-3 lata. Chyba da się przeżyć tę cenę prawda?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 17, 18, 19  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 4 z 19

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin