Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Obrona świętości życia - gdzie w tym sens?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 40, 41, 42  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18877
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:18, 25 Mar 2011    Temat postu:

A nie można było tak od razu zmiast burzę jakimiś idioctwami wywoływać?

Ty to normalnie lubisz ten szum koło siebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buba
za stara na te numery



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 14231
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie i dolnośląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:49, 25 Mar 2011    Temat postu:

susa napisał:
Bodajże źle mnie nie zrozumcie, nie jestem za zabijaniem nienarodzonych. Ale tu chodzi o obowiązujące PRAWO. O to walczą obroncy życia o zmianę ustawy i zaostrzenie możliwości dokonywania aborcji. Nie można zmusić dorosłej kobiety do urodzenia dziecka, bo ona ma prawo do decydowania o swoim życiu, o realizacji planu prokreacyjnego. Gdy dla kogoś sprzeczne jest z jego sumieniem usunięcie ciąży niech tak robi, niech rodzi dziecko, ale niech nie wchodzi butami w sumienia drugiego cżłowieka, zmuszając go do tego czego on nie czuje.


Zgadzam się, kobieta ma prawo decydować o sobie i o swoim życiu, ale zdecydowanie nie ma prawa decydować o życiu drugiego człowieka, nawet jeśli jest jej dzieckiem i jest w jej łonie.
Susa, nie czujesz tego?

Oczywiście mówiąc o "decydowaniu" nie mam na myśli kupna kurtki dla dziecka, czy innych mało ważnych spraw...


Ostatnio zmieniony przez buba dnia Pią 18:54, 25 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:55, 25 Mar 2011    Temat postu:

buba napisał:

Zgadzam się, kobieta ma prawo decydować o sobie i o swoim życiu, ale zdecydowanie nie ma prawa decydować o życiu drugiego człowieka, nawet jeśli jest jej dzieckiem i jest w jej łonie.
Susa, nie czujesz tego?

Nie ma prawa decydować czy dokonać aborcji jesli chodzi o prawo moralne (ustanowienie przez Boga) ale nie prawo państwowe (ustanowione przez ludzi). Drażni mnie że mniejszość chce narzucić większości społeczeństwa jakieś rozwiązania prawne i przekonania religijne.

Drażni mnie to, bo chcę modlić się we własnych intencjach a idę do kościoła, włączam internet, słucham radia a tam trąbią o Dniu Świętości Życia i by modlić się o uratowanie dziecka nienarodzonego. Nie włączę się w tą inicjatywę. Mam prawo decydować o swoim życiu, co chcę robić, w jakich intencjach się modlic, a tu najwyraźniej jest mi narzucane co mam robić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8039
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:13, 25 Mar 2011    Temat postu:

KTO karze Ci się modlić, podpisywać cokolwiek ?! NIKT. Nie chcesz nie musisz ust otwierać ani do ręki brać długopisu.

Hm, teoretycznie i na pewno nie z punktu widzenia kobiety chrześcijanki (katoliczki) ma prawo do samostanowienia i wywalenia małego lokatora macicy do kosza lub też porozrywania jego małego, kruchego ciałka na kilkanaście członów lub też wyssanie go ala odkurzaczem jak paproch z dywaniku. Tylko hm, co zrobi jak jej nie spodoba się urodzenie tego "zlepku komórek" a ojcu dziecka owszem? Co w takim przypadku nam powiesz? Czy on jako tata i dawca części siebie będzie miał prawo do tego by walczyć o życie dziecka wbrew jego nosicielce (celowo użyłam tego słowa, bo matka mi nie pasuje)?

Ciekawa sprawa z tym chorym dzieckiem, którego juz teraz nie chcesz, bo nie jesteś w stanie. Prawda jest taka, że Ty nawet nie jesteś w stanie w ogóle myśleć o dziecku i tak teoretycznie piszesz, pytanie dlaczego..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:23, 25 Mar 2011    Temat postu:

Małgorzatka napisał:
KTO karze Ci się modlić, podpisywać cokolwiek ?! NIKT. Nie chcesz nie musisz ust otwierać ani do ręki brać długopisu.

Jednak jest tak że ktoś każe, bo sprawa jest nagłaśniana w mediach katolickich. Nie mogę spokojnie pójść do kościoła i pomodlić się, przeglądac chrześcijańskie strony internetowe, słuchać muzyki i audycji w radiu em, bo wszędzie jest trąpione o Dniu Świętości Życia. Tego mam dosyć słuchania tego, dlatego założyłam wątek.
Czy ktoś z forum w tym dniu jakoś szczególnie pomodlił się za uratowanie dziecka nienarodzonego? Ktoś mnie zmusza by to uczynić, a ja wcale nie mam na to ochoty. Mam potrzebę modlitwy za bliskich zmarłych, a nie za modlitwę w intencji nieznanego mi dziecka nienarodzonego. Ten problem nie dotknął nikogo z najbliższego otoczenia jest więc abstrakcyjny, bo gdyby dotknął kogoś bliskiego wtedy modliłam się w tej intencji, a tak to mam intencje własne modlitwy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:27, 25 Mar 2011    Temat postu:

Jeszcze jedno: Małgorzatka czy Ty wcale nie rozumiesz, że nie chodzi o to że popieram aborcję (bo jej nie popieram) , ale o to ze mam dosyć tej propagandy obronców życia (zachowujących się kompromitująco podobnie jak dawni obroncy krzyża) oraz nagłaśniania i trąpienia o tej "świętości życia". Nie można poprostu żyć normalnie, modlić się i pracować, a tą sprawę pozostawić kwestii sumienia osób które dotyczy?

Ostatnio zmieniony przez susa dnia Pią 20:28, 25 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18877
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:28, 25 Mar 2011    Temat postu:

skoro nie chcesz nawet o tym słuchać i drażni Cię ten temat to po co na ten temat dyskutujesz? jakaś forma masochizmu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8039
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:30, 25 Mar 2011    Temat postu:

Eh, susa, susa. Szkoda gadać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:31, 25 Mar 2011    Temat postu:

strzyga, musiałam przez parę dni o tym słuchać, miałam dosyć słuchać tego to w końcu się zdenerwowałam i założyłam taki watek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 7:34, 26 Mar 2011    Temat postu:

Dodam jeszcze że z początku funkcjonowania przeznaczeni.pl było odgórnie narzucone że każdy miał wypełnić pole "co sądzisz o czystości przedmałżeńskiej" i przeszedł przez moderację jeśli poprawnie politycznie odpowiedział na to pytanie. To było niedobre rozwiązanie, bo wszystkie profile wyglądały tak samo i trudno było ocenić jakie kto rzeczywiście ma poglądy. Była ankieta dla uzytkowników czy kwestie współżycia przedmałżeńskiego pozostawić sumieniu zainteresowanych osób. I obecnie już można przyznać się że jest się za współżyciem przedmałżeńskim a jeśli ktoś ceni czystośc przedmałżeńską może według tego kryterium selekcjonować potencjalnych kandydatów.
Podobnie jest z aborcją. Tą sprawę należy pozostawić sumieniu zainteresowanych osób a nie narzucać prawnie jakieś rozwiązania.
I wy mnie nie rozumiecie bo nie zachęcam do rzezi nienarodzonych oraz zliberalizowania ustawy aborcyjnej tylko drażni mnie takie nagłaśnianie sprawy przez obrońców życia, że narzucają wiernym w jakich intencjach mają się modlić. Do kościoła przychodzę umocnić swoją wieź z Bogiem i znaleźć siłę do codziennego życia a nie słuchać czyjeś propogandy. To mnie drażni.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8039
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 8:27, 26 Mar 2011    Temat postu:

Susa, zrozum wreście, że prawdziwy katolik nie może głosić tego co Ty nam tu przedstawiasz, bo po prostu łamie przykazanie NIE ZABIJAJ i nie ma zmiłuj. Tak jest czy tego chcesz czy nie, a my jako katolicy mamy obowiązek głoszenia prawdy w każdym wymiarze i przestrzeni czy to o związkach, czy rodzinie czy świętości życia. Zarzucasz KK, wciskanie się w nie swoje sprawy ale życie w tej wierze i tym bardziej mówienie, że jest się katolikiem zobowiązuje nas do tego aby głosić co jest dobre a co złe, bo tak powiedział Bóg. Ile to razy chciano zamknąć nam usta, dlaczego? Bo prawda jest nie wygodna i mało opłacalna. Mówi się, że kk nie powinien mieszać się do polityki...ba nie miesza się. On tylko głosi podstawową prawdę, że pierwsze jest się katolikiem i z tak ukształtowanym sumieniem idzie się wykonywać swój zawód lekarza, biznesmena, czy polityka.
Widzisz, to jest tak jak z zawodem lekarza, opiekuna który musi przejść przez pewien rodzaj dehumanizacji, który uzdatni do do wykonywania zawodu, by nie rozczulał się nas pacjentami, nie płakał tylko pomagał. Tylko cały w tym sens jest taki, by mimo dehumanizacji pozostać dobrym i prawym człowiekiem, ze współczuciem, szacunkiem, zrozumieniem i miłością podchodzić do podopiecznego. Jak w lekarzu czy opiekunie, pielęgniarce przeważy któryś z tych pierwiastków nie będzie dobrze wykonywał zawodu. To musi byc wyważone. Tak samo katolik, musi wiedzieć, że jest katolikiem i że za kodeks honorowy musi stawiać przykazania, ale mimo to, nie zapominać o tym, że jest politykiem. Nie zmienisz tego.

Inna sprawa, to taka, że jeśli ktoś chce usunąć ciąże to czy tego zabrania prawo czy nie to i tak to zrobi, popatrz na statystyki.


Ostatnio zmieniony przez Cera dnia Sob 8:36, 26 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 8:44, 26 Mar 2011    Temat postu:

susa napisał:
Małgorzatka napisał:
KTO karze Ci się modlić, podpisywać cokolwiek ?! NIKT. Nie chcesz nie musisz ust otwierać ani do ręki brać długopisu.

Jednak jest tak że ktoś każe, bo sprawa jest nagłaśniana w mediach katolickich. Nie mogę spokojnie pójść do kościoła i pomodlić się, przeglądac chrześcijańskie strony internetowe, słuchać muzyki i audycji w radiu em, bo wszędzie jest trąpione o Dniu Świętości Życia. Tego mam dosyć słuchania tego, dlatego założyłam wątek.


Szczesliwie zyjemy w kraju demokratycznym i KK ma prawo zachecac do roznych akcji, modlitw. A to, ze Tobie to przeszkadza to juz inna sprawa. Skoro reagujesz takim rozdraznieniem i utrata spokoju to znaczy, ze masz z tym jakis problem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:21, 26 Mar 2011    Temat postu:

Małgorzatka napisał:

Inna sprawa, to taka, że jeśli ktoś chce usunąć ciąże to czy tego zabrania prawo czy nie to i tak to zrobi, popatrz na statystyki.

Sama to przyznajesz. Wiem o tym. Gdy prawnie zakaże się aborcji, kwitło będzie podziemie aborcyjne, i w złych warunkach będą to kobiety robiły ryzykując własne zdrowie i życie. Sama przyznajesz że prawnie nie można tego narzucić, bo kobieta która chce dokonać aborcji to to zrobi. O to właśnie chodzi.
Olenkita napisał:
Szczesliwie zyjemy w kraju demokratycznym i KK ma prawo zachecac do roznych akcji, modlitw.

Ale demokracja polega na tym że decyduje większość społeczeństwa. A w tym wypadku mniejszość chce narzucić większości jakieś rozwiązania prawne. Czyli postępuje niedemokratycznie. Gdyby przeprowadzić referendum to chyba większość wypowiedziałaby się za pozostawieniem tej sprawy wolności człowieka i liberalizacji ustawy antyaborcyjnej.
Niech obrońcy życia dają mi ŻYĆ a nie być poddawaną propagandzie. Problem aborcji mnie przynajmniej obecnie nie dotyczy, zapobiegam ciąży bo nie współżyję seksualnie a z powietrza dziecko się nie pocznie, to więc mnie nie dotyczy niech nie narzucają mi co mam robić jako katoliczka, że mam modlić się i obchodzić taki dzień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:25, 26 Mar 2011    Temat postu:

A swistak sobie siedzi i zawija w te sreberka, taaa... Gwizdze..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bakteria
za stara na te numery



Dołączył: 13 Lis 2007
Posty: 10160
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 11:00, 26 Mar 2011    Temat postu:

Jestem zażenowana.
Po pierwsze, to przecież propaganda jest wszędzie - pna X z reklamy namawia Cię, byś kupiła kawę Y; kobieta na afiszu namawia, byś kupiła gazetę Z; KK namawia, by chronić życie poczęte. A - tyle że KK nie ma z tego kasy Mruga
Robisz, co chcesz. Ale KK nie myśli tylko o Tobie. Bagłaśniając Dzień Świętości może komu INNEMU da do myślenia, ktoś INNY wysnuje wnioski LEPSZE niż Twoje. Ktoś się pomodli, czyjaś modlitwa ochroni dziecko poczęte - które mimo strasznych warunków bytu stanie się kimś dobrym, ba - moze nawet świętym, i przyczyni się do zbawienia innych. A gdyby matka go "usunęła" (ZABIŁA), może i znalazłby się w niebie (TEGO NIE WIESZ!!), ale być może nikt inny - do czego by się MÓGŁ przyczynić. Takie ot sobie dywagacje.
Nie wiadomo, kim byłby ten człowiek zabity w łonie - może nikim, a może świętym. To może pokazać tylko życie na ziemi. I dlatego człowiekowi nie wolno decydować, że życia na ziemi nie przeżyje ten "płód". Patrząc w perspektywie WIECZNOŚCI (tak, tu nie ma sprzeczności, Ty chyba nie rozumiesz słowa "sprzeczność") - matka nie może decydować o życiu swojego dziecka w brzuchu. Ono nie jest jej własnością. To zaszczyt nosić w sobie życie i każda matka będzie oceniona, czy robiła to godnie, czy dbała o ten dar, który od Boga otrzymuje kobieta.

Jako chrześcijanka, jako Człowiek - zabraniam "usuwania" ciąży i się na nie nie zagdzam. Nie rób z siebie Boga, bo możesz tego nieźle pożałować na sądzie, suso.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 40, 41, 42  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 40, 41, 42  Następny
Strona 5 z 42

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin