Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Obrona świętości życia - gdzie w tym sens?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 40, 41, 42  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18887
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:56, 31 Mar 2011    Temat postu:

mnie zaintrygowało susy zdanie o przyjemności czerpanej ze snu.

bo akurat wczoraj miałan senne chrzcielne koszmary...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 1:07, 01 Kwi 2011    Temat postu:

miu miu napisał:
Bóg stworzył to co sam ma, nie mógł dać nam-ludziom tego czego sam nie ma. Jest duchem ale co wiesz na temat tego jaki jest duch? Jaki jest i co ma Bóg? Jeśli dał nam węch musi wiedzieć jak to jest wąchać, jeśli dał smak, musi znać wspaniałe uczucie towarzyszące pysznemu jedzeniu, to samo tyczy się przyjemności seksualnej. Nie mówię, że Bóg je, wącha kwiatki czy uprawia seks, ale kuma czaczę. Musi kumać bo nikt nie może dać komuś czegoś czego sam nie ma.

Z tego co wiem Bóg jest ponad tym światem i nie można mu przypisać cech ludzkich.
Poza tym czy nie widzisz sprzeczności w tym co napisałaś?
Piszesz że przychodzimy na ten świat by odbierać świat zmysłami (czuć smak językiem, zapach nosem, widzieć kolory,). Zakładasz że w wiecznej szcześliwości z Bogiem zostaniemy pozbawieni odbierania świata zmysłami a następnie przypisujesz Bogu cechy ludzkei\? Nie można przypisywać Bogu cech ludzkich. Ja bym sensu życia ludzkiego upatrywała gdzieś głębiej.

Jeszcze jedno
Annka napisał:
I nie przesadzaj znowu, że odmówienie dziesiątki różańca dziennie w intencji dziecka poczętego zajmuje tyle czasu, że już się nie daje rady modlić w intencji zmarłych....

Z tego co wiem o życiu duchowym (i radziłam tak na forum pomocy katolika) nie można zasypywać siebie wszystkimi modlitwami (a to koronka, różaniec, litanie, psalmy codziennie odmawiane wszystkie) ale trzeba znaleźć odpowiednią dla siebie formę modlitwy. Dla mnie szczytem moich możliwości może być odmawianie codziennie Koronki za jedną osobę zmarłą. I nie chcę by zarzucono mnie modlitwami że jeszcze to ma być różaniec za nienarodzonych. Nie żyję w klasztorze klauzurowym.

buba napisał:
Dla mnie przykre w tej całej sytuacji jest to, że Susa wydajesz mi się być bardzo skrzywdzoną...

Skrzywdzoną? To mam propozycje nie posyłajcie swoich dzieci na Dzieci Maryi i do oazy. Bo jeszcze w wyniku młodzieńczych przezyć obudzi się w nich tęsknota za Bogiem. I powiedzą wam że pragną śmierci, by tak jak św. s. Faustyna i mała Tereska zjednoczyć się z Chrystusem. Nie rozumiecie tego uczucia. Ja to przeżywałam w wieku młodzieńczym. Ale nie warto dziecko zmarnuje sobie życie, swoje młode lata pokładając ufność w iluzji. Bo dlaczego tak bardzo boicie się śmierci i płaczecie gdy odchodzi ktoś bliski? To mnie skłania ku ateizmowi. Dlatego cenię życie te które mam. A jeśli Bóg istnieje to przecież powinien naprawić ten świat a nie posyłać nowe istoty ludzkie na świat skażony grzechem by cierpiały. Powinien stworzyć nową ziemię i niebo i dopiero potem posyłać na niego nowe istoty ludzkie.

susa, edytuj posty!!! nie pisz jeden pod drugim!-kasik


Ostatnio zmieniony przez susa dnia Pią 1:18, 01 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gosica502
nauczyciel NPR



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 7:36, 01 Kwi 2011    Temat postu:

susa napisał:

Z tego co wiem o życiu duchowym (i radziłam tak na forum pomocy katolika) nie można zasypywać siebie wszystkimi modlitwami (a to koronka, różaniec, litanie, psalmy codziennie odmawiane wszystkie) ale trzeba znaleźć odpowiednią dla siebie formę modlitwy. Dla mnie szczytem moich możliwości może być odmawianie codziennie Koronki za jedną osobę zmarłą. I nie chcę by zarzucono mnie modlitwami że jeszcze to ma być różaniec za nienarodzonych. Nie żyję w klasztorze klauzurowym.

Susa każdy modli się o to o co ma potrzebę się modlic, i w takiej ilości na ile ma siłę i czas... Ty odmawiasz koronkę za zmarłych, a nie masz ochoty modlic się za dzieci nienarodzone, ja na przykład podejmuję co roku duchową adopcję ale za zmarłych aż tyle się nie modlę. Ale jesli w listopadzie Kościół apeluje o modlitwę za zmarłych to się nie burzę że mnie ktoś do czegoś zmusza. Równie dobrze mogłabyś się burzyc że przypomina się o modlitwie o pokój na świecie czy o modlitwie za księży, bo przecież to też Cie nie dotyczy a nie żyjesz przecież w klasztorze. Mruga
susa napisał:

Skrzywdzoną? To mam propozycje nie posyłajcie swoich dzieci na Dzieci Maryi i do oazy. Bo jeszcze w wyniku młodzieńczych przezyć obudzi się w nich tęsknota za Bogiem. I powiedzą wam że pragną śmierci, by tak jak św. s. Faustyna i mała Tereska zjednoczyć się z Chrystusem. Nie rozumiecie tego uczucia. Ja to przeżywałam w wieku młodzieńczym. Ale nie warto dziecko zmarnuje sobie życie, swoje młode lata pokładając ufność w iluzji. Bo dlaczego tak bardzo boicie się śmierci i płaczecie gdy odchodzi ktoś bliski? To mnie skłania ku ateizmowi. Dlatego cenię życie te które mam. A jeśli Bóg istnieje to przecież powinien naprawić ten świat a nie posyłać nowe istoty ludzkie na świat skażony grzechem by cierpiały. Powinien stworzyć nową ziemię i niebo i dopiero potem posyłać na niego nowe istoty ludzkie.

Susa tysiące dzieci chodzą na oazy i inne spotkania różnych wspólnot i wszystko z nimi w porządku, sama chodziłam, nigdy nie miałam ze sobą takich ogromnych problemów jak ty...
Płaczemy po śmierci bliskich nie dlatego że umarli i odeszli do życia wiecznego tylko dlatego, że będziemy tęsknic za nimi tu, na ziemi, że już ich nie zobaczymy, nie porozmawiamy, że będzie się bez nich trudniej żyło...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:04, 01 Kwi 2011    Temat postu:

gosica502 napisał:
Susa każdy modli się o to o co ma potrzebę się modlic, i w takiej ilości na ile ma siłę i czas... Ty odmawiasz koronkę za zmarłych, a nie masz ochoty modlic się za dzieci nienarodzone, ja na przykład podejmuję co roku duchową adopcję ale za zmarłych aż tyle się nie modlę. ...

Tego się trzymajmy, każdy modli się w takiej ilości na ile ma siłę i czas. Zmarł mi niedawno Tata. Dlatego ofiaruję za niego koronkę. Ale tak w sumie powinnam modlić się codziennie koronką do Miłosierdzia Bożego bo takie złożyłam przyrzeczenia. Wczęsniej nie miałam do tego mobilizacji.
gosica502 napisał:
Ale jesli w listopadzie Kościół apeluje o modlitwę za zmarłych to się nie burzę że mnie ktoś do czegoś zmusza. Równie dobrze mogłabyś się burzyc że przypomina się o modlitwie o pokój na świecie czy o modlitwie za księży, bo przecież to też Cie nie dotyczy a nie żyjesz przecież w klasztorze. Mruga...

Dobrze rozumiem, Kościół zachęca do modlitwy w różnych intencjach w jego wspólnotowym wymiarze. Tylko ja akurat nie widzę sensu modlitwy by urodziło się się nienarodzone dziecko. Pytam o sens tej modlitwy. Ale jak nie chcę składać przyrzeczeń duchowej adopcji nie musze ich składać.
gosica502 napisał:
Susa tysiące dzieci chodzą na oazy i inne spotkania różnych wspólnot i wszystko z nimi w porządku, sama chodziłam, nigdy nie miałam ze sobą takich ogromnych problemów jak ty...

Czy uważasz że s. Faustyna i mała Tereska były chore psychicznie? S. Faustyna miała badania psychiatryczne i okazało się że jest zdrowa. Ale jednak dla nich śmierć była oczekiwanym spotkaniem z Jezusem. A co jeśli Wasze dziecko zacznie czytać pisma św. s. Faustyny i Tereski i obudzi się w nim powołanie zakonne czy nie będziecie czuć niepokoju ze tak podchodzi do życia i śmierci?
gosica502 napisał:
Płaczemy po śmierci bliskich nie dlatego że umarli i odeszli do życia wiecznego tylko dlatego, że będziemy tęsknic za nimi tu, na ziemi, że już ich nie zobaczymy, nie porozmawiamy, że będzie się bez nich trudniej żyło...

Ja tego nie rozumiem, bo jeśli śmierć otwiera drogę do nowego życia, a życie ziemskie jest pielgrzymką do Niebieskiej Ojczyzny to powinniśmy się na pogrzebach cieszyć. Przecież to tylko chwilowe rozstanie. Ja kiedyś tak myślałam wierząc w Boga, by myśleć o tym że ktoś już osiągnął cel swego życia. Ale obecnie jest inaczej, serce mi się kraje na pogrzebach że życie kogoś bliskiego zgasło. I tracę ufność przez to ze ludzie płaczą na pogrzebach. A kiedyś było tak ze patrzałam na to z ufnością, przypomnę słowa kard. Ratzingera:
"Możemy być pewni, że nasz ukochany Papież stoi teraz w oknie domu Ojca, patrzy na nas i nam błogosławi. " Czy jesteśmy tego pewni? Dlaczego płakaliśmy że odszedł ktoś wielki skoro w niebie jako Sługa Boży będzie wypraszał nam łąski?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gosica502
nauczyciel NPR



Dołączył: 20 Kwi 2010
Posty: 502
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:07, 01 Kwi 2011    Temat postu:

susa napisał:

Tego się trzymajmy, każdy modli się w takiej ilości na ile ma siłę i czas.

Czyli jednak to jest zrozumiałe dla Ciebie, bo z Twoich wypowiedzi wynikało, że czujesz się osaczana i zmuszana do czegoś...
susa napisał:
Dobrze rozumiem, Kościół zachęca do modlitwy w różnych intencjach w jego wspólnotowym wymiarze. Tylko ja akurat nie widzę sensu modlitwy by urodziło się się nienarodzone dziecko. Pytam o sens tej modlitwy. Ale jak nie chcę składać przyrzeczeń duchowej adopcji nie musze ich składać.

No właśnie nie musisz. O sensie takiej modlitwy pisały wcześniej dziewczyny i nie będę po raz kolejny tłumaczyc tego. Nie wiem czy kiedyś czytałaś modlitwę którą się odmawia przy duchowej adopcji więc ją wkleję tu:
Panie Jezu - za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem św.Józefa,człowieka zawierzenia,który
opiekował się Tobą po urodzieniu-proszę Cię w intencji tego nienarodzonego dziecka które duchowo adoptowałem,a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę,daj rodzicom miłość i odwagę aby swoje dziecko pozostawili przy życiu,
które Ty sam mu przeznaczyłeś
.Amen.
Pogrubiłam kluczową częśc tej modlitwy. Modlimy się o to, aby ludzie nie odbierali innemu człowiekowi prawa do życia które dał mu Pan BógWidocznie taki jest zamysł Boży żebyśmy przeżyli swoje życie tu na ziemi, dla Niego ma to sens skoro posyła na świat nowe istoty w każdej sekundzie nie uważasz? Zabronił nam zabijania kogokolwiek dając 10 przykazań. Nie sądzisz że warto mu zaufac?

susa napisał:
Czy uważasz że s. Faustyna i mała Tereska były chore psychicznie? S. Faustyna miała badania psychiatryczne i okazało się że jest zdrowa. Ale jednak dla nich śmierć była oczekiwanym spotkaniem z Jezusem. A co jeśli Wasze dziecko zacznie czytać pisma św. s. Faustyny i Tereski i obudzi się w nim powołanie zakonne czy nie będziecie czuć niepokoju ze tak podchodzi do życia i śmierci?

Owszem, te kobiety tęskniły za Bogiem ale jednak nie starały się byc mądrzejsze od niego, ufały mu bezgranicznie, Ty mu nie ufasz wcale. Nie poddawały w zwątpienie wartości życia ludzkiego, ty to robisz.

susa napisał:
Ja tego nie rozumiem, bo jeśli śmierć otwiera drogę do nowego życia, a życie ziemskie jest pielgrzymką do Niebieskiej Ojczyzny to powinniśmy się na pogrzebach cieszyć. Przecież to tylko chwilowe rozstanie. Ja kiedyś tak myślałam wierząc w Boga, by myśleć o tym że ktoś już osiągnął cel swego życia. Ale obecnie jest inaczej, serce mi się kraje na pogrzebach że życie kogoś bliskiego zgasło. I tracę ufność przez to ze ludzie płaczą na pogrzebach. A kiedyś było tak ze patrzałam na to z ufnością, przypomnę słowa kard. Ratzingera:
"Możemy być pewni, że nasz ukochany Papież stoi teraz w oknie domu Ojca, patrzy na nas i nam błogosławi. " Czy jesteśmy tego pewni? Dlaczego płakaliśmy że odszedł ktoś wielki skoro w niebie jako Sługa Boży będzie wypraszał nam łąski?

Susa jasne że to chwilowe rozstanie, ale tęsknota jest bardzo ludzką rzeczą, ja płakałam jak oszalała jak mój narzeczony do wojska jechał i wiedziałam że go przez miesiąc nie zobaczę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kropla
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:54, 01 Kwi 2011    Temat postu:

susa napisał:
A jeśli Bóg istnieje to przecież powinien naprawić ten świat a nie posyłać nowe istoty ludzkie na świat skażony grzechem by cierpiały. Powinien stworzyć nową ziemię i niebo i dopiero potem posyłać na niego nowe istoty ludzkie.


No ja Ci suso gratuluję aspiracji podebrania Bogu tronu i poprawiania Go
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buba
za stara na te numery



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 14231
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie i dolnośląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:37, 01 Kwi 2011    Temat postu:

Kropla napisał:
susa napisał:
A jeśli Bóg istnieje to przecież powinien naprawić ten świat a nie posyłać nowe istoty ludzkie na świat skażony grzechem by cierpiały. Powinien stworzyć nową ziemię i niebo i dopiero potem posyłać na niego nowe istoty ludzkie.


No ja Ci suso gratuluję aspiracji podebrania Bogu tronu i poprawiania Go


Zgadzam się z Kroplą.
Susa, przesadzasz już naprawdę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8040
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:07, 01 Kwi 2011    Temat postu:

buba ..jestem długo cierpliwa, mogę tłumaczyć n-raz ale jak juz XXL nty raz wałkuje to samo to mnie już zaczyna to denerwować ale mimo to jak widać wracam.

Płakałaś za tata jak zmarł Suso?

bubo, kroplo Popieram całkowicie, przesada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
miu miu
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 24 Paź 2007
Posty: 1203
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jawor

PostWysłany: Pią 19:59, 01 Kwi 2011    Temat postu:

susa napisał:
miu miu napisał:
Bóg stworzył to co sam ma, nie mógł dać nam-ludziom tego czego sam nie ma. Jest duchem ale co wiesz na temat tego jaki jest duch? Jaki jest i co ma Bóg? Jeśli dał nam węch musi wiedzieć jak to jest wąchać, jeśli dał smak, musi znać wspaniałe uczucie towarzyszące pysznemu jedzeniu, to samo tyczy się przyjemności seksualnej. Nie mówię, że Bóg je, wącha kwiatki czy uprawia seks, ale kuma czaczę. Musi kumać bo nikt nie może dać komuś czegoś czego sam nie ma.

Z tego co wiem Bóg jest ponad tym światem i nie można mu przypisać cech ludzkich.
Poza tym czy nie widzisz sprzeczności w tym co napisałaś?
Piszesz że przychodzimy na ten świat by odbierać świat zmysłami (czuć smak językiem, zapach nosem, widzieć kolory,). Zakładasz że w wiecznej szcześliwości z Bogiem zostaniemy pozbawieni odbierania świata zmysłami a następnie przypisujesz Bogu cechy ludzkei\? Nie można przypisywać Bogu cech ludzkich. Ja bym sensu życia ludzkiego upatrywała gdzieś głębiej.

To, że Bóg jest duchem nie znaczy że nie zna odczuć towarzyszących życiu człowieka. Dlaczego miałoby tak być? Dlaczego uważasz, że "w wiecznej szczęśliwości z Bogiem" zostaniemy tego pozbawieni? Skąd to wiesz? Skąd wiesz jaki jest doskonały byt duchowy? Dla mnie oczywistością jest to, że dane mi będzie doskonałe odbieranie wszystkich aspektów życia, także zmysłowych, które przecież też są częścią życia duchowego. Do tego dążę i to uważam za doskonałość. A Bóg jeśli stworzył człowieka musi mieć w sobie wszystkie nasze cechy, także zdolność do uczuć negatywnych, zabijania, karania, wściekłości lub pozytywnych: miłości, szczęścia, przyjemności. Wszystko to jest oczywiście doskonałe i w pełni celne. O takim Bogu mówi min Stary Testament.
Nie widzę w tym żadnej sprzeczności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:31, 02 Kwi 2011    Temat postu:

gosica502 napisał:
susa napisał:

Tego się trzymajmy, każdy modli się w takiej ilości na ile ma siłę i czas.

Czyli jednak to jest zrozumiałe dla Ciebie, bo z Twoich wypowiedzi wynikało, że czujesz się osaczana i zmuszana do czegoś...

Tak, bo czułam się do tego zmuszana, gdy trąbiono o dniu świętości życia. W bloku koleżanki chodzili po domach zbierać podpisy pod projektem ustawy, jest to naruszanie wolności człowieka. Niewiele brakowało by powiedziano, ze powinnością moralną katolika jest taką ustawą podpisać.
gosica502 napisał:
proszę Cię w intencji tego nienarodzonego dziecka które duchowo adoptowałem,a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę,daj rodzicom miłość i odwagę aby swoje dziecko pozostawili przy życiu,
które Ty sam mu przeznaczyłeś
.Amen. ...

Skoro broni się prawa do życia zygoty to również nie powinno się zabijać much, robaków i pająków - im Bóg też przeznaczył życie. Tak z tego wynika. Poza tym wynika z tego, że największym złem jest unikanie poczęcia- bo komórki ulegną zagładzie i nie powstanie z nich życie. To głupota.
Poza tym w chwili poczecia człowiek otrzymuje duszę nieśmiertelną, nie ulegnie więc zagładzie lecz jego istnienie zmieni poprostu formę.
gosica502 napisał:
]Widocznie taki jest zamysł Boży żebyśmy przeżyli swoje życie tu na ziemi, dla Niego ma to sens skoro posyła na świat nowe istoty w każdej sekundzie nie uważasz? Zabronił nam zabijania kogokolwiek dając 10 przykazań. Nie sądzisz że warto mu zaufac?

Tak, to jest niezrozumiałe jaki jest sens w powoływaniu nowych istot na świat gdzie wiele zła i cierpienia przy ryzyku zatracania duszy w piekle. Ale patrząc na ten świat wydaje się że to nie Bóg posyła nowe istoty ale ze to kwestia przypadku. Ludzkiej głupoty by zakosztować przyjemności cielesnej - tak powstaje życie. A również to że ludzie umierają jest kwestią przypadku- zobaczmy nagłe tragedie.
gosica502 napisał:
susa napisał:
Czy uważasz że s. Faustyna i mała Tereska były chore psychicznie? S. Faustyna miała badania psychiatryczne i okazało się że jest zdrowa. Ale jednak dla nich śmierć była oczekiwanym spotkaniem z Jezusem. A co jeśli Wasze dziecko zacznie czytać pisma św. s. Faustyny i Tereski i obudzi się w nim powołanie zakonne czy nie będziecie czuć niepokoju ze tak podchodzi do życia i śmierci?

Owszem, te kobiety tęskniły za Bogiem ale jednak nie starały się byc mądrzejsze od niego, ufały mu bezgranicznie, Ty mu nie ufasz wcale. Nie poddawały w zwątpienie wartości życia ludzkiego, ty to robisz.

Ja własne życie uważam za ogromną wartość. Ale chodzi mi o to ze gdy człowiek tęskni za Bogiem marnuje swoje życie. Dlatego wyzbyłąm się młodzienczej tęsknoty za Bogiem. Bo życie jest jedno i nie ma pewności czy zostanie nam drugie po śmierci.
Nie odpowiedziałaś na pytanie co jeśli Twoje dziecko zacznie czytać pisma św. Tereski i św.FAustyny, i żyć tym, żyć praktykami religijnymi i więzią z Bogiem nie korzystając z normalnego życia jak jego rówieśnicy?
gosica502 napisał:

Susa jasne że to chwilowe rozstanie, ale tęsknota jest bardzo ludzką rzeczą, ja płakałam jak oszalała jak mój narzeczony do wojska jechał i wiedziałam że go przez miesiąc nie zobaczę

Ja tej tęsknoty nie odczuwam. Wolę wręcz ograniczać kontakty z chłopakiem potrzebując przestrzeni wolności.
Kropla napisał:
No ja Ci suso gratuluję aspiracji podebrania Bogu tronu i poprawiania Go

Jako stworzenie zostałam obdarowana rozumem. I skończyłam studia, gdzie był również przedmiot "polityka społeczna". Uczyli jak organizować życie społeczne. I mam prawo tak uważać jako istota myśląca. Nie jestem pachołkiem który ma całe życie się męczyć, ale mam możliwośc decydowania o sobie. Ten świat został stworzony przez Boga niedoskonale. Tylko dlaczego na jego niedoskonałości cierpieć ma stworzenie? Grzech pierworodny to ogromna niesprawiedliwość. Nie może być tak, że dziecko jest obciążone winą przodków. Posyłane są nowe istoty ludzkie na świat, a gniewając się na grzeszną ludzkość Bóg też zsyła powodzie. Pokazywali rok temu jak ludzie tracili cały dobytek. To nie fair ze strony Boga tak traktować ludzi których powołał do istnienia.
Małgorzatka napisał:
Płakałaś za tata jak zmarł Suso?

Gdy obudziłam się w nocy tak naprawdę płakałam. To był szok. Stało się to nagle i niespodziawane. Ja tego nie przewidziałam. Serce kraje mi nad grobem z bólu. Dla mnie wczesniej myśl o śmierci rodziców była czymś przeraząjącym, że nie poradzę sobie sama w życiu. Niepokoję się też o jego duszę bo był niepraktykujący i miał swoje przywary. Ale niestety nie przyszedł do mnie z tamtego świata jakoś zakomunikować mi że potrzebuje moich modlitw, jak mu jest na tamtym świecie. Dlatego nie wiem czy wierzyć.
miu miu napisał:
To, że Bóg jest duchem nie znaczy że nie zna odczuć towarzyszących życiu człowieka. Dlaczego miałoby tak być?

Bo Bóg jest transcendentalny i błędem jest przypisanie Mu ludzkich uczuć. W Starym Testamencie poetycko jest opisane jak Bóg się gniewa na ludzi, albo cierpi z powodu grzechów, ale jest to opis poetycki ale tak naprawdę to Bóg takich uczuć nieodczuwa. Jest niepojętą Światłością.
miu miu napisał:
Dlaczego uważasz, że "w wiecznej szczęśliwości z Bogiem" zostaniemy tego pozbawieni? Skąd to wiesz? Skąd wiesz jaki jest doskonały byt duchowy? Dla mnie oczywistością jest to, że dane mi będzie doskonałe odbieranie wszystkich aspektów życia, także zmysłowych, które przecież też są częścią życia duchowego. .

Ja tak nie uważam, nie wiem jak będziemy odbierali świat w niebie. Czy będziemy odczuwali zmysłami. Za sprzeczność uważam to, że piszesz że przychodzimy na ten świat by odbierać ten swiat zmysłami. To Ty przez to twierdzisz że w Niebie nie będziemy odbierali zmysłami, zostaniemy tego pozbawieni a przypisujesz Bogu ludzkie uczucia. Na to chciałam zwrócić uwagę i to uważam za sprzeczność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buba
za stara na te numery



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 14231
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie i dolnośląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:34, 02 Kwi 2011    Temat postu:

susa napisał:
Ten świat został stworzony przez Boga niedoskonale. Tylko dlaczego na jego niedoskonałości cierpieć ma stworzenie? Grzech pierworodny to ogromna niesprawiedliwość. Nie może być tak, że dziecko jest obciążone winą przodków. Posyłane są nowe istoty ludzkie na świat, a gniewając się na grzeszną ludzkość Bóg też zsyła powodzie. Pokazywali rok temu jak ludzie tracili cały dobytek. To nie fair ze strony Boga tak traktować ludzi których powołał do istnienia.


Nie zgadzam się Susa.
Świat, który stworzył Bóg był doskonały, to grzech pierworodny, grzech człowieka, go zepsuł...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:37, 02 Kwi 2011    Temat postu:

Buba a prawo grawitacji i przyciągania? Prawo fizyki że gdy przypadkowo zderzą się dwa ciała będzie katastrofa? To uważasz za doskonałe? Bo ja nie. Mam tu na myśli katastrofę samolotu czy wypadki samochodowe. Albo upadek meteorytu na ziemię i zniszczenie zycia na ziemi (tu na pewno nie ma ludzkiego działania i było to przed powstaniem człowieka na ziemi)

Ostatnio zmieniony przez susa dnia Nie 7:12, 03 Kwi 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
miu miu
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 24 Paź 2007
Posty: 1203
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jawor

PostWysłany: Sob 19:55, 02 Kwi 2011    Temat postu:

susa napisał:
To Ty przez to twierdzisz że w Niebie nie będziemy odbierali zmysłami, zostaniemy tego pozbawieni a przypisujesz Bogu ludzkie uczucia.

To MÓJ Bóg, czujący, pełen miłości, mający mocny charakter, akceptujący zmysłowość i seks, cieszący się z dzieci i pełen wolności.
Jaki jest Twój Bóg?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
susa
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Gru 2009
Posty: 1135
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 6:49, 03 Kwi 2011    Temat postu:

miu miu wydaje mi się że tworzysz Boga według własnych wyobrażeń. Tak nie można przypisywać Bogu cech ludzkich. To Ty tworzysz Boga na swoje wyobrażenia i podobieństwo, a nie On stworzył Ciebie na swój obraz i podobieństwo.

Kim dla mnie jest Bóg pisze w Dzienniczku s. Faustyny (Dz. 30)
Cytat:
W pewnej chwili zastanawiałam się o Trójcy Świętej, o istocie Bożej. Koniecznie chciałam zgłębić i poznać, kto jest ten Bóg... W jednej chwili duch mój został porwany jakoby w zaświaty, ujrzałam jasność nieprzystępną, a w niej jakoby trzy źródła jasności, której pojąć nie mogłam. A z tej jasności wychodziły słowa w postaci gromu i okrążały niebo i ziemię. Nic nie rozumiejąc z tego, zasmuciłam się bardzo. Wtem z morza jasności nieprzystępnej wyszedł nasz ukochany Zbawiciel w piękności niepojętej, z ranami jaśniejącymi - a z onej jasności było słychać głos taki: Jakim jest Bóg w istocie swojej, nikt nie zgłębi, ani umysł anielski, ani ludzki. - Jezus mi powiedział: Poznawaj Boga przez rozważanie przymiotów Jego. Po chwili Jezus zakreślił ręką znak krzyża i znikł.

Bóg jest dla mnie Tym którego nie mogę w pełni pojąć i doświadczyć zmysłami i rozumem, mam jednak rozważać Jego przymioty jakim są Miłosierdzie, Wielkość, Niepojętość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
miu miu
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 24 Paź 2007
Posty: 1203
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Jawor

PostWysłany: Nie 7:19, 03 Kwi 2011    Temat postu:

Zgadzam się, nie mogę w pełni pojąć istoty Boga, nie jestem ani Bogiem ani duchem ani nie jestem doskonała. Ale Bóg dał nam osobę Chrystusa, który był człowiekiem i pokazał jak bardzo człowieczy jest Bóg.
Nie tworzę Boga wg własnych wyobrażeń, tylko czuję, że taki dla mnie jest Bóg. Jesli Bóg jest wszystkim dla wszystkich to dla mnie jest własnie taki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 40, 41, 42  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 40, 41, 42  Następny
Strona 10 z 42

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin