Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

filmy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
pinky
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 51°17'N 22°52'E
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:09, 31 Mar 2007    Temat postu:

Oglądaliśmy wczoraj z Frejdą "Plac Zbawiciela". Niestety nie mieliśmy czasu o filmie podyskutować, bo mnie ząb napierał i jeździliśmy na dyżur.
Jednego tylko nie mogę pojąć - jak ludzie mogą sobie tak życie zatruwać. Ludzie, których ze względu na pokrewieństwo, bądź małżeństwo powinna łączyć miłość. Z tego względu aż nie mogłem patrzeć na wiele scen. Inna sprawa, że w filmie tym nie ma pozytywnego bohatera. Każda z pokazanych osób posiada charakter czarno-biały z przewagą czarnego...
Być może jestem 27-mio letnim naiwniakiem, ale dla mnie ten film był straszny. Yellow_Light_Colorz_PDT_37 Yellow_Light_Colorz_PDT_37 Yellow_Light_Colorz_PDT_41
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maria
Moderator



Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 8806
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Irlandia jak narazie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:46, 31 Mar 2007    Temat postu:

Iluzjoniste ogladalismy niedawno. Podobal nam sie. Polecam Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
micelka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 10003
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 23:31, 31 Mar 2007    Temat postu:

pinky napisał:

Być może jestem 27-mio letnim naiwniakiem, ale dla mnie ten film był straszny. Yellow_Light_Colorz_PDT_37 Yellow_Light_Colorz_PDT_37 Yellow_Light_Colorz_PDT_41

A dla mnie po prostu baaaardzo smutny. I bardzo mocno mnie poruszył...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:21, 01 Kwi 2007    Temat postu:

Mnie się ścieżka z "Gladiatora" podoba strasznie. Zwłaszcza fragment na początku, gdy idą wojska. A tak w ogóle w innym wątku do naszych wydatków powinnam dopisać wypozyczalnię DVD. Dość sporo kasy tam zostawiamy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iris
za stara na te numery



Dołączył: 16 Gru 2006
Posty: 2186
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 10:50, 02 Kwi 2007    Temat postu:

My byliśmy wczoraj na "Wielkiej ciszy" oglądaliście?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dona
za stara na te numery



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 11803
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 8:31, 03 Kwi 2007    Temat postu:

pinky napisał:
Oglądaliśmy wczoraj z Frejdą "Plac Zbawiciela". Niestety nie mieliśmy czasu o filmie podyskutować, bo mnie ząb napierał i jeździliśmy na dyżur.
Jednego tylko nie mogę pojąć - jak ludzie mogą sobie tak życie zatruwać. Ludzie, których ze względu na pokrewieństwo, bądź małżeństwo powinna łączyć miłość. Z tego względu aż nie mogłem patrzeć na wiele scen. Inna sprawa, że w filmie tym nie ma pozytywnego bohatera. Każda z pokazanych osób posiada charakter czarno-biały z przewagą czarnego...
Być może jestem 27-mio letnim naiwniakiem, ale dla mnie ten film był straszny. Yellow_Light_Colorz_PDT_37 Yellow_Light_Colorz_PDT_37 Yellow_Light_Colorz_PDT_41


"Natchnęliście" mnie na ten film....

zapisałam sie wczoraj do wypozyczalni DVD, no i pozyczyłam "Plac zbawiciela"..

Rzeczywiście, film wstrzasajacy..
Potem dyskutowalismy z mezem prawie do 3 w nocy, wyszło od filmu, a doszlismy do wielu ciekawych tematów, ale mniejsza o to..


mnie na przykład, jako osoby wierzącej, "uderzyło" to, ze tam , w tej rodzinie, nie było ani odrobiny Boga..

ciekawa jestem, czy podobne sytuacje mogły by mieć miejsce, gdyby Ci ludzie, chocby nawet w niewielkim procencie, w swoim zyciu kierowali sie Bożą miłościa.....

A zupełnie abstrahujac od kwesti wiary..

Ci ludzie to straszni egoiści, cały czas mysla o sobie, cokolwiek by nie robili, patrza tylko na swoj czubek nosa... "ciagna" tylko do siebie...

Takie zachowania nie rodza nieczego dobrego, a wrecz przeciwnie... prowadza do tragedii..


Dla mnie to jest straszne...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pinky
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 51°17'N 22°52'E
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:39, 03 Kwi 2007    Temat postu:

Dona napisał:

Potem dyskutowalismy z mezem prawie do 3 w nocy, wyszło od filmu, a doszlismy do wielu ciekawych tematów, ale mniejsza o to..

No to bardzo dobrze! Przyszło mi na myśl, że to ciekawy sposób na II fazę Wesoly.

A wracając do filmu. Jest mały fragment ukazujący, że rodzina męża była od zawsze pokręcona. Mężuś - jeszcze jako chłopak - został wywalony przez matkę z domu i poszedł mieszkać do akademika dziewczyny.
Uważam, że w tej sytuacji ona powinna się wyleczyć z takiego związku, bo to nie rokuje dobrze na przyszłość. Mam okazję obserwować z daleka sytuację rodzinną znajomej Frejdy, gdzie - podobnie jak w filmie - konflikty przedmałżeńskie umacniały jedynie chorą relację rodzinną po ślubie.
A w rodzince z filmu witać doskonale wpływ braku ojca w rodzinie, a jeszcze bardziej wpływ braku męża w rodzinie. Mamusia - pyskaty, samolobny, pełen goryczy człowiek niszczy życie syna, a następnie małżeństwo. No i brak Boga jest oczywiście znamienny. Potwierdza to tylko stare przysłowie "Bez Boga, ani do proga".
Bardzo zastanawiający jest ponadto brak celów życiowych żony. Nawet jeśli je ma to skuteczność ich realizacji jest mierna...
A swoją drogą powinni ten film pokazywać nastolatkom - widać wyraźnie czym się kończy przedwczesna ciąża bez perspektyw na życie. (Dodam tylko, że nie twierdzę, że mamy-uczennice, bądź mamy-studentki są złymi matkami oraz że ich rodziny muszą dzielić ten los.)
I ostatnia sprawa - brak seksu - to przecież jedna z podstawowych przyczyn kryzysu tego małżeństwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dona
za stara na te numery



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 11803
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 10:29, 03 Kwi 2007    Temat postu:

pinky napisał:
Dona napisał:

Potem dyskutowalismy z mezem prawie do 3 w nocy, wyszło od filmu, a doszlismy do wielu ciekawych tematów, ale mniejsza o to..

No to bardzo dobrze! Przyszło mi na myśl, że to ciekawy sposób na II fazę Wesoly.


no prawie jakbyś zgadł... Yellow_Light_Colorz_PDT_45 Yellow_Light_Colorz_PDT_46
tak sobie pomyslałam, ze może to być dobry sposób na "przetrwanie" tej okołowielkanocnej 2 fazy.... Yellow_Light_Colorz_PDT_21 Yellow_Light_Colorz_PDT_46
i dlatego zapisałam sie do wypozyczalni... Wink

No cóż, my patrzymy przez pryzmat wiary i Boga, choć ja daleka jestem od stwierdzenia, ze kazdy niewierzacy jast skazany na takie zycie, bo żyje bez Boga...
znam ludzi, którzy świetnie sie dogaduja i tworzą wspaniałe związki, jednak nie sa wierzacy, albo, jak to siebie określają, są "niepraktykujacy"...

Odniosłam sie konkretnie do sytuacji tej rodziny z filmu, i po prostu wyobraziłam sobie, jak mogłoby to wszystko inaczej sie potoczyc, i inaczej wygladac, gdyby Ci ludzie, ze swoimi problemami, złym startem w zycie, niepowodzeniami finansowymi itd., potrafili inaczej poprowadzić swoje zycie majac to duchowe wsparcie Bożej Opatrzności..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pinky
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 51°17'N 22°52'E
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:46, 03 Kwi 2007    Temat postu:

Dona napisał:

tak sobie pomyslałam, ze może to być dobry sposób na "przetrwanie" tej okołowielkanocnej 2 fazy.... Yellow_Light_Colorz_PDT_21

No to akurat - gdy umilnie świąteczny gwar i zjazdy rodzinne, poświętujesz z mężem wg obrządku małżeńskiego Mr. Green
Dona napisał:
...choć ja daleka jestem od stwierdzenia, ze kazdy niewierzacy jast skazany na takie zycie, bo żyje bez Boga...
znam ludzi, którzy świetnie sie dogaduja i tworzą wspaniałe związki, jednak nie sa wierzacy, albo, jak to siebie określają, są "niepraktykujacy"...

Zgadzam się całkowicie - mam dwie bardzo bliskie rodziny "niepraktykujące", które mi bliższe są niż moja "praktykująca" rodzina (ciocie, wujki, itp).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 11:00, 03 Kwi 2007    Temat postu:

Hehe, bo dziś mamy duzo praktykujących,a niewierzacych. kto wie, czy nie więcej niż "wierzących, a niepraktykujących"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gagusia
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 5046
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 12:00, 03 Kwi 2007    Temat postu:

kukułka napisał:
Hehe, bo dziś mamy duzo praktykujących,a niewierzacych.


to znaczy jakich? zaciekawiło mnie to pojęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:04, 03 Kwi 2007    Temat postu:

No co to chodza do koscioła, bo mama kazała albo "bo co sąsiad powie", a u cioci na imieninach (na trzeźwo) prowadzą dywagacje typu "Czy Bóg w ogóle istnieje?"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sagitta
mistrz NPR-u



Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 12:07, 03 Kwi 2007    Temat postu:

Tych, którzy chodzą w niedzielę albo choć na święta do kościoła, bo tak wypada. Chrzczą dzieci, biorą ślub kościelny, jedzą wigilię - bo tak nakazuje tradycja. A swoją drogą to wczoraj sporo było chyba takich właśnie w Warszawie na Alei Jana Pawła. O 21:37 pozapalali świeczki, samochody się zatrzymały i trąbiły. Przypuszczam, że większość z nich nie ma z wiarą wiele wspólnego - podobnie zresztą, jak mój niewierzący maż, który też tam był i zapalił świeczkę. No, ale to jeszcze można uznać za hołd oddany papieżowi, co niekoniecznie musi oznaczać identyfikowanie się z jego nauką.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niania
Site Admin



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 7935
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:54, 03 Kwi 2007    Temat postu:

a ja byłam na Labiryncie fauna

- film moża być, powstańcza hiszpania i trochę baśni
film trochę brutalny....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
novva
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mała Wieś przy Drodze

PostWysłany: Czw 9:56, 05 Kwi 2007    Temat postu:

Czy można dorzucić się jeszcze do dygresji w sprawie niepraktykujących? 8-[
Jeszcze jakiś czas temu bardzo krytycznie patrzyłam na takie osoby i wyśmiewałam koncept "wierzących-niepraktykujących". Teraz trochę zmieniło mi się podejście, nie jestem już tak radykalna i uważam, że czasami nawet takie pójście do kościoła raz w roku, ze względu na tradycję, może być gestem dobrej woli, otwarciem się. Może tak jest, może nie. Nikt z nas nie wie, co się dzieje w sercu człowieka i jak tę chwilę pobytu w kościele ze względu na ślub, chrzciny czy pogrzeb wykorzysta Pan Bóg. Kto wie - może to być dla takiego człowieka moment niewidocznego dla innych przełomu, który zaowocuje "na zewnątrz" dopiero po latach? Może wielkanocną liturgię ktoś taki przeżyje głębiej i owocniej niż "dobry katolik"? W zeszłotygodniowym TP był wywiad z kard. Dziwiszem - fragment poniżej.
Cytat:
– Czy Polacy należycie wcielają dziedzictwo wynikające z 27-letniego nauczania Jana Pawła II? Co – w szczególności – z tego przebogatego nauczania powinien czerpać Kościół w Polsce?

– Z pewnością nigdy nie jest tak, aby nie mogło być lepiej. Jednak z drugiej strony nie można jedynie narzekać, gdyż z narzekania nic nie wynika. Czasami zaczyna się od płytkich treści, aby poprzez nie dotrzeć do głębi i lepszej jakości. Zupełnie jak z wodą w jeziorze. Zanim dotrzemy na środek jeziora, czyli do punktu najgłębszego, trzeba zacząć od płytkiej wody. Podobnie jest z wiarą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 12, 13, 14  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 12, 13, 14  Następny
Strona 13 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin