Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dbanie o dom/sprzatanie...
Idź do strony 1, 2, 3 ... 50, 51, 52  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maria
Moderator



Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 8806
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Irlandia jak narazie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:01, 10 Sty 2010    Temat postu: Dbanie o dom/sprzatanie...

[link widoczny dla zalogowanych]

Czytam wlasnie to

Dziewczyny, jak to jest u Was? Jak czesto sprzatacie? Macie jakies schizy na tym punkcie?

Ja kiedys latalam ze scierka duzo, ale doszlam do wniosko, ze wole odpoczac w tym czasie.Mruga

Raz w tygodniu robimy wieksze porzadki, a tak to staram sie kuchnie trzymac w jako takiej czystosci. Kiedys mieszkalismy z ludzmi, ktorzy potrafili o 21 szorowac schody (tzn ONA bo ON jej kazal).

Moj M odkurza wszystkie wykladziny i schody (a sporo tego), sprzata kuwete i wynosci smieci. Ja za to sprzatam lazienke bo M ma troche inne pojecie na temat czystej wanny i wole zrobic to ja niz poprawiac po nim Wspolnie sprzatamy reszte.

Mamy czasem balagan, ale nie ma brudu jakiegos strasznego. Niemniej jestem w stanie ogarnac cale mieszkanie w 30-40 minut.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bakteria
za stara na te numery



Dołączył: 13 Lis 2007
Posty: 10155
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 18:08, 10 Sty 2010    Temat postu:

Mario, to pierwsze zdanie z Twojego linku: "Moje teściowa np. jest potwornie uporządkowana. Jak się u niej czyta gazetę i
wyjdzie do kibla, to po powrocie gazetki się nie zastaje."
Kurcze, czy ktoś się pode mnie podszywa? Mruga
A tak szczerze, to u nas w mieszkaniu czasami nie jest zbyt czysto Oboje potrafimy sobie odpuścić i np. spędzić miły wieczór, a gary zostawić na rano, niż zająć się sprzątaniem kuchni i pozwolić, by nastrój uleciał.
Podział głównie taki: ja gotuję, M. zmywa; ja odkurzam, myję okna itp., M. wszystko naprawia i dba "technicznie". Łazienkę na zmiany, tak jak mycie podłogi. No, jeszcze prasuję, ale nie jakoś maniakalnie - niektóre swetry itp. spokojnie żyją bez żelazka Mruga Generalnie nie mam żadnej manii (jak np. zacna teściowa), ale oczywiście lubię, jak jest porządek. Mój mąż tak samo. Czasami jak zawali cały dom np. swoimi narzędziami i częściami, to potem to sprząta kilka godzin, ale za to z zegarmistrzowskim zaangażowaniem. Na szczęście nieczęsto ma takie napady, bo bym chyba popadła w kompleksy Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 18:38, 10 Sty 2010    Temat postu:

U mnie też często gary zostają, koty na podłodze, okna brudne ale to z powodu złego samopoczucia.
Ogólnie nie umiem się skupić jak bałagan mam. Nawet jak niby mieszkanie ogarnięte a np. w szafie trzeba ułożyć to już jest nie to...i ta myśl się plącze po głowie Mruga
No i u mnie muszą być wysprzątane wszelkie zakamarki, często patyczki do uszu lub stara szczoteczka do zebów mi do takich celów służy Wesoly Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bakteria
za stara na te numery



Dołączył: 13 Lis 2007
Posty: 10155
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 18:40, 10 Sty 2010    Temat postu:

walecznaS napisał:

No i u mnie muszą być wysprzątane wszelkie zakamarki, często patyczki do uszu lub stara szczoteczka do zebów mi do takich celów służy Wesoly Mruga


O, pedantka... Laughing Żartuję. Każdy ma inne przyzwyczajenia i inne wrażliwe punkty. Dla równowagi powiem, że ja nie lubię mieć bałaganu w ubraniach. Tzn. nie muszą być uprasowane (często prasuję na bieżąco, to, co chcę akurat założyć), ale nie cierpię, jak mi się rajstopy walają (a mam różnych rajstop cały zapas )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:53, 10 Sty 2010    Temat postu:

ja nienawidzę jak na stole na którym się je w pokoju jest cos innego niż pilot i gazeta (no chyba że się je). I kotów na podłodze oraz śmieci na dywanie. Więc odkurzań z reguły co dzien no chyba że mi się bardzo nie chce albo źle się czuje. I nienawidzę bałaganu w gratach męża gdy je tonami przynosi do swojej jamy przy komp w dużym pokoju. Nie uniem tedy siedzie przy komp i się skupić. Graty sprząta sobie sam raz na jakiś czas. Naprawia wszystko itd. Chałupę sprzątam ja i nie przeszkadza mi to. Mogę to robić pod jednym warunkiem- że mąż jeśli nie sprząta nie narzeka że cos jest NIE zrobione. Jak narzeka- ja dostaje szału i kloce się kilka dni albo niemal tygodni.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
walecznaS
Moderator



Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11998
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 19:03, 10 Sty 2010    Temat postu:

Jola napisał:

O, pedantka... Laughing

Pedantka chyba nie chociaż mąż tak o mnie mówi i się wścieka, jak go ganię za to, że np. czajnik postawił odwrotnie, niż ja stawiam Mruga

Jola napisał:
Dla równowagi powiem, że ja nie lubię mieć bałaganu w ubraniach. Tzn. nie muszą być uprasowane (często prasuję na bieżąco, to, co chcę akurat założyć), ale nie cierpię, jak mi się rajstopy walają (a mam różnych rajstop cały zapas )


Też nie lubię bałaganu w ubraniach, stąd ta ciągła myśl - że mam coś do zrobienia, jeśli już ten bałagan mam. A tutaj systematyczna nie jestem - mam ciasno w szafkach i często jak się spieszę
ne odkładam obrania na miejsce i bałagan gotowy Kwasny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18851
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:23, 10 Sty 2010    Temat postu:

Ja pedatką z pewnością nie jestem. Mam hopla tylko na punkcie porządnego wywietrzenia mieszkania przed snem, bo inaczej nie mogę usnąc.
W momencie, gdy słyszę od fizyka, że jest bałagan, odpowiadam jasnym komunikatem "jak Ci coś przeszkadza, to posprzątaj".
Z rzeczy, którę robie raczej tylko ja, to sprzątanie łazienki (głownie wanna) i prasowanie (bo ja lubię, a fizyk nie cierpi), chyba, że chce on akurat rano założyc coś jeszcze nie uprasowanego, to bez słowa sam sobie prasuje. Ja wkładam rzeczy do pralki. Fizyk jeśli już czegoś konkretnego potrzebuje, to pierze sobie sam w rękach (a czasem nawet z rozpędu i moje tak upierze ) /widac pralka gryzie Mruga /. Kiedyś on więcej zmywał, teraz się jakoś chyba po równo rozdziela. Gotuje tylko ja. On jak jest głodny, a mnie nie ma: Amino górą...
Idealnego porządku byc nie może, bo fizyk wszędzie rozwala części do motoru (który de facto stoi w kuchni i gdzie jest naprawiany, o zgrozo - nadal Confused ). Jak ostatnio zagroziłam, że włączę odkurzacz i wciągnę wszystko, co mi stanie na drodze, większa częśc śrubek itp. z podłogi przeniosła się do pudełka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8024
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:51, 10 Sty 2010    Temat postu:

Ja wyznaję dwie zasady a właściwie trzy:

1. W domu ma być czysto, schludnie ale nie sterylnie.
2. Dom jest do mieszkania a nie do sprzątania.
3, Choć by sie waliło i paliło i senność mnie ogarniała nie z tej ziemi ... kuchnia przed położeniem się spać ma byc wysprzątana. Jaka kuchnia taka kucharka.

Kropka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 7:58, 11 Sty 2010    Temat postu:

też nienawidzę okruchów itd w kuchni. Mąż zrobi kanapki majdan zostawi i idzie do pokoju. Ja muszę po każdym gotowaniu czy szykowaniu sprzątóca od razu. Inaczej nerwy mnie biorą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okoani
za stara na te numery



Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 1873
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Roztocze ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 8:48, 11 Sty 2010    Temat postu:

Małgorzatka napisał:
Ja wyznaję dwie zasady:
1. W domu ma być czysto, schludnie ale nie sterylnie.
2. Dom jest do mieszkania a nie do sprzątania.


Pod tym się podpisuję
Ja mam traumę z domu rodzinnego, gdzie mama odkurzała co drugi dzień (nie ważne czy było brudno), jak zobaczyła gdzieś jakiś pyłek to od razu wyciągała odkurzacz/ ścierkę/ zmiotkę, łazienkę myła praktycznie codziennie, kuchnię ze 2 razy dziennie. To że w salonie na ławie nie mogło leżeć nic poza obrusem i kwiatkiem to było oczywiste. Ogólnie niebezpiecznie było zostawić cokolwiek na widoku, bo zaraz to znikało schowane przez mamę "bo bałagan robimy". I wiecznie marudziła co tu tak brudno/ czemu nabrudziliśmy (chyba miała lupę w oczach).
Także już "na swoim" obiecałam sobie, że nie będę wpadać w przesadę ze sprzątaniem i widok jakiegoś jednego kłaczka nie będzie dla mnie argumentem dla generalnych porządków. Zresztą mój mąż też patrzył przerażony na moją mamę i od razu powiedział, że ja w domu tak mam nie robić, bo chyba by oszalał

Fakt - najczyściej musi być w kuchni - w końcu tam się przyrządza posiłki. Ale jak wieczorem jestem padnięta, to wyznaję zasadę, że naczynia się nie obrażą, jeśli umyję je rano Mruga


Ostatnio zmieniony przez okoani dnia Pon 8:51, 11 Sty 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smużka
za stara na te numery



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:20, 11 Sty 2010    Temat postu:

Ja mam w domu bałagan.
Łazienka jest względnie posprzątana. W kuchni jest zawsze syf na maxa.
Wyznaczone dyżury (mieszkamy w 4 osoby) niewiele dają. Osoba, która ma akurat dyżur w tym tygodniu - zwykle pod koniec tygodnia sprząta wszystko na połysk - a potem aż do nastepnego sprzątania robi się burdel niemiłosierny.
Wkurza mnie to, ale wolę zamknąć drzwi do kuchni niz szorować cudze gary.
Zbieram właśnie kasę na nowe meble do kuchni i po remoncie chyba będę chciała, żeby był porządek.

W naszym pokoju jest bałagan - czasem kontrolowany.
W weekend sprzątam klatki zwierzętom i ogarniam graciarnię wokół, ale w ciągu tygodnia bałagan narasta, bo nie zawsze jest sprzątany na bieżąco - zazwyczaj dopiero wtedy, gdy nie da się normalnie funkcjonować - bo psie piłki i skarpetki mojego faceta walają sie na podłodze przysypane sianem, które psy rozniosły szukając jabłek/marchwi w klatce świnek.

Pewnie, że wolałabym mieć porządek, ale nie umiem go mieć.


Ostatnio zmieniony przez Smużka dnia Pon 10:21, 11 Sty 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brunette
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 295
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:54, 11 Sty 2010    Temat postu:

Z tą gazetą to chyba o mojej mamie pisał mąż Mruga ja tam nie mam takiego stresu. U nas pracą się dzielimy-ja gotuję,on zmywa, raz w tyg generalne porządki-ja sprzątam rzeczy,bo mąż nie wie,co i jak,on sprząta łazienkę, ściera kurze i odkurza,ja sprzątam kuchnię i myję podłogi.Okna mniej więcej raz na kwartał myję ja,bo tak jak Maria wole to zrobić sama niż poprawiać,ale za to m. wiesza firanki,bo ja ze względu na wzrost za bardzo muszę się wyciągać Mruga Prasuję ja,bo lubię, śmieci wynosi luby (nie wiem,czy lubi ale nie ma innego wyjścia:P). Ogólnie to też nieraz wolimy sobie zrobić miły wieczór niż sprzatać,a naczynia po kolacji nieraz zostają do umycia rano. Ja trochę bałaganu robię ciuchami,bo nie mam nawyku odkładnia i mąż się piekli,że ma biurko zawalone Mruga Aha..raz na jakiś czas bierze mnie na generalne sprzątanie i robię co się da-ale kiedy mnie ten zapał opuści,to zostaje wiele niedokończonych spraw
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maria
Moderator



Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 8806
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Irlandia jak narazie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:56, 11 Sty 2010    Temat postu:

JA mam niestety tak, ze bardzo latwo robie balagan. Szczegolnie w kuchni i w szafie z ciuchami. No teraz to dodatkowo balagani mi w ciuchach kotek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:59, 11 Sty 2010    Temat postu:

Ja nie umiem sie skupic jak mam w chalpie brud. Oboje jestesmy pedantami i dzielimy sie obowiazkami bo jest duzo do sprzatania ( 120m). Ja lubie tzw. prace wodne-zmywanie naczyn, mycie podlog, toalety, lazienki. Nienawidze natomiast buczenia odkurzacza-doprowadza mnie to do szalu, i przestawianie mebli zeby wszedzie dotrzec. Zostawiam to mezowi

On z kolei nie cierpi prasowania wiec tu moze liczyc na mnie.

Jak pisalam nie cierpie balaganu, ale jak jestem zmeczona to nie mam wyrzutow jak sobie odpuszcze. Szczegolnie wieczorem uchodzi ze mnie energia wiec nie przeszkadza mi jak zostawie w zlewie stos brudnych naczyn do rana.

Co do pedantyzmu to mnie kiedys dobije...Jak juz sie za cos wezme to nie ma taryfy ulgowej. Poza tym jestem bardzo wolna w sprzataniu, potrafie pokoj 10 min. odkurzac, strasznie duzo czasu zajmije mi sprzatanie Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maria
Moderator



Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 8806
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Irlandia jak narazie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:10, 11 Sty 2010    Temat postu:

Olenkita, tez tak mialam z powolnym sprzatniem! Okropienstwo. Przy szefowej musialm sie nauczyc latac jak motorkiem w tylku
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony 1, 2, 3 ... 50, 51, 52  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 50, 51, 52  Następny
Strona 1 z 52

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin