Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pochwalę się
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15 ... 79, 80, 81  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16220
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:44, 29 Gru 2007    Temat postu:

Moja niestety jest miłośniczką tv - tzn. lubi sobie popatrywać i komentować, lubi bawić się pilotem - choć jej nikt nie włącza jeszcze żadnych bajek.

Zadziwia mnie prędkosc rozwoju słownictwa np. dziś w czasie spaceru - była w wózku "chodzić, chodzić, chodzić kce" a przy przeprowadzaniu przez ulicę krzyk "siama"
przed chwilą "kręci sie" to o bączku.
Wiele wyrazów powtrza a za parę dni ich używa.
Ulubione obecnie słowo to "osiem" Laughing


Ostatnio zmieniony przez fiamma75 dnia Sob 21:44, 29 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
channel
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 4797
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 8:45, 30 Gru 2007    Temat postu:

Takie maluchy bardzo szybko się rozwijają. Dobrusia zaczęła mówić bardzo szybko i co wazne zrozumiale, ale juz bardzo komunikatywna była we wrześniu zuch dziewuszka.

Kukułko - nie wiem czy telewizor może mieć taki wpływ Confused Są rodziny gdzie jest 2 dorosłych i kilkoro drobizgu w jednym pokoju razem z grajacym pudłem i nic się nie dzieje. Ale każde dziecko jest inne. Musisz po prostu sprawdzić. Nie włączaj może przez jeden dzień ( nie wiem 2,3 dni jak Mały jest w Waszym pokoju) telewizora i sprawdź. Może akurat Krzysia tv rozprasza choć inne dzieci nieźle go tolerują.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 11:30, 30 Gru 2007    Temat postu:

moja najmłodsza jest bardzo sensytywna i tv oraz wszelkie inne silne bodźce źle na nią wpływają. śpi dobrze tylko jak jest ciemno, tylko w swoim łóżku i tylko jak nikogo nie ma w pokoju. a pozostałe dzieci nie - im nic nie przeszkadza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 11:40, 30 Gru 2007    Temat postu:

dzis zyjemy bez tv i jest postep -Krzys jest w stanie uspokoic sie i zasnac przy piersi i na rekach (teraz spi na moim brzuchu) wczoraj to bylo nirwykonalne
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hatifnat
pierwszy wykres



Dołączył: 26 Paź 2007
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Pon 8:57, 31 Gru 2007    Temat postu:

Oczywiście, że telewizor może mieć taki wpływ a nawet gorszy. Moim zdaniem odpowiedzialni rodzice nie powinni narażać swoich dzieci na kontakt z tym pudłem nawet jeśli leci tam "tylko" bajeczka. Przy karmieniu można sobie włączyć w końcu radio. Tomy napisano o szkodliwym wpływie, ale akurat u nas się to lekceważy. Efekt - jak nie od razu - to będzie widoczny później. Dzieci chowane od noworodka z telewizorem będą NA PEWNO miały kłopoty w szkole - czyli będą miały kłopoty ze skupieniem się i z przyswajaniem treści pisanych i mówionych. W klasie mojego syna (obecnie czwarta) telewizyjne dzieci po prostu się nie uczą. Nie pochodzą z żadnych tam patologicznych rodzin, wręcz przeciwnie, a jednak mają problemy. I im dłużej uda nam się dziecko utrzymać z dala tym lepiej. Bo telewizor jest jak słodycze - jak się skosztuje to potem trudno odbierać. Jedyna rada - nie oglądać samemu - w końcu jesteśmy dorośli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
channel
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 4797
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 9:31, 31 Gru 2007    Temat postu:

Hatifnat - nie zgadzam się z Tobą szczególnie ze zdaniem ze dzieci oglądające tv - gorzej się uczą.
Wróciłam do pracy jak córka miała 1 rok. Opiekowała się nią niania. Za naszym przyzwoleniem mała ogladała "domowe przedszkole". Po pracy jak wracałam włączałam tv - niekoniecznie go ogladając. Embarassed dziecko bawiło sie w tym samym pokoju. Nie uczy się źle - podobnie jak Twój syn jest w czwartej klasie - jest wzorową uczennicą ze wzorowym sprawowaniem. Nie ma problemów z koncentracją uwagi, ani z zapamietaniem potrzbnej treści. Zbyt uogólniasz. Wszystko jest dla ludzi ( i dzieci) w rozsądnych ilościach. Nie namawiam do nieustannego ogladania tv - ale też bez przesady - nie obwiniaj grającego pudła za wszystkie problemy !
Nie jestem zwolennikiem aby małe dzieci spędzały czas przed tv, ani przy nim spały. Sama wyłączam telewizor jak zasypiam. Ideałem byłoby włączać telewizor tylko na określone programy, ale ideałów nie ma.
Kukułka musi sprawdzić czy Krzyś bedzie spokojniejszy bez tv. Jezeli ta - ma gotową odpowiedź. Moim dzieciom nie przeszkadzał, a innym moze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:14, 31 Gru 2007    Temat postu:

hatifnat, NA PEWNO to co najwyzej wszyscy kiedys umrzemy Laughing Laughing Laughing Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hatifnat
pierwszy wykres



Dołączył: 26 Paź 2007
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Pon 12:00, 31 Gru 2007    Temat postu:

Nie ma gorszej rzeczy niż migający bez przerwy telewizor na którego dorosły niby nie zwraca uwagi. W sumie tego samego zdania co ja jest całe grono specjalistów. Z bardziej popularnych rzeczy wystarczy wejść na gazetę, wybrać dziecko i wpisać telewizja. Swoją drogą, poczekamy Channel do czasu kiedy Twoja córka zakończy całą ścieżkę edukacji:) W dosyć elitarnej szkole (liceum) mojej najstarszej córki nie ma ani jednego dziecka, które by oglądało telewizję w dzieciństwie więcej niż w najbardziej minimalnych dawkach - mimo, że są tam dzieci zarówno zwolenników ojca Rydzyka jak i liberałów.
Dziewczęta mają tę przewagę nad chłopcami (w wieku 10 lat) że są bardziej pilne. Pozornie więc nie ma się czym martwić. Pytanie na które sobie trzeba odpowiedzieć jest takie, czy Twoje dziecko chętnie czyta książki i jak dużo i czy ma jakieś zainteresowania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
novva
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mała Wieś przy Drodze

PostWysłany: Pon 12:22, 31 Gru 2007    Temat postu:

Osobiście nie jestem zwolenniczką TV - przeszkadza mi włączony telewizor, w domu od ślubu nie mamy i żyje się super (choć często słyszymy zdziwione głosy, jak tak w ogóle można żyć). Ale znam też dzieci pozbawione TV w domu decyzją rodziców i zapewniam, że nie jest to miły widok, jak się rzucają do oglądania w gościnie u kogoś. Po prostu narkotyczny głód Shocked Może to jest właśnie tak, jak z używkami? Jedni się uzależnią, inni będą umieli zachować właściwe proporcje, a inni z góry uznają, że to w ogóle nie dla nich i zrezygnują. Pytanie, czego chcemy nauczyć swoje dzieci - abstynencji czy zachowania proporcji? Dla mnie to ważna kwestia, bo kiedyś też stanę przed takim wyborem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gagusia
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 5046
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 21:05, 01 Sty 2008    Temat postu:

novva napisał:
Pytanie, czego chcemy nauczyć swoje dzieci - abstynencji czy zachowania proporcji? Dla mnie to ważna kwestia, bo kiedyś też stanę przed takim wyborem.

jak dla mnie o zachowanie proporcji. grający na okrągło telewizor i dziecko bawiące się w tym samym pokoju to na pewno pomyłka, ale całkowita abstynencja też może się nie do końca sprawdzić.
my z telewizorem póki co nie mamy problemu, po prostu przy dziecku go nie włączamy, a jeśli tak to rzadko. wcześniej niestety oglądałam sporo, bo jakoś może nie umiałam się odzwyczaić, no ale teraz czasu nie cofnę i nie zamierzam schizować, że moje dziecko przez to będzie się np. gorzej uczyło. póki co jest bardzo pojętnym i mądrym stworzeniem, często nas zadziwia ile on rozumie, wie, i potrafi przekazać. uwielbia czytanie książeczek i słuchanie muzyki (zarówno dziecięcych hitów jak i klasycznej ). jak dorośnie do bajeczek w TV albo na DVD, to pewnie trochę będzie oglądał, ale założenie jest takie, że jak najmniej.
ale tak mi się jeszcze skojarzyło ze słodyczami, które to niby też należy najlepiej wyeliminować, bo niezdrowe. moim zdaniem pierwsze co należy faktycznie wyeliminować to podejście do słodyczy, zwłaszcza w wykonaniu dziadków. może u Was tak nie ma, ale moi rodzice i teściowie zawsze wokół tych słodyczy robią straszny szum, że to takie super, ach i och, coś pysznego itd. a mojemu dziecku równą radość sprawia zjedzenie kawałka ciasta jak miseczki pokrojonego melona, a jakby miał sobie sam wybrać, to śmiem twierdzić, że melon by wygrał. ostatnio byliśmy na jakiejś imprezie i na stoliku stały różne ciastka i talerz z owocami. co Młody złapał jako pierwsze? winogronko. uważam, że im mniej się wokół tych słodyczy robi zamieszania, tym mniej są dla dziecka kuszące, po prostu. mojej Mamie na szczęście udało się wytłumaczyć, że dziecko naprawdę nie musi zjeść codziennie czegoś słodkiego i że to nie jest z mojej strony fanatyzm
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aniąt
za stara na te numery



Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 5125
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:21, 01 Sty 2008    Temat postu:

Hatifnat, a Ty się nie żegnałaś z nami przypadkiem ??? Mruga

Wiesz, ja też oglądałam i oglądam sporo telewizji, w szkole podstawowej i średniej uczyłam się bardzo dobrze, na studiach też dobrze. Więc uważaj z tym na pewno. Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maria
Moderator



Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 8806
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Irlandia jak narazie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:29, 01 Sty 2008    Temat postu:

"Pytanie na które sobie trzeba odpowiedzieć jest takie, czy Twoje dziecko chętnie czyta książki i jak dużo i czy ma jakieś zainteresowania."


Ja ogladalam sporo telewizji w dziecinstwie. Programy dla dzieci, bajki itp, ale za to chetnie Wesoly Cala podstawowke bylam wzorowa uczennica, pierwsza na liscie najlepszych czyelnikow nawet w liceum, bo ksiazki pochlaniam namietnie. Do tego nauczylam sie sporo niemieckiego ogladajac tylko bajki na rtl. Dlatego nie ma NA PEWNO. Sa fantastyczne programy, ktore moga rozwijac, szczegolnie bajki polaczone z muzyka i sztuka, np Little Einsteins (nie wiem czy w Polsce jest) i potem dzieciaki nuca muzyke klasyczna w trakcie zabawy. Nie jest to zle wg mnie. Wazne by starannie wybierac i ograniczac. Do tego z dziecmi rozmawiam na temat ogladanych programow i wychwytuje szczegolnie ciekawe zdania i zadaje im pytania na ten temat itd itd.


Ostatnio zmieniony przez Maria dnia Wto 23:13, 01 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:00, 01 Sty 2008    Temat postu:

napisalam przedwczoraj posta, ale mi go zjadlo Confused brzmial on mniej wiecej tak:
ja wychowywalam sie z TV (nie 24/dobe, ale tez nie kompletna abstnencja) i zawsze mialam zamilowanie do ksiazek, wyniki w nauce znakomite, studia z wyroznieniem, a niemieckiego tez sie nauczylam sama. jaki z tego wniosek, Hatifnat? NA PEWNO?
a zauwazlylam z z tym TV u Krzysia to jednak nie tak jak myslelismy. TV jednak nie zaburza u niego snu, on po prostu w dzien nie umie spac, bo irytuje go to, z ejest widno, gdy on chce spac, akoszmarne usypianie wieczorem to przez to, ze czasem sie nalyka strasznie duzo powietrza przy jedzeniu. dzis walczylismy z kolka przez 5 godz.


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Wto 23:02, 01 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
channel
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 4797
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 9:27, 02 Sty 2008    Temat postu:

Hatifnat – robisz z telewizora diabła. Oprócz oglądania TV moja córka trenuje siatkówkę, chodzi w szkole na kółko literackie ( 2 wygrane konkursy w tym roku szkolnym), aerobik ( ćwiczenia ogólnorozwojowe), j. angielski, tańce, no i pomaga mi w domu. Doliczmy do tego wspólne wyjście na lodowisko, kręgielnie i gry planszowe, czytanie książek to na oglądanie TV ma max. 1-2 godz. dziennie i najczęściej jest to bajka – nie wiem jak się pisze – whit (ponoć czarodziejka.) W ostatniej książce jaką czytałam( związaną z wykonywanym zawodem) autorka kilkakrotnie powtarza i zgadzam się z nią „bezpieczeństwo w różnorodności”. A na problemy szkolne oprócz spędzania czasu przed telewizorem ma wpływ baaaardzo dużo innych czynników.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hatifnat
pierwszy wykres



Dołączył: 26 Paź 2007
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

PostWysłany: Śro 11:06, 02 Sty 2008    Temat postu:

Drogie panie, weźcie pod uwagę, że w latach Waszego wczesnego dzieciństwa mogłyście w dzień co najwyżej wyświetlać sobie na ekranie obraz kontrolny Laughing i czekać na rolniczy kwadrans czy coś równie frapującego. Dobranocki dla dzieci trwały 10 minut - w niedzielę 30. I było tych programów aż trzy - wliczając telewizję radziecką.
Tak - uważam, że dla dzieci do lat 2 całkowita abstynencja od telewizora. Można ewentualnie oglądać wybrane programy - razem z dzieckiem i nie za dużo począwszy (pół godziny do godziny) od czwartego roku życia. A tu pod spodem wklejam kawałek artykułu - skoro Paniom się nie chce samodzielnie poszukać - ze strony dla nauczycieli:
Odbiór programu związany jest z procesem rozumienia, recepcji treści przekazu telewizyjnego jako formy przekazu symbolicznego, opartego na ukształtowaniu w ontogenezie związku znak - znaczenie. W procesie rozumienia biorą udział inne dyspozycje poznawcze, takie jak: spostrzeganie, uwaga, pamięć, wyobrażenia. Powszechnie znana definicja znaku mówi:, iż „ każdy znak wskazuje na coś poza sobą i zastępuje to sobą”. Według Wygotskiego, znak w zachowaniu dziecka jest najpierw środkiem komunikacji a później środkiem kontroli nad własnym zachowaniem. Operacje znakowe natomiast są „ ogólną podstawą dla wszystkich wyższych funkcji psychicznych”. Tymczasem programy telewizyjne w dużej mierze przedstawiają rzeczywistość upozorowaną, co prowadzi do dekonstrukcji relacji znak - znaczenie. Takie „ unierealnienie” znaku w przekazach telewizyjnych może więc ujemnie wpływać na kształtującą się osobowość dziecka i jego aktywność semiotyczną.
Dziecko w wieku wczesnoszkolnym nie zawsze bowiem potrafi odróżnić to, co rzeczywiste od fikcji. Wizję świata tworzy opartą na pozornych przesłankach, nie dostrzegając jeszcze logicznego związku między faktami i zdarzeniami. Z racji swej powszechności telewizja może zatem ingerować w rozwijającą się psychikę dziecka. Może wpływać na organizację tej psychiki i kształtowanie się fundamenttalnych cech osobowości, zarówno zarówno jej aspektach dążeniowych i poznawczych.

WPŁYW TELEWIZJI NA PSYCHIKĘ DZIECKA
Wśród obszarów wpływu telewizji na osobowość dziecka wymienić należy:
sferę emocjonalno- motywacyjną,
sferę poznawczą , intelekt i mowę,
sferę społeczno - moralną,
sferę tożsamości.
Telewizja ma ogromne możliwości emocjonalnego oddziaływania na małego odbiorcę. Dostarczając treści umożliwiających przezywanie, oddziaływuje na uczucia dziecka wywołując silne przeżycia emocjonalne. Poważny niepokój budzi częstość występowania w telewizji emocji negatywnych. Programy są bowiem przesycone szkodliwą dla równowagi psychicznej i zdrowia psychicznego aurą. Wyniki badań prowadzonych w Polsce i na świecie przemawiają za istnieniem negatywnego oddziaływania telewizyjnych scen grozy na dzieci. Motywacja do działań a także formowanie dążeń życiowych są w dużej mierze uzależnione od treści programów oglądanych przez dzieci.
Bohaterowie programów często stają się modelami, których sposoby zachowania są naśladowane. Dzieci w większym stopniu niż ludzie dorośli skłonne są do identyfikowania się z negatywnymi postaciami telewizyjnymi, częściej uznają wydarzenia fikcyjne za prawdziwe. Nagromadzenie różnorodnych, przeważnie negatywnych emocji, ujawnia się w psychice dziecka pod postacią lęków, zaburzeń snu, nadpobudliwości, drażliwości, a nawet agresji.
W zakresie funkcji poznawczej telewizja może mieć wpływ na rozwój takich dyspozycji jak:
pamięć dowolna dziecka,
zdolność koncentracji,
wnioskowanie logiczne,
myślenie operacyjne,
funkcje mowy.
Powszechna jest opinia, iż telewizja sprzyja bierności i lenistwu umysłowemu, dostarczając ogromnych gratyfikacji bez konieczności podejmowania jakiegokolwiek wysiłku motorycznego czy intelektualnego.
Wpływ telewizji na funkcje mowy zaznacza się zarówno zarówno w kategoriach właściwości fonologii, słownika, jak również stosowanych struktur gramatycznych i środków stylistycznych. Twórcze oddziaływanie telewizji w zakresie rozwoju mowy ma miejsce głównie podczas przyswajania nowych i trudnych słów, wyrażeń i zwrotów językowych. Dzieci najczęściej jednak przyswajają język bohaterów operując słowami, których nie rozumieją. Częste oglądanie telewizji może nawet prowadzić do zaburzeń komunikacji i upośledzenia prawidłowej wymowy, gdyż dialog z ekranem jest zawsze jednostronny a w trakcie emisji, zwłaszcza filmów wideo mamy do czynienia z nakładaniem się dwóch warstw językowych.
Wpływ telewizji zaznacza się również w zakresie sfery społeczno - moralnej osobowości dziecka Bierna obserwacja może być równie skutecznym mechanizmem socjalizacyjnym jak czynne uczestnictwo, gdyż dzieci oglądając różnego rodzaju sceny przemocy, grozy i okrucieństwa - uzależniają się od nich a z czasem obojętnieją, zatracając moralną wrażliwość i wprowadzają telewizyjne sceny w życie. Treści przekazywane w telewizji często pozbawione są czytelnego sensu, zachowują dystans wobec norm i wartości, przez co mogą prowadzić do zakłóceń obrazu własnego miejsca i roli w społeczeństwie. Fotograficzne postrzeganie rzeczywistości zaczerpnięte z ekranu telewizyjnego może być więc przyczyną zakłóceń zakłóceń kształtującej się sferze społeczno- moralnej osobowości dziecka. Ogranicza ono rozumienie realnych, rzeczywistych sytuacji społecznych, wywołuje zaburzenia w rozwoju empatii a także ma wpływ na częstość i poziom złożoności zabaw symbolicznych. Odbiór programu telewizyjnego przez małe dziecko jest bowiem ograniczony do rozumienia przekazu symbolicznego symbolicznego w podstawowej warstwie zdarzeń. Coraz częściej mówi się, iż telewizja upowszechnia wśród najmłodszych antyspołeczne wzorce zachowania, uczy egoizmu, bierności i konsumpcyjnego stosunku do życia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15 ... 79, 80, 81  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15 ... 79, 80, 81  Następny
Strona 14 z 81

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin