Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

pieszczoty przed ślubem
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 17612
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:41, 30 Mar 2010    Temat postu:

Twix napisał:
Niania napisał:
Twix napisał:
To oczywiste, że 1 raz niekniecznie musi byc w noc poslubną, ale dla obópulnego komfortu psychicznego nic chciałbym sie dolowac i narzeczonej, że nie wspoółżyjemy bo cos z nami jest nie tak.

jak to coś z Wami nie tak? a to trzeba współżyć przed ślubem bo ktos o Was powie że jesteście "nie tacy" i inni?


seks przed czy poślubie - taki sam
takie samo poznawanie ciała - czy poznaje się go jako ciało narzeczonej/go czy żony/męża - tu i tu można się wsydzić (takie zawstydzenie ma swój urok, mozna je wspominac przez lata z uśmiechem sentymentu na buzi)


naprawdę nie rozumiem jaka jest róznica między przed czy po ślubie. seks to seks. może miec tylko zabarwienie "poczucia grzechu" lub "późnego małżeńskiego" ze względu na religinosc..........



Kobieto opanuj sie !! Czy ja powiedziałem, że współżyje już teraz ??? Skoro nie potrafisz naprawde wczuc sie w psychike mojej narzeczonej to daj sobe spokuj z udzielaniem takich rad.


A czy ona napisała, że współżyjesz już teraz ?? skoro nie potrafisz czytac ze zrozumieniem to daj sobie spokój z takimi odpowiedzami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 7834
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:50, 30 Mar 2010    Temat postu:

twix Jakis zagmatwany jesteś. Raz piszesz o wierze, raz o religijności a innym razem znów negujesz to co naucza Kościół czyli religia. Zresztą i tak po Twoich postach widać, że niełatwe z z tobą "gadanie" na te tematy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Twix
pierwszy wykres



Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:03, 30 Mar 2010    Temat postu:

Małgorzatka napisał:
twix Jakis zagmatwany jesteś. Raz piszesz o wierze, raz o religijności a innym razem znów negujesz to co naucza Kościół czyli religia. Zresztą i tak po Twoich postach widać, że niełatwe z z tobą "gadanie" na te tematy.


Znajdz mi słowo negacja w mojej wypowiedzi, ok ? Twierdze tylko znawczynio npr, że w przypadku KK sprawy intymne w narzeczenstwie sa po porostu słabo okreslone.
To, że ty sie ze mna nie moższ dpgadac, nie znaczy, że inni nie moga, ale tacy którzy nie tylko NPR widza jako jedyne słuszne rozwiązanie. Zreszta mam doczynienia z różnymi typami ludzi i nie znam takiej, z która mie udało mi sie poorzumiec, choc oczywiscie zdarzaja sie wyjątki od reguły i Ty moja droga nim jestes Mruga
O dziwo mam dobre kontakty wśród księży i z łatwoscia sie z nim dogaduje, a co lepsze jeden z nich jest proboszczem i moim wujkiem. I co zdziwiona ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25445
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 6:07, 31 Mar 2010    Temat postu:

Chłopie, Ty chyba sam nie wiesz o co Ci chodzi. I zacznij korzystać ze słownika zanim cos napiszesz, bo nie da się czytać Twoich wypowiedzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aniąt
za stara na te numery



Dołączył: 29 Wrz 2006
Posty: 5125
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 7:36, 31 Mar 2010    Temat postu:

czy mam coś z oczami? Bo ma wrażenie, że nie wiem, co kto pisze, co jest cytatem.... Wam też tak forum wariuje? (poprzednia strona).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 15686
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:12, 31 Mar 2010    Temat postu:

Czepiacie się dziewczyny i tyle, zamiast się cieszyć, ze zawitał do nas kolejny pan
Zgadzam się, że trzeba stopniowo poznawać się fizycznie (mówimy tu o narzeczeństwie).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 17612
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 8:37, 31 Mar 2010    Temat postu:

Kiedyś, po wielu przemyśleniach, w odpowiedzi na podobne pytania za bardzo trafny uważałam tekst:

"Zadziwiajace, jak w dzisiejszych czasach, z jednej strony, mówi sie tak duzo o wolnosci, a z drugiej chce sie uciec od odpowiedzialnosci. Poszukiwanie jasnego prawa, które by regulowalo bycie we dwoje przed slubem, jest czesto taka ucieczka od odpowiedzialnosci. Chrzescijaństwo nie polega doprawdy na perfekcyjnej znajomosci doskonalego prawa, ale na zywej relacji z Bogiem, która - obiektywizowana we wspólnocie Kosciola - umozliwia dokonywanie wlasciwych wyborów. Moim zdaniem, narazamy Ewangelie na smiesznosc, kiedy staramy sie - w imie Ewangelii wlasnie - okreslic, czy chlopak moze pocalowac tylko w policzek, a moze w kolano, a moze w udo, a moze w jeszcze cos innego, zeby nie bylo grzechu...
Przekroczenia granic w tak delikatnej kwestii jak kontakt z chlopakiem nie da sie wymierzyc za pomoca linijki. Trzeba tu wrazliwosci, wyobrazni i zywego kontaktu z Bogiem. Jeśli autentycznie sie modlisz, to bedziesz wiedziala... Rzeczywistosc grzechu to nie moralna matematyka. Co prawda, dawniej niektórzy moralisci starali sie precyzyjnie okreslic regiony ciala, gdzie mozna pocalowac druga osobe, a gdzie juz nie mozna, ale - na szczescie - to juz historia. Jesli sumienie cos ci wyrzuca, to podziel sie tymi wyrzutami ze spowiednikiem lub inna, doswiadczona w sprawach wiary osoba.
Prawo czy linijka nie zastapi dobrze uformowanego sumienia. Sumienie mozna "przekabacic", ale to nie znaczy, ze sformulowanie jakiejs reguly zalatwia sprawe. Przeciez naprawde nie trzeba duzej wyobrazni, aby wyobrazic sobie grzeszenie we dwoje bez orgazmu. Co wiecej, takie robienie wszystkiego, aby tylko nie doprowadzic sie do orgazmu (bo to rzekomo granica grzechu), moze byc po prostu zalosnie smieszne, jesli nie obludne.

Twoim problemem nie jest tak naprawde seks, ale kontakt z Bogiem. Legalistyczne, a zarazem karkolomne poszukiwanie kretych granic grzechu moze byc jedynie ucieczka od Boga i od siebie samej. Nie mysl, co by tu zrobic, zeby cos zrobic, a nie zgrzeszyc, ale o tym, jak byc czysta w oczach Boga.
Wiem, ze moja odpowiedz to nie to, czego oczekujesz, ale moze oczekujesz nie tego, czego nalezaloby oczekiwac!? Z modlitwa. "
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Twix
pierwszy wykres



Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:32, 31 Mar 2010    Temat postu:

strzyga napisał:
Kiedyś, po wielu przemyśleniach, w odpowiedzi na podobne pytania za bardzo trafny uważałam tekst:

"Zadziwiajace, jak w dzisiejszych czasach, z jednej strony, mówi sie tak duzo o wolnosci, a z drugiej chce sie uciec od odpowiedzialnosci. Poszukiwanie jasnego prawa, które by regulowalo bycie we dwoje przed slubem, jest czesto taka ucieczka od odpowiedzialnosci. Chrzescijaństwo nie polega doprawdy na perfekcyjnej znajomosci doskonalego prawa, ale na zywej relacji z Bogiem, która - obiektywizowana we wspólnocie Kosciola - umozliwia dokonywanie wlasciwych wyborów. Moim zdaniem, narazamy Ewangelie na smiesznosc, kiedy staramy sie - w imie Ewangelii wlasnie - okreslic, czy chlopak moze pocalowac tylko w policzek, a moze w kolano, a moze w udo, a moze w jeszcze cos innego, zeby nie bylo grzechu...
Przekroczenia granic w tak delikatnej kwestii jak kontakt z chlopakiem nie da sie wymierzyc za pomoca linijki. Trzeba tu wrazliwosci, wyobrazni i zywego kontaktu z Bogiem. Jeśli autentycznie sie modlisz, to bedziesz wiedziala... Rzeczywistosc grzechu to nie moralna matematyka. Co prawda, dawniej niektórzy moralisci starali sie precyzyjnie okreslic regiony ciala, gdzie mozna pocalowac druga osobe, a gdzie juz nie mozna, ale - na szczescie - to juz historia. Jesli sumienie cos ci wyrzuca, to podziel sie tymi wyrzutami ze spowiednikiem lub inna, doswiadczona w sprawach wiary osoba.
Prawo czy linijka nie zastapi dobrze uformowanego sumienia. Sumienie mozna "przekabacic", ale to nie znaczy, ze sformulowanie jakiejs reguly zalatwia sprawe. Przeciez naprawde nie trzeba duzej wyobrazni, aby wyobrazic sobie grzeszenie we dwoje bez orgazmu. Co wiecej, takie robienie wszystkiego, aby tylko nie doprowadzic sie do orgazmu (bo to rzekomo granica grzechu), moze byc po prostu zalosnie smieszne, jesli nie obludne.

Twoim problemem nie jest tak naprawde seks, ale kontakt z Bogiem. Legalistyczne, a zarazem karkolomne poszukiwanie kretych granic grzechu moze byc jedynie ucieczka od Boga i od siebie samej. Nie mysl, co by tu zrobic, zeby cos zrobic, a nie zgrzeszyc, ale o tym, jak byc czysta w oczach Boga.
Wiem, ze moja odpowiedz to nie to, czego oczekujesz, ale moze oczekujesz nie tego, czego nalezaloby oczekiwac!? Z modlitwa. "


Fakt, nie tego oczekiwałem bo wystarczyło przyznać mi rację czy ucieszyc sie, że forum rosnie w sile jak forumowiczka powyżej
Jak widze tego typu teksty to mam wrażenie, że jestes po teologii lub czyms podobnym bo "prosty" inżynier taki jak ja czegos takiego by nie wymyslił Mruga Niektóre moje sformułowania są proste a niektóre złożone i prawidłowa interpretacje potrafia odkryć jedynie nieliczni tacy jak moja narzeczona Mruga
Co do kontaktu z Bogiem, może idealny nie jest, ale badz co badz, zle bym sie czuł, gdybym celowo nie poszedł na niedzielną mszę czy w czasie swiat, wiec bez paniki Wesoly
Pozdrawiam serdecznie


Ostatnio zmieniony przez Twix dnia Śro 11:35, 31 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niania
Site Admin



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 7914
Przeczytał: 24 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:34, 31 Mar 2010    Temat postu:

Twix napisał:
Niania napisał:
Twix napisał:
To oczywiste, że 1 raz niekniecznie musi byc w noc poslubną, ale dla obópulnego komfortu psychicznego nic chciałbym sie dolowac i narzeczonej, że nie wspoółżyjemy bo cos z nami jest nie tak.

jak to coś z Wami nie tak? a to trzeba współżyć przed ślubem bo ktos o Was powie że jesteście "nie tacy" i inni?


seks przed czy poślubie - taki sam
takie samo poznawanie ciała - czy poznaje się go jako ciało narzeczonej/go czy żony/męża - tu i tu można się wsydzić (takie zawstydzenie ma swój urok, mozna je wspominac przez lata z uśmiechem sentymentu na buzi)


naprawdę nie rozumiem jaka jest róznica między przed czy po ślubie. seks to seks. może miec tylko zabarwienie "poczucia grzechu" lub "późnego małżeńskiego" ze względu na religinosc..........



Kobieto opanuj sie !! Czy ja powiedziałem, że współżyje już teraz ??? Skoro nie potrafisz naprawde wczuc sie w psychike mojej narzeczonej to daj sobe spokuj z udzielaniem takich rad.


nie nie napisałeś
i ja też nie napisałam. podkreślam wypowiedź swoją wczesniejszą oraz dodam jej tłumaczenie łopatologiczne.
jak to coś z Wami nie tak? a to trzeba współżyć przed ślubem bo ktos o Was powie że jesteście "nie tacy" i inni?
-napisałam że nie współżyjąc przed ślubem jesteście normalni
(dla mnie współżycie nie świadczy onormalności czy nie z resztą)

Masz ton pretensjonalny do wszytkich forumowiczów (absolutnie nie masz podstaw, bo przecież nikt Cie nei obrzuca błotem - bo tu tez duzo osób nie współżyło przed)
Bardzo prosze byś nastepnym razem -
a)wyrażał się sam precyzyjnie
b)czytał wypowiedzi innych nie doszukując się jakiejś nagany siebie czy narzeczonej - ale czytał ze zrozumieniem - tak jak jest napisane.


Ostatnio zmieniony przez Niania dnia Śro 12:44, 31 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25445
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:39, 31 Mar 2010    Temat postu:

to ja dodam jeszcze tyle że na tym forum nie ma co się spodziewać przyznania komukolwiek przez wszystkich racji jak sobie tego życzy Twix. Bo to forum jest z założenia dyskusyjne (w przeciwieństwie do innego forum o npr zresztąMruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niania
Site Admin



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 7914
Przeczytał: 24 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:52, 31 Mar 2010    Temat postu:

Twix napisał:

Nie wszyscy na tym portalu chyba rozmieją, że nie każda para od tak po postu jest gotowa mówiąc brutalnie wprost rozebrac sie, pogłaskac sie nawzajem i zacząć to robic nie tylko w celu prokreacji. Niekatórzy potrzebuja na te sprawy znacznie wiecej czasu a narzeczństwo moim zdaniem bdb sie do tego nadaje o ile nie obniża sie standardów w tych sprawach tylko obstaje przy nich aż do momentu ślubu.


owszem,
ale pomyśl - czy od razu po ślubie trzeba wskakiwać do łóżka i kochać się na całego?
przecież po ślubie można tak samo -powoli poznawać swoje ciała bez seksu, aż dojdzie się do chwili gdy będzie sie gotowym.

tak jak napisałam wczesniej - przed czy po ślubie - seks i to wszystko przed nim, całe poznawanie siebie - jest takie samo.. może być jeśli ktoś chce.

i ja wcale nie propaguje wstrzemięźliwości przedślubnej, bo sama za taką nie byłam
po prostu po latach małżeństwa inaczej patrzy się na czas - co się odwlecze to nie uciecze,
a najlepiej wybrać to co uważa się za słuszne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hermiona
za stara na te numery



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 4089
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 19:04, 31 Mar 2010    Temat postu:

Twix napisał:

Nic dodac, nic ujac. Po prostu zgadzam sie z Tobą. Pieszczoty to wyjątkowo indywidualna sprawa, a co bardziej w tym wszystkim pokręcone kościół katolicki nieco wymijająco sie do tych spraw ustosonkowywuje.
Nie wszyscy na tym portalu chyba rozmieją, że nie każda para od tak po postu jest gotowa mówiąc brutalnie wprost rozebrac sie, pogłaskac sie nawzajem i zacząć to robic nie tylko w celu prokreacji. Niekatórzy potrzebuja na te sprawy znacznie wiecej czasu a narzeczństwo moim zdaniem bdb sie do tego nadaje o ile nie obniża sie standardów w tych sprawach tylko obstaje przy nich aż do momentu ślubu.


czy Ty próbujesz sie z czegos usprawiedliwiac?
okres narzeczenski nie jest po to, żeby Ci w noc poślubną było łatwiej
co do kościoła katolickiego mam wiele zastrzeżeń ale raczej co do tego jak sie czepia seksu małżeńskiego.. przed ślubem miałam zupełną jasność że jak robiłam coś złego to było to złe.. i kto Ci karz/że się rozbierać i pogłaskać czemu tak się w ogóle rzucasz o to ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
okoani
za stara na te numery



Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 1873
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Roztocze ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:19, 31 Mar 2010    Temat postu:

hermiona napisał:
czemu tak się w ogóle rzucasz o to ?

Może chłopak jest odrobinę sfrustrowany Mruga Aż jestem ciekawa co będzie miał do powiedzenia o NPR jak już zacznie praktykować Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hermiona
za stara na te numery



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 4089
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 7:44, 01 Kwi 2010    Temat postu:

okoani napisał:
hermiona napisał:
czemu tak się w ogóle rzucasz o to ?

Może chłopak jest odrobinę sfrustrowany Mruga Aż jestem ciekawa co będzie miał do powiedzenia o NPR jak już zacznie praktykować Laughing


skoro z zakazami w narzeczeństwie nie może się pogodzić no to po ślubie będzie jeszcze gorzej..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Twix
pierwszy wykres



Dołączył: 30 Mar 2010
Posty: 13
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 11:16, 01 Kwi 2010    Temat postu:

hermiona napisał:
okoani napisał:
hermiona napisał:
czemu tak się w ogóle rzucasz o to ?

Może chłopak jest odrobinę sfrustrowany Mruga Aż jestem ciekawa co będzie miał do powiedzenia o NPR jak już zacznie praktykować Laughing


skoro z zakazami w narzeczeństwie nie może się pogodzić no to po ślubie będzie jeszcze gorzej..


Daleko mi do frustracji, poza tym w małżenstwie jest mniej ograniczen zdecydowanie w tych sprawach to po 1-e, po 2-e kto powiedział, że całkowicie popieram NPR ? To może zdawac egzamin tylko i wyłącznie przy regularnych pomiarach a nie za każdym razem przez kilkanascie lat może to byc możliwe zreszta pomyliliscie watek i nie zamierzm go kontynuowac.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13, 14  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13, 14  Następny
Strona 12 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin