Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pierwsza klasa
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Edwarda
junior admin



Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 12519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 15:17, 28 Wrz 2015    Temat postu:

U nas jak u micelki.
Syn czytał słabo, pisał drukowanymi literami jedynie Wesoly

Emmo, z tym poziomem to różnie bywa Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 3692
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Pon 16:02, 28 Wrz 2015    Temat postu:

Dzięki.
Ją mam prywatną pod domem, ale nie zdecydowałam sie bo nie wzbudzają zaufania: licha strona internetowa, prywatny e-mail, brak info o wysokości czesnego (właściciel ustala każdemu wg widzimisie?). Cisza w internecie, jest tylko wypowiedź absolwentki o tym jak w latach 90tych rzeczywistość odbiegała od reklamowane oferty, a wymagajacych nauczycieli wymieniano na żądanie rodziców a dzieci wmawialy "tego jeszcze nie było" by miec luz.
Wyższy poziom w statystykach bierze się ze statusu spol-ekonomicznego: szkoła płatna ma większy % dzieci lepiej wykształconych rodziców, zamożniejszych, których stać na korki, kursy, ksiazki., mniejszy udział dzieci z patologii, zaniedbanych, niedopilnowanych.
Indywidualne podejście pewno tak - pod warunkiem, że taki zaangazowany nauczyciel będzie szanowany przez rodziców i kierownictwo, że to indywidualne podejście czy jakiś program terapeutyczny będą programową specjalizacji szkoły- a to raczej w społecznych.
I jeszcze bym się bała, że np nagle zbiedniejemy, strace pracę, jedno z rodziców umrze, i dziecko ucierpi dodatkowo bo będzie zmuszone do nagłej zmiany szkoły.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:19, 28 Wrz 2015    Temat postu:

micelka napisał:
U nas rok temu była nauka czytania i pisania w zasadzie od podstaw. Łączenie liter odbywało się stopniowo, najpierw 2 litery, potem trzy i więcej. Na koniec roku wszystkie dzieci czytały i pisały całe zdania.

U nas (szkoła państwowa, dośc wysoki poziom) tak samo.
Tylko zdania szybciej.
Czytanie rownolegle z poznawaniem liter, tyle liter, ile uczyli sie pisac, tyle tez i czytali (i zbudowane z tych liter co sie dało).
Ci, którzy umieli wczesniej czytac, mieli łatwiej (cwiczenie czytania na ocene nie bylo konieczne).
Nikt nie wymagal, zeby umiec czytac/pisac.Na zespol chodzily oseoby stale nie nadazajace na lekcji/majace trudnosci w rozumowaniu logicznym itp.
Wg mnie dziwna jest ta Tygrysa pani.


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Pon 16:24, 28 Wrz 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16199
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:10, 28 Wrz 2015    Temat postu:

Córka i cała jej klasa uczyła się od podstaw. Znała litery, nie czytała. Połowa dzieci umiała a nie przeszkodziło jej to być już na półrocze wzorową uczennicą (i jest do tej pory)
Młody dziś ma wprowadzoną drugą literę i właśnie odrabia zadanie domowe.
U córki część dzieci chodziła na zajęcia wyrównawcze z wychowawczynią i było ok.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
channel
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 4779
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 18:33, 28 Wrz 2015    Temat postu:

Wg programu rządowego okres wprowadzania liter trwa od połowy września do maja. W klasie I dziecko nie musi umieć czytać, pisać i znać litery - od tego jest pierwsza klasa. Powinno umieć sylabizować, dzielić wyrazy na głoski, umieć umiejscowić podaną głoskę na początku wyrazu, w środku i na końcu. Bez tych umiejętności nie nauczy się czytać metodą nazwijmy ją szkolną czyli analityczno - syntetycną. Natomiast spokojnie może uczyć się czytać metodą sylabową (jest świetna).
Łączeń między literami powinna uczyć pani przy wprowadzaniu konkretnej litery. W szkołach funkcjonują zajęcia wspomagające dzieci: kompenacyjno - korekcyjny i dydaktyczno - wyrównawczy. Teraz pytanie na jaki chodzi syn? Kompensacyjno - korekcyjny - prowadzą tzw. terapeuci i dotyczy dzieci które mają znacznie obniżone umiejętności - tzw. grupy zagrożone różnego rodzaju "dys". Natomiast dydaktyczno - wyrównawczy prowadzi zwykle nauczyciel danego przedmiotu ( w I klasie to pani prowadząca klasę) i na zajęciach stara się nadrabiać z dziećmi to czego nie zapamiętały z lekcji.

Jakbyś miała jakieś pytania to pisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 3692
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Pon 18:43, 28 Wrz 2015    Temat postu:

dzięki.
W zeszytach przedszkolnych znalazłam jedno ćwiczenie pisania liter łączonych w wyrazy po śladzie - więc nie wiem kiedy on się miał tego nauczyć.
Nadal nie rozumiem, po co certoli się z 2 literami w 3 tygodnie, skoro oczekuje, że już umieją czytać.
Wysmażyłam maila, nie mam jak się z nią inaczej skontaktować.

A teraz coś konstruktywnego. Widziałam ostatnio na fejsie artykuł, niestety był po rosyjsku, więc trudno mi go przytoczyć, na temat zwracania uczniom uwagi na najlepsze w ich pracy, a nie na same błędy. Zachęcano, by zaznaczać zielonym długopisem najlepsze "dzieło", np. najładniejszą literkę w linijce. Ma to motywować dziecko do pracy pozytywnie, zamiast deprymować. Co ciekawe, można dziecko zachęcać by samo znajdowało najbardziej udany element i samo go oznaczało. O ile nie wyobrażam sobie sensu zaznaczania wszystkich prawidłowo zapisanych wyrazów w dyktandzie albo w arytmetyce, a pomijania błędów, o tyle wydaje mi się, że na etapie uczenia się pisania kształtnych liter i prostych wyrazów, to całkiem fajne podejście - co wy na to? spotkałyście sie z tym w polskich szkołach?
Szerzej nt. stosowania zielonego długopisu zamiast agresywnej czerwieni, kulturowo związanej z zakazami, agresją i powstrzymywaniem, macie np. tu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Jesteśmy tak przyzwyczajeni do krytyki, że gdy sprawdzając prace studentów pisałam im na marginesie interesującego akapitu "ciekawe!", dostałam od studentki odpowiedź, że ona nie wie czy ja doceniam te akapity, czy też je wyśmiewam (mając na myśli takie sarkastyczne taaa, ciekawe...). Jej mózg spodziewał się wyśmiania bardziej niż docenienia jej pomysłów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
channel
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 4779
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 18:58, 28 Wrz 2015    Temat postu:

Addis - oczywiście że znam i stosuję!!!! Oceny stawiam czerwonym kolorem, ale błędy zaznaczam ołówkiem - wg najnowszych trendów w pedagogice nie powinno się zaznaczać błędów na czerwono - bo efekt bywa odwrotny tzn. utrwala się niewłaściwa pisownia. Często podkreślam cały wyraz (ołówkiem), pokazuję wzór i proszę aby dziecko samo poprawiło błąd.
Ocenianie kształtujące - jest najwłaściwsze - mówisz jasno to wyszło Ci świetnie, a nad tym należy popracować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 19:00, 28 Wrz 2015    Temat postu:

Edwarda napisał:
U nas jak u micelki.
Syn czytał słabo, pisał drukowanymi literami jedynie Wesoly

Emmo, z tym poziomem to różnie bywa Mruga


W sumie masz rację. Zapomniałam, że są różne prywatne. Ja mówiłam na przykładzie mojej w okolicy. Gdzie znam dyrektora z widzenia i jednego nauczyciela. I tam jest super. Szkoła z tradycjami odwołująca się wartości chrzescijanskich. Nawet posiłki mają na wyższym poziomie. Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18851
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:23, 28 Wrz 2015    Temat postu:

hmmm... jak mały rysuje literki i szlaczki w domu to jakoś bezwiednie to stosowałam, nawet nie wiedziałam, że to metoda Wesoly Zawsze skupiamy się na najlepszej literce/cyferce/szlaczku. Natomiast nie mam wrażenia, żeby to coś dawało... mały oczywiście coraz ładniej pisze jeden czy dwa (dwa bez falbanki), liczy obrazki, wskazuje dobrze przy zdaniach. natomiast nie odnosi tego dalej, tzn. jak zapytam na następny dzień "jak się nazywa ta cyferka" to "on nie wie" ... Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora
espree
za stara na te numery



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 9718
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 11:20, 29 Wrz 2015    Temat postu:

Addis napisał:
Dzięki.
Ją mam prywatną pod domem, ale nie zdecydowałam sie bo nie wzbudzają zaufania: licha strona internetowa, prywatny e-mail, brak info o wysokości czesnego (właściciel ustala każdemu wg widzimisie?). Cisza w internecie, jest tylko wypowiedź absolwentki o tym jak w latach 90tych rzeczywistość odbiegała od reklamowane oferty, a wymagajacych nauczycieli wymieniano na żądanie rodziców a dzieci wmawialy "tego jeszcze nie było" by miec luz.
Wyższy poziom w statystykach bierze się ze statusu spol-ekonomicznego: szkoła płatna ma większy % dzieci lepiej wykształconych rodziców, zamożniejszych, których stać na korki, kursy, ksiazki., mniejszy udział dzieci z patologii, zaniedbanych, niedopilnowanych.
Indywidualne podejście pewno tak - pod warunkiem, że taki zaangazowany nauczyciel będzie szanowany przez rodziców i kierownictwo, że to indywidualne podejście czy jakiś program terapeutyczny będą programową specjalizacji szkoły- a to raczej w społecznych.
I jeszcze bym się bała, że np nagle zbiedniejemy, strace pracę, jedno z rodziców umrze, i dziecko ucierpi dodatkowo bo będzie zmuszone do nagłej zmiany szkoły.

Mnie z kolei podejrzane wydają się szkoły z wymuskaną stroną www, blogiem i stroną na fb. Wygląda mi to wtedy na projekt marketingowy nastawiony na zysk, a nie na szkołę dla dzieci.
Najlepiej jest zawsze porozmawiać z rodzicami innych dzieci ze szkoły i po prostu przejść się do niej i pogadać z kadrą (sekretarką, dyrekcją).

Wyniki sprawdzianu 6-klasisty są moim zdaniem w miarę miarodajne. Ponoć w szkołach państwowych dyrekcja potrafi odradzać "nadmierny" stres słabszym ucznion. Sprawdzian 6-klasisty nie jest obowiązkowy, do rejonowego gimnazjum muszą przyjąć każdego.

Co do kosztów. Owszem, są spore, ale kredyt mieszkaniowy też wiąże, a jednak łatwiej zmienić szkołę niż zrezygnować z kredytu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 3692
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Wto 11:54, 29 Wrz 2015    Temat postu:

Strona może być stara i tania, wykonana przez rodzica w czynie społecznym w 1998 roku;) byle były informacje. Uwazasz że to uczciwe, że nie ma info o cenie? Jak miałaby się zachować na rozmowie w sekretariacie? Zapytać najpierw o cenę i jakby co to aha, to dziękuję nie nam więcej pytań?
Nie znam nikogo kto by poslal tam dziecko, jedyna moja znajoma z lepszego osiedla chyba jednych znała ale nie była pewna, czy cos było niehalo...w rejonowej podstawówce widuje większość znanych mi z przedszkola.
Trudno, po jabłkach.
Kredytu mieszkaniowego żałuję, i mam stracga przed kolejnymi zobowiązaniami, bo już wiem jaki to potem ciężar, jak zarabiasz grosze a musisz żyć ponad stan.
Chanel dzięki za opis będę mieć podkładkę do rozmowy. Zespół ma być kompensacujno-korekcyjny, prowadzony przez kogo innego. Wychowawczyni ma w planie wiszącym na www szkoly wpisany ZDW ale co ciekawe rodzicom ani słowa o tym nie wspomniała...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
espree
za stara na te numery



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 9718
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 12:06, 29 Wrz 2015    Temat postu:

Wiele szkół nie podaje na stronie www informacji o wysokości czesnego. Z tych, które ja oglądałam to chyba większość.
Kiedyś jedna szkoła mi się spodobała, miała na stronie info o opłatach. Potem byłam na spotkaniu informacyjnym i okazało się (dopiero w odpowiedzi na moje wyraźne pytanie!), że na stronie podane było jedynie czesne, a trzeba doliczyć jeszcze opłatę za basen, świetlicę oraz zajęcia dodatkowego, a niektóre są obowiązkowe.
To chyba bardziej nieuczciwe, nie uważasz?

I tak, robiłam tak jak piszesz. Dzwoniłam do szkoły, pytałam o rekrutację itp., a potem od razu o opłaty. To naturalne, że musisz wiedzieć czy Cię stać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 3692
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Wto 14:02, 29 Wrz 2015    Temat postu:

Nic to, dla nas za późno, no chyba że syt w aktualnej szkole będzie się rozwijać w tak cudownym kierunku...
Ale komuś, kto dopiero plannuje, na pewno przyda sie informacja jak to wygląda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18851
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:15, 29 Wrz 2015    Temat postu:

Ja mam wrażenie, że to ukryte czasem te info są. I ciężko się ich doszukać na stronie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Addis
za stara na te numery



Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 3692
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska

PostWysłany: Czw 8:01, 01 Paź 2015    Temat postu:

No to się wyjaśniło że syn ma chodzić na zespol kompensacyjno-korekcyjny bo przyszedł z odroczenie z PPP, z automatu. Oraz na zajęcia wyrównawcze z wychowawczynia, bo nie nadąża i wymaga pracy 1na1. Po co wychowawczyni powiedziała mężowi o tej nieumiejętności czytania i pisania łączników-nie wiem, nadal nie mam jak się z nią spotkać. Także dziecku przybędą 2h w planie.
Ale i 2h ubeda, na kilkaset osób w szkole nie ma wymaganych 7 (we wszystkich klasach!) by zorganizować etykę w szkole. Szkoda, mogłyby być fajne zajęcia, także dla tych co chodzą na religię a potem i tak do 17 czekaja na rodziców w świetlicy, ale szkoła tak tego nie przedstawiła rodzicom, tylko jak jakąś tajemnicę dla garstki odszczepiencow.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następny
Strona 10 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin