Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mój mąż NIE jest najlepszy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
gaga
nauczyciel NPR



Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 698
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 16:59, 10 Lis 2006    Temat postu:

Byłam na urlopie i widzę, że dyskusja się rozwinęła.

kasik: fajnie, że masz faceta z którym możesz porosmawiać o WSZYSTKIM. Mój by się zaraz obraziuł i po co mi to? Wolę wywołać burzę mózgów na forum Yellow_Light_Colorz_PDT_04

ola78: dobrze powiedziane!

tato: uczepiłeś się strasznie tej księżniczki. Mnie chodziło właśnie o to aby dostać czsem kwiatka i całusa i poczuć się kochaną (bo akurat mam doła). Wtedy czuję się jak księżniczka.
A pytasz skąd ta postawa roszczeniowa. Otórz to wy mężczyźni nas jej uczycie!!!!! Przed ślubem to kwiatki, prezenty, wypady a po to już osiąść na laurach i ryczeć jak lew że obiad jeszcze nie zrobiony.
Emancypantką nie jestem. Pracóję bo mąż nie jest w stanie sam zarobić na godne utrzymanie. A jak nie ma go w domu a jest do zrobienia "męska robota" to sama się za nią biorę. Właśnie skończyłam malować całe mieszkanie (4 pokoje i predpokój) i jakoś nie spadła mi korona z głowy Wink Ale chciałabym aby mąż to docenił właśnie jakimś kwiatkiem. I tyle. Kiedy człowiek jest niedospany i przemęczony może go rozdrażnić wszystko. A zwłaszcza gdy ukochana osoba nie docenia jej poświęcenia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tato
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 733
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 22:43, 10 Lis 2006    Temat postu:

abeba napisał:
kupuje kwiaty mężowi, nie uważam tego za dziwne.


aha i pewnie mąż tobie prezentuje klucz francuski i tez nie uwaza tego za dziwne ...

to tak jakbym zonie kupil w prezencie fajne radio samochodowe do naszego wozu którym ja glownie jeżdzę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tato
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 733
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 22:45, 10 Lis 2006    Temat postu:

gaga napisał:

A pytasz skąd ta postawa roszczeniowa. Otórz to wy mężczyźni nas jej uczycie!!!!! Przed ślubem to kwiatki, prezenty, wypady a po to już osiąść na laurach i ryczeć jak lew że obiad jeszcze nie zrobiony.


czy przed slubem robilas narzeczonemu awantury ze ci kwiatka nie dal
albo wypominalas mu ze powinien traktowac cie jak ksiezniczke ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tato
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 733
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 22:48, 10 Lis 2006    Temat postu:

kasik napisał:
tato. poprostu sie role mieszaja!! i dobrze Very Happy co to ma z rownouprawnieniem ...


to ze kobiety chca byc traktowane rowno a nie z góry jak dotychczas
tyle ze przesadzają i chca byc traktowane lepiej niz równo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
espree
za stara na te numery



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 9729
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 23:08, 10 Lis 2006    Temat postu:

tato napisał:
to ze kobiety chca byc traktowane rowno a nie z góry jak dotychczas
tyle ze przesadzają i chca byc traktowane lepiej niz równo


tato,

jesteś już nudny...
na początku wnosiłeś ciekawe ozywienie do dyskusji, teraz czepiasz się bez sensu, wyrywasz słowa z kontekstu. i tak jak zauważyły edwarda i juka - zmieniasz zdanie i postawę w zależności od wątku (a może jak wiatr zawieje? Yellow_Light_Colorz_PDT_03 )

naprawdę, przestałam wierzyć, że cokolwiek w Twoich postach znajdę inspirującego. ile można żółć wylewać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tato
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 733
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 23:47, 10 Lis 2006    Temat postu:

espree napisał:

naprawdę, przestałam wierzyć, że cokolwiek w Twoich postach znajdę inspirującego. ile można żółć wylewać?


w sumie rzeczywiscie ostatnio podbijam tylko watki do gory
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 13:56, 11 Lis 2006    Temat postu:

co do tego czy "do góry" czy "do dołu" to się można spierać... Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
abeba
Gość






PostWysłany: Wto 19:41, 12 Gru 2006    Temat postu:

a propos do dołu
Mój mąż, wraz z kolegami, skopał ich pierwsze zlecenie w nowej pracy. Nadal więc będzie na okresie próbnym, niższej pensji, a o posadce "kierownika serwisu" może zapomnieć.
Do tego poobijał samochód, który nam oddali moi rodzice. To że stary i pordzewiały nie uprawnia moim zdaniem do obijania go. szcególnie o cudze wozy, co wymaga płacenia... Ale mąż nie widzi problemu.
On sie chyba tylko na niankę nadaje - tylko z czego bysmy zyli?
:sad: :sad: :sad: :sad:
Powrót do góry
AnnaMaria
za stara na te numery



Dołączył: 01 Lip 2006
Posty: 2692
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 0:17, 13 Gru 2006    Temat postu:

przykro mi z powodu zlecenie....ale na błędach może się nauczy i następne zlecenie będzie wykonane perfekcynie...a z samochodem, chyba nie robi tego specjalnie...może ma astygmatyzm...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
espree
za stara na te numery



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 9729
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 9:03, 13 Gru 2006    Temat postu:

abeba,

tego zlecenia w pracy nie skopał sam. więc może słuchał się starszych stażem kolegów i tak wyszło? może nastepnym razem się bardziej przyłożą i będzie ok?
a samochód - przecież on dopiero co zrobił prawo jazdy! całe szczęście, że macie samochód, na którym lekka stłuczka nie zrobi większego wrażenia. on musi wyczyć samochód po prostu. może udaje, że nic się nie stało, bo tak mu każe męska duma.

a może....

może wraz z kolegami olał to zlecenie w pracy. nie przyłożyli się, myśleli, że "jakoś przejdzie", a nie przeszło.
może samochód, przez to że stary, traktuje po macoszemu i nie martwi się, że miał stłuczkę, bo "jakoś to będzie". ot, lekkie podejście do życia.

ale... jeżeli Wy nie będziecie sobie ufać i w siebie wierzyć to kto będzie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
abeba
Gość






PostWysłany: Śro 9:05, 13 Gru 2006    Temat postu:

sęk w tym, że w taki sam sposób praca odbywała się w poprzedniej firmie - tyle że by dotrzymać terminu szefowie kazali pracować pod koniec całą noc. Ten szef nie kazal pracować po nocy - efekt: obsuw parodniowy. Kiedy miał się nauczyć lepiej pracować, chcieć wykazać, jeśli nie zaczynając nową pracę?
co gorsze - dopatruje się winy w innych: że kolega nic nie umiał i spowalniał pracę, że nie wyznaczono kierownika (i.e. jego, za to czuł sie opieprzany jak kierownik)
a samochód - nie, to tylko nieodpowiedzialność świeżo upieczonego kierowcy, któremu sie wydaje, że dużą toyotą wjedzie wszędzie tak łatwo jak egzaminacyjną corsą. A moje (mam prawko 7. rok) ostrzeżenia by nie wjeżdzał to "pouczanie i wtrącanie się".
Powrót do góry
maybe
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 216
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:03, 11 Lip 2009    Temat postu:

Dzisiaj ja muszę ponarzekać... Po raz kolejny dowiedziałam się, że mąż mnie oszukuje... Tzn nie mówi do końca prawdy, a gdyby mi ją do końca powiedział, to zmieniłoby to znaczenie w naszych relacjach... Najgorsze jest to, że dowiaduję się o prawdzie od osób trzecich, a on przy nich ją potwierdza... Czuje się źle, bo ja mówię tak jak on mi kiedyś, a w rozmowie okazuje się inaczej...

NIGDY go nie oszukałam, ani nie okłamałam, zawsze mówię mu prawdę, a on mnie kłamie i nie po raz pierwszy...

musiałam się wyżalić Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mk,
za stara na te numery



Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 6829
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: podkarpackie

PostWysłany: Pon 6:51, 13 Lip 2009    Temat postu:

koniecznie musisz z nim poważnie porozmawiać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maria
Moderator



Dołączył: 08 Sty 2007
Posty: 8806
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Irlandia jak narazie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 8:30, 13 Lip 2009    Temat postu:

maybe napisał:
Tzn nie mówi do końca prawdy, a gdyby mi ją do końca powiedział, to zmieniłoby to znaczenie w naszych relacjach...


Tego nie mozesz tak zostawic, czeka Was powazna i dluga rozmowa chyba. Trzymam kciuki!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Strona 7 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin