Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mój mąż NIE jest najlepszy
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kajanna
za stara na te numery



Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 4040
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 14:15, 03 Lis 2006    Temat postu:

tato napisał:

tyle ze trzeba miec troche dystansu do siebie i dostrzegac ze te potrzeby ma sie delikatnie mówiąc zbyt wygórowane

Ale kto ma o tym decydować, że są zbyt wygórowane? Ty?
tato napisał:

już widze jakbyście po mnie pojechały gdybym zaczął się żalić że żona nie traktuje mnie jak księcia z bajki ... i ze tak rzadko mi mówi jaki to jestem wspaniały i że zbyt mało chwali się moimi osiągnieciami przed koleżankami
prawdopodobnie potraktowałybyście mnie jak kompletnego świra
tymczasem takie teksty w ustach kobiety to normalka

Zaręczam ci, że nikt nie patrzyłby jak na świra na faceta, który się żali, że żona go nie docenia. Na takiego, co to chciałby być księciem z bajki może tak, ale dlatego, że inne role przypisujemy stereotypowo kobietom, a inne mężczyznom. Facet nie chciałby być traktowany jak książę (no, chyba że jest chory, albo akurat w pobliżu jest jego mamusia Yellow_Light_Colorz_PDT_05), bo facet ma być stereotypowo wojownikiem, zdobywcą, myśliwym, itd. I takiego traktowania oczekuje, mniej lub bardziej świadomie. To jest to, o czym pisała talitha - dziwi mnie, że o tym nie słyszałeś.
tato napisał:

moja teoria jest taka ze ta tęsknota o traktowaniu jak ksiezniczki pozostala z czasow kiedy to kobieta byla panią domu i zgadzala się przyjąć tę służebną rolę wobec męża za cenę jaką było traktowanie wlasnie w taki specjalny sposób

Ejże, zgadzała się, czy nie miała innego wyboru? Chyba raczej to drugie.
A mężczyźni i owszem, starali się jej ową służebną rolę osłodzić, ale moim zdaniem też nie do końca bezinteresownie. Przecież przyjmując rolę dwornego kawalera urastali i w jej, i we własnych oczach.
tato napisał:

nie mniej czasy sie bardzo dynamicznie zmieniają i obecnie to panie nie chcą być już służącymi dla swoich mężów, mamy równouprawnienie, do prac domowych został zaprzęgniety facet a kobiety szaleją zawodowo tylko że trudno im zrezygnować z przywilejów związanych z bycia księżniczką

Po pierwsze, uważam, że tu nie chodzi tylko o "przywileje związane z byciem księczniczką" tylko o ową "odwieczną grę płci", która przynosi przecież satysfakcję i zadowolenie obu stronom. Kobietom, bo są traktowane jak księżniczki, meżczyznom, bo mogą się wykazać, olśnić i zachwycić wybrankę. Naprawdę uważasz, że należy z tego rezygnować?
Moim zdaniem coś w ten sposób bezpowrotnie tracimy.
To jest to, o czym pisała Frejda. Im obojgu sprawia to przyjemność.
Ale ty, jak rozumiem,uważasz, że niech mają baby co chciały, jak chciały równych praw i równej płacy, to lepiej sczeznąć, niż takiej otworzyć drzwi czy płaszcz podać? Można i tak, tylko po co? Co w ten sposób zyskujemy, mam na myśli obie płcie?

Zdaje sobie oczywiście sprawę, że jest to do pewnego stopnia konwencja.
Czasem fajnie jest móc pobyć sobie "małą i bezradną", albo poudawać głupią blondynkę, jak chcą wlepić mandat. Ale że to konwencja, można też czasem wyjść z roli - stąd ten kwiatek dla męża, który tak cię zbulwersował. Niniejszym dementują pogłoski, jakobym zarzucała męża naręczami wonnego kwiecia przy każdej możliwej okazji - doskonale zdaję sobie sprawę, że mąż woli techniczne gadżety, stąd, jak napisałam wyraźnie "zdarzyło mi się" to raz. I ten jeden raz mężowi było bardzo, bardzo miło.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kajanna
za stara na te numery



Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 4040
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 14:32, 03 Lis 2006    Temat postu:

tato napisał:

ile kobiet zaprasza swoich mężów z okazji rocznicy (czegos tam) na kolacje do ciekawej restauracji ?
ile kobiet kupuje koszulkę ulubionego zawodnika jakies druzyny i wrecza mezowi jako prezent - ot tak bez okazji - po prostu za to że jest ?
ile kobiet jako niespodziankę zabiera swojego męża na wyjazd aby pograć w paintball ?

odpowiedz brzmi jakies bliskie zero %.

i teraz na odwrót
ilu facetów zaprasza swoje żony do restaturacji z okazji i bez okazji ?
ilu facetow robi różne (czasami kosztowne) upominki (np. perfumy, bizuteria) swoim żonom z okazji i bezokazji?
ilu facetow zabiera swoje zony do kina, na spacery, spotkania itd.

Pewnie jakies kilka moze kilkanaście procent
Różnica jest oczywista.

Baaardzo chciałabym poznać źródła tych danych. Bo coś mi się wydaje, że są to twoje gdybania.
Ale nie zrozum mnie źle - uważam, że jak najbardziej należy wychodzić naprzeciw męskim oczekiwaniom.
Tyle że może mniej stereotypowo - nie wszyscy mężczyźni pasjonują się sportem. Są tacy, co wolą dostać najnowszą powieść ulubionego pisarza.
tato napisał:

Natomiast zastanawia mnie caly czas co jest źródłem tej roszczeniowej postawy kobiet wobec mężczyzn że to niby ma traktować je jak księżniczki ? Kto wbija to im to do głów ?

Kultura, tato, kultura.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
espree
za stara na te numery



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 9729
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 15:33, 03 Lis 2006    Temat postu:

tato napisał:
Natomiast zastanawia mnie caly czas co jest źródłem tej roszczeniowej postawy kobiet wobec mężczyzn że to niby ma traktować je jak księżniczki ? Kto wbija to im to do głów ?

tato napisał:
tyle ze trzeba miec troche dystansu do siebie i dostrzegac ze te potrzeby ma sie delikatnie mówiąc zbyt wygórowane

tato napisał:
ale musze uczciwie przyznać że i to się powoli zmienia i juz panienki są czasami sciagane na ziemię jak wypalą na jakims forum ze ten wredny mąż wrecza im kwiaty tylko z okazji a tak bez okazji to nie zdarzyło mu się już od miesiąca...


Bez zbytniego rozpędzania się można wysnuć wniosek, że tato ma problem z akceptacją i szacunkiem do kobiet.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18175
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:04, 03 Lis 2006    Temat postu:

nie wydaje mi sie, zeby tato mial problem z szacunkiem do kobiet .... szacunek to nie traktowanie jak ksiezniczki Wesoly

tylko wy troche jakby przewrazliwione z tymi ksiezniczkami Wesoly

kajanna napisala:

Czasem fajnie jest móc pobyć sobie "małą i bezradną", albo poudawać głupią blondynkę, jak chcą wlepić mandat.

to jedene z najwiekszych upokorzen dla mnie , szok jak tak mozna Wesoly Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
espree
za stara na te numery



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 9729
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 21:55, 03 Lis 2006    Temat postu:

kasik napisał:
tylko wy troche jakby przewrazliwione z tymi ksiezniczkami Wesoly


kasik,
przesadzasz Yellow_Light_Colorz_PDT_19

chwaliłaś nam się przecież kwiatami od narzeczonego. czyli się z nich ucieszyłaś, prawda?
i o to właśnie dziewczynom chodzi - o okazywanie uczuć

żadna nie każe wozić się na bale złoconą karetą, ani patrzeć w oczy godzinami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18175
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:57, 03 Lis 2006    Temat postu:

ale przeciez kwiaty to nie traktowanie jak ksiezniczka, bez przesady Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
espree
za stara na te numery



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 9729
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 22:15, 03 Lis 2006    Temat postu:

kasik napisał:
ale przeciez kwiaty to nie traktowanie jak ksiezniczka, bez przesady Very Happy


dla mnie kwiaty to jest trochę traktowanie kobiety jak księżniczkę. nie uważam kwiatów za coś co mi się należy, ale za coś szczególnego, za szczególne okazanie uczuć i uwagi.

zresztą, jak przeczytasz pierwszy post tego wątku to można wywnioskować, że gaga dość podobnie traktuje "czucie się księżniczką". nie pisze o niczym szczególnym tylko o kwiatach właśnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tato
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 733
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 22:54, 03 Lis 2006    Temat postu:

juka napisał:
o rany, tato, ale radykalnie zmieniłeś poglądy od zeszłego miesiąca...
Yellow_Light_Colorz_PDT_03


owszem dostrzegam ze mlode mezatki obecnie znacznie zmienily swoje podejscie do swojej roli w malzenstwie
co ciekawe dostaje im sie za to czasami po glowie od mam a prawie zawsze od babć
zaskakuje mnie to jak szybko te przemiany następują
ledwie 10-15 lat i juz mlode panny gotować nie lubia / nie potrafią, ciasto to tylko kupne, ubrania tylko takie co to prasowac nie trzeba
ale za to uprawiają sport mają swoje zaintersowania i ambicje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tato
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 733
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 23:20, 03 Lis 2006    Temat postu:

kajanna napisał:

Ale kto ma o tym decydować, że są zbyt wygórowane? Ty?

co moze byc bardziej wygórowane niż nakaz traktowania jak księżniczki ?
tojuz trzeba na prawde sie mocno wysilic ...

kajanna napisał:

Facet nie chciałby być traktowany jak książę (no, chyba że jest chory, albo akurat w pobliżu jest jego mamusia Yellow_Light_Colorz_PDT_05), bo facet ma być stereotypowo wojownikiem, zdobywcą, myśliwym, itd. I takiego traktowania oczekuje, mniej lub bardziej świadomie. To jest to, o czym pisała talitha - dziwi mnie, że o tym nie słyszałeś.

rzeczywiscie książę to ma wydzwiek zbyt zniewiescialy
to niech będzie jak KRÓL

narzekanie faceta ze żona go nie traktuje jak króla, wojownika czy kogotam chcecie to czysta groteska z ktorej kazdy sie smieje

kajanna napisał:

Po pierwsze, uważam, że tu nie chodzi tylko o "przywileje związane z byciem księczniczką" tylko o ową "odwieczną grę płci", która przynosi przecież satysfakcję i zadowolenie obu stronom. Kobietom, bo są traktowane jak księżniczki, meżczyznom, bo mogą się wykazać, olśnić i zachwycić wybrankę. Naprawdę uważasz, że należy z tego rezygnować?
Moim zdaniem coś w ten sposób bezpowrotnie tracimy.
To jest to, o czym pisała Frejda. Im obojgu sprawia to przyjemność.


tu sie z tobą kompletnie nie zgadzam
bo skąd to narzekanie kobiet ze faceci tacy mało romantyczni są ?
skąd te zarzuty o brak inicjatywy, lenistwo itd?
właśnie stąd że facetom w zdecydowanej większości odgrywanie tej roli nie leży albo po prostu nie chce się
jednym slowem jest to narzucone im
to nie jest kwestia rezygnacji z czegos tylko brak przymusu do stosowania sie do tych ról
kajanna napisał:

Ale ty, jak rozumiem,uważasz, że niech mają baby co chciały, jak chciały równych praw i równej płacy, to lepiej sczeznąć, niż takiej otworzyć drzwi czy płaszcz podać? Można i tak, tylko po co? Co w ten sposób zyskujemy, mam na myśli obie płcie?


nie do końca,
to zdaje egzamin jeżeli obie strony uznają zasady gry
ale jezeli jedna ze stron łamie zasady - i to są w obecnych czasach kobiety - to niech nie wymagają aby faceci trzymali się tych zasad
przyznasz ze smiesznie brzmią pochwały na temat rozwoju zawodowego męża przez żonę ktora zawodowo dużo wiecej osiągnęła...
czy mężczyzna może czuć się tym wojownikiem jeżeli jego żona więcej zarabia, jedzi lepszym służbowym samochodem i ogrywa go regularnie w tenisa

swoją drogą mam wrazenie ze obecne pokolenie kobiet przestaje byc księżniczkami - bo przestają się praktycznie różnic od mężczyzn
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18175
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:26, 03 Lis 2006    Temat postu:

espree, ja sie odnosze troche do calosci watku i dyskusji tu Wesoly

pare ciekawych cytatow....

tato:
Cytat:
bo drugie brzmi w jaki to specjalny sposob okazują kobiety uczucia i zainteresowanie swojemu mężowi ?


talitha:

Cytat:
A poza tym dbają o siebie i zawsze są chętne na seks oraz często go inicjują same (no, przy NPR to nieco trudne może być Smile )


sorry, ale dla mnie to sa jakies jaja Confused

juka:

Cytat:
więc czasem po prostu trzeba wejść na chwilę w buty tego drugiego żeby go zrozumieć....


brawo!! tak jest. tylko ze tego niestety wiele nie wie Smutny

juka jeszcze mowisz, ze zwiazek to sprawa dynamiczna. Oczywisce!! i wiem, ze moj pikny bedzie inny za 10,20 lat, ja tez. Ale przeciez jak sie dobieramy to wiadomo, ze nie jest to 100% tak sie nie da. Bierzemy poprostu mniejsze zlo, a te slabosci wliczamy i musimy byc ich swiadomi. Nawet jak nas wkurzaja. Oczywiscie jak mnie cos mega wkurza, to faceta nie biore. Czyli jak lubie dostawac kwiaty, chce byc zapraszana do kina, knajpy, na specery noc etc to nie biore faceta co tego nie lubi. Ale jak jest to jakas pierdola, a najwazniejsze dla mnie rzeczy sa u niego oki, to go biore z tymi wkurzajacymi pierdolami. I juz nie zale sie z tego powodu wiecznie, tylko probuje to zaakceptowac.

Moze ja jestem jakas egoistka, nie wiem Yellow_Light_Colorz_PDT_06 Ale naprawde mysle o sobie duzo. I w momencie jak zesmy sie z lubym poznali, to najpierw bylo dowiadywanie sie o wielu rzeczach zanim zaczelismy ze soba chodzic!!! Tak samo on jak i ja mielismy kryteria. Moze to brzmi debilnie, ale to prawda. W wiekszosci sie zgadazamy, w tych najwazniejszych idealnie i jak nic nie stalo na drodze, moj mily przyjechal do mnie 1050 km na podpisanie umowy Yellow_Light_Colorz_PDT_02 Oczywiscie bylo w tym mnostwo romantyzmu, etc, ale najwazniejsze bylo to, czy mamy taki samo spojrzenie na swiat. I jak czytam niektore zalace sie kobiety , to mi sie wydaje ze oni maja calkiem inne spojrzenie Confused Confused Bo gdyby razem patrzyli w tym samym kierunku, to nie musialyby sie wyzalac....i to mnie dziwi, ze takie malzenstwa sa Shocked to ja dziekuje za takie cos, jak sie musze zalic ze mi facet kwiatow nie daje....rozumiem maz wpadl w alkoholizm...ale takie cos Confused

dla taty to ja jestem teraz chyba nienormalna...bo super gotuje, pieke, swiatnie prasuje (chodz nie lubie), uprawiam sport, mam swoje ambicje i zainteresowania, kocham szybkie auta ,rozmowy o silnikach i kondensatorach, a facetowi kupuje zarabista udarowke Yellow_Light_Colorz_PDT_05 i nie narzekam na chlopa Mr. Green Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz profil autora
talitha
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 193
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 23:32, 03 Lis 2006    Temat postu:

kasik, tylko słówko do Ciebie - oczywiście że to były jaja, co już w tym watku wyjaśniałam (mądrość z poradników i babskich czasopism)
więc się tak bardzo nie oburzaj Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tato
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 733
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 23:32, 03 Lis 2006    Temat postu:

kasik napisał:

dla taty to ja jestem teraz chyba nienormalna...bo super gotuje, pieke, swiatnie prasuje (chodz nie lubie), uprawiam sport, mam swoje ambicje i zainteresowania, kocham szybkie auta ,rozmowy o silnikach i kondensatorach, a facetowi kupuje zarabista udarowke Yellow_Light_Colorz_PDT_05 i nie narzekam na chlopa Mr. Green Mr. Green


nie masz dzieci ....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18175
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:36, 03 Lis 2006    Temat postu:

tato, zes mnie podsumowal Yellow_Light_Colorz_PDT_05 Yellow_Light_Colorz_PDT_05 Yellow_Light_Colorz_PDT_05
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Frejda
za stara na te numery



Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 2804
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 9:13, 06 Lis 2006    Temat postu:

tato napisał:

ile kobiet zaprasza swoich mężów z okazji rocznicy (czegos tam) na kolacje do ciekawej restauracji ?
ile kobiet kupuje koszulkę ulubionego zawodnika jakies druzyny i wrecza mezowi jako prezent - ot tak bez okazji - po prostu za to że jest ?
ile kobiet jako niespodziankę zabiera swojego męża na wyjazd aby pograć w paintball ?
odpowiedz brzmi jakies bliskie zero %.

No nie wiem.
Ja ostatnio na urodziny zabrałam narzeczonego na kręgle (nigdy wcześniej nie był ) a potem na kolację.
Jako dowód załączę zdjęcia w albumie Yellow_Light_Colorz_PDT_02
Uroczo spędziliśmy wieczór.
A kiedyś też dostał ode mnie lutownicę Smile ( tatus oczywiście pomagał mi wybierać), bo wiedziałam, że wcześniej mu się całkowicie popsuła.
Nie jest z nami tak źle, tato!
Frejda
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tato
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Cze 2006
Posty: 733
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 23:42, 06 Lis 2006    Temat postu:

Frejda napisał:

Nie jest z nami tak źle, tato!
Frejda


to bardzo pocieszające Yellow_Light_Colorz_PDT_01

nie mniej gratuluje pomyslu Frejda i trzymaj tak dalej Cool
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 5 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin