Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kolej na Wołochowiczów
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fresita
Moderator



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 17275
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:02, 20 Maj 2007    Temat postu:

Wiecie co, ja wczoraj oglądałam film "Kobiety ze Stepford(chyba tak się to pisze)" - normalnie takie miasto to chyba ucieleśnienie marzeń Pulikowskiego.
Podpinajac sie do wypowiedzi Juki i innych dziewczyn, ja bardzo chętnie zostałabym w domu z moja córką, gdyby tylko było nas stać na taką sytuację. Zazdroszczę mojej koleżance, która może sobie pozwolić na trzyletni urlop wychowawczy(ale jej mąż zarabia ponad 10 tys.)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 13:19, 20 Maj 2007    Temat postu:

fresita napisał:
Zazdroszczę mojej koleżance, która może sobie pozwolić na trzyletni urlop wychowawczy(ale jej mąż zarabia ponad 10 tys.)


a nie chce ta koleżanka przypadkiem wymienić sobie męża na nowego? bo ja chętnie tego wezmę, za rozsądną cenę Yellow_Light_Colorz_PDT_03 Yellow_Light_Colorz_PDT_03 Yellow_Light_Colorz_PDT_03
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18170
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:26, 20 Maj 2007    Temat postu:

ja na ile znam siebie, to bym tak nie wytrzymała, siedzenia z dzieckiem w domu tyle czasu... nawet gydby mój mąż tyle zarabiał.
ale jak to powiedziała kiedyś moja mama: pomyśl, babcia miala tylko mnie, ja miałam tylko ciebie - w naszej rodzinie nie lubi się dzieci Yellow_Light_Colorz_PDT_07
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Color
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 13 Lip 2006
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 20:29, 20 Maj 2007    Temat postu:

gościówa napisał:
Chwileczkę. Ale dlaczego ci (dwudziestoparoletni, przypominam!) ludzie szukają prawdy o seksie właśnie w Kościele? To nie jest trywialne pytanie wbrew pozorom. Bo tak: prawdy o kształcie kuli ziemskiej szuka się w podręcznikach geografii, a nie w Kościele; prawdy o ruchach Ziemi i Słońca szuka się w podręcznikach astronomii, a nie w Kościele.

Wszystko się zgadza. Tyle, że młodzi ludzie w Kościele nie szukają, a w każdym razie nie powinni szukać wiedzy o seksualności, tylko wskazań etycznych dotyczących sfery seksualnej. Bo tym Kościół powinien się zajmować.

gościówa napisał:
Z prawdą o seksualności jest inaczej? Ale przecież nawet jeśli chodzi o ludzką seksualność, to Kościół nie jest jedynym i wyłącznym dostarczycielem prawdy.

Pewnie, że nie jest. Ale dla zaangażowanego katolika jest pierwszym i niezwykle istotnym głosem. Kwestie naukowe nie angażują nas etycznie, zachowania międzyludzkie (w tym seksualne) - tak.

gościówa napisał:
A ci ludzie chłoną Pulikowskiego, jakby nigdy w życiu nawet Poradnika Domowego nie czytali.

Ja też nie czytałem Yellow_Light_Colorz_PDT_02 Ale jest jakaś alternatywa dla nich? Znasz inne nazwiska z podobą reklamą? Kogoś kto wydał kilka książek z aprobatą hierarchii Kościoła, jeździ po sympozjach, wygłasza oratoria do młodzieży, bierze udział w audycjach Radia Maryja, jest zaangażowany w Duszpasterstwie Rodzin, traktuje swoje posłanie jak życiową misję?
Myślę, że duuużo mądrzej i przede wszystkim taktowniej mówi o "tych" sprawach o. Knotz. Tyle, że nie jest tak znany jak Pulikowski.

gościówa napisał:
Otóż w kwestii seksu jest inaczej, bo ci ludzie najwyraźniej nie ufają świeckim podręcznikom, poradnikom i innym informacjom.

No temu to się wcale nie dziwię. Też nie ufam, a w każdym razie podchodzę z dużą ostrożnością.

gościówa napisał:
Tylko informacje firmowane przez kościół są niepodejrzane. Ciekawe dlaczego tak się dzieje?

Może dlatego, że Kościół został powołany przez Chrystusa po to, aby prowadził ludzi do zbawienia, a więc mówił im prawdę?

gościówa napisał:
Przecież ostatecznie, nawet jeśli przyjąć do wiadomości konflikt pomiędzy niektórymi normami Kościoła a niektórymi zdobyczami psychologii i seksuologii, to jednak z tego powodu nie wszystkie one od razu nadają się do kosza.

Oczywiście, że nie. Historia lubi się powtarzać. Dlatego Kościół dość ostrożnie formułuje swoje stanowisko odnośnie spraw, co do których nie ma całkowitej pewności (np. homoseksualizm).

gościówa napisał:
Nie pojmuję, dlaczego Kościół miałby pisać na swój użytek całkiem nową, inną seksuologię... i to ręką jakiegoś niekompetentnego pracownika politechniki?

Chyba się trochę zapędziłaś Mruga Nie sądzę, aby kiedykolwiek i jakikolwiek dokument kościelny cytował światłe przemyślenia Pulikowskiego Yellow_Light_Colorz_PDT_06
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kajanna
za stara na te numery



Dołączył: 22 Cze 2006
Posty: 4040
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 16:15, 21 Maj 2007    Temat postu:

gościówa napisał:
I na koniec: [link widoczny dla zalogowanych] na tamtą recenzję:


Ale się udał. Przykład z syndromem poaborcyjnym kompletnie nie na miejscu. Confused
Swoją drogą ciekawe, czemu nie przyłożył tego rozumowania do własnej rekacji na recenzję. Czyżby " zaniepokojony treścią, rozdrażniony... zaatakował ją jako nieprawdziwą"? Yellow_Light_Colorz_PDT_05

A skąd taka jego popularność? Powiem szczerze, że mnie też dziwi, ale wydaje mi się, że wynika ona z tego, że promuje bezpieczny porządek świata, gdzie wszystko ma swoje miejsce, kobiety są takie, a mężczyźni siacy, a na to zawsze jest popyt, bo nie ma to jak proste odpowiedzi.
Nie bez znaczenia jest też spora dawka humoru - jego wystąpienia są w dużej mierze oparte na anegdotach, czasem faktycznie zabawnych. Problem polega na tym, że on z tych anegdot wyciąga uogólnienia, które bywają już krzywdzące i zwyczajnie nieprawdziwe.


Ostatnio zmieniony przez kajanna dnia Pon 16:29, 21 Maj 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
micelka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 9964
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 16:23, 21 Maj 2007    Temat postu:

Kajanno, nic dodać, nic ująć. Podpisuję się obiema rękami pod tym, co napisałaś. Ten przykład z aborcją był zupełnie nietrafiony i aż mi się śmiać chciało czytając ten tekst.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25823
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:41, 21 Maj 2007    Temat postu:

A mnie rozbawiło jego podejscie, ze "nawazniejsze dla losów świata (czy społeczeństwa) nie pamietam, jets macierzyństwo ", które jets u niego synonimem rodzenia i wychowania dizeci. facet chyba zupełnie zapomniał o...... ojcostwie. Ojciec który "tylko" kocha matkę dzieci moim zdaniem wcale swego powołania do ojcostwa w pełni nie realizuje. A z jego tekstu nt recenzji (bo ksiazki o ojcostwie juz nie czytałam, szkoda mi kasy i nerwów) wynika, zę wychowanie dzieci należy do matek. a ja uważam, zę do matek i ojców. W równym, dokąłdnie równym stopniu. A on...chyba trochę sprowadza zajmowanie sie dizecmi do pieluch, kaszek itp. Tak jakby to było sedno macierzyństwa.... Śmieszne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18170
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:47, 21 Maj 2007    Temat postu:

kukułko, zapominasz, że nie tylko dzieci, ale jeszcze męża ma wychowywać Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gościówa
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 245
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 20:04, 21 Maj 2007    Temat postu:

Color napisał:
Ale jest jakaś alternatywa dla nich? Znasz inne nazwiska z podobą reklamą? Kogoś kto wydał kilka książek z aprobatą hierarchii Kościoła, jeździ po sympozjach, wygłasza oratoria do młodzieży, bierze udział w audycjach Radia Maryja, jest zaangażowany w Duszpasterstwie Rodzin, traktuje swoje posłanie jak życiową misję?


Rany Boskie, i to mnie właśnie w Kościele przeraża. Ta potworna amatorszczyzna. Że wystarczy chęć szczera i poczucie misji, żeby jakiś facecik z politechniki został namaszczonym przez Kościół autorytetem od seksu.

To jest gorsze - jak się tak zastanowić - niż ksiądz Rydzyk. Bo jego, choć też ma poczucie misji i chęć szczerą, nie cały Kościół polski jednakowo poważa, i nie wszędzie się go zaprasza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gościówa
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 245
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 20:13, 21 Maj 2007    Temat postu:

Color napisał:

gościówa napisał:
Z prawdą o seksualności jest inaczej? Ale przecież nawet jeśli chodzi o ludzką seksualność, to Kościół nie jest jedynym i wyłącznym dostarczycielem prawdy.

Pewnie, że nie jest. Ale dla zaangażowanego katolika jest pierwszym i niezwykle istotnym głosem. Kwestie naukowe nie angażują nas etycznie, zachowania międzyludzkie (w tym seksualne) - tak.


Dobre stwierdzenie, ale zbyt ogólnikowe. Warto uściślić. Nie wszystkie zachowania międzyludzkie angażują nas etycznie.

Zastanawiam się, skąd pomysł, że w - odróżnieniu od innych zachowań międzyludzkich - wszystkie zachowania seksualne miałyby nas angażować etycznie. Dla mnie to nie jest oczywiste.

Zależy, co nazwiemy zachowaniem seksualnym. Jeśli przyjąć pewien stopień ogólności, to można zachowaniem seksualnym nazwać nawet i to, że kobieta i mężczyzna prowadzą wspólne gospodarstwo domowe. Ale w takim przypadku stwierdzenie, że kwestia "kto obiera ziemniaki" angażuje nas etycznie, jest jawnie absurdalne. Tymczasem pan Pulikowski robi nie co innego, jak podnoszenie tego rodzaju dupereli do rangi problemu etycznego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Color
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 13 Lip 2006
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:35, 21 Maj 2007    Temat postu:

gościówa napisał:
Zastanawiam się, skąd pomysł, że w - odróżnieniu od innych zachowań międzyludzkich - wszystkie zachowania seksualne miałyby nas angażować etycznie. Dla mnie to nie jest oczywiste.

Rzeczywiście - to było spore uogólnienie. Teraz wchodzisz w szczegóły. Nie wiem czy wszystkie zachowania seksualne angażują etycznie. Nie zastanawiałem się nad tym nigdy głębiej, jednak budzi to we mnie naturalny sprzeciw. Chyba dlatego właśnie katolicka etyka seksualna budzi tyle kontrowersji i sprzeciwu, bo jest roztrząsaniem tego, co dorośli i odpowiedzialni ludzie sami potrafią sobie poukładać, zakładając, że dbają o prawdziwe dobro współmałżonka.

gościówa napisał:
Zależy, co nazwiemy zachowaniem seksualnym. Jeśli przyjąć pewien stopień ogólności, to można zachowaniem seksualnym nazwać nawet i to, że kobieta i mężczyzna prowadzą wspólne gospodarstwo domowe. Ale w takim przypadku stwierdzenie, że kwestia "kto obiera ziemniaki" angażuje nas etycznie, jest jawnie absurdalne.

Pełna zgoda. Yellow_Light_Colorz_PDT_03
Dość ciekawa dyskusja, co prawda na trochę inny temat toczy się [link widoczny dla zalogowanych]. Proszę zwrócić uwagę zwłaszcza na wypowiedzi Robura. To taki forumowy Pulikowski, który wie najlepiej, jaka jest rola żony, a jaka męża. A cała ta dzisiejsza papka serwowana nam przez media to psychomanipulacja. Yellow_Light_Colorz_PDT_19
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gościówa
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 245
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 23:09, 21 Maj 2007    Temat postu:

Color napisał:
gościówa napisał:
Zastanawiam się, skąd pomysł, że w - odróżnieniu od innych zachowań międzyludzkich - wszystkie zachowania seksualne miałyby nas angażować etycznie. Dla mnie to nie jest oczywiste.

Rzeczywiście - to było spore uogólnienie. Teraz wchodzisz w szczegóły. Nie wiem czy wszystkie zachowania seksualne angażują etycznie. Nie zastanawiałem się nad tym nigdy głębiej, jednak budzi to we mnie naturalny sprzeciw. Chyba dlatego właśnie katolicka etyka seksualna budzi tyle kontrowersji i sprzeciwu, bo jest roztrząsaniem tego, co dorośli i odpowiedzialni ludzie sami potrafią sobie poukładać, zakładając, że dbają o prawdziwe dobro współmałżonka.


Ze sposobu w jaki tutaj piszesz o etyce wnoszę, że uważasz ją za coś nałożonego na człowieka z góry i z zewnątrz. Przez kogoś: Kościół, Boga. (Boga rozumianego jako ktoś zewnętrzny w stosunku do człowieka.)

Ale etykę można też rozumieć tak, jak zresztą sam piszesz:
Cytat:
dorośli i odpowiedzialni ludzie sami potrafią sobie poukładać

Z tym, że w takim wypadku byłaby to etyka nie dana z góry i z zewnątrz. Byłoby to raczej tworzenie własnego porządku etycznego. Mam wrażenie, że tradycyjnie Kościół nie lubi pomysłu, że człowiek miałby mieć władzę tworzenia własnego porządku etycznego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Color
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 13 Lip 2006
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 7:37, 22 Maj 2007    Temat postu:

gościówa napisał:
Ze sposobu w jaki tutaj piszesz o etyce wnoszę, że uważasz ją za coś nałożonego na człowieka z góry i z zewnątrz. Przez kogoś: Kościół, Boga. (Boga rozumianego jako ktoś zewnętrzny w stosunku do człowieka.)

Rzeczywiście, tak właśnie myślę. W końcu "Na obraz i podobieństwo swoje go stworzył". Etyczne postępowanie jest nam przypisane.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 8:07, 22 Maj 2007    Temat postu:

gościówa napisał:
[ Mam wrażenie, że tradycyjnie Kościół nie lubi pomysłu, że człowiek miałby mieć władzę tworzenia własnego porządku etycznego.


słuszne wrażenie Smile . kościół prawdopodobnie jest zdania, że w pełni człowiek nie może być szczęśliwy bez Boga - a raczej, gdy stawia się na Jego miejscu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gościówa
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 30 Sty 2007
Posty: 245
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 9:12, 22 Maj 2007    Temat postu:

Czyli jednak
Cytat:
dorośli i odpowiedzialni ludzie sami potrafią sobie poukładać

jest uzurpacją?

Tak wynika z tego co piszecie, Color i Juka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 5 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin