Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

karmienie
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dracena
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 1221
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 21:28, 30 Wrz 2007    Temat postu: karmienie

Właśnie kontempluję listę rzeczy do jedzenia/niejedzenia, którą zrobiła nam położna na szkole rodzenia. Wklejam ją tutaj i proszę o refleksje/rady/krytykę/uwagi/wspomnienia/etc mamusie, które jeszcze karmią i które karmiły. Ta lista nie jest jakaś strasznie rygorystyczna, ale np. eliminuje rzeczy, które strasznie lubię - szpinak i czosnek na przykład. Jak ja przeżyję... Yellow_Light_Colorz_PDT_10 Yellow_Light_Colorz_PDT_10

Lista przedstawia się tak:

MOŻNA:
1.pieczywo – normalnie, byle nie ciepłe, nie świeże drożdżowe!
2.Masło, margaryny
3.mięsa: wszystkie, byle: gotowane, duszone, pieczone w folii
4.warzywa gotowane i pieczone, duszone,
5.warzywa:najpierw gotowana marchewka, buraczki gotowane, gotowane warzywa, duszone warzywa, surowe: też marchew, potem jabłko, pomidory, nieco ogórka kiszonego wolno, koperek pietruszka, sałaty, pomidory
6.jajka
8.miody, dżemy,
9.do picia: woda, zielona herbata, słaba czarna, kawa zbożowa, herbata lipowa, mięta czasem, herbata anyżowa, pokrzywowa, bobo fruty; kompoty, gotowane owoce,
10.owoce: na początek jabłko – sprawdzić czy nie uczula, potem: gruszki, brzoskwinie, banany, kiwi (bez cytrusów!!)
12.zupy: mieszane warzywne, rosół, pomidorowa, ogórkowa, barszcz (byle bez octu i cytryny), pieczarkowa, krupnik, ze słodkiej kapuchy,
13.makarony, ryże,
14.ziemniaki, kasze

NIE MOŻNA:
1.wędliny, kiełbasy – nic peklowanego,
2.nic wędzonego
3.nic smażonego
4.nic w occie
5.szczypiorku, czosnku, ogórków świeżych, szpinaku,
6.żadnych ostrych przypraw,
7.żadnych cytrusów (pół roku)
8.suszonych owoców (przeczyszczenie)
9.zup: kapuśniaku z kwaśnej (nic z kwaśnej kapuchy!), grzybowa, fasolowa, flaki, etc.
10.Przez 2 tygodnie żadnych soków z kartonu,
NABIAŁ:
1.nie wolno pleśniowych,
2.po 2 tygodniach próbować z serami,
3.spróbować z mlekiem i sprawdzić, jak zareaguje po 10 min. Nic – można nabiał,

No, trochę chaotycznie może, bo to moja próba uporządkowania słowotoku naszej położnej. Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 15929
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:04, 01 Paź 2007    Temat postu:

Jako mama długokarmiaca powiem tak - nie stosowałam i nie stosuję żadnej diety. Od porodu staram się odżywiać zdrowo, co nie znaczy, że odmawiam sobie cokolwiek (poza większą ilością alkoholu). Wg mnie (i nie tylko wg mnie - polecam porady p. Moniki Staszewskiej - doradcę laktacyjnego z forum "karmienie piersią" na gazeta.pl - dieta na wszelki wypadek nie ma sensu. Dopiero, gdy widać, że dziecko coś szkodzi, eliminuje się ten czynnik. (przez jakiś czas nie mogłam jeść kalafioru).
Oczywiście położna środowiskowa zakazywała mi nabiału, z warzyw tylko miałam jeść marchewkę i buraczki, ale głupia nie jestem Już parę godzin po porodzie - ku zgorszeniu dziewczyn z pokoju jadłam nektarynki a następnego dnia wcinałam tort
Polska zdaje się jest jedynym krajem, gdzie kobiety karmiące straszy się jakąś dietą
Powrót do góry
Zobacz profil autora
darus
nauczyciel NPR



Dołączył: 27 Wrz 2007
Posty: 552
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: slask

PostWysłany: Pon 11:35, 01 Paź 2007    Temat postu:

mnie nikt dietą nie straszył, ale kiedy dziecko okropnie płakało, miało kolki, musiałam się ograniczać...choć obiecałam sobie, że przy trzecim dziecku będę jadła wszystko, bo to są okropne wyrzeczenia, to po kilku dniach skończyłam na chlebie z masłem i słabej herbatce!!!!zazdrościłam dziewczynom, które jadły wszystko jak leci! kiedy mała i tak płakała, stopniowo zaczęłam włączac inne potrawy. dopiero gdy miała 4,5 m-ca jadłam wszystko.generalnie położne mówią, że można jeść wszystko, obserwować dziecko jaki to ma na niego wpływ. z własnego trzykrotnego macierzyństwa znam mało kobiet, którym udało sie jeść wszystko, ale pojedyńcze przypadki były dla mnie bardzo budujące!zyczę wiele przyjemności z przebywania z Maluszkiem!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25823
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:24, 01 Paź 2007    Temat postu:

nie karmilam, ale sie wypowiem. zamierzam jesc wszystko procz kapusty i fasoli (wzdecia). moja mama jadla co popadnie i ani ja ani siostra nie mamy alergii. zgadzam sie z fiamma i tak zamierzam robic. podobnie w ciazy, jem wsyztko, na co mam ochote procz surowego mleka, surowych jajek i surowego miesa (bakterie, toksoplazmoza)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dracena
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 1221
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 18:00, 01 Paź 2007    Temat postu:

No właśnie mi się wydaje podobnie, ale ja jestem raczej lekkiego ducha - wydaje mi się, że nie warto się katować dla jakiejś ewentualnej alergii... że wystarczy nie jeść ciężkostrawnych rzeczy w dużych ilościach.... Ale dalej jestem ciekawa opinii matek doświadczonych. Wesoly
Np - skąd wiedziałyście, jedząc wszystko CO eliminować w przypadku kolek?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martelka
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: UK/Skawina

PostWysłany: Pon 19:27, 01 Paź 2007    Temat postu:

Urodzilam i karmilam rok w Anglii.
Generalnei tu pozwalaja jesc wszystko byle w rozsadnych ilosciach. Polozna powiedziala mi np, ze moge jesc pomarancze ale tak zebym nie przesadzala czyli jednego na dzien
Jadlam na poczatku ostroznie, zaczynalam od ryzu, makaronu, ziemniakow i piersi z kurczaka, indyka, wolowiny wraz z marchewka duszona, brokulam. Pilam herbate z melkiem bo baaardzo lubie dopiero po tygodniu. Wczesniej robilam sobie rumianek i pilam duzo wody mineralnej. Jadlam serki ziarniste, maz gotowal mi kompoty z jablek, potem sama gotowalam, jadlam banay, zupy.
Po miesiacu juz wiecej i wiecej.
Powiem tak, jesli dziecko spi ladnie, nie ma wzdec to mozna jesc wszystko i nie przejmowac sie. Moj Alek bel beznadziejnym dzieckiem do spania. Przespal mi moze 2 cale noce przez 20 miesiecy! tearz od kiedy skonczyl 2 latka spi ladnei w nocy tfu tfu! a i tak sie czasem obudzi ale to jzu jest pikus.
Chco baaardzo chcialm jesc wszystko i taki mialam plan to jako wtedy neidosciwadczona mama, balam sie, ze Alka bezsennosc i placze biora sie z boli brzucha. Mial wzdecia, nie kolki. Na ile niejedzenie niektorych produktow pomagalo? nie wiem. Trzeba by bylo chyba zaczac jesc sam ryz na poczatek, a na takie wyrzeczenei nei bylam gotowa Shocked

Zobaczymy, jakie bedzie moje drugie bobo Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gagusia
za stara na te numery



Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 4975
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:19, 01 Paź 2007    Temat postu:

a mnie się dostało za moje lekkie podejście do sprawy karmienia, bo też zamierzałam jeść wszystko, zresztą teraz zmienia się podejście do diety matek karmiących na normalniejsze, i dobrze. ale niestety jak moje dziecko po kilku tygodniach ulewało/wymiotowało dalej niż widziało i nie dawało się położyć, bo (chyba) było mu niedobrze, to niestety musiałam spokornieć. i przez ładnych parę miesięcy nie jadłam nic co pochodziło od krowy - mleka, przetworów, wołowiny, nawet masła... przykre to było. no i omijałam też inne potencjalne alergeny - czekoladę, cytrusy. ryby jadłam, jajka też i nie szkodziły. teraz jeszcze karmię, i to co ja jadam (czyli już wszystko), to w moim mleku małemu nie szkodzi. ale jak jemu dałam zwykłe mleko modyfikowane a nie Bebilon Pepti, to mu nie posłużyło, także on jest póki co na diecie eliminacyjnej.
a co do czosnku, to nie wyobrażam sobie bez niego życia, więc moje dziecko musiało się pogodzić czasem z czosnkowym mlekiem i nie miało z tego powodu żadnych sensacji, ani nie protestowało, że niesmaczne. szpinak też jadałam...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25823
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:20, 01 Paź 2007    Temat postu:

a co to sa serki ziarniste?
dracena, ktory ty jestes tc, bo mi sie juz pokielbasilo...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pinky
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 51°17'N 22°52'E
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:23, 01 Paź 2007    Temat postu:

kukułka napisał:
a co to sa serki ziarniste?

To są takie serkowe kozie bobki..> Mruga
REKLAMA:
Serek wiejski z Piątnicy, albo Krasnegostawu
Po REKLAMIE

Kuleczki twarożku w śmietance...

Wg mnie pycha.... (BTW żona mnie do nich przekonała)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
novva
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mała Wieś przy Drodze

PostWysłany: Pon 20:27, 01 Paź 2007    Temat postu:

pinky napisał:
kukułka napisał:
a co to sa serki ziarniste?

To są takie serkowe kozie bobki..> Mruga

Kurczę, pinky, Ty to potrafisz człowiekowi jedzenie obrzydzićUwaga Najpierw jogurt naturalny, a teraz serki. Dajże, człeku, spokój, bo przestanę jeść nabiał Laughing Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mk,
za stara na te numery



Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 6829
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: podkarpackie

PostWysłany: Pon 20:32, 01 Paź 2007    Temat postu:

U mnie przy pierwszym dziecku to była TRAGEDIA!!!synek miał kolki i bardzo płakał.Czego to ja nie robiłam.łącznie z jedzeniam przez cały dzień tylko chleba i wody!NIC nie pomagało.Przy drugim dziecku było zupełnie inaczej,kiedy wróciłam ze szpitala do domu mama przygotowała pyszny obiad z surówką z kapusty,ja oczywiście pełna obaw nie chciałam jeść,ale nie wytrzymałam i ....zjadłam.I nic.Mała nie płakała,karmiłam ją 11 miesięcy i jadłam WSZYSTKO na co miałam ochotę.Kiedyś najadłam się czarnych porzeczek aż córcia dostała wysypkę,pani doktor popatrzyła i spytała-a czego to mamusia się najadła,że córka jest taka kolorowa? i do dziś nic jej nie jest .Myślę,że to zależy przede wszystkim od dziecka,jeśli ma kolkę to nic nie pomoże,nawet wymyślna dieta mamusi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pinky
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1167
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: 51°17'N 22°52'E
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:33, 01 Paź 2007    Temat postu:

Buahahaha, nie przejmuj się novva - na mleko, biały ser, kefir i parę innych nie mam żadnych skojarzeń, które mogłyby tak drastycznie zubożyć Twoją dietę Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
novva
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mała Wieś przy Drodze

PostWysłany: Pon 20:40, 01 Paź 2007    Temat postu:

pinky napisał:
Buahahaha, nie przejmuj się novva - na mleko, biały ser, kefir i parę innych nie mam żadnych skojarzeń, które mogłyby tak drastycznie zubożyć Twoją dietę Laughing

Hyhy Hyhy I całe szczęście.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dracena
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 1221
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:44, 01 Paź 2007    Temat postu:

kukułka napisał:

dracena, ktory ty jestes tc, bo mi sie juz pokielbasilo...


Trzydziesty. Musiałam sprawdzić aż, bo nie pamiętam, też mi się kiełbaszą te tygodnie. Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fresita
Moderator



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 17275
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:50, 01 Paź 2007    Temat postu:

ja tez jak Gagusia musialam spokorniec i wlaczyc diete eliminacyjna. za to jadlam wszystkie wzdymajace, kalafiory, kapuchy, golabki,czosnki, cebule i nic malej nie bylo. za to jak teraz zjadla kawaleczek ryby, plakala pol nocy i mowila, ze boli ja brzuch Smutny wiec nadal uwazamy na to co je.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Rodzina=dzieci,mąż
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin