Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Niebezpieczne związki, ateiści i apostazja
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:13, 15 Kwi 2014    Temat postu:

nastolatki wśród których moda to "ateizm" czyli właśnie to plucie na kościół z kolei patrząc po komentarzach to jest tam dużo osób powyżej 20roku życia z mentalnością nastolatków.

ja znam też ludzi "wszystkich rodzajów" i zagorzałych ateistów i katolików i hipokrytów i tych, którzy nadal poszukują swojej drogi w życiu. Gdyby świat takim nie był to byśmy się zanudzili i tyle Mruga

niestety, nigdy nie znalazłam się w środowisku w pracy czy "szkole" żeby bycie osobą wierzącą i praktykującą było modne - może jeszcze tego w życiu doświadczę Mruga


Hermiona do usług, zawsze chętnie nazwę kogoś porządnym człowiekiem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ewcia87
za stara na te numery



Dołączył: 06 Gru 2013
Posty: 1508
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:37, 15 Kwi 2014    Temat postu:

Iskra - przykro mi. W moim środowisku (a właściwie we wszystkich chyba, w których się obracam) ludzi autentycznych się docenia. Autentycznie wierzących również. Ci ateiści różnej maści też doceniają. No, chyba że ktoś jest katolikiem jedynej słusznej drogi i wykazuje się poczuciem wyższości nad tym motłochem Mruga albo próbuje siłą nawracać - że tacy wywołują odruch oporu, to chyba nie dziwne. Tolerancja rodzi tolerancję, agresja-agresję. Niestety o to drugie dużo łatwiej (wzbudzić agresję niż ją wygasić).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koszatniczka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Lut 2013
Posty: 6900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:31, 16 Kwi 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

dla chętnych - przejrzałam, wynika z tego, że wciąż ponad 50% ludzi chodzi do kościoła co niedzielę,
Ciekawe trendy. Generalnie coraz mniej ludzi chodzi do kościoła, ale coraz więcej przystępuje do komunii.
Ciekawa jestem jakiś komentarzy na ten temat
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brain
za stara na te numery



Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 2904
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:41, 16 Kwi 2014    Temat postu:

koszatniczka napisał:
Generalnie coraz mniej ludzi chodzi do kościoła, ale coraz więcej przystępuje do komunii.


chyba wierzący-niepraktykujący się wykruszają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koszatniczka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Lut 2013
Posty: 6900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:46, 16 Kwi 2014    Temat postu:

też tak sobie pomyślałam. Ale to nie tylko tak, że procent się zmienia. Po prostu więcej ludzi podchodzi też do komunii Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 19:11, 20 Kwi 2014    Temat postu:

Cieszy mnie to. W sobotę byłam na mszy św wieczornej, bo była nasza intencja. I byłam zdumiona ilością ludzi. Fakt, pewnie paru było ze względu na to, że być może w niedzielę nie mogli ale i tak było dużo. Na pewno więcej niż 50 osób, może 80.
I nie same staruszki, ale ludzie w średnim wieku i młodzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:15, 20 Kwi 2014    Temat postu:

Edwarda napisał:

A w temacie ateistów, to mnie najbardziej zaskakuje, jak Pan Bóg ich znajduje i się nawracają :) :)

Mnie też.
Ja długie, długie lata ( kilkanaście) nie mogę się wciąż nadziwić, ze i jak mnie znalazł.
I nie nadziwie się nigdy.
A ja byłam nawet paskudnie wojujaca, z tych wycierajacych sobie gębę...
Nie tyle ateistka, ile antyteistka.
Jak niektórym znajomym opowiadam swoją historię, to otwierają oczy i nie wierzą....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koszatniczka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Lut 2013
Posty: 6900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:17, 21 Kwi 2014    Temat postu:

proszę - krótki komentarz
[link widoczny dla zalogowanych]

może to dobra tendencja...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lisc
za stara na te numery



Dołączył: 23 Maj 2013
Posty: 2364
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:01, 22 Kwi 2014    Temat postu:

tak, jest nas w kościołach mniej, ale co zauważam, to większą... świadomość, gorliwość?
jest jakaś tam prognoza, że pomału będziemy się cofać do chrześcijaństwa jak w pierwszych wiekach, małe i może niemile widziane wspólnoty, ale za to silne wiarą
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomek
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 28 Lis 2006
Posty: 233
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk - obecnie: Dolny
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:41, 24 Kwi 2014    Temat postu:

Ktoś chodził do kościoła, bo zawsze się chodziło, wszyscy chodzili, itd. Teraz jednak coraz więcej ludzi dostrzega, że hmm.. że można nie chodzić do kościoła. Pojawia się pytanie (i pokusa) - po co ja chodzę do kościoła?
Jeśli ktoś odpowie sobie, że chodzi, ponieważ wierzy i jest to dla niego ważne, to wzrasta jego zaangażowanie religijne.
Jeśli odpowie sobie, że właściwie to nie wie, że można ... to i owo, że tak właściwie to ..., itd. przestaje chodzić systematycznie, potem chodzi sporadycznie, ostatecznie dociera tylko z okazji świat (albo i wcale).
Może też dojść do wniosku, że chodził, bo musiał, bo go tak zindoktrynowano i rodzi się złość, opór, bunt, chęć zemsty - to częściej w przypadku nastolatków, młodych dorosłych, choć pewnie nie tylko.

Taką sobie teorię na swój użytek spisałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Edwarda
junior admin



Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 12519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 17:41, 24 Kwi 2014    Temat postu:

Tooooomek, kopę lat Mruga
Mam nadzieję, że zabawisz dłużej Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beacia96
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 29 Paź 2017
Posty: 255
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:23, 06 Sty 2018    Temat postu:

Sama rozważam apostazję, bo od kilku lat nie uczęszczam na msze, nie zgadzam się z dogmatyką KK, wiara w Boga też gdzieś uleciała po drodze. Jedyne co mi stoi na przeszkodzie, to że mieszkam na wsi i mogę być wytykana palcami. No i mój kolega wstąpił do seminarium- obawiam się, że odejście od KK spowoduje zerwanie/ osłabienie przyjaźni, bo w ten sposób zaneguję to, czemu on chce poświęcić życie. Mam kilku wierzących przyjaciół (w tym jednego mocno wierzącego), w jego obecności nawet nie podejmuję tego tematu, bo zaraz by na mnie krzywo spojrzał i próbował "nawracać". Bardzo go lubię, ale nie lubię jak w towarzystwie rozważa na tematy religijne. Szkoda, że 21 lat temu rodzice zadecydowali za mnie, jakby urodziła się w rodzinie ateistów byłoby prościej.
Nie rozumiem oburzenia mamy, żeby dziś jak ksiądz będzie chodził po kolędzie go nie wpuszczać. Uparła się, mimo że sama nie praktykuje i jeszcze krytykuje księży za pedofilię/ nadmierne bogactwo. Dla mnie to hipokryzja. Niech sama go przyjmuje jak wierzy, bo ani ojciec ani brat ani ja nie wierzymy (odeszliśmy w podobnym momencie).


Ostatnio zmieniony przez Beacia96 dnia Sob 10:28, 06 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hermiona
za stara na te numery



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 4089
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 12:26, 06 Sty 2018    Temat postu:

apostazja to bardzo drastyczna decyzja. wiem, że zabrzmię jak stara prukwa ale widzę po Twoich postach Beaciu, że jesteś dość radykalna mimo naprawdę młodego wieku, a to niebezpieczne.
ja jestem ateistką, i nie przeszkadza mi to mieć mniej lub bardziej wierzących przyjaciół. sama nigdy nie schodzę na takie tematy, bo nie jestem wojująca i nie będę nikogo namawiała do niczego i chcę, żeby mnie też zostawiono w spokoju.
Myślę czasem o apostazji, ale pochodzę z małej wsi i wiem, że moi rodzice by tego nie przeżyli wizerunkowo, że tak powiem. Może jak się proboszcz kiedyś zmieni. Tak czy owak dążę do tego, żebyś jeszcze poczekała z tak poważnymi decyzjami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Beacia96
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 29 Paź 2017
Posty: 255
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:56, 06 Sty 2018    Temat postu:

Po prostu żadna ze mnie katoliczka. Nie ma czegoś takiego dla mnie jak wierzący i niepraktykujący. Nie chcę się męczyć i zmuszać do czegoś jak np do przyjęcia bierzmowania, które przyjęłam pod presją. Rodzice też nie dawali mi zbyt dobrego przykładu, bo na mszę chodzili tylko 2 razy do roku i ze mną na przygotowania do sakramentów (których nie znosiłam). Teraz w ogóle nie chodzimy i jest nam z tym dobrze. Mama jest wierząca niepraktykująca, reszta domowników nie wierzy. U mnie na wsi apostazja mogłaby być utrudniona, bo proboszcz kocha maoralizować i straszyłby mnie piekłem. Na razie się nie "wykreślę", ale widzę, że uczestnictwo w KK nie daje mi żadnych korzyści. Skoro wiary nie ma, to uczestnictwo na pokaz w całej liturgii byłoby dla mnie fałszywe, źle bym się z tym czuła.

Ostatnio zmieniony przez Beacia96 dnia Sob 17:49, 06 Sty 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anquelice
znawca NPR



Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kuj.-pom.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:13, 07 Sty 2018    Temat postu:

Beaciu, bardzo mi przykro, że stoisz przed tak trudną decyzją, że masz dylematy religijne itp. Moim zdaniem ludzie wierzący nie powinni na siłę umoralniac nikogo, bo przyniesie to jeszcze gorsze skutki, a tym bardziej nie powinni się od Ciebie odwracać! Mieszkałam z osobą niewierzaca w akademiku przez rok. Wielu chrześcijan powinno się od niej uczyć, bo była bardzo życzliwą osobą. Nigdy nie umoralnialysmy się nawzajem, nawet poruszalysmy temat religii kilkukrotnie, rozmawialysmy o tym, dlaczego wybrała taką drogę, ale swobodnie, bez nacisku.
W każdym razie przyjacielem nie jest się tylko w tych dobrych chwilach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 6 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin