Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Artykuł dot. używania prezerwatyw przez katolików
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Inne problemy z npr
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ika
junior admin



Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15329
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:05, 25 Sie 2010    Temat postu:

Może po prostu zdał sobie sprawę, że to na dłuższa metę, to może nie mieć sensu. Teraz byliście zakochani w sobie, to wszystko praktycznie można znieść, na wszystko się zgodzić. Ale nie wiesz, czy za parę lat, wciąż miałabyś tyle siły, żeby się na to godzić. Nie mówię, że nie, ale on po prostu nie chciał ryzykować. Pewien ksiądz zawsze powtarzał mi: " Znajdź sobie męża, który boi się Boga, bo jeśli nie będzie bał się Boga, to gdy w małżeństwie przyjdzie prawdziwy kryzys, nic innego go przy Tobie nie zatrzyma". Na początek poczytaj sobie wątek Raybana http://www.naturalnemetody.fora.pl/font-color-darkblue-inne-problemy-z-npr-color,11/npr-przyczyna-rozpadu-mojego-malzenstwa-niestety,1268.html

Odmienne priorytety, stawianie Boga na pierwszym miejscy tylko przez jedną ze stron doprowadziło do rozwodu. Może Twój były zdawał sobie sprawę, że to się może tak skończyć, więc postanowił to zakończyć, póki jeszcze był w stanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:32, 25 Sie 2010    Temat postu:

mój mąż mówił zawsze identycznie jak ks iki. jeszcze w narzeczenstwie jak czasem mówiłam że mi sie do kościoła iść nie chce to zawsze mówił:jeśli zostawisz Boga to skąd ja wiem czy kiedyś nie zostawisz mnie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smużka
za stara na te numery



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:50, 25 Sie 2010    Temat postu:

kukułka napisał:
Smużka napisał:

I nie mam też szacunku dla samego faktu, że ktoś nosi koloratkę

nie chodzi o kawałek plastiku tylko o tajemnice święceń
jak ja sobie zaloze koloratke i nawet zasymuluje swiecenia to ksiedzem nie bede....
a poza tym fragment z Mt dotyczy wszystkich, nie tylko księży

Toteż ja o święceniach mówię, nie o plastiku!!!
A fragment z Mt może mówić nawet o dinozaurach, co z tego?


@ juz sama,

Dobrze się stało, że nie jesteście razem. Taki związek unieszczęśliwiłby Was oboje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BarTom
pierwszy wykres



Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:39, 25 Sie 2010    Temat postu:

Na początek: witam Panie b. serdecznie Yellow_Light_Colorz_PDT_15

ika napisał:
Pewien ksiądz zawsze powtarzał mi: " Znajdź sobie męża, który boi się Boga, bo jeśli nie będzie bał się Boga, to gdy w małżeństwie przyjdzie prawdziwy kryzys, nic innego go przy Tobie nie zatrzyma".

Przepraszam, ale IMHO powyższa motywacja jest trochę chora, być z kimś ze strachu przed kimś...

Mam takie pytanie, czy uważacie:
1) że tylko małżeństwa katolickie mogą być sobie wierne i ze sobą szczęśliwe? (niestety taki wniosek mi się nasuwa, po Waszych postach)
2) czy można kochać Boga nie kochając człowieka? (to a propos narzeczonego już samej, nie znam człowieka, ale takie odnoszę wrażenie Yellow_Light_Colorz_PDT_14
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mamma
za stara na te numery



Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 7586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:16, 25 Sie 2010    Temat postu:

Również uważam, że lepiej się stało, że się rozstali.
Najważniejsze wartości i cele w życiu, oboje małżonkowie powinni mieć takie same, inaczej nie będą razem szczęśliwi, bo każdy będzie dążył do czego innego. A na tych najważniejszych wartościach jak wiara buduje się inne.
Więc tacy małżonkowie mieliby całkiem inne systemy wartości - ja też nie mogłabym żyć z osobą, która miałaby inne ode mnie.
Miałabym z nią nie rozmawiać, o najważniejszych dla mnie rzeczach? albo ją ciągle przekonywać do swoich racji? czuć się ciągle do końca nie zrozumianą?
Dlatego księża niechętnie zgadzają się na małżeństwa mieszane.
A sama mam w rodzinie taki przypadek, że ona była wierząca, a on był ateistą i rozwiedli się, ponieważ on czuł się mniej ważny od Boga Sad
choć przed ślubem wydawało im się, że nie będzie im to przeszkadzać.

i można z kimś się rozstać przed ślubem właśnie z miłości jeśli się wie, że ta osoba nie będzie szczęśliwa ze mną poza tym po to jest czas "chodzenia ze sobą", żeby znaleźć tą najbardziej odpowiadającą mi osobę


Ostatnio zmieniony przez mamma dnia Śro 15:27, 25 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BarTom
pierwszy wykres



Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:45, 25 Sie 2010    Temat postu:

bebe, nie wiem czy to co napisałaś odnosi się do tego, co ja napisałam; jeżeli tak, to nie zrozumiałyśmy się. To co piszesz to są oczywistości. Od zawsze wiadomo, że podobny światopogląd i wyznawane wartości ludzi łączy i spaja.
Być może nie umiałam wyrazić się precyzyjniej. Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mamma
za stara na te numery



Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 7586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:31, 25 Sie 2010    Temat postu:

może ja też niezbyt precyzyjnie napisałam.
pyt. 1. - Moim zdaniem małżeństwa niekatolickie mogą być oczywiście szczęśliwe, trudniej jeśli jest to małżeństwo mieszane, choć zdarzają się pewnie i takie-osobiście nie znam szczęśliwego.
pyt. 2 - nie do końca rozumiem... Jezus kazał kochać bliźnich, więc jeśli chrześcijanin tego nie uznaje to nie jest prawdziwym chrześcijaninem, ale to nie znaczy przecież, że mamy brać od razu ślub z pierwszą napotkaną osobą
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smużka
za stara na te numery



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:43, 25 Sie 2010    Temat postu:

Ja słyszałam o udanych związkach mieszanych, ale osobiście sobie tego nie wyobrażam i znam same nieudane.
Ja nie umiałabym żyć z kimś, kto zupełnie nie wierzy w Boga.
Ale dokładnie tak samo nie umiałabym żyć z kimś o poglądach takich jak ma kukułka.
Ciężko byłoby budować na dwóch różnych podstawach. Myślę, że to się kiedyś musi rozjechać - lepiej, żeby sie rozjechało przed ślubem i dziećmi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
juz sama
pierwszy wykres



Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:34, 25 Sie 2010    Temat postu: Dziekuje bardzo za wsparcie

dziekuje za wsparcie.

co do malzenstw mieszanych...mysle, ze jest to mozliwe, ale w moim przypadku i mojego bylego chlopaka sprawa byla inna... myslalam ze jestesmy po tej samej stronie barykady... pooznalismy sie nawet na portalu dla katolikow... chodzilismy razem w niedziele do kosciola, bylismy na imprezach organizowanych przez kosciol... ale moj chlopak mial poglady restrykycjne , podbne chyba do kukulki...
nie uznawal ogladania seriali amerykanskich, chodzenia do sklepu w niedziele, programy rozwykowe uznawal takze za zlo i grzech i marnowanie czasu, nazwalabym to wszystko brakiem tolerancji dla odmiennosci po prostu i narzucaniem swoich zasad restrykcyjnie i bez wyjatkow, i powolywanie sie w tym wszystkim na Boga i milosc WYMAGAJACA.. ciagle probowal mnie nawracac, tyle, ze ja bylam nawrocona:( mimo, tego, bylo wiele rzeczy ktore nas laczyly i duzo milosci , dlatego jest mi teraz tak ciezko:( ciesze sie jednak ze moge chociaz sie troche gdzies wyzalic,bo sama nie potrafie tego dusic w sobie, chce mi sie plakac, bo myslalam ze jednak sie dogadamy i wemziemy kiedys slub, ale dobrze, ze teraz sie skoncyzlo niz gdyby mialo to wygladac tak jak u Raybana,ktorem swoja droga wspolczuje...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:29, 25 Sie 2010    Temat postu: Re: Dziekuje bardzo za wsparcie

juz sama napisał:
ale moj chlopak mial poglady restrykycjne , podbne chyba do kukulki...
nie uznawal ogladania seriali amerykanskich, chodzenia do sklepu w niedziele, programy rozwykowe uznawal takze za zlo i grzech i marnowanie czasu

to chyba jednak niezupelnei podobne do mnie
ja programy rozrywkowe ogladam - takie, ktore lubie, bo sa takie, ktorych nioie lubie, ale nie wrzucalabym wsyztskich programow do jednego wora
seriale amerykanskien - zalezy jakie
ja nie ogladam bo nie lubie ale to nie znaczy ze z gory wsyztskie uwazam za zlo wcielone
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ika
junior admin



Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15329
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:40, 25 Sie 2010    Temat postu:

Cytat:
ika napisał:
Cytat:
Pewien ksiądz zawsze powtarzał mi: " Znajdź sobie męża, który boi się Boga, bo jeśli nie będzie bał się Boga, to gdy w małżeństwie przyjdzie prawdziwy kryzys, nic innego go przy Tobie nie zatrzyma".


Przepraszam, ale IMHO powyższa motywacja jest trochę chora, być z kimś ze strachu przed kimś...

Motywacja nie jest chora, jeśli się ją dobrze rozumie. Chodzi o to, że dwoje ludzie wierzących w Boga,w czasie, kiedy dopadnie ich bardzo poważny kryzys, kiedy zacznie się rzucanie papierami rozwodowymi, nie zrobią tego. Jest coś takiego jak żal za grzechy niedoskonały (ze strachu przed Bogiem, karą boską) i doskonały( z miłości do Boga). Tutaj chodzi o taki sam rodzaj strachu. Żadna ze stron nie odejdzie, bo czuje respekt wobec Boga, ma szacunek do sakramentu jaki od Niego otrzymali, ale także i zaufanie, że pomimo wszystko Bóg jest z nimi i im pomoże nawet w tych trudnych chwilach.


Cytat:
1) że tylko małżeństwa katolickie mogą być sobie wierne i ze sobą szczęśliwe? (niestety taki wniosek mi się nasuwa, po Waszych postach)


Pytanie trochę bez sensu, skoro pytasz o małżeństwa tylko katolickie. Jest dużo innych wyznań, religii, a ludzie są bardziej szczęśliwi od niejednego katolika. Nie chodzi o religię, nie chodzi nawet czy oboje są tej samej wiary. Znam małżeństwo katolicko-muzułmańskie, które żyje w sielance. Wszystko zależy od obojga partnerów. Chodzi tylko o to, że o wiele trudniej budować związek z osobą innej wiary, a gdy partner jest całkowicie niewierzący jest po prostu jeszcze trudniej, co nie znaczy, że niemożliwe i skazane na porażkę.

juz sama przykro mi z powodu Twojego rozstania z chłopakiem, ale faktycznie powinnaś się jednak cieszyć, że odszedł. Osobiście wydaje mi się, że to nieoglądanie seriali, czy innych programów rozrywkowych to już trochę przesada, ale to jego życie, oby znalazł dziewczynę do siebie podobną. Pomyśl ile w ilu dziedzinach życia go jeszcze nie poznałaś i jakie zakazy by na Ciebie nałożył. Z człowiekiem o odmiennych przekonaniach oczywiście można żyć, ale tylko jeśli wystepuje wzajemna tolerancja i akceptacja cudzych wad, odmiennych upodobań.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Smużka
za stara na te numery



Dołączył: 24 Wrz 2009
Posty: 2973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: W-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:50, 25 Sie 2010    Temat postu:

juz sama,

Głowa do góry!
Przede wszystkim powinnaś zmienić nick!
Ty jesteś "jeszcze sama"! Mruga
Tak myśl! Wierzę, że spotkasz jeszcze kogoś, z kim zbudujesz prawdziwą rodzinę.
Związek, który masz za sobą był chory, wg mnie.. Choć za mało znamy szczegółów, by aż tak kategorycznie go ocenić.. Jednak.. z takim człowiekiem ciężko byłoby żyć.
Pomyśl o wychowywaniu dzieci. Im też nie wolno by było oglądać TV.. A jak Ty miałabyś inne zdanie, to ważne było tylko Twojego TZ? Nie tak powinna wyglądać wzajemna relacja.
Myślę, że prędzej straciłabyś wiarę niż zmieniła się pod dyktando tego faceta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:52, 25 Sie 2010    Temat postu:

i tu sie zgodze ze smuzką Wesoly
z kims z takim podejsciem do spraw czystpo codziennych ja tez bym nie wytrzymala
ja bym nie wytrzymala jakby mi maz zakazal ogladania progr rozrywkowych
czy w ogole tv np
my akurat tv nie ogladamy od jakiegos czasu, oboje, bo nie lubimy, wolimy ogladac k0omedie z kompa
ale tak czy inaczej normlny czlowiek potrzebuje rozrywki i bynajmniej nei uwazam ze rozrywka (oczywiscie dobra i nie 24 na dobe) to strata czasu


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Śro 19:56, 25 Sie 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:58, 25 Sie 2010    Temat postu:

Smużka napisał:

Myślę, że prędzej straciłabyś wiarę niż zmieniła się pod dyktando tego faceta.

w tej sytuacji to calkiem mozliwe
bo rozne decyzje podejmowac sie powinno z wyboru i wlasnego przemyslenia, a nie pod dyktando
ja sama na dyktando mam odruch obronny , nawet Kosciola slucham dlatego, ze taka jest moja decyzja, suwerenna ze tak powiem, a nie dlatego z emnie ktos postraszyl czy kazal
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18851
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:44, 26 Sie 2010    Temat postu:

po takim chłopaku, to wg mnie nick powinien brzmieć "nareszcie sama" Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Inne problemy z npr
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 4 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin