Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ślub - kiedy najlepiej oraz jak przeorganizować swoje życie
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Gdy nie ma dzieci w domu, to... :)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:00, 19 Maj 2014    Temat postu: Ślub - kiedy najlepiej oraz jak przeorganizować swoje życie

Wątek się rozwija w innym temacie, a tak mi się spodobał że postanowiłam stworzyć nowy aby się nie urwał Wesoly

tak więc: kiedy najlepiej Waszym zdaniem brać ślub? Jak wiele to zmieni/zmieniło w Waszym życiu? Jak dawałyście sobie radę w początkach i oswajaniu się z nową sytuacją Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niania
Site Admin



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 7935
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:31, 19 Maj 2014    Temat postu:

hehe niezłe
po latach powiem:
-na pewno nie wtedy gdy jest się niepewnym
-na pewno nie wtedy gdy się chce za szybko

co ślub zmienił w życiu?
eeeeeeee
wszystko?
może dlatego że nie miałam etapu mieszkania samej itd,
bo wzięłam ślub i z nim "wyszłam z domu"

a nie, sory, nie wszystko - zestarzałam się, spoważniałam i osiwiałam dopiero przez dzieci


Ostatnio zmieniony przez Niania dnia Pon 18:33, 19 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:39, 19 Maj 2014    Temat postu:

Ojej Nianiu, czyli moje siwienie bez dzieci to przegięcie w takim razie Wesoly
ja miałam etap mieszkania sama, ale i tak zamieszkanie z M diametralnie wszystko zmieniło. I myślę że właśnie to niemieszkanie razem przed ślubem sprawia, że tak wiele się zmienia Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Acayra
nauczyciel NPR



Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:40, 19 Maj 2014    Temat postu:

U mnie ślub nie zmienił w sumie za wiele. Mieszkaliśmy już razem, więc zmieniła się tabliczka na drzwiach Jedyna znacząca zmiana zaszła w mojej psychice, bo poczułam się już bezpiecznie; że wreszcie mam mojego upragnionego męża.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Niania
Site Admin



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 7935
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:41, 19 Maj 2014    Temat postu:

a, no to tylko rozliczanie PIT-u się zmienia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Edwarda
junior admin



Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 12519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 18:43, 19 Maj 2014    Temat postu:

Iskra napisał:
I myślę że właśnie to niemieszkanie razem przed ślubem sprawia, że tak wiele się zmienia Wesoly


Zgadzam się Wesoly
I jeszcze jak się nie wie w praktyce, co to seks Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ptysiak
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 1100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:46, 19 Maj 2014    Temat postu:

Nianiu, skąd się wie, że chce się za szybko?

Ja już tych poślubnych zmian też nie mogę się doczekać Przeprowadzka do innego miasta, przenosiny studiów dziennych na nową uczelnię, remont mieszkania i pewnie szukanie pracy, choć obecnie sukcesem jest załapanie się na bezpłatne praktyki. I w końcu mieszkanie razem, nie na odległość Wesoly

W sumie też mogę się pochwalić, że na ślubie będę miała już 22, więc jestem ciekawa Iskra ile jest między nami różnicy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lisc
za stara na te numery



Dołączył: 23 Maj 2013
Posty: 2364
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:29, 19 Maj 2014    Temat postu:

zmieniło się wszystko - już nie jestem sama jedna, jestem na zawsze z nim złączona, już nie dwoje a jedno ciało Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:54, 19 Maj 2014    Temat postu:

Dokładnie lisc Wesoly
od tego momentu myśli się nie tylko o sobie a o dwóch osobach Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lisc
za stara na te numery



Dołączył: 23 Maj 2013
Posty: 2364
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:09, 19 Maj 2014    Temat postu:

myśleć o dwóch osobach to można i w narzeczeństwie i pewnie wielu zaczyna na długo przed ślubem

ale potem ta jedność sprawie, że już jakoś nie idzie myśleć o sobie w pojedynkę Wesoly naprawdę wierzę, że w tym sakramencie zostaliśmy złączeni w taki szczególny sposób Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:19, 19 Maj 2014    Temat postu:

Oj nie zgodze się, że zmienia się tylko jak się nie mieszka.
My właściwie to już mieszkaliśmy razem. Teoretycznie nie, ale w praktyce już tak. Jeszczeniemąż dostał pracę w moim mieście a przyjeżdżanie 60 km było bez sensu. Poza tym praca zmianowa, więc byłoby to bardzo trudne. Więc pomieszkiwał u mnie. A wcześniej też jak przyjeżdżał to na kilka dni.
I wydawało nam się, że wobec tego nic się nie zmieni, że będzie jak było. Tyle, że będzie go więcej.

Figa, wszystko się zmieniło, inna świadomość, inne spojrzenie, inna psychika. To była mega transformacja z ja i on na MY. A im bardziej się opierałam a opierałam bardzo, tym było gorzej. Dopiero jak się pogodziłam, że tak musi być, że muszę oddać mu część swojego ja, dopiero wtedy zrobiło się dobrze.

Dodam jeszcze, że po latach widzę w tym siłę sakramentu.


Ostatnio zmieniony przez emma dnia Pon 20:20, 19 Maj 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bakteria
za stara na te numery



Dołączył: 13 Lis 2007
Posty: 10155
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:33, 19 Maj 2014    Temat postu:

Kiedy najlepiej? A to chyba sama para wie. My byliśmy zakochani na zabój, jak pisałam gdzie indziej, zaręczyny przed moją osiemnastką, ślub jak miałam 20 lat. Dla nas w sam raz, choć miliony 20-latek popukałyby się w czoło i słusznie, bo dla nich czas byłby za 10 lat Mruga
Mieszkaliśmy przed ślubem krótko razem, po ślubie to nie było żadne przeorganizowanie, tylko euforia.

-----------------------
Więcej kosztowało nas jako parę, i to dopiero uważam za sprawdzian - pierwsze dziecko (moje studia dzienne 100 km od domu, praca na 1/2 etatu i magisterka - a mąż całe dnie w pracy). Ale co nas nie zabija, to wzmacnia Kwadratowy
----------------------

Z perspektywy czasu jestem bardzo szczęśliwa, że poznałam M. tak wcześnie. To nawet i 10 lat szczęścia więcej (w kontekście całego życia) niż wiele innych par
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brain
za stara na te numery



Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 2904
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:34, 19 Maj 2014    Temat postu:

my wzięliśmy ślub w pierwszym możliwym momencie, nie problem się szybko pożenić a potem żyć na garnuszku u rodziców bawiąc się w dom. tak rozumiem uwagę Niani, by nie brać ślubu za szybko. może chodziło też o to, żeby na prawdę dobrze się poznać, bez pośpiechu, ale akurat nas jakoś ten wątek nie dotyczył, mniej więcej pół roku po poznaniu ustaliliśmy, że będzie ślub (wtedy zostało tylko pytanie 'kiedy?'), wiedzieliśmy że jesteśmy dla siebie.

ślub u nas zmienił wszystko. strasznie się cieszymy, że przyspieszyliśmy go o jakiś rok, bo tyle już razem przeżyliśmy... a tak mielibyśmy rok zmarnowany na kilkugodzinnych randkach w weekendy. właśnie to był główny motor tej decyzji, że chcieliśmy już żyć razem, a nie się dalej spotykać. niby byliśmy zżyci, mieliśmy wspólne sprawy, ale to jednak nie to samo co po ślubie. a przede wszystkim chcieliśmy też wyprostować naszą sytuację przed Bogiem i to strasznie nas uszczęśliwiło. ślub uspokoił moją sytuację rodzinną, wcześniej były tylko wieczne kłótnie i spięcia między mną, a moją mamą - o wiele lepiej nam osobno, choć paradoksalnie teraz dzięki temu zbliżyłyśmy się do siebie. u mnie to była jedna z najlepszych decyzji w życiu. ale niezdecydowanym polecam bardzo dobrze się nad tym zastanowić i nie brnąć w coś, do czego sami siebie się próbują przekonać, ale podskórnie czują, że popełniają błąd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4047
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:36, 19 Maj 2014    Temat postu:

u nas się zmieniało stopniowo, niby nie mieszkaliśmy razem, bo mąż zamieszkał na stancji - ale i tak bardzo często po pracy razem spędzaliśmy popołudnia, do niego do domu też często jeździliśmy razem. Więc to było takie płynne przejście. Jakoś jak próbuje sobie przypomnieć jak to było - to na pewno inaczej, przed ślubem dużo więcej emocji, związanych ze spotykaniem się, a potem mniej emocji ale wcale nie mniej fajnie Wesoly.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:44, 19 Maj 2014    Temat postu:

Liściu ale jak nie mieszkasz z kimś przed ślubem, to śniadanie robisz dla jednej osoby rano, po ślubie dla dwóch
to taki żart, ale wydaje mi się że zrozumiałaś moją wypowiedź inaczej niż ja Mruga przed ślubem też myślałam w kategoriach 'nas' ale po ślubie stało się to o wiele silniejsze. Coś w stylu tego co opisała emma, tylko że ja się akurat przed tym nie broniłam Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Gdy nie ma dzieci w domu, to... :)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 1 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin