Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Miłość=wiara?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Gdy nie ma dzieci w domu, to... :)
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16189
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:54, 28 Lis 2014    Temat postu:

Oboje się modliliśmy, choć mój mąż na pewno dłużej i na pielgrzymkach. I choć mamy różne duchowości, to jednak jedną wiarę Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buba
za stara na te numery



Dołączył: 18 Lip 2010
Posty: 14229
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląskie i dolnośląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:11, 28 Lis 2014    Temat postu:

To ja chyba cos pokrecilam.
A tego co piszecie to moj tata musiał się zdeklarowac jako niewierzacy.
Bo zaraz po ślubie tez chodził z mamą do kościoła...
I żadnej nienawiści do KK nie ma. Wesoly
O dobrego męża tez się modlilam, chociaż to chyba raczej było że "jeśli to ten to bądzmy razem, ale jeśli nie...".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gitka
mistrz NPR-u



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 743
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:47, 28 Lis 2014    Temat postu:

Iskra napisał:
Gitka napisał:

Jeszcze przed ślubem wiele razy zastanawiałam się nad rozstaniem. Za każdym razem wygrywała Miłość i ogromne poczucie obowiązku wobec niego.
troche zaskoczona jestem Mruga mi nawet przez myśl takie cos nie przeszlo


Nie chodziło mi o sam fakt wiary, wile różnych rzeczy się wtedy nałożyło. Nie wiedziałam czy podołam, ale zrezygnować też nie chciałam. Był to dla nas bardzo trudny okres, więc nawet się cieszę, że wtedy daliśmy sobie rok czasu od momentu zaręczyn, do ślubu. Potrzebowaliśmy sobie pewne rzeczy poukładać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gitka
mistrz NPR-u



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 743
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:01, 28 Lis 2014    Temat postu:

Busola napisał:

A w moim małżeństwie z kolei, chodzimy do kościoła razem, mąż zaczął chodzić jak mnie poznał, bo przede mną miał jakiś czas przerwę. Ale z kolei on się chyba nie modli, rekolekcje w ogóle go nie obchodzą, ani różne "kościelne" zasady. A mimo to jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Z tym, że mi byłoby łatwiej gdyby w niektórych sprawach mąż mnie rozumiał i wspierał, bo milcząca zgoda (na zasadzie, że nie ma wyboru, albo na zasadzie, że ja tak chcę - a on stara się akceptować) to nie jest to samo.
Więc rozumiem jeśli ktoś rozstałby się z kimś z powodu wiary. Choć sądzę, że jak się kogoś naprawdę kocha, to się nie bierze takiej możliwości pod uwagę.


Doskonale Cię rozumiem...
Dlaczego sądzisz, ze nie bierze się pod uwagę?
Ja bardzo mojego M. kocham, a mimo to wiele razy przed ślubem się nad tym zastanawiałam. Czy dla jego i swojego dobra nie będzie nam lepiej osobno. Dobry Bóg jednak tak nami pokierował, że upływający czas pokazuje, że ślub to była najlepsza z możliwych decyzji Wesoly jest nam coraz lepiej ze sobą i nie umiem sobie wyobrazić innego życia.


Ostatnio zmieniony przez Gitka dnia Pią 18:04, 28 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ika
junior admin



Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15329
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:14, 28 Lis 2014    Temat postu:

Ja że męża znam od zawsze nie mówiąc o naszych romansach od mojego 13 roku, modliłam się żeby to był on, o całkiem innego nowego się nie modliłam, tylko żeby z nim się udało Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 19:17, 28 Lis 2014    Temat postu:

buba napisał:
To ja chyba cos pokrecilam.
A tego co piszecie to moj tata musiał się zdeklarowac jako niewierzacy.
Bo zaraz po ślubie tez chodził z mamą do kościoła...
I żadnej nienawiści do KK nie ma. Wesoly
O dobrego męża tez się modlilam, chociaż to chyba raczej było że "jeśli to ten to bądzmy razem, ale jeśli nie...".


To luzik Mruga
Twój tata tylko powiedział pewnie, że nie wierzący i tyle.
Takie rady to nawet narzeczeni sobie dają by bierzmowania uniknąć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4047
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:45, 28 Lis 2014    Temat postu:

emma - mój tata nie dokonał żadnego aktu apostazji, w dodatku on się uważa za wierzącego, a do kościoła chodzi 2 razy do roku, albo i to nie. Do spowiedzi i do komunii nie chodzi wcale.
No właśnie jak to jest z nawróceniem, że niby Bóg ma się upomnieć o każdego, ale w praktyce chyba nie o każdego się upomina, jedni mają okazję w życiu inni nie. Może tak ma być, że nie każdy jest wierzący i tyle.
Ja się modliłam o dobrego męża, ale jak już mojego męża poznałam to z premedytacją przestałam się modlić, i w ogóle pytać Boga o zdanie, bo się bałam że mi odbierze to co mam (fajnego chłopaka, o mężu jeszcze nie myślałam), bałam się pytać i modlić, żeby przypadkiem nie usłyszeć, że to nie ten Wesoly.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 20:51, 28 Lis 2014    Temat postu:

Busola dobra jesteś z tą modlitwą Mruga

Cóż, takich wierzących to jest sporo. Niestety. Tylko wiesz, to wcale nie musi być tak, z że Bóg się nie upomina o nich. Pewnie upomina, tylko na swój sposób a człowiek ma wolną wolę i Bóg to szanuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4047
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:15, 28 Lis 2014    Temat postu:

wybacz to co napiszę
ale pierdzielę taką wolną wolę

czytałam jakiś czas temu fragment dzienniczka faustyny i jeszcze jakichś losowo wybranych objawień z internetu, i nie zgadza mi się obraz Boga jaki tam jest z tym co mi się zawsze wydawało. Ten Bóg z objawień, jest okrutny i chce mieć człowiek na własność, i jeszcze w dodatku chce, żeby człowiek też tego chciał - ślepego wykonywania czyjejś woli nawet jeśli to przynosi tylko cierpienie. Normalnie mam wrażenie, że tego rodzaju święci co Faustyna cierpią na syndrom Sztokholmski . Nie widzę tam, ani dobra, ani miłości - nie wiem .
To samo jest z nawróceniem, to samo z przestrzeganiem npr-owych zasad, i z życiem niektórych znanych mi osób, ze wszystkim, nie ma żadnej logiki. Do wyboru ma się tylko cierpienie - albo cierpienie, albo wyrzeczenie dobrowolne=cierpienie. Nie pojmuję tego. - taki OT.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 21:45, 28 Lis 2014    Temat postu:

Rozumiem co piszesz.
Ale to chyba jedna tylko strona Boga.
Ja wolę pamiętać, że jest Miłością i jest Miłosierny, "nie skory do gniewu i bardzo cierpliwy"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4047
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:31, 28 Lis 2014    Temat postu:

żeby nie było, aż tak strasznie - jestem jednocześnie baaardzo wdzięczna za mojego męża i syna i dziękuje za nich Bogu - kocham ich bardzo, i nic mi więcej nie potrzeba (oprócz jeszcze jednego dziecka Mruga - albo dwójki i żeby wszystkie dzieci i my - byli zdrowi)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gitka
mistrz NPR-u



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 743
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 0:09, 29 Lis 2014    Temat postu:

Ja również, ale z przerwami modliłam się o dobrego męża Wesoly kiedy byłam już z moim M, to modliłam się podobnie jak Buba, ale tylko w momentach kiedy szarpały mną wątpliwości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 8:18, 29 Lis 2014    Temat postu:

agu napisał:
Jolu, Twój mąż pozwolił komuś modlić się nad nim? To jest naprawdę dużo.


Dokladnie Wesoly Moj by na to nie przystal. No i furtka zamknieta bo ani jego woli nie ma zeby sie nawrocic ani moje modlitwy nic nie przynosza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Gdy nie ma dzieci w domu, to... :)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin