Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

połóg
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Ciąża
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18144
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:20, 04 Lip 2018    Temat postu:

To chyba wlasnie bardzo duzo zalezy jaki byc sn. Jestem sobie w stanie wyobrazic, ze po sn moze byc totalna masakra. Szczegolnie jak jest cięcie, głębokie pęknięcia, etc.
Ja mysle, ze tez bym inaczej zniosła moja cc jakby była umówiona a ja wypoczęta. A tak to byłam zombie juz przed porodem w ogóle...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8021
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:40, 04 Lip 2018    Temat postu:

Ja wszystkie trzy porody siłami natury zniosłam bdb- jedynie ostatni trochę mnie zwalil z nóg tym, że partych nie miałam od razu a jak to się wydarzyło nie wiem po dziś dzień- jak już mialam parte to luzik.Tera jest inna sytuacja. Raczej jesli juz to cc, pewno by się dało umówić ale hm czy to zmieni coś...Mój lekarz gin stwierdził, że nie podejmie się sn, inna pani doktor, że można spróbować a jak coś się będzie działo to cc...no jak już bedzie coś to będzie za pozno zapewne. Teraz zbieram informacje o cc i średnio mnie to co czytam pociesza a to co słyszę nie podnosi mnie na duchu.

Ostatnio zmieniony przez Cera dnia Śro 19:42, 04 Lip 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
klocia87
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 14 Lip 2014
Posty: 258
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:08, 04 Lip 2018    Temat postu:

Przyjechałam wypoczęta do szpitala. Jak mnie wzięli w obroty na sali operacyjnej to nawet nie wiem kiedy dostałam znieczulenie i gonili żebym się ułożyła odpowiednio do CC bo zaraz nie będę czuć nóg. Nie czułam wkłucia ani wkłucia w kręgosłup ani zakładania cewnika. Wszystko działo się bardzo szybko - w 15 minut Mała była na świecie. Potem leżałam na pooperacyjnej- nie czułam bólu poza cyklicznym sprawdzaniem położnej krwawienia z dróg rodnych (naciskała na brzuch). Krwawienie w połogu bardzo przyzwoite, nie zalało mnie ani razu. Pierwsze wstawanie faktycznie bolesne i ja mdlałam, więc ciężko się było wykąpać, ale po pierwszym prysznicu całkiem dobrze udawało mi się poruszać. Rana goiła się szybko, ściąganie szwów bezbolesne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18144
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:43, 04 Lip 2018    Temat postu:

Miałam cc o północy, z samego rano byłam z mężem juz na normalnej sali. Dopóki leżałam to było nawet spoko. Ale bardzo długo nie umiałam wstać. Wyciągnęli mi cewnik właściwie za szybko bo nie umieli mnie nawet do wc dowieść... dziecko było na neo i nie umiałam do niego wstać nawet na wózek. Dopiero byłam w stanie do niego jechać na nastepny dzien! Istny horror dla mnie...ciagle wyłam. Miałam jeszcze cewnik w plecach i anestezjolog nawet specjalnie do mnie przyszedł czy nie chce zeby mnie doznieczulili ale jednak nie wzięłam bo wyjście do dziecka by sie przesunęło jeszcze dalej. Nie chciałam opiatów bo próbowałam ściągać pokarm i jednak nie dawać tego dziecku. Na niesteroidalne jestem uczulona, novalgine tez sie bali mi dawać wiec byłam właściwie bez leków przeciwbólowych. Na trzeci dzien było juz lepiej ale dopiero na piąty mogłam jako tako funkcjonować i wyszliśmy do domu. Potem juz z górki. Szwy rozpuszczalne wiec nie było ściągania. Plaster ściągnęła mi polozna jak zdecydowała ze ok ( przychodziła codziennie do domu ). Krwawienie po cc miałam mniejsze niz teraz przy okresie...

Lekarz mi mówił, ze nieraz tez cos jest jakos tak ze wyjatkowo kogoś ścina po cc, jakos to tłumaczył ale juz nie pamietam. Miało to doczynienia z samym cięciem. Mimo ze miałam cc metoda misgav ladach...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
klocia87
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 14 Lip 2014
Posty: 258
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:12, 04 Lip 2018    Temat postu:

Ja miałam cesarkę koło godz 14 w czwartek. W piątek o 10 sama poszłam pod prysznic i już chodziłam - bolało, ale dało się zrobić te kilka kroków. Dziecko miałam od południa na oddziale w inkubatorze więc jak chciałam tam iść to musiałam przejść ładny kawał korytarza. Dawałam całkiem nieźle radę choć bolało i ze dwa razy zemdlałam. Każda CC inna. Zobaczymy co teraz będzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
hermiona
za stara na te numery



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 4089
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 17:45, 05 Lip 2018    Temat postu:

Cera napisał:
Podobno, też słyszałam że cc jest gorzej...ja się boję cc jak nie wiem.

A dlaczego cc miałaś? Dobrze, że już lepiej.



umówione cc to było dla mnie jak wyjście po bułki.... to niespodziewane to trauma na całe życie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Busola
za stara na te numery



Dołączył: 08 Lis 2013
Posty: 4047
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 7:29, 06 Lip 2018    Temat postu:

Ja miałam po paru godzinach akcji porodowej zrobione. Podobno straciłam sporo krwi. Teraz już jest ok. Pierwsze 3dni były najgorsze. Na tym etapie jest już porównywalnie do pierwszego porodu z nacięciem. Poród sn bez nacięcia nadal góruje. Na tym etapie już z dwoma na dwór wychodziłam 2lata temu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
panna_cotta
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 06 Wrz 2016
Posty: 164
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 20:21, 06 Lip 2018    Temat postu:

Brzmi niesamowicie z mojej perspektywy jednego porodu sn. Chociaż sam poród wspominam calkiem dobrze, ale z połogu dużo nie pamiętam...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:16, 06 Lip 2018    Temat postu:

Miałam 3 cc, wszystkie planowane, wszystkie robione nagle i zprzedwcześnie. Bez przygotowania, na gwałt, w środku nocy, bo dzieci trzeba było ratować (a przy ostatnim porodzie też mnie). Przy wszystkich problemy z dziećmi, różnego rodzaju e szwami na brzuchu jeździłam 60 km do dziecka. I inne cuda. Naprzeciwko tego, co się działo z moimi dziećmi, rodzaj porodu był czymś drugorzędne.
Nie wspominam tego jako traumy.
Nie uznaje cc za straszne itd. Kwestia nastawienia.
A po 5 latach od ostatniego porodu, to, ile mialam cc, nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
Ja zupełnie nie straszylabym cc.
Kobiety, które to czeka, chciałabym, żeby usłyszał, że nie każda to przeżywa tragicznie, strasznie i w ogóle, naprawdę. Ja widziałam kobiety po dn, co chodzić nie umiał, siedzieć, a ja na trzeci dzień po cc po schodach chodziłam na 2 piętro i jadłam pizze.
Piątego dnia po cc nosiłam w chuście już drugie, a potem trzecie dziecko.
Wiem, że kobiety przeżywają to różnie, ale uważam, że cc nie ma się co bać i zawsze to mówię tym, które czeka cc.


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Pią 21:23, 06 Lip 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krówka
za stara na te numery



Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5594
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 6:28, 07 Lip 2018    Temat postu:

ja po dwóch sn z nacieciami chodziłam gorzej, siedziałam gorzej niz dziewczyny po cc... Do tego moja rana goiła sie bardzo zle. Nie ma reguły. Straciłam sporo krwi przy porodach... potem w połogu...
Nie chciałam cc choć miałam wskazania ale tez bałam się endo w bliznie.

Wg mnie wszystko zalezy od nastawienia i personelu w szpitalu. Ten ostatni to słowo klucz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gyal
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 706
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:29, 07 Lip 2018    Temat postu:

Ja połóg po cc, jak i samą cesarkę wspominam dobrze. Nie była planowana, brak rozwijającej się akcji przez kilka godzin, kiepskie parte i decyzja o cc. Cewnikowanie, znieczulenie, sama operacja - nic strasznego. Samopoczucie po wszystkim nie było super komfortowe, ale to bardziej siedziało w głowie niż w ciele, żeby się przełamać, wyprostować i wstać. Szybko wróciłam do pełnej sprawności, a krwawienie było minimalne, bo dokładnie wszystko oczyszczono. Nie ma teraz przeciwwskazań, żebym rodziła siłami natury, więc nastawiam się na poród naturalny. Zobaczymy, jak się potoczy.
Nie ma co się bać cesarki jakoś nadmiernie. Pobyt w szpitalu po prostu nie jest przyjemny, ale trzeba się nastawić najlepiej jak się da Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 8:04, 08 Lip 2018    Temat postu:

Prawda, że wyprostowanie się po cc to kwestia psychiki, a nie ciała.
Jak sie wyprostuje, to boli mniej. Ciągnie, ślę nie boli.
I nie ma co wierzyć głupie u uczuciu, że jsk się wyprostuje, to szwy pekna. Bo to złudzenie. I to ono mówi "nie prostuj się". A tu właśnie trzeba się wyprostować.


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Nie 8:06, 08 Lip 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18144
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:17, 08 Lip 2018    Temat postu:

Niestety to tak łatwo nie działa Mruga pamietam jak mi to mówiłaś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gyal
mistrz NPR-u



Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 706
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:36, 08 Lip 2018    Temat postu:

Mi pielęgniarki powtarzały, żeby chodzić jak modelka i tak gadałam do siebie, żeby się przełamać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cera
za stara na te numery



Dołączył: 17 Lip 2009
Posty: 8021
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:49, 11 Lip 2018    Temat postu:

CC to poważna operacja. W ciagu 4 miesięcy przeszłam dwie operacje i na myśl o każdej kolejnej mnie wzdryga i to jeszcze tak ważnej. Małymi kroczkami dojdę do ładu ze swoimi obawami. W każdym razie dobrze, że nie straszycie a dodajecie otuchy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Ciąża
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 17, 18, 19  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 17, 18, 19  Następny
Strona 18 z 19

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin