Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Toksoplazmoza
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Zdrowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
userQa
pierwszy wykres



Dołączył: 23 Kwi 2008
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:18, 20 Sty 2010    Temat postu:

mrówka napisał:
nie może być stare bo IgM są dodatnie a one występują tylko w nowym zarażeniu

w ciąży miałam wyniki negatywne

teraz wyniki były takie: IgM - dodatni!
IgG - 8,30 IU/ml (dodatni)
gdzieś na anecie wyszukałam ze obydwa dodatnie wskazują własnie na świeże zakażenie, kota wykluczam, więc mięso ...

dzięki za odpowiedzi
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:22, 20 Sty 2010    Temat postu:

no i trzeba uważać na warzywa żeby po niedokładnym umyciu piasek nie trafił do ust. Może być zakażony kalem chorego kota. Czyli myć dokładnie warzywa zwłaszcza takie prosto ze wsi
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catsy
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 19 Sty 2010
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kielce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:17, 21 Sty 2010    Temat postu:

[quote="Smużka"]Catsy,
A co koleżanki mówią o przyrządzaniu surowego mięsa lub jego spożywaniu?"

No wlasnie cos tam mowily, zeby kotu nie dawac surowego miesa...

"Czyli żeby nie zakazić się od własnego kota (obecnie chorego) wystarczy sprzątać mu w kuwecie częściej niż raz na 24 godziny. "

Ja zazwyczaj sprzatam mu wieczorem...

"Inny sposób zarażenia się toksoplazmozą od własnego kota -poza jego kałem- (po stokroć skuteczniejszy i to od każdego niemal kota - nie tylko małego i wydalającego jaja pasożyta!) - to zjeść go na surowo lub w formie niedogotowanej, niedopieczonej. To samo tyczy się KAŻDEGO mięsa (z każdego zwierzęcia jakie istnieje)."

Kotow nie jadam ani na surowo ani nie gotuje ich Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catsy
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 19 Sty 2010
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kielce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 13:30, 21 Sty 2010    Temat postu:

[quote=ważne jest też, żeby mięcho kroić na deskach plastykowych czy szklanych, nie drewnianych, bo ich nie domyjesz tak porządnie. Ja po prostu myję w zmywarce noże i dechy, ewentualnie normalnie płynem, tyle, że bardzo dokładnie. No i zlew - od razu po myciu mięsa.[/quote]

Ja wlasnie kroje na plastikowej desce.. ale to po prostu dlatego ze jest wieksza i wygodniejsza.. i faktycznie czystsza niz ta drewniana... ale nie wiedzialam, ze to ma jakikolwiek zwiazek z tokspolazmoza...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fantada
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 10:27, 19 Maj 2012    Temat postu:

Niby mówi się o tym, że można się zarazić jedynie od kocich odchodów, ale przecież kocia kupa jest właściwie wszędzie (jakieś jej mikrodobiny), gdzie kot posadzi tyłek (?). Ja nigdy kotów nie miałam, więc myślę, że nie jestem odporna na toxo. Teściowie natomiast mają dwa koty. I teraz pytanie: czy powinnam ograniczyć bywanie u nich w domu? Ok, ja mogę zachować higienę na maksa i myc non stop ręce, ale jaką mam pewność, że np. siotra męża, która non-stop mizia się z kotami później dokładnie umyje ręce przed przygotowaniem powiedzmy kanapek dla nas? Przesadzam?

Ostatnio zmieniony przez fantada dnia Sob 10:27, 19 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bakteria
za stara na te numery



Dołączył: 13 Lis 2007
Posty: 10155
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 20:25, 19 Maj 2012    Temat postu:

fantada, ja nie miałam toxo w ogóle, więc w ciąży uważałam. Nie tylko na koty trzeba uważać - też na surowe mięso (trzeba wyparzać np. deskę do krojenia po cięciu mięsa), mleko od krowy i produkty z niepasteryzowanego, potrawy z surowego mięsa, np. tatar. Moim zdaniem warto uważać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ika
junior admin



Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15329
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:30, 19 Maj 2012    Temat postu:

fantada oczywiście musisz uważać, ale bez przesady. Też nie raz myslałam, ze przecież jakies nanodrobinki kupy kot ma na łapach, jednak pamiętaj, ze koty to bardzo czyste zwierzęta. Bardzo często myją łapy, jak robią kupę to nie brudza sobie tyłka tak jak ludzie bo ich kupty są zbite. Poza tym oocysty toksoplazmozy potrzebują 24h przebywania w temperaturze pokojowej, żeby zacząć zarażać, więc jak kot zrobi kupę i od razu się ją wyrzuca to nie ma już niebezpieczeństwa.

a czy te koty są wychodzące ?? ja bym się bardziej mięsa bała, moje koty z surowej wątróbki gliste złapały.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fantada
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:09, 19 Maj 2012    Temat postu:

W domu rodziny męża kocie kupy raczej nie są wyrzucane od razu, leżą sobie w kuwecie, a ile czasu... nie wiem... Nie są wychodzące, tyle co na balkon Mruga No, ale wygląda na to, że mogę ich odwiedzać - niestety
Choć ja generalnie jakoś mam umiarkowane zaufanie do higieny w tym ich mieszkaniu, może przesadzam, sama czyściochem nie jestem, ale jednak własne zarazki to własne Mruga

Tak, o mięsie wiem, ale mięsa jemy stosunowo niedużo. Z reguły kroję na bambusowej, świetnie zaimpregnowanej desce, która jest śliska jak plastik, więc powinno być ok, ale może faktycznie zacznę wyparzać. Choć jak mówię - naprawdę mało jemy, a tym rzadziej kupuje surowe i coś z niego robię. Wiem też o dokładnym myciu warzyw.


Ostatnio zmieniony przez fantada dnia Sob 23:10, 19 Maj 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ika
junior admin



Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15329
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:14, 20 Maj 2012    Temat postu:

Ogólnie mało prawdopodobne zarażenie, jeśli siedząc u teściów nie będziesz np. lizała stołu, po którym przeszedł kot. A skoro nie wychodzą raczej tez nie mają się skąd zarazić, chyba ze dostają surowe, nieprzemrożone mięso Wesoly
Na deski każde trzeba uważac, bo bakterie gnieżdżą się przede wszystkim w cięciach po nożu nawet jak deska jest super śliska to ślady zostają i one się tam gromadzą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agu
za stara na te numery



Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 3302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:05, 20 Maj 2012    Temat postu:

Od dziecka mam kontakt z kotami. Wakacje spędzałam na wsi. Jadłam tatar. I nic to nie dało, nie przechodziłam toksoplazmozy. Nie wiem, czego trzeba, żeby się tym zarazić, chyba braku dbałości o higienę po prostu.
W ciąży nie bałabym się nie wychodzących kotów, tylko żeby surowizny nie żarły i były jako tako zadbane, ze dwa razy dziennie posprzątać to spokojnie.


Ostatnio zmieniony przez agu dnia Pią 20:27, 25 Maj 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fantada
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 947
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:09, 20 Maj 2012    Temat postu:

ika napisał:
Ogólnie mało prawdopodobne zarażenie, jeśli siedząc u teściów nie będziesz np. lizała stołu, po którym przeszedł kot. A skoro nie wychodzą raczej tez nie mają się skąd zarazić, chyba ze dostają surowe, nieprzemrożone mięso Wesoly


No niby tak, ale... Wystarczy, że kot po myciu tyłka myje swoje futro, potem mizia go siostra męża, potem robi kanapkę, a potem ja wcinam tą kanapkę Spiskowa teoria Mruga

Generalnie tak naprawdę trzeba ufać Panu Bogu, bo i zwykła grypa może być szkodliwa dla dziecka w brzuchu. Jeszcze jest ta cytomengalia czy coś tam. A jak się na toxo albo cyto choruje bezobjawowo to i tak wielki klops. Można by oszaleć myśląc o tym, co się złego może zdarzyć, a więc HIGIENA i zdrowy rozsądek - i do przodu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ika
junior admin



Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15329
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:45, 20 Maj 2012    Temat postu:

Lekarz na pierwszej wizycie zleci Ci odpowiednie badania to się trochę uspokoisz. A może już miałaś toxo ??
JA nie miałam, ale jakoś to mną nie wstrząsneło, koty były i tylko ja im kupy sprzątałam i się nie zaraziłam Wesoly Wiem, że to nie znaczy, ze zarazić sięnie można, ale jednak to wcale nie tak łatwo Mruga
Chyba po połowie ciąży się powtarza badania, jak ktoś nie miał, więc wszystko jest mniej więcej pod kontrolą Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lanolina
nauczyciel NPR



Dołączył: 10 Paź 2010
Posty: 683
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 13:12, 13 Cze 2012    Temat postu:

Fantada, ja tez jestem kociarą od dziecinstwa i nie mialam toxo. Większość przypadków zarażeń to surowe mięcho, niedomyte warzywa i przesadzanie kwiatkow bez rękawiczek. Od kota domowego, zwłaszcza niejedzącego surowego czerwonego mięsa baaaaardzo trudno się zarazić! Jakby co, mam dwie koleżanki, które przechodziły toxo w ciąży i wszystko skończylo się ok, znacznie groźniejsza jest cytomegalia!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
IWG
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 21 Maj 2012
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:36, 07 Wrz 2012    Temat postu:

lanolina napisał:
Fantada, ja tez jestem kociarą od dziecinstwa i nie mialam toxo. Większość przypadków zarażeń to surowe mięcho, niedomyte warzywa i przesadzanie kwiatkow bez rękawiczek. Od kota domowego, zwłaszcza niejedzącego surowego czerwonego mięsa baaaaardzo trudno się zarazić! Jakby co, mam dwie koleżanki, które przechodziły toxo w ciąży i wszystko skończylo się ok, znacznie groźniejsza jest cytomegalia!


no własnie szlag mnie trafia jak słyszę gdy ktoś wymądrza się jakimi świństwami od kota/zwierząt można się zarazić, a nie ma jakiejkolwiek rzetelnej wiedzy na ten temat!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
El
mistrz NPR-u



Dołączył: 10 Maj 2010
Posty: 782
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:10, 13 Wrz 2012    Temat postu:

Wczorajsza rozmowa z moją ginką w temacie toxo i częstotliwości kontroli w ciąży przy wyjściowych IgG i IgM ujemnych: "na USG maluch pokaże, że coś jest nie tak - wtedy robi się ponowną kontrolę. Nie widzę potrzeby wcześniejszych badań"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Zdrowie
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin