NPR - Naturalne Planowanie Rodziny

czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie.

Forum NPR - Naturalne Planowanie Rodziny Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym -> tradycje bozonarodzeniowe, co jemy na swieta, jak spedzamy? Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
tradycje bozonarodzeniowe, co jemy na swieta, jak spedzamy?
PostWysłany: Czw 22:42, 17 Gru 2009
Karafka
za stara na te numery

 
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 11914
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





jak spedzacie Swieta? rodzinie pokoleniowo czy w mniejszym gronie? czy z moze z przyjaciolmi?

swieta tuz tuz, a ja nic, nawet nie chce mi sie myslec o nich. najchetniej bym przespala 3 dni, serio.
a z drugiej strony troche sie ciesze, ale glownie na to, ze bedziemy mogli w spokoju odpoczac, byc razem. bo to nasze pierwsze swieta, jak jestesmy tylko sami. zawsze bylismy u moiuch rodzicow, albo ci byli u nas. a teraz tylko we dwojke. chyba bedzie fajnie Wesoly

co gotujecie na wigilie?
ja robie barszcz, uszka z grzybami, kapuste z grochem i grzybami, pierogi z kapusta, karpia, sledzie, pieke tez boczniaki (niestety nie ma kapeluszy suszonych prawdziwkow albo chociaz podgrzybkow w tym roku), chyba wsio. a no i dobre czerwone wino na trawienie. inaczej po takiej ilosci kapusty i grzybow mozna umrzec
Pieczemy sernik i cos z makiem. na swieta nie robimy nic, tylko jemy to co zostalo z wigili. musialabym chyba upasc na glowe, zeby w swieza stac przy garach

a w ogole to powiedzcie dlaczego w Polsce sie utarlo, zeby nie bylo zadnego miesa w wigilie? ja mam ochote upiec kiedys ges/kaczke z jablkami, ale narazie moj piekarnik nie da rady.

no i mam nadzieje, ze oplatek zdarzy dojsc do mnie, inaczej nie bedzie.

choinke chyba postawie teraz na weekend, bo poprostu mam zawalone praca dni przed wigilia.

swieta, swieta i po swietach
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 23:01, 17 Gru 2009
milunia
za stara na te numery

 
Dołączył: 17 Paź 2008
Posty: 1347
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta





To będą moje pierwsze święta z rodziną męża Confused

U nas są tradycyjnie pierogi, kapusta z grochem, barszcz lub grzybowa, kompot z suszu, ryba po grecku, ryba smażona, śledzie, kapusta z łazankami

zazwyczaj spędzamy święta w najbliższej rodzinie, powiem szczerze że nie przepadam za wigilią, jest dla mnie taka... krępująca, nie lubię wzruszeń rodzinnych i tych całych życzeń

a są jakieś religijne akcenty w Waszych rodzinach? u nas zapala się świecę, jest czytanie z pisma św i modlitwa, potem opłatek
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 23:17, 17 Gru 2009
micelka
za stara na te numery

 
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 8280
Przeczytał: 93 tematy

Ostrzeżeń: 0/3





Święta spędzamy rodzinnie, raz u rodziny męża, raz u mojej mamy, na zmianę. Na szczęście mamy dobre relacje rodzinne, więc jest miło i sympatycznie. Jemy kolację, śpiewamy kolędy, otwieramy prezenty, a potem kto może-idzie na Pasterkę. Mam wiele dobrych wspomnień świątecznych z domu,kiedy jeszcze byliśmy wszyscy razem-mama i tata, rodzeństwo... Teraz jest inaczej, bo każde z nas ma żonę/męża, ale i tak staram się spotkać z całą moją familią w święta Wesoly
Rok temu szwagier po mistrzowsku odegrał rolę MIkołaja, pękaliśmy ze śmiechu. Żeby dostać prezent, musiałam mu usiąść na kolana Laughing W tym roku spędzamy Wigilię u rodziny męża. Jedzenie będzie kiepskie- no bo jak można podawać w WIgilię ryż z kompotem śliwkowym i karpia na 10 sposobów? No, ale nic, przeżyję jakoś,a w Boże Narodzenie, mam nadzieję, załapię się jeszcze na resztki z wigilijnego stołu u mojej mamy (barszcz z uszkami, kluski z makiem, kompot z suszonych owoców- to mi wystarczy do szczęścia).

Akcenty religijne owszem, są, czytamy Pismo Św. i modlimy się razem, taki zwyczaj na szczęście jest w obu rodzinach i bardzo się z tego cieszę.


Ostatnio zmieniony przez micelka dnia Czw 23:18, 17 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 23:28, 17 Gru 2009
novva
za stara na te numery

 
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 4310
Przeczytał: 40 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mała Wieś przy Drodze





Wieczór wigilijny zaczynamy u moich rodziców. Część jedzenia robią oni, część my (ja głównie ciasta, pierogi i krokiety oraz pieczoną rybę). Potem przenosimy się do szwagra, gdzie cała rodzina męża spotyka się ze Świętym Mikołajem. Zabawa świetna, kompletne wariactwo! Wesoly Na Pasterkę na razie nie mamy szans, więc pójdziemy do kościoła w Boże Narodzenie. Staramy się też w Święta spotkać z najbliższymi przyjaciółmi. Zwykle przychodzili do nas kolędować, ale w tym roku nie damy rady. Smutny

Najtrudniejszym momentem Świąt jest dla mnie czytanie Ewangelii i dzielenie się opłatkiem. Już któryś rok z rzędu przy tym ryczę.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 7:58, 18 Gru 2009
Olenkita
za stara na te numery

 
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 3870
Przeczytał: 86 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





U nas spedzamy Wigilie kameralnie, w gronie najblizszej rodziny, 6-8 osob. Kolacje wigilijna rozpoczynamy czytaniem fragmentu z Pisma Sw. o narodzeniu Panskim, potem jest wspolna modlitwa i dzielenie sie oplatkiem. Nie wiem czemu te momenty sa dla mnie raczej smutne, piekne, ale tez mam ochote ryczec wiec jak juz jest po to z ulga i zapalem siadam do stolu. A na nim-hit mojej mamy-zupa grzybowa z grzankami, smiem twierdzic, ze wszystkie ma pod soba Kapusta z grochem i grzybami, karp i pstrag, pierogi z makiem, sledzie, kompot z suszonych owocow. Ja zawsze rzucam sie na zupe i kapuste, reszta moglaby dla mnie nie istniec. No i ciasta-makowiec, sernik, sero-makowiec . Potem gram z siostra mamy koledy na 4 rece a reszta usiluje spiewac Musze ze wstydem przyznac, ze tylko raz w zyciu bylam na pasterce Wstyd Wstyd ... Ale po tych wszystkich potrawach jestem tak rozleniwiona, ze nie moge wyjsc na mroz z cieplego mieszkania. Zreszta pierwsza padam i przysypiam na kanapie podczas gdy inni rozmawiaja.

W tym roku spedze Swieta pierwszy raz u tesciow wiec na pewno bedzie zupelnie inaczej. W menu pewnie bedzie mieso, owoce morza, wina itp. Ja mysle jednak, ze polska tradycja swiateczna jest najpiekniejsza i nie ma sobie rownych na swiecie...

A propos prezentow, kto je u Was przynosi? U mnie Mikolaj przychodzi 6 grudnia, 24 przynosi prezenty Gwiazdka Wesoly U meza- Dzieciatko Jezus Wesoly


Ostatnio zmieniony przez Olenkita dnia Pią 8:10, 18 Gru 2009, w całości zmieniany 4 razy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 9:22, 18 Gru 2009
channel
za stara na te numery

 
Dołączył: 04 Lip 2006
Posty: 3628
Przeczytał: 87 tematów

Ostrzeżeń: 0/3





milunia napisał:

powiem szczerze że nie przepadam za wigilią, jest dla mnie taka... krępująca, nie lubię wzruszeń rodzinnych i tych całych życzeń


Dla mnie właśnie "te" krępujące rzeczy są najpiękniejsze! Lubię składanie sobie życzeń z dzieleniem sie opłatkiem, tę łzę w oku, wzruszenie ściskające gardło, oczy pełne miłości i nadziei. Dla mnie to te chwile świadczą o Bożym Narodzeniu a nie suto zastawiony stół.

Przed kolacją uroczyście zapalamy świece, czytamy fragment Pisma Świętego o Narodzeniu (najczęściej wg św. Łukasza), odmawiamy modlitwę, śpiewamy "Wśród nocnej ciszy", składamy sobie życzenia, łamiemy się opłatkiem. Po kolacji śpiewamy kolędy, wyciągamy prezenty spod choinki. Ostatnim punktem wigilijnym jest Pasterka (choć nie wiem jak w tym roku ze względu na mój kręgosłup Sad )

Na kolację szykujemy barszczyk, uszka, smażymy rybkę, ćwikłę, zupę grzybową, pierogi z kapustą i grzybami, krokiety, robimy łososia pod chrzanowym beszamelem, sernik, makowiec i... co tylko jeszcze przyjdzie nam na myśl aby przygotować.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 9:48, 18 Gru 2009
walecznaS
Moderator

 
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11320
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/3





My jak zwykle - najpierw jedziemy do teściowej i dziadka (mieszkają razem), tam wigilja jak tylko zacznie się ściemniać. Będzie też kilka osób z rodziny. Krótka modlitwa, kolędy raczej z płyty niż wspólne śpiewanie ale dobre i to. Jedzenie pyszne. Szczególnie pierogi teściowej - rewelacja.
Później do moich rodziców, z moimi braćmi. Tam też bez większych celebracji, zwyczajnie. Opłatek, kolacja. Kapusta z grzybami mojej mamy śni mi się już od kilku miesięcy Wesoly I inne różne pyszności.
Mięsa u nas w wigilię się nie jada i w ogóle raczej pości do kolacji.
Po obu wigiliach wracamy do siebie.
Na pasterkę zawsze chodziliśmy, teraz z córką to nierealne więc my idziemy na mszę rano w I dzień świąt.
Razem z mężem marzymy o tym, aby zrobić wigilię wspólną u nas dla obu naszych rodzin, taką bardziej uroczystą, z większym naciskiem na istotę tych świąt... W tym roku znów się nie uda z powodu mojego samopoczucia. Może za rok.
Tak więc nic nie przygotowuję (jak zwykle odkąd jestem mężatką) a od rodziców jeszcze dostaniemy do domu jedzenie Wesoly
Do tego w I dzień obiad u teściowej, w II - u moich trodziców.
Dla mnie jedzenie wigilijne jest super Wesoly


Ostatnio zmieniony przez walecznaS dnia Pią 9:49, 18 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 10:07, 18 Gru 2009
Niania
Site Admin

 
Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 7128
Przeczytał: 76 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





od kilku lat nie ma dla mnie tradycyjnych świąt.. tak to jest jak rodzina się poszerza....

dla mnei prawdziwa wigilia to tylko ta z lat dziecinnych
- kluski z makiem i bakaliami.... nikt tego nie lubi a ja mogłabym jeść bezopamiętania
- ziemniaczki posypane świerzą cebulką i kapusta z grzybami
- jakaś ryba - ale nei karp, nigdy nie było karpia, z włoszczyzną jak po grecku
- rybka w galarecie itp
- makowiec oczywiście i inne mniej swiąteczne ciasta


o! to jest dla mnie Boże Narodzneie
a teraz wigilia skąłda się z rzeczy które kompletnie mi nie pasują do tego dnia
-barszcz
-karp
-pierogi

SmutnySmutnySmutnySmutny


do tego spotykamy się z rodziną która juz nie jest naszą (tj nei jesteśmy spokrewnieni i nawet nie jesteśmy sobie bliscy) - nie lubię składać życzeń - bo to taka prowizorka ze sloganów
do tego nie lubię zamieszania przed świętami - jako dziecko je lubiłam, dziś nie - bo zawsze jest jakaś kłutnia i czar pryska


Ostatnio zmieniony przez Niania dnia Pią 10:10, 18 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 10:45, 18 Gru 2009
Aglaia
mistrz NPR-u

 
Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 751
Przeczytał: 89 tematów

Ostrzeżeń: 0/3





Olenkita napisał:

A propos prezentow, kto je u Was przynosi? U mnie Mikolaj przychodzi 6 grudnia, 24 przynosi prezenty Gwiazdka Wesoly U meza- Dzieciatko Jezus Wesoly


U nas też Mikołaj 6-grudnia, a w Święta Dzieciątko. Jak się przeprowadziłam na Mazowsze to ze zdziwieniem odkryłam, że tu Mikołaj chodzi dopiero w Święta .
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 10:57, 18 Gru 2009
Niania
Site Admin

 
Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 7128
Przeczytał: 76 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





no własnie mąż dostawał od Aniołka chyba...
u mnie w domu był mikołaj i basta
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 11:02, 18 Gru 2009
Małgośka
pierwszy wykres

 
Dołączył: 21 Maj 2008
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3





a u nas po opłatku, czytaniu Pisma Św i modlitwie jest zupa rybna mojej babci (pychota! i jak dla mnie jedyna zupa wigilijna - jemy ją tylko w Wigilię), makiełki, kompot z suszu, smażony karpik z pieczarkami, ryba po grecku, czasem jakiś śledzik, kapusta z grzybami
potem wspólne śpiewanie kolęd przy choince i kominku, Gwiazdor rozdaje prezenty, a potem kawa i pyszne pierniki, makowce i serniki
co wytrwalsi idą na Pasterkę
mm.. całe szczęście w tym roku Wigilia u moich rodziców, nie u teściów Cool
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 11:04, 18 Gru 2009
walecznaS
Moderator

 
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11320
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/3





U nas też Mikołaj.
Jak przyjeżdżali do nas zaprzyjaźnieni Ukraińcy to im prezenty przynosił "dzied maroz" Mruga nawet wiem jak dłokładnie wyglądał bo przywieźli nam takiego osobnika jako ozdobę.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 11:17, 18 Gru 2009
Olenkita
za stara na te numery

 
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 3870
Przeczytał: 86 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





Czyli Dzieciatko, Aniolek, Mikolaj, Gwiazdka , Gwiazdor i Dzied Maroz Cool No prosze , jaka roznorodnosc!
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 11:25, 18 Gru 2009
walecznaS
Moderator

 
Dołączył: 26 Sty 2009
Posty: 11320
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/3





Z tym, ze ten dzied to u prawosławnych Wesoly


Ostatnio zmieniony przez walecznaS dnia Pią 11:25, 18 Gru 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 11:28, 18 Gru 2009
Olenkita
za stara na te numery

 
Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 3870
Przeczytał: 86 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta





A ja myslalam, ze to taki ateistyczny odpowiednik naszego sw. Mikolaja bo wczesniej sie slyszalo, ze w ZSRR jest Dziadek Mroz Mruga
Zobacz profil autora
tradycje bozonarodzeniowe, co jemy na swieta, jak spedzamy?
Forum NPR - Naturalne Planowanie Rodziny Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 7  
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin