Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

dyskusje o wierze ze Świadkami Jehowy
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
brain
za stara na te numery



Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 2904
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:43, 02 Cze 2014    Temat postu: dyskusje o wierze ze Świadkami Jehowy

Szukałam tu takiego tematu i nie znalazłam (może przegapiłam?), a byłam ciekawa jakie macie doświadczenia, bo są tutaj ludzie różnych wyznań i różnych poglądów - ale odwiedzin Świadków Jehowy dożył chyba każdy Mruga

Traktujecie to jako okazję do obrony wiary, obrony poglądów, szansę poznania innego punktu widzenia, pokusę? Mruga Mieliście z nimi kiedykolwiek konstruktywną rozmowę na temat wartości, wiary, życia w ogóle? Tak żeby z drugiej strony poczuć otwarcie na drugiego człowieka i jego prawdziwe problemy (bez lukrowania, bez schematu rozmowy, bez agitacji)? Czy jeśli już, to zaliczacie obowiązkową recytację pytań o przyszłość, choroby na świecie, cierpienie i licytację na wersety z Biblii, itd.?
Jakie są Wasze doświadczenia i jak postępujecie?

Moja sąsiadka na przykład bezkompromisowo wyznaje wiarę w Jezusa i zasadniczo jest to początek i koniec dyskusji Wiem, że są tacy co lubią poznawać nowe rzeczy i choćby z ciekawości zaliczają różne nabożeństwa i rytuały, w tym spotkania ŚJ. Są tacy co próbują przekonać do swojej racji i wyznania, ale nie udaje im się wygrać w recytacji wersetów z pamięci. No i na końcu Ci, którzy by chcieli zrobić coś konstruktywnego, ale nie wiedzą jak i co. Albo Ci, którzy boją się podjąć rękawicy, bo 'przeciwnik' zacięty

Jak jest z Wami? Ja ostatnio często jestem odwiedzana przez te przemiłe osoby i po prostu odpuszczam, dziękuję za zaproszenia i broszurki, bo wiem, w co wierzę. I być może to błąd, ale nie umiem tak bezkompromisowo, z marszu opowiadać o najważniejszych i najintymniejszych kwestiach mojego życia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:52, 02 Cze 2014    Temat postu:

Brain ja robię dokądnie to co Ty. A to dlatego, że zawsze trafiam na standardowe pytania i odpowiedzi. Dlatego zwyczajnie mi się nie chce dyskutować.

Moja kuzynka miała koleżankę która kiedyś rozmawiała z nią o wierzę, kuzynka się otworzyła a koleżanka nagle "ok, to mam zaliczone. Dzięki"
także jak muszą to niech powiedzą i idą dalej Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brain
za stara na te numery



Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 2904
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:01, 02 Cze 2014    Temat postu:

..czyli Iskra czujesz się na siłach, żeby podjąć rękawicę i argumentować swoje przekonania, a to już dużo, bo gdy trafisz na otwartych i rozgarniętych ludzi, którzy nie polecą standardem, to masz szansę na rozwinięcie dyskusji. Ja się trochę boję, że się zapowietrzę w pewnym momencie, nie jestem teologiem, nie wiem wszystkiego, nie znam Biblii na pamięć..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:19, 02 Cze 2014    Temat postu:

Nie wiem wszystkiego, nie znam Pisma Świętego na pamięć, więc też się boję takich rozmów Wesoly

ale mam na koncie takie dyskusję i z śj i z ateistami, zawsze słyszałam że mam rzeczowe argumenty i że można ze mną normalnie na te tematy porozmawiać Wesoly inna sprawa że ja nie lubię tych tematów poruszać. Uważam, że to w pewnym sensie zbyt intymne aby z obcym człowiekiem rozmawiać o mojej wierze i przekonaniach. Dlatego tak długo aż mnie lub mojej wiary ktoś nie obrazi (jak ostatnio kolega z pracy - typowy 'ateista' -celowo postawiłam znak ' ' ) nie poruszam takich tematów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brain
za stara na te numery



Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 2904
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:39, 02 Cze 2014    Temat postu:

Wg mnie mała kropla drąży skałę. Gdybym zaczęła nawracanie od górnego C teologii katolickiej, mogłabym kogoś wystraszyć, byłabym niezrozumiała, a na pewno nie o to chodzi. Poza tym ja nikogo nie nawracam, bo to kojarzy mi się z ubezwłasnowolnieniem, działaniem na siłę. Staram się łagodnie przekonywać, że takie życie jest po prostu fajne, satysfakcjonujące, pełne i chcę by to była widoczna część mojego życia, żeby znajomi (antyklerykalni też) widzieli, że wiara to nie koniec życia Mruga Nawiązuję tu do lęku przed utratą swego dotychczasowego życia, wielu z moich znajomych uważa, że wierzyć to być dewotą. A tego zdecydowanie nie chcą. I ten punkt widzenia trochę ich blokuje. Trochę może pomóc przełamać ten obraz, osoba kogoś kto wierzy, jest zadowolony z życia i jest równym kumplem. Można powiedzieć, że w tej kwestii wierzę w pracę od podstaw Mruga Ale ŚJ są dla mnie trochę niepoznanym lądem. Nie mam żadnych znajomych wśród nich.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:40, 02 Cze 2014    Temat postu:

Ostatnia rozmowa moja ze Świadkami:
- Dzień dobry, czy moglibyśmy wejść do Pani i porozmawiać na temat Zmartwychwstania Jezusa? (coś w tym stylu było)
- Panie drogi!!! właśnie mi papieża wybierają, zaraz go pokażą na balkonie a Pan mi tu o zmartwychwstaniu Jezusa wyjeżdża!!!! Innym razem Pan zadzwoni, może mniej zajęta będę. (to autentycznie tak mu powiedziałam, śmiałam się z siebie pół tygodnia)

A tak całkiem poważnie to jak spotkam to ulotki zabieram, czasem przeglądam i wyrzucam. W rozmowę rzadko się pakuje, bo nie mamy o czym rozmawiać. Oni mnie nie przekonają a ja ich też nie dam rady, bo oni właśnie mają misję i jest ich dwóch jeden drugiego pilnuje i zdaj a relacje z tego potem.
Ciekawsze rozmowy przeprowadzam z moim znajomym schizofrenikiem. No czasem jak wystrzeli pytaniem to się nieźle namęczę Wesoly Zwykle szanuje mnie bo znam dość dobrze Ewangelię, ale potrafi mi dowalić. A ma schizofreniczny 7 zmysł. I kiedyś mi poleciał np o miłości bliźniego jak byłam po kłótni z tatą, albo o Komunii Sw. akurat gdy odkładałam spowiedź...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bakteria
za stara na te numery



Dołączył: 13 Lis 2007
Posty: 10155
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 21:29, 02 Cze 2014    Temat postu:

Ja odpuszczam i miło, ale stanowczo dziękuję.
Za to mój dziarski mąż nieraz wdawał się w dyskusje, ale wiecie, że potrafił ich zagonić w kozi róg!! Ale że przyłazili potem za często (zapamiętując WSZYSTKIE dane, które z niego wyciągnęli), to mnie wysyłał potem do drzwi, żebym przegoniła natrętów Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gam
za stara na te numery



Dołączył: 22 Sie 2006
Posty: 5297
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 21:51, 02 Cze 2014    Temat postu:

U nas tak jak u Joli , mnie szkoda czasu i energii na bicie piany , mąż przeciwnie ... Ostatnio chyba jednak odpuscili, bo mąż wcielił sie w rolę nadgorliwego słuchacza Radia M i musiał być bardzo przekonujący , bo narysowali krzyżyk na naszej furtce , czyli jesteśmy nie do zreformowania Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ika
junior admin



Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15329
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:56, 02 Cze 2014    Temat postu:

U mnie ani ja ani mąż nie rozmawiamy. Miło dziękuję za wszelkie zaproszenia i do widzenia Wesoly Mąż z obcymi ludzmi to już w ogóle nie gada prawie więc tym bardziej ich szybko zbywa.

Gam jak to krzyżyk na furtce ??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gam
za stara na te numery



Dołączył: 22 Sie 2006
Posty: 5297
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 22:00, 02 Cze 2014    Temat postu:

Zwyczajnie, po ich wizycie mamy wydrapany czymś ostrym krzyżyk na furtce , tez byłam zdziwiona ale to na bank oni , przed nimi go nie było a po nich zaraz wychodziliśmy i zobaczyliśmy , zaraz nam sie skojarzyła krew baranka na drzwiach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ika
junior admin



Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 15329
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:06, 02 Cze 2014    Temat postu:

Normalnie w szoku jestem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 22:16, 02 Cze 2014    Temat postu:

Też bym sobie wydrapała, tylko że oni z bramy domofonem dzwonią. A wiecie, że my mamy listonosza Świadka.? Jakaś z niego już zaawansowana szycha już.
A u nas w parafii neokatechumenat chodzi i nawraca i nikt z nimi nie chce rozmawiać bo ludzie myślą, że to Świadkowie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Acayra
nauczyciel NPR



Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:30, 02 Cze 2014    Temat postu:

Moim zdaniem tego typu dyskusje nie prowadzą do niczego. Nie da się przekonać do takiej czy innej wiary; żadne argumenty, wersety z pism wszelakich nie sprawią, że ktoś "uwierzy". A już szczególnie, gdy już uważa się za wierzącego, ale w innym wyznaniu - ma wówczas swoje, bardziej istotne argumenty niż strona zachęcająca do zmiany religii.

Generalnie uważam, że nie da się nakłonić do wiary. Wiara jest czymś tak osobistym i wewnętrznym, że jeśli ktoś sam z siebie nie dostanie olśnienia, natchnienia czy jakby tego zjawiska nie nazwać, to nikt go siłą czy logicznymi argumentami na swoją stronę nie przeciągnie. Tak więc zostawianie broszurek jak dla mnie jest ok - może ktoś będzie miał potrzebę zerknąć i może po lekturze coś go "natchnie"; ale umawianie się na dyskusje, przekonywanie, że tylko dana religia jest słuszna i jedyna, to już inna kwestia. Ja zawsze dziękuję odwiedzającym i nie wdaję się w żadne rozmowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16199
Przeczytał: 12 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:09, 03 Cze 2014    Temat postu:

odmawiam, informujac, że jestem chrześcijanką (działa lepiej niż gdy się mówi, że jest się katolikiem)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
bakteria
za stara na te numery



Dołączył: 13 Lis 2007
Posty: 10155
Przeczytał: 10 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 9:14, 03 Cze 2014    Temat postu:

A, tak, oni faktycznie jakoś to znaczą. W poprzednim mieszkaniu też mieliśmy jakiś krzyżyk nad drzwiami, nawet o tym zapomniałam, i podejrzewaliśmy świadków.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Strefa gadania o wszystkim i niczym
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin