Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Skąd się biorą myśli?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tomekmat91
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 19:04, 12 Paź 2014    Temat postu: Skąd się biorą myśli?

Taka rozkmina.

Mówi się, że nie jesteśmy odpowiedzialni za złe myśli pojawiające się w naszym umyśle. Sama myśl nie jest niczym złym, nawet jeśli dotyczy grzechu. Powinniśmy ją odrzucić, dopiero pójście "dalej" owocuje odpowiedzialnością moralną.

Skoro złe myśli pojawiają się w naszym umyśle niezależnie od nas, to dlaczego myśli pozytywne, sugerujące uczynienie jakiegoś dobra miałyby być od nas zależne?

Sami nie "produkujemy" naszych myśli, chyba przyzna to każdy. Skoro pojawiła się w nas myśl, pokusa, by kogoś okraść i odrzucimy od razu myśl, to nie popełnimy grzechu. Ale żeby odrzucić pokusę, musi się też pojawić myśl. .

Każdy, świadomy uczynek człowieka musi zostać poprzedzony myślą. Tylko świadomy uczynek może podlegać ocenie moralnej.

Ale skoro nasze myśli pojawiają się samoistnie, to czy ponosimy w ogóle jakąkolwiek odpowiedzialność za nasze czyny?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 19:09, 12 Paź 2014    Temat postu:

Cóż, niektórzy po Lutrze twierdzą, że rodzimy się już skazani na piekło lub do radości nieba.

Ja jednak nie byłabym taka pewna, że wszystkie dobre i złe myśli nie są nasze. To byłoby zbyt proste.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomekmat91
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 19:22, 12 Paź 2014    Temat postu:

emma napisał:
Cóż, niektórzy po Lutrze twierdzą, że rodzimy się już skazani na piekło lub do radości nieba.

Ja jednak nie byłabym taka pewna, że wszystkie dobre i złe myśli nie są nasze. To byłoby zbyt proste.


Dlaczego zbyt proste?

A nawet jeśli tak jest, to i tak nie bylibyśmy w stanie ocenić, które myśli powstają np. naszym aktem woli ( a więc jesteśmy za nie odpowiedzialni), a które nie.

A więc i tak nie można tu mówić o odpowiedzialności moralnej za nasze czyny, skoro nie jesteśmy w stanie ocenić, czy myśl X albo Y jest "nasza".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emma
za stara na te numery



Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 19:34, 12 Paź 2014    Temat postu:

tomekmat91 napisał:


A więc i tak nie można tu mówić o odpowiedzialności moralnej za nasze czyny, skoro nie jesteśmy w stanie ocenić, czy myśl X albo Y jest "nasza".

Błąd w rozumowaniu. Jeśli nie wiemy skąd są nasze myśli to nie możemy za nie odpowiadać moralnie, Za wybory dokonane już tak. A wyboru możesz dokonać, bo masz wolną wole. Wobec tego
Cytat:
Ale żeby odrzucić pokusę, musi się też pojawić myśl. .

Każdy, świadomy uczynek człowieka musi zostać poprzedzony myślą. Tylko świadomy uczynek może podlegać ocenie moralnej.

Ale skoro nasze myśli pojawiają się samoistnie, to czy ponosimy w ogóle jakąkolwiek odpowiedzialność za nasze czyny?
musi być błędnym rozumowaniem.
Chyba, że odrzucisz wolną wolę. Kto to już zrobił Kalwin czy Luter? Chyba Kalwin.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:52, 12 Paź 2014    Temat postu:

Kalwin



Tomku, jak dla mnie szukanie dziury w całym.

Nie jestesmy zwierzętami aby reagować na bodźce. W tym przypadku myśli. Nie powiem ze zabilam kogoś bo pojawila mi soe taka myśl, a przeciez za myśli nie odpowiadam.

Po cos wolną wolę przecież mamy Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomekmat91
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 19:57, 12 Paź 2014    Temat postu:

Ale wolna wola musi mieć uzasadnienie w myślach. Żeby dokonywać wyboru pomiędzy dobrem i złem, musi pojawić się myśl, która niesie ze sobą treść: "wybierz dobro" lub "wybierz zło".

Sam uczynek nie niesie ze sobą żadnej wartości, musi mieć umiejscowienie w myśli. Jeśli dokonujemy czegoś nieświadomie, bez uprzedniego namysłu (np. we śnie), to nie można mówić o dobru lub złu.

Oceniamy człowieka na podstawie uczynków, ale uczynki to tylko niejako materializacja konkretnej myśli: wybieram dobro albo zło. Miłość albo grzech.

A przecież my sami nie tworzymy myśli. Myśl o tym, by pozmywać za zmęczoną żonę lub męża, by wrzucić 5 zł biedakowi, by zgwałcić pięcioletnią dziewczynkę, pojawia się sama z siebie.

W takim razie dlaczego myśl o tym, żeby w danym przypadku powziąć jakąś czynność lub jej zaniechać miałaby "wytwarzać" się w jakiś cudowny sposób?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Acayra
nauczyciel NPR



Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:01, 12 Paź 2014    Temat postu:

Moim zdaniem, myśli, jako luźny natłok emocji, niepowiązanych ze sobą stwierdzeń, zachowań, obrazów etc., pojawiają się w nas z różnych źródeł - z podświadomości, z otoczenia, przejmowane od innych, wpojone przez wychowanie itp. Natomiast przeanalizowanie danej myśli i podjęcie na jej podstawie decyzji jest już świadome i nasze własne (ewentualnie mamy do czynienia z reakcją instynktowną, odruchem bezwarunkowym, w przypadku natychmiastowego zadziałania na zaskakującą sytuację/myśl).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomekmat91
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 20:19, 12 Paź 2014    Temat postu:

Acayra napisał:
Moim zdaniem, myśli, jako luźny natłok emocji, niepowiązanych ze sobą stwierdzeń, zachowań, obrazów etc., pojawiają się w nas z różnych źródeł - z podświadomości, z otoczenia, przejmowane od innych, wpojone przez wychowanie itp. Natomiast przeanalizowanie danej myśli i podjęcie na jej podstawie decyzji jest już świadome i nasze własne (ewentualnie mamy do czynienia z reakcją instynktowną, odruchem bezwarunkowym, w przypadku natychmiastowego zadziałania na zaskakującą sytuację/myśl).


Świadomie rozumiem, a co to znaczy, że jest "nasze własne"? Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Acayra
nauczyciel NPR



Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:25, 12 Paź 2014    Temat postu:

Trochę mi masło maślane wyszło Mruga Nasze własne, czyli świadome

Ostatnio zmieniony przez Acayra dnia Nie 21:25, 12 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomekmat91
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 21:55, 12 Paź 2014    Temat postu:

Ale w zasadzie nasze wszystkie myśli są świadome. Mówiąc prościej, z reguły wiemy, o czym myślimy.

Problem w tym, czy na któreś w ogóle mamy wpływ. Jeśli myśli pojawią się znikąd i nie mamy na to wpływu, wolna wola nie może istnieć. Tak zresztą twierdzi wielu naukowców zajmujących się neurobiologią mózgu.

Wolna wola wiąże się z dokonywaniem wyborów. Tylko tyle i aż tyle. Ale żeby wybór został dokonany, musi go poprzedzić myśl.

Więc wracamy do początku: skąd się biorą myśli. Czy ja mam jakiś wpływ na treść myśli, jakie pojawiają się w moim umyśle? Dlaczego akurat w danym momencie pomyślałem, żeby kupić narzeczonej kwiaty, a jeszcze pięć minut wcześniej miałem myśl, żeby nie odzywać się do niej przez najbliższe kilka godzin?

Łatwo przychodzi nam ocenianie innych ludzi, ich wyborów, uczynków, ale czy zastanawiamy się wtedy, dlaczego dana osoba właśnie tak postąpiła? Dlaczego właśnie taka czy inna myśl pojawiła się w jego mózgu? Kto lub co jest za to odpowiedzialny?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mamma
za stara na te numery



Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 7586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:59, 13 Paź 2014    Temat postu:

w pierwszej chwili mysl jest nieswiadoma ale potem mozemy dana mysl rozwijac lub nie i to jest juz swiadome Mruga

podejzewam ze mysli w jakiejs czesci biora sie z tego co slyszymy i widzimy na okolo w tv, necie z tad mozemy karmic sie dobrymi i zlymi informacjami Mruga
a jak chcesz dokladnie wiedziec to poszukaj w neurologi czy psychologi Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomekmat91
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 21 Mar 2013
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 20:04, 13 Paź 2014    Temat postu:

Cytat:
w pierwszej chwili mysl jest nieswiadoma ale potem mozemy dana mysl rozwijac lub nie i to jest juz swiadome Mruga


Nie chcę sprowadzić dyskusji do absurdu, ale tu się pojawia właściwe istota moich rozważań. Myśl pojawia się nieświadomie, jakieś tam procesy w mózgu, których jesteśmy nieświadomi i zupełnie od nich niezależni.

Ale żeby zrobić coś z tą myślą (jak piszesz, rozwijać lub nie) musi pojawić się kolejna myśl. Dlaczego ona ma być już "nasza", a ta poprzednia nie?

Jeśli chodzi o naukowców, czytałem wiele artykułów na ten temat (głównie neurobiologów, największych fachowców z dziedziny badań nad mózgiem, a także psychologów czy psychiatrów), z których duża część twierdzi, iż wszystkie nasze myśli pojawiają się mimowolnie, a co za tym, idzie, wolna wola nie istnieje. Przynajmniej tak rozumiana wolna wola, jak w chrześcijaństwie.

Jeżeli to prawda, to jak to pogodzić np. katolickim nauczaniem o grzechu, moralności, odpowiedzialności za swoje czyny itp.?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Acayra
nauczyciel NPR



Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:17, 13 Paź 2014    Temat postu:

tomekmat91 napisał:
Myśl pojawia się nieświadomie, jakieś tam procesy w mózgu, których jesteśmy nieświadomi i zupełnie od nich niezależni.

Ale żeby zrobić coś z tą myślą (jak piszesz, rozwijać lub nie) musi pojawić się kolejna myśl. Dlaczego ona ma być już "nasza", a ta poprzednia nie?


Taki przykład pierwszy lepszy z brzegu, błahostka:
Pojawia Ci się, sama z siebie, myśl/obraz - lody waniliowe. To jest ta pierwsza pierwotna myśl, która pojawiła się mimowolnie, bez udziału świadomości. Analizujesz zaobserwowaną myśl i stwierdzasz: "tak, jest gorąco, w sumie mam ochotę na lody" i idziesz do budki po porcję albo: "co mi się ubzdurało z tymi lodami? w ogóle nie jestem głodny ani spragniony" i idziesz w swoją stronę. Chyba różnica w świadomości jest oczywista? Jak dla mnie tak. Ty sam decydujesz, co zrobisz z pojawiającą się myślą; działa tu Twoja wolna wola.

Jeśli uważasz przeciwnie, rozwiń swoją koncepcję. Może być ciekawa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 10:03, 14 Paź 2014    Temat postu:

Ja tam uważam że nie mamy całkowicie wolnej woli, zbyt dużo rzeczy na nas oddziałuje na które nie mamy wpływu. Jednak czasem podejmujemy decyzje, wybieramy.

Tomku, nawet jeśli nie decydujemy o myślach to czasem pojawia się ich kilka, nawet sprzecznych ze sobą i my wybieramy czy chcemy coś zrobić czy nie. Tak jak pisała Acayra o lodach. Przeciez człowiek robi coś czasem wbrew myślom i ochocie. Nie jesteśmy jednak robotami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Acayra
nauczyciel NPR



Dołączył: 13 Lut 2014
Posty: 625
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 16:40, 14 Paź 2014    Temat postu:

Tomekmat91, tak sobie dzisiaj myślałam (o ile to ja myślałam, a nie ktoś za mnie Mruga), że w sumie sam rozpocząłeś dyskusję na frapujący Cię temat. Dlaczego? Przecież świadomie nad tym się zastanawiasz i dyskutujesz. Przecież nikt Ci nie dyktuje, co masz pisać i myśleć; to Twoje świadome przemyślenia oraz obawy. Może sama idea, żeby zacząć się nad daną kwestią zastanawiać przyszła nieświadomie lub podświadomie, ale już sama analiza świadoma jest jak najbardziej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Idź do strony 1, 2  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin