Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

filozofia gender
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17 ... 19, 20, 21  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
koszatniczka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Lut 2013
Posty: 6900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 9:28, 24 Sty 2014    Temat postu:

Artykuł z gościa
[link widoczny dla zalogowanych]

Chyba dobrze podsumowuje całą dyskusję, chociaż dość jednostronnie. Ja chyba tym powoli zaczynam być zmęczona...

Czytam sobie "List do rodzin" JPII i chyba zabiorę sie też za inne dokumenty. Powoli zaczynam rozumieć dlaczego biskupi tak ostro reagują.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arcia
z NPR za pan brat :P



Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 331
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 10:42, 24 Sty 2014    Temat postu:

koszatniczka napisał:
Powoli zaczynam rozumieć dlaczego biskupi tak ostro reagują.


Ale czy te ostre reakcje nie napędzają nienawiści "zwykłych ludzi"?

ten artykuł (http://tygodnik.onet.pl/ostrze-gender/sdjhq) opowiada o dyrektorce przedszkola, w którego regulaminie raz pojawiło się słowo gender (przedszkole nie realizowało programu "Równościowe Przedszkole"):


Pierwsza wersja: „rozwijanie kompetencji społecznych dzieci 3-, 4- i 5-letnich za pomocą wycieczek edukacyjnych uwzględniających zasadę gender”.


Ksiądz z parafii, rodzice kilku dzieci, różni inni ludzie zamiast zapytać się o co chodzi, jak jest rozumiany cel tych wycieczek doprowadzili do sytuacji, w której:

Fragmenty maili, które dostała Cichecka: „Łapska pedofilów precz od dzieci”, „wprowadzacie praktyki na granicy prawa, złożę na was doniesienie do prokuratury”, „stop demoralizacji naszych dzieci”, „jako człowiek, którego dziadek walczył za wolną Polskę i był obywatelem Rybnika, jestem przeciwko ideologii gender”, „czy pani mąż nosi stringi?”, „czy pani sika na stojąco?”.

– Ktoś zadzwonił i zaśpiewał do słuchawki „Serdeczna Matko, opiekunko ludzi”, ktoś inny modlił się „Wierzę w Boga Ojca”. Nocą przyklejali na bramę wjazdową do naszego przedszkola plakaty z hasłami „Stop homo terrorowi. Chrońmy swoje dzieci! Chłopak + dziewczyna = normalna rodzina” – mówi Cichecka.


Czy to jest zachowanie godne chrześcijanina?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koszatniczka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Lut 2013
Posty: 6900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:41, 24 Sty 2014    Temat postu:

Dzięki za podesłany artykuł.

Arciu, ja nie twierdzę, że to co się teraz dzieje jest dobre. Zresztą swoje obawy wyrażałam kilka stron wcześniej widząc, że w całej tej "walce z gender" zaczynamy gloryfikować stereotypy promując "tradycyjny model rodziny", który już po prostu nie pasuje.

Spróbujmy zostawić sukienki i stereotypy a wejdźmy na metapoziom.
Z mojego punktu widzenia to co się stało w Rybniku to jest efekt starcia dwóch idei.

Stara antropologia chrześcijańska kontra nowa koncepcja - gender.
I masz Europe, która gładko (lub mniej) dostosowuje się do nowej koncepcji oraz naszą konserwatywna Polskę, której wraz z dofinansowywaniem jest przeszczepiana myśl, idea, z gruntu obca.

I tak jak z płytami tektonicznymi - napierają na siebie, ale tylko w jednym miejscu wybucha wulkan. I to był Rybnik, a przypadkowymi ofiarami całego zamieszania są pani dyrektor, rodzice i dzieci. I wszystkim szczerze współczuję.

Prawda jest taka, że akceptując program pani dyrektor nie miała bladego pojęcia o tym gender. I nikt nie miał, bo nikomu sie tego rzetelnie nie tłumaczy.
A z drugiej strony, ludzie prości albo wręcz zideologizowani podłapali hasła kościelne i bezmyślnie powtarzają jakieś hasełka, też nic nie rozumiejąc.

A kwestia jest dość prosta i fundamentalna: nie znamy dobrze antropologii kościelnej, dlatego też nie wiemy czemu Kościół czepia sie gender. Z drugiej strony też nie znając dobrze chrześcijańskiej wizji rodziny czepiamy sie kurczowo jakiś zewnętrznych form jak te nieszczęsne sukienki, tradycyjne role w rodzinie itp...

Arciu - w kwestii biskupów - oni musza zareagować. To ich obowiązek, ale... Zgadzam się z Tobą, że wybrali nieszczęsną formę walki i okopów. Zamiast merytorycznej dyskusji, zamiast właśnie zaprezentowania silniej chrześcijańskiej propozycji trwałości rodziny, zamiast po prostu dialogu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Olenkita
za stara na te numery



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 4904
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:43, 27 Sty 2014    Temat postu:

Dobre Mruga

http://www.youtube.com/watch?v=-GVAiYIUwHg
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koszatniczka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Lut 2013
Posty: 6900
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:25, 27 Sty 2014    Temat postu:

Stacja przekaźnikowa!!!!!!!

"Tak jest sprawa zagmatwana, że cholera wie"

I tego sie trzymajmy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 18:56, 27 Sty 2014    Temat postu:

"Dżęder? tego nie wolno do Polski wprowadzać, bo to jest zdrada Polski i Chrześcijaństwa"
i to by było na tyle jeśli chodzi o świadomość Polaków
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:32, 27 Sty 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kukułka
za stara na te numery



Dołączył: 19 Gru 2006
Posty: 25841
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:29, 29 Sty 2014    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]


[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez kukułka dnia Czw 22:29, 30 Sty 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ewcia87
za stara na te numery



Dołączył: 06 Gru 2013
Posty: 1508
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 20:54, 01 Lut 2014    Temat postu:

...wróciłam Wesoly Trochę czasu mi brakowalo ostatnio.
Wróciłam, przeczytałam "poradnik" i wiecie co? nie znalazłam przymusowego przebierania chłopców w sukienki. Ono było w ogóle? Czy jak w tym Rybniku, obrosło urban legend?
Takie coś znalazłam:
[link widoczny dla zalogowanych]
i takie coś:
[link widoczny dla zalogowanych]

Nie widzę też nigdzie wysadzania z płci. Kto wysadza z płci i zabrania dziecku być sobą, jeśli CHCE się bawić samochodzikiem - poza sugestią, że samochodzika (i lalki) mogłoby w przedszkolu po prostu nie być - to chyba nie wysadza z płci? przecież może mieć samochodzik w domu. Chłopiec i dziewczynka.

Osobiście rozbroiło mnie, że po tylu latach za kółkiem zostałam kierowczynią. Brzmi trochę jak morderczyni Shocked Mruga Ja tam się czuję po prostu kierowcą, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia.

Po przeczytaniu poradnika myślę, że to w dużej części niepotrzebne, że z tym przemożnym wpływem wierszyków na dzieci się przesadza, naprawdę. Dlaczego? Pamiętacie taki?
Chodzi lisek koło drogi, nie ma ręki ani nogi, lis, lis, ogon ma, niewiadomo komu da...
I co? I gadają to dzieci. Sama to gadałam, sama chodziłam dokoła. Dziecko ma abstrakcyjny świat, wszystko sobie "bezpiecznie" wytłumaczy i przy takim wierszyku NIE zobaczy skrwawionego lisa z pourywanymi kończynami. Zapewniam. Ani lisa kaleki. Zapewne, jakby zapytać, co to za lisek i jak on chodzi bez ręki i nogi, to by padły najdziwniejsze wytłumaczenia, uwielbiam dziecięcą wyobraźnię Wesoly
Kolejne mi się przypomniało:
"a ja wolę moją mamę co ma włosy jak atrament" - oczywiście, atrament najczęściej był niebieski w tych czasach. Miałam wizję, że czyjaś mama ma niebieskie włosy. OK, ma. Nie szkodzi. Moja nie ma Mruga i nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłaby mieć, tylko dlatego, że jakaś mama ma dziwne, niebieskie włosy (albo dziesięć zmęczonych rąk od sprzątania).
Jest sobie taka kołysanka też, "idzie niebo ciemną nocą", a w niej taki fragment "...kot kulawy, cicho bądźcie, aaa...". No i mój brat zrozumiał to "kot kula, wy cicho bądźcie, aaa...". Był to dla niego kot, który jednocześnie był kulą. Wszystko gra. Spoko. Nie próbował utaczać na okraglejszą formę spotykanych kotów.
Trochę z innej beczki - msza w kościele, "przyjął ciało z Maryi dziewicy" - no wiadomo, Jezus. "Przyjął ciało zmarłej dziewicy" - tak żeśmy to słyszeli, i nawet o tym rozmawialiśmy w rodzeństwie. Spoko, luz, jakaś dziewica zmarła, ciało się zwolniło i Pan Jezus sobie je przyjął. No fakt, przecież długie włosy miał. Aha, i w sukience chodził. Wszystko dzieciom pasuje. A Pan Jezus to w ogóle nie gryzł i nie płakał, ubierając się w sukienkę?

Dzieci myślą inaczej, naprawdę. Racjonalizują niesamowicie. Opowieści typu "wykład z historii" o ruchach walczących o prawa kobiet, to strzał kulą w płot. Będą się nu-dzić. To największe zagrożenie.

To co JEST ważne, to "gender w praktyce" - jeśli faktycznie jest coś takiego, że dziewczynki pomagają przedszkolankom w "obsłudze", chłopcy nie (ja tego nie pamiętam, nie pomagałam raczej "w kuchni" przedszkolnej, pamiętam za to, że obie płcie solidarnie nosiły te piekielnie ciężkie kołderki do leżakowania) - to tego być nie powinno. Powinny być albo dyżury, wszyscy po równo, albo chętni, jeśli takowi są. Podobnie nie powinno być tolerancji na zachowania agresywne, tłumaczone tym, że to chłopak i ma prawo, dziewczynka nie powinna dostawać "ftfasz", że "dziewczynki są grzeczne" i ma nie-biegać.

Czyli utrzymuję swoje zdanie - akceptacja to klucz, dzieciak ma robić to, na co ma ochotę. I ogólnie to z tego programu przebija. Powtarza się pytanie czym się lubisz bawić, pytanie jak byś się czuł, gdybyś nie mógł bawić się tym, co lubisz. Jak mnie ktoś próbował zmuszać do zabawy lalkami, to była to dla mnie trauma, choć nie jestem chłopcem (!). Całe szczęście niewielu takich było. I jakoś nie bawiąc się lalkami, a nawet pomagając tacie w domowych naprawach (obecnie jestem pierwszą "złotą rączką" w rodzinie) nie czuję się wysadzona z płci. Uwielbiam swoją płeć.

Jeśli cokolwiek może z płci faktycznie "wysadzić" i sprawić, że się nie będzie z nią czuło dobrze... mam taki jeden scenariusz w głowie: wzorzec Silnego Mężczyzny, w typie macho, który nigdy nie płacze, jest twardy, lubi się bić, jest silny itp. i wrażliwy chłopiec, który konfrontowany z tym wzorcem NIJAK nie może siebie takiego zobaczyć. Myśli - nie lubię się bić, jestem słaby i przegrywam, czasem płaczę... może się wtedy poczuć wyjęty z tej płci, skoro będąc TAKI, "mażąc się jak baba" nie ma prawa nazwać się mężczyzną, bo mu się to prawo w tej "tradycyjnej wizji" odbiera. Czy to z płci nie wysadza? A gdyby go zaakceptować, może wyrósłby na fantastycznego męża i ojca, bez zadęcia, akceptującego dzieci i potrafiącego porozmawiać z małżonką o emocjach... Z mężczyznami się ciężko rozmawia, jak się jakis problem emocjonalny pojawi - uciekają, BOJĄ SIĘ emocji bardzo często. To niczego nie ułatwia. Myślę, że to "tradycyjne wychowanie" ma na to wpływ.

Pomalowanie paznokci nie zrobi z chłopca homoseksualisty. Pedał to nie to samo co pedofil. Ludzie wiedzą niewiele, ale najłatwiej to się zapluć jak ta starsza kobitka z różowym szalem na sondzie ulicznej.


Ostatnio zmieniony przez ewcia87 dnia Sob 21:12, 01 Lut 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
agu
za stara na te numery



Dołączył: 30 Paź 2007
Posty: 3302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:51, 01 Lut 2014    Temat postu:

mój syn dostał swój pierwszy samochód - różowy. to chłopięce czy dziewczęce? Mruga dał mu go starszy facet, zawodowy kierowca Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iskra
za stara na te numery



Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4577
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wlkp
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:19, 01 Lut 2014    Temat postu:

agu, mój kuzyn rok starszy ode mnie miał różowego cadilaca i woził nim moje i kuzynek barbie. i tak czuł się męski Mruga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Edwarda
junior admin



Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 12519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 22:32, 01 Lut 2014    Temat postu:

Ewcia Laughing

Z tą Maryją Dziewicą to też tak rozumiałam Laughing (to znaczy że zmarłej Dziewicy - w sukienki już nie poszłam Mruga)
I jeszcze kilka innych rzeczy też, ale sobie nie przypomnę.

Na pewno Gloria in excelsis Deo, że coś "ile sensu Deo" Laughing

O przebierankach było dalej w którymś ze scenariuszy (ja te też śledzę, bo mam zboczenie zawodowe Laughing).
Że pani i kilkoro dzieci wychodzi z sali i się przebierają i potem wracają i dzieci zgadują czy jest ktoś chłopcem czy dziewczynką i od czego to zależy Laughing

Mnie ten program wkurza, bo jestem pedagogiem (choć nie pracuję w zawodzie), a to jest napisane zupełnie obok dzieci przedszkolnych.
I to się nie trzyma ani kupy ani d... Laughing

Więc, jeśli oni robią taki niemerytoryczny program, do tego wchodzi on tylnymi drzwiami (poza rodzicami), we wszystkim wzorują się na modelu szwedzkim, to ja się pytam co będzie dalej. Co będą sprzedawać jak sprzeda się to.
Tu widzę zagrożenie. Może na razie rzeczywiście w oddali.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ewcia87
za stara na te numery



Dołączył: 06 Gru 2013
Posty: 1508
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:59, 01 Lut 2014    Temat postu:

Haha, dobrze, że nie tylko z nas takie straszne dzieci z tą zmarłą dziewicą

Oczywiście scenariusze również przeczytałam. Tak, wychodzą i się przebierają, ale ja zrozumiałam, że to dziecko wybiera za kogo, a nie pani na siłę przebiera chłopaka za dziewczynkę. Tym bardziej, że ma wrócić do sali i grać tego kogoś. Więc przecież musi to poczuć. Oczywiście jakiś zwyrol nauczyciel może forsować, ale to znowu - wykrzywienie, nie założenie.

Ja profesjonalnie pedagogiem nie jestem, ale, jak już wspominałam, fascynuje mnie rozwój, nauka i kształtowanie emocjonalne. Siedzę w tym temacie, choć od nieco innej strony Mruga od lat.

Z tym poza rodzicami, to też nie wierzę, że to jakaś tajemnica będzie. Czy ktoś szczegółowo omawia z rodzicami program nauczania np. biologii albo historii w szkole? Temat budzi kontrowersje, ale z drugiej strony jakby spytać rodziców czy "to" wprowadzać, pojawi sie słówko "gender" i co? i reakcje było widać, na sondzie ulicznej. Reakcje w przeważającej części najzupełniej irracjonalne. Ci ludzie naprawdę nie wiedą o czym mówią. Nie wiedzą - i protestują na wszelki wypadek. A część tego "metaprogramu" (bo jest podkreślone na początku, że to nie są ścisłe wytyczne, a jedynie propozycja) ma sens - choć bym to osobiście zmieniła i poprzenosiła akcenty, tak jak pisałam wyżej: dając spokój wierszykom, za to z podkreśleniem akceptacji wszelkich zachowań dziecka, o ile nie krzywdzą innych, i "zera tolerancji dla braku tolerancji" Mruga

EDIT: zdecydowanie bardziej przeraża mnie np. ksiądz Oko i jego mowa nienawiści, stawianie ludzi przeciw sobie i obsesja na punkcie seksu Smutny
Mówić na przykład, że ten poradnik został napisany przez maniaków seksualnych? Przecież tam słowa nie ma, które by to sugerowało. Gdzie ta seksualizacja dzieci? I ateizm jako największe zło tego świata... no, nie wiem. Jakoś widzę większe zagrożenia. Tak, tego się boję. Już słyszę trzask płonących stosów.


Ostatnio zmieniony przez ewcia87 dnia Sob 23:07, 01 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Edwarda
junior admin



Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 12519
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 23:11, 01 Lut 2014    Temat postu:

ewcia87 napisał:


Tak, wychodzą i się przebierają, ale ja zrozumiałam, że to dziecko wybiera za kogo, a nie pani na siłę przebiera chłopaka za dziewczynkę. Tym bardziej, że ma wrócić do sali i grać tego kogoś. Więc przecież musi to poczuć.



No on sobie może wybrać i poczuć i nawet świetnie się bawić.... do momentu aż wejdzie do sali i Karol z Dawidem Mruga zaczną się wyśmiewać.
I dupa zbita. Kwasny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ewcia87
za stara na te numery



Dołączył: 06 Gru 2013
Posty: 1508
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:35, 01 Lut 2014    Temat postu:

No i właśnie Karolem i Dawidem powinni się zająć prowadzący zajęcia. Po to tam są. Ale fakt, wyczucia trzeba mieć trochę. Albo i więcej niż trochę. Pewnie wielu nauczycieli mogłoby tego nie udźwignąć.

Ja tam mam więcej rewolucyjnych pomysłów na edukację.
Na przykład uważam, że powinien być, powiedzmy pod koniec gimnazjum, taki przedmiot (osobny), na którym byłaby nauka obserwacji. Dziewczyny zapewne już miesiączkują - przynajmniej w zdecydowanej większości, więc byłoby co omawiać na zajęciach. Rok - coś by w głowach zostało. 30 tygodni - wystarczy, żeby każda dziewczyna miała szansę choć na jednych zajęciach omówić swój własny cykl. Nie byłoby tak przerażającego niedoinformowania o własnej fizjologii. A potem niech sobie podejmują decyzję, czy chcą iść np. w pigułki czy nie. Ale ze świadomością. Ze znajomością podstawową swojego cyklu i organizmu.
...i drugi pomysł rewolucyjny - jakieś idiotyczne, debilne wręcz pomysły (niestety realizowane) nadpływają czasem, jak walczyć z aborcją - żeby pokazywać poszatkowane płody - to jest tak głupie, że się w głowie nie mieści. Jedyne co to powoduje, to zablokowanie i wyparcie, bunt i niepotrzebny szok. To tak jakby uczyć miłości i szacunku do zwierząt wizytami w chłodni z wiszącymi półtuszami wieprzowymi Shocked A gdyby tak zrobić kolejny przedmiot, wystarczyłaby zapewne godzina tygodniowo, w którym przez cały semestr "zachodzimy sobie w ciążę" i idziemy z tym rozwijającym się dzieckiem? Mija tydzień, pojawia się serce. Obrazy USG, modele. RUCHOME. Pokazać, jakie to może być piękne. Bo tego przecież "normalnie" nie widać. To jest jakiś bezosobowy "brzuch". Ja dopiero teraz sobie sama takie coś funduję. Zaczęłam się wczytywać w szczegóły rozwoju embrionalnego i uważam to za absolutnie fascynujące. No i załóżmy, że taka nastolatka zobaczy taki filmik z USG z 10 tyg ciąży - bijące serce, jakieś pierwsze poruszenia. Znowu - decyzja swoją drogą, ale niech wiedzą, na co się decydują... Myślę, że wiele decyzji mogłoby się zmienić.

Przeparszam za offtopic, rozmarzyłam się edukacyjnie Mruga szkoda, że tego prawdopodobnie nigdy nie będzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Pogaduszki
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17 ... 19, 20, 21  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17 ... 19, 20, 21  Następny
Strona 16 z 21

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin