Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

jak sobie radzic z libido w NPR-ze??
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Inne problemy z npr
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18851
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:24, 22 Sie 2016    Temat postu:

Tak, mnie o co innego chodziło
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krówka
za stara na te numery



Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5594
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:59, 22 Sie 2016    Temat postu:

Sam Szóstak opócz tej jednej konferencji ma mnóstwo o miłosci, bliskosci, o potrzebie kochania i adorowania... o człowieku jako osobie seksualnej... Polecam.

Z nprem trzeba sie zmierzyć kto nie przezył nie pozna jego słodko- gorzkich smaków. Czasem kwasnych i gorzkich...
Jak sie na 100% odkłada to działa sie tak w sumie wbrew naturze unika seksu jak jest dobry i fiany. II faza wszystko gotowe na to, nic tylko czerpać do dna. Nie ma za duzo do nadrobienia, bo natura sama pomaga.
W III fazie to psychika, ciało i cała reszta jest juz mniej na tak a bardziej na nie. Nie da sie oszukać ze to taki sam czas jak II faza ja nawet bez wykresu wiem ze to juz sprzątanie po zabawie... a nie bal... Mozna sie postarac o nastrój, grę wstępną 24h najlepiej, zele i romantyczności wszelkie ale to juz nie ten feel... Jedyny plus to gumy nie potrzebne ale za to tubka z poślizgiem... a to mnie razi w tej naturalności i spontanicznosci...

OT FAM jest najlepszym dla mnie sposobem ale sprzeczym z KKK niestety...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16199
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:16, 22 Sie 2016    Temat postu:

gam napisał:
tilia napisał:

A co do tematu jeszcze to u mnie mogą być gilgotki albo zapasy, bliskość jest, można się wyżyć i kalorie się spala Mruga )


Gilgotki? Zapasy? Laughing to się nie dziwię, że to autentyczne tzw. formy zastępcze Cool o losie ...,


Ja to z dziećmi rbię Laughing no ładnie
Męża wolę jednak w inny sposób, a te nieszczęśne formy zastępcze są dla mnie pełnowartościowe - przynajmniej nuda nie grozi, choć brak seksu to prędzej - przy moim ostatnio coraz bardziej ujemnym libido w III fazie Wsciekly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muflon
za stara na te numery



Dołączył: 05 Gru 2015
Posty: 1551
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:04, 22 Sie 2016    Temat postu:

No właśnie: obiektywnie i po ludzku "formy zastępcze" i gumy to kwestia gustu. Mruga Nie lubię więc, jak czasem w propagandzie NPR-owej są próby argumentacji, że dla każdego najfajniejszy jest klasyczny seks bez barier, a wszystko inne tak niefajnie, że lepsza już wstrzemięźliwość. Oczywiście może tak być, ale nie musi. Może być też tak, że ktoś czuje, że to wbrew jego sumieniu, i wtedy wstrzemięźliwość może być lepsza od wyrzutów sumienia.

OT: Tak się zastanawiam... Skoro KK dopuszcza FAM (tzn. antykoncepcję nieporonną, w praktyce na jedno wychodzi) u małżeństw mieszanych, to dla mnie znaczy, że naprawdę podtrzymanie jedności w małżeństwie jest (bywa? nawet, jeśli tylko jako stan przejściowy?) obiektywnie ważniejsze niż żeby zawsze było "po bożemu"...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karafka
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 18152
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:24, 22 Sie 2016    Temat postu:

Muflon no przeciez nikt nie twierdzi w kk ze npr jest nad małżeństwem... Od zawsze wiadomo, ze dobro małżeństwa stoi na pierwszym miejscu.

Robienie z npru bozka to specjalność niektorych katolików i polskiego kk, serio. I pozwalanie na to, zeby małżeństwo cierpiało przez npr. Npr to jakiś wymyślony krzyż niemajacy poparcia w niczym. Chyba tak dla sportu i potem zalenia sie jakie npr jest straszne. Niektórzy nprowicze powinni sie ogarnąć. Serio, nie moge słuchać tych śpiewek pomału jakie ważne to zbawienie ( posłuszeństwo nprowi ) a rownocześnie jak brak wspołżycia oddala ich ( hmmm ale to juz nie problem w zbawieniu, nie? )
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muflon
za stara na te numery



Dołączył: 05 Gru 2015
Posty: 1551
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:48, 22 Sie 2016    Temat postu:

Nie twierdzę, że ktoś tak twierdzi "oficjalnie" w dokumentach. O "nieoficjalnych" (rozmowa, konfesjonał) wypowiedziach księży z zerową tolerancją dla odstępstw od orto-NPR czytałam, chociażby tu na forum. Mruga Ale nie twierdzę, że to drugie należy przyjąć jako jedyne słuszne.

Ale chyba gdzieś w tym wątku nawet padło pytanie, czy można przytoczyć dokument, w którym KK czasem dopuszcza antykoncepcję. I tak mi się przypomniało w tym kontekście o tych mieszanych. Chociaż nie wiem, czy to z dokumentu, czy tylko tak przyjęte w Kościele...


Ostatnio zmieniony przez Muflon dnia Pon 15:10, 22 Sie 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tilia
posiadacz wiedzy tajemnej NPR



Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 1139
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:36, 22 Sie 2016    Temat postu:

Fiamma, ale to niekoniecznie w kontekście seksualnym musi być przecież A z dziećmi bliskość też się buduje

Wszystko tu wiedzie do wniosku, że dobro relacji małżeńskiej jest najważniejsze. Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brain
za stara na te numery



Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 2904
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:20, 22 Sie 2016    Temat postu:

dla mnie osobiście najtrudniejsze jest to, że odstępstwo od reguł tak na ogół, bez wnikania w indywidualne zawiłości, ma rangę grzechu śmiertelnego. nie czaję tego, robiłam w moim odczuciu o wiele gorsze rzeczy w życiu, niż seks w prezerwatywie, a mimo to nigdy nie spotkałam się ze stwierdzeniem, że odcina mnie to od łączności z Bogiem, podobno nawet nie musiałam tego wyjawiać w konfesjonale, bo spowiedź powszechna wystarczała.. eh
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krówka
za stara na te numery



Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5594
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:29, 23 Sie 2016    Temat postu:

wiecie a jak to jest jak ktos stara sie o dziecko i mysli tylko prokreacyjnie... powiem tak były czasy, ze miałam gdzies czy meza boli głowa ma katar czy pada z nóg. Musimy dzis bo jutro to juz za pozno... To samo ja czy kłotnia czy deszcz spr. dzieciowe najwazniejsze... Nic z takich staranek nam nie wyszło... ale przerabialismy seks po dziecko...

Brain zgadzam sie na 100% sa w zyciu gorsz rzeczy niz guma i pieszczoty z kochającym mezem... a nie wszystko podchodzi pod kaliber ciezkich grzechów...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Itka
nauczyciel NPR



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 608
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 13:39, 24 Sie 2016    Temat postu:

Cytat:
Brain zgadzam sie na 100% sa w zyciu gorsz rzeczy niz guma i pieszczoty z kochającym mezem... a nie wszystko podchodzi pod kaliber ciezkich grzechów...



Może dlatego że dotyczy ciężkiej materii jaką jest seksualność? To dla KK tak delikatna materia, że mam wrażenie jest przewrażliwiony na tym punkcie. Z tego co wiem grzech antykoncepcji jest "podpięty" pod VI przykazanie w dekalogu. Poprawcie mnie jak sie mylę. Bo właśnie to jest dla mnie bardzo nielogiczne. Co ma cudzołożenie do antykoncepcji? Ja też nie rozumiem stanowiska KK, zresztą juz o tym nie raz pisałam na forum. Już się boje okresu poporodowego i tego że będzie mniej czasu na seks przy dziecku, a ja też mam problem mniejszej chęci w III fazie, a tu dojdzie jeszcze mniej czasu na tą dłuższą grę wstępną i zapewne większe zmęczenie przy opiece nad dzieckiem a potem jeszcze z powrotem do pracy....ech
Confused . Mąż czasem stwierdzał że lepiej w ogóle żyć bez seksu i nie mieć libido m niż się męczyć z bardzo rzadkim współżyciem. Lepiej się przyzwyczaić że tej sfery nie ma. Czy to jest normalne w młodym małżeństwie? To pytanie retoryczne.

No i jak pogodzić też to ze wierzący katolik, zastanawiający się nad sobą ma też prawo pewne sprawy sam rozsądzić w sumieniu, jeśli nie chodzi o dogmaty bądź nieomylne nauczanie papieża ex cathedra. Nie można postępować wbrew sumieniu. Z drugiej strony zawsze ktoś może powiedzieć że sumienie jest źle ukształtowane...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
anquelice
znawca NPR



Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 458
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: kuj.-pom.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:22, 24 Sie 2016    Temat postu:

No właśnie, kwestia sumienia to też kwestia sporna, bo nie wszyscy mają dobrze ukształtowane sumienie i to zależy też od podejścia człowieka do sprawy. Bo na przykład jedna żona może stwierdzić "Boże, skoro nie z nim to z kim mam się kochać, dlaczego mam mojego męża tak zwodzić, walczę o dobro małżeństwa, lepiej ze mną niż żeby miał kiedyś iść do innej" a druga żona, z delikatniejszym sumieniem może stwierdzić "Nie, płodne to płodne, niepłodne to niepłodne, mężu, trzeba się do tego dostosować, to jest Boża wola. Chcesz mieć dziecko? Kochajmy się w płodne. Nie można mieć połowy dziecka, kochając się w niepłodne a w płodne z prezerwatywą." Inna znowu może mieć inne podejście, i tu nie chodzi mi tylko o seks, ale są różne tematy, różne kwestie. Ja na przykład po spowiedzi generalnej, po bardzo głębokim przeżyciu tej spowiedzi wpadłam w taki wir, że wszystko jest grzechem, muszę z powrotem naprostować moje sumienie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Muflon
za stara na te numery



Dołączył: 05 Gru 2015
Posty: 1551
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:08, 24 Sie 2016    Temat postu:

Może się też czasem okazać, że ta druga żona ma sumienie z kamienia. Dużo zależy też od podejścia drugiej strony. Moim zdaniem jeśli NPR jest decyzją jednostronną, to może przynieść też zranienie, nawet jeśli strona pro-NPR ma dobre intencje, ale zgubi gdzieś drugiego człowieka. Ale znowu: to kwestia sumienia. W tych sprawach ono musi być trochę "wspólne". Przynajmniej ja tak to widzę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
strzyga
Moderator



Dołączył: 11 Maj 2007
Posty: 18851
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 16:54, 24 Sie 2016    Temat postu:

Nie no, tabletki anty podchodzą raczej pod 'nie zabijaj' bo jest jakis procent szans, ze zadzialaja poronnie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krówka
za stara na te numery



Dołączył: 18 Maj 2015
Posty: 5594
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:28, 24 Sie 2016    Temat postu:

anty pod V podchodzi, przedmałzeński/pozamałzeński pod VI...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiamma75
za stara na te numery



Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 16199
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:10, 24 Sie 2016    Temat postu:

niech mi ktoś powie w jaki sposób prezerwatywa moze podpadać pod V przykazanie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Inne problemy z npr
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin