Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................
...........czyli seks bez antykoncepcji. Pytania, wątpliwości, stosowanie..........
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

czy ktoś na forum się jeszcze stara?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 622, 623, 624 ... 724, 725, 726  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Starania o dziecko
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jagoda
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 04 Sty 2014
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: B-B

PostWysłany: Czw 20:00, 23 Paź 2014    Temat postu:

mój raczej średnio zareagował... ale on to taki zamknięty w sobie typ. W głowie musi sobie poukładać. Powiedział, że musi się z tym przespać, ale jeśli trzeba to zrobi. Pisałam potem z moją KOCHANĄ teściową - bo musicie wiedzieć, że mam najlepszą teściową pod słońcem, że mi smutno, że wciąż się nie udaje, że boje się, że mąż nie będzie chętny do badań, nie będzie mnie wspierał, tylko zamknie się w swojej skorupie. Odpisała, że oni się o niego starali 2 lata. Że tata też miał kilkakrotnie badania nasienia, więc mój ma nie wydziwiać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Edwarda
junior admin



Dołączył: 27 Lip 2006
Posty: 12488
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 21:11, 23 Paź 2014    Temat postu:

Jagoda, a co z mamą? Wesoly

Tak, wspólnoty są super (ale te właściwe Mruga)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jagoda
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 04 Sty 2014
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: B-B

PostWysłany: Pią 10:30, 24 Paź 2014    Temat postu:

Edwardo... z moją mamą jest tak, jak było z babcią. Całe życie unikała lekarzy (babcia), a mama tylko się wkurzała, że taki uparcich i że jakby mogła to by ją siłą zawlekła. Babcia mówiła, że coś ją jakby boli, jak już zwijała się z bólu i nie mogła wytrzymać. Moja mama była na kontroli w październiku. Jajnik był taki sam jak wtedy w lipcu - lekko powiększony. Nie wiadomo czemu!! Lekarka powiedziała, że trzeba obserwować. I kazała przyjść w lutym. Ja jej nie ufam, ma kiepski sprzęt, mojego jednego z mieśniaków w ogóle nie widziała -11 mm ("coś tu jest, jakby cień, to może być ten drugi mieśniak" - większego znalazła, jak jej powiedziałam, że mam dwa mięśniaki). Więc namawiam mamę, żeby poszła gdzie indziej. Ale ona tylko "Po co, skoro lekarz mówi, że jest ok." Ale teraz na szczęście zgodziła się iść ze mną na kolejną wizytę prywatnie, tam gdzie ja chodzę.
Mam przyjść za miesiąc, znów w okolicach owulacji, żeby zobaczyć, czy to był tylko faktycznie bezowulacyjny cykl czy coś się złego podziało. W tym cyklu miałam znów (jak bardzo często) plamienia, czarne stzępki 8,9,10,11 dc. Kiedyś ktoś powiedział, że to problem z progesteronem. Tworzeniu mieśniaków też podobno sprzyja niedobór. Może tu jest problem?
W środę w 23 dc mam zrobić badania i zobaczymy co tam wyjdzie...

Tymczasem przeczytałam dziś artykuł [link widoczny dla zalogowanych]
I znów chce mi się ryczeć Smutny Smutny Smutny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gitka
mistrz NPR-u



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 750
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:13, 24 Paź 2014    Temat postu:

Jagoda, czy te czarne strzępki - plamienie to miałaś zaraz po @, czy pomiędzy tym nic nie było? Mnie się dość często zdarza, że po normalnym krwawieniu mam jeszcze kolejne 3-5 takiego właśnie plamienia i od jakiegoś czasu mnie to zastanawia, czy to normalne, jak myślicie?
Progesteron mam ok, badany w poprzednim cyklu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jagoda
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 04 Sty 2014
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: B-B

PostWysłany: Pią 18:36, 24 Paź 2014    Temat postu:

Gitka - mam okres ok 4-5 dni (razem z plamieniami na początku i końcu) potem np. 2-3 dni spokoju, a potem znów jakieś plamienia, ciemne, brudzenia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
damask
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 06 Sty 2013
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 11:07, 25 Paź 2014    Temat postu:

Jagoda nie trać nadziei :*
Opiszę Ci moją przygodę z mięśniakami. Były sobie dwa i nagle pojawił się trzeci i rósł on bardzo gwałtownie. Przy badaniach wyszło że mam podniesiony trzy krotnie ponad normę androstendion wiec po trzech tygodniach byłam już na stole operacyjnym bo było zagrożenie nowotworem złośłiwym, a w związku z tym ryzyko że usuną mi całą macicę. Masakra. Operacje z cięciem jak do cesarki zakończona powodzeniem. Zmiany niezłośliwe. Był to kolejny rok naszych starań. Wcześniej przy wynikach w "normie" tsh 3,2 (do 4,2) po dalszych badaniach okazało się że mam niedoczynność tarczycy. wyniki unormowałam lekami. Wykresy pokazywały u mnie ładne skoki, ale jak się później okazało podczas monitoringów miałam zespół luf (niepękający pęcherzyk) praktycznie w każdym cyklu. Często pozostawał po tym pęcherzyku torbiel co sprawiało że fatalnie się czułam. Zastanawiałam się dlaczego mój organizm jest tak chory. Doszłam do tego że nie toleruję glutenu i od 2 lat jestem na diecie bezglutenowej. Mąż bardzo przeżył moment w którym i on musiał się przebadać. Było to dla niego trudne i wyniki nie wyszły najlepsze. (ilość plemników w 1 ml nie kwalifikowała nas nawet do inseminacji). Lekarze wysyłali nas na in vitro. Trafiliśmy do naprotechnologa. Po kolejnych badaniach wyszło że mam prolaktyne po obciążeniu podwyższoną. Ostra suplementacja Inofolic, Castagnus, Argi +, Mleczko pszczele. Umówiliśmy się z panią doktor na zastrzyk z pregnylu na pęknięcie pęcherzyka w dniu przybliżonej owulacji. Pojechałam na wizytę, a tu rozczarowanie pani doktor na urlopie. Tak wyszło. Powiedziałam sobie że skoro już tyle czekamy, to wiele nie zmieni jak za miesiąc dostanę ten zastrzyk. I czekałam na okres i się go nie doczekałam Kwadratowy I tego wam również życzę. Dla mnie to był cud Boży. Nie traćcie nadziei :*


Ostatnio zmieniony przez damask dnia Sob 11:09, 25 Paź 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gitka
mistrz NPR-u



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 750
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:37, 25 Paź 2014    Temat postu:

Damask, po pierwsze moje ogromne gratulacje!!!!
Podnosisz na duchu Kochana! Wesoly też myślę, że wszystkie się doczekamy, pozostaje nam nie tracić wiary. Wiem jakie to trudne...sama ciężko przechodzę kolejne nieudane próby, mimo, że jeszcze nie tak długo się staramy. Jak to mówią: "Where is the life, there is a hope", chociaż tu by pasowało na odwrót - "Where is a hope, there is the life" Mruga
Kochane, trzymam za Was wszystkie kciuki!
Jagoda, masz wspaniałą rodzinę, pozazdrościć takiej teściowej

BTW do B-B nie mam wcale daleko jak jestem w PL Mruga


Ostatnio zmieniony przez Gitka dnia Sob 21:13, 25 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jagoda
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 04 Sty 2014
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: B-B

PostWysłany: Sob 18:27, 25 Paź 2014    Temat postu:

damask- aż się popłakałam! Tyle na Ciebie spadło i ciągle coś. Moja znajoma -dietetyk też mnie namawia na testy na nietolerancje, mówi, że wiele schorzeń, w tym niepłodność można wyleczyć. W nietolerancją jest tak, jak już pisałam kiedyś w tym wątku, nie objawia się jak alergia - wysypką czy coś, lecz organizm gorzej trawi i toleruje pewne produkty, przez co całą swą energię musi w to poświęcić. Przez to inne narządy chorują. Wyobraźcie sobie, że znajoma ma córkę 5 lat - ciągle im chorowała, przeziębienia, gile do pasa, tchawica etc. Zrobili testy, okazało się, że gluten, jajko, mleko, ryż, czekolada i jeszcze sporo innych rzeczy. Wyeliminowali to co najbardziej wyszło, resztę ograniczyli i mała zdrowa jak ryba...
Dziś mamy taki syf i tyle chemii w jedzeniu, że nie dziwota, że ciągle jakieś problemy ze zdrowiem.
W zasadzie ten test można zrobić samemu w domu, kupić na allegro, kosztuje co prawda 350 zł, ale może warto...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Polly
za stara na te numery



Dołączył: 30 Maj 2012
Posty: 4566
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:29, 25 Paź 2014    Temat postu:

Damask, gratulacje! Piękna historia Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
damask
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 06 Sty 2013
Posty: 61
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 8:31, 27 Paź 2014    Temat postu:

Jagoda jest tak jak piszesz nie zawsze są charakterystyczne objawy nietolerancji, a potrafi robić duży bałagan w naszym organizmie. Czytałam też, że obecnie mąki i dodatki używane przy produkcji pieczywa nie mają nic wspólnego z tymi używanymi kiedyś i to powoduje, że współcześnie tak dużo osób nie toleruje produktów z glutenem.

Niestety ja nie tolerował glutenu jako dziecko potem niby z tego wyrosłam tak wtedy sądzono, bo to było dawno i rzadkością były takie alergie. Mimo to długo zwlekałam z przejściem na dietę.

Ja testu nie kupiłam bo gdzieś wyczytałam że daje on 70% szans potwierdzenia, a na badania genetyczne mnie nie stać. Zrobiłam test na zasadzie eliminacji 100% gluteny na miesiąc i obserwowałam organizm. Ustąpiły wzdęcia, a myślałam żę taka moja natura. Nie miałam ciężkości po jedzeniu. Potrafiłam wcześniej kilka razy dziennie latać do kibelka. A potem poszłam na ulubioną pizze i efekt był natychmiastowy. Postanowiła kontynuować i obserwować organizm. Po dłuższy czasie przebywania na diecie poprawiła mi się cera, ustąpił cellulit, znikły charakterystyczne przy alergiach na pszenice, krostki z ramion. Mój brzuch stał się płaski Kwadratowy. Miałam więcej energii. Nieraz pozwalałam sobie na małe grzeszki, ale starałam się na maksa unikać tych produktów, które ten gluten zawierały. Ja za długo zwlekałam z tą decyzją, ale to nie jest łatwe, bo na początku komplikuje życie. Można się przyzwyczaić i w sumie wzbogaca kuchnie o nowe dania. Nie polecam tylko gotowych mieszanek mąk oraz gotowego pieczywa bo jest tam kupę świństw. A do tego nie są smaczne. Całe szczęście jest teraz dużo mąk bezglutenowych i takich produktów oraz prostych szybkich przepisów na takie dania. Ale się rozpisałam. A mamy przecież wątek założony.
Dodam tylko, że moja Pani doktor naprotechnolog pytała mnie o dietę i bardzo pochwaliła to, że jestem na bezglutenowej.

Jagoda : "Dziś mamy taki syf i tyle chemii w jedzeniu, że nie dziwota, że ciągle jakieś problemy ze zdrowiem."
Wydaje mi się też, że będąc na tej diecie musisz wybierać produkty bez tego całego syfu który jest obecnie w pokarmach.


Ostatnio zmieniony przez damask dnia Pon 8:38, 27 Paź 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gitka
mistrz NPR-u



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 750
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 17:07, 27 Paź 2014    Temat postu:

Damask, dałaś mi do myślenia. Odkąd pamiętam, zawsze miałam krostki na ramionach, ciężko było ich czasem nie ruszać chyba już wiem z czego to... próbowałam przejść na dietę bezglutenową, ale strasznie drogo wychodzi... fakt, plusy są znacznie większe. Powrócę też chyba na dietę beznabiałową, na której się lepiej czułam i nie latałam tak do kibelka. Ok zmykam do odpowiedniego wątku Mruga

Z innej beczki i bardziej w temacie, miałyście też tak, że przez cały cykl Was brzuch i krzyże pobolewały (mam tyłozgięcie)? U mnie właściwie od @ nie przestaje boleć, tylko że ból jest inny niż podczas krwawienia i da się wytrzymać, ale strasznie uprzykrza życie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jagoda
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 04 Sty 2014
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: B-B

PostWysłany: Pon 19:46, 27 Paź 2014    Temat postu:

Gitka - tak. Czasem tak mam, że pobolewa, też mam tyłozgięcie Wesoly
Jutro idę na badania. Progesteron na bank wyjdzie niski, bo zazwyczaj po skoku tempka była ładna 37 około, a w tym cyklu 36,8 to max, raz 37 - ale wtedy wstawałam w nocy, wiec zaburzona. Eh... nie wiem co się pokićkało, przestałam brać magnez miesiąc temu. Chyba wrócę do niego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gitka
mistrz NPR-u



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 750
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:06, 27 Paź 2014    Temat postu:

Hmm zastanawia mnie od czego to zależy. Jeden cykl jest ok (tak jak ostatni) zero bólu, poza okresowym, w innym boli od owulacji do okresu, a w tym od krwawienia w zasadzie nie przestaje. Aż normalnie przemogłam się i wzięłam paracetamol, bo już miałam dość... Sama czasem nie wiem czy bolą mnie krzyże i promieniuje do brzucha i pachwin, czy na odwrót... eh, ciężko czasem być kobietą Mruga
Jutro wizyta u gin Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jagoda
początkujący NPR-owicz



Dołączył: 04 Sty 2014
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: B-B

PostWysłany: Pon 20:16, 27 Paź 2014    Temat postu:

Gitka! Trzymam kciuki! Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gitka
mistrz NPR-u



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 750
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:33, 27 Paź 2014    Temat postu:

Dzięki Jagoda! Wesoly obym dobre wieści przyniosła Wesoly
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ..................NPR - Naturalne Planowanie Rodziny................ Strona Główna -> Starania o dziecko
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 622, 623, 624 ... 724, 725, 726  Następny
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 622, 623, 624 ... 724, 725, 726  Następny
Strona 623 z 726

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin